Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
161.265.616 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7320 tekstów. Zajęłyby one 28875 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 2013 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"
Friedrich Nietzsche - Antychryst
Lucas L. Grabeel - Homo Sanctus. Opowieść homokapłana

Złota myśl Racjonalisty:
"Radykalna nowość nauki współczesnej polega właśnie na odrzuceniu wiary, która leży u sedna wszelkich popularnych religii, że siły poruszające gwiazdami i atomami zależą od preferencji ludzkiego serca".
 Tematy różnorodne » PSR » Publikacje

Polityka i nauka w PSR
Autor tekstu:

Tknięty sugestiami prof. Michała Paszkowskiego chciałbym uzupełnić istotnymi myślami podsumowanie spotkania krakowskiego PSR, których zabrakło w pierwszym tekście.

Po raz kolejny zaistniała kwestia polityczna. W całym PSR niemal nie ma wątpliwości co do tego, że od wszelkich sojuszów politycznych winniśmy trzymać się z daleka. Że trzeba strzec jak fortecy zasady ponadpolityczności PSRu. W szczególności ponadpartyjniactwa. Pomimo tego, że jest to mało kontrowersyjne to nawet pojedyncze manifestacje i kryptoagitacje partyjne kwaszą atmosferę i zniechęcają część potencjalnie zainteresowanych członków. Kształtowanie rzeczywistości w sposób pozarządowy i polityczny (w szczególności partyjny) istotnie różnią się od siebie. Chciałbym podkreślić z całą mocą, że niewątpliwym novum PSRu w dotychczasowym ruchu wolnomyślicielskim jest także niechęć do politycznej sektowości i mieszania się do politycznych rozgrywek. Nie chodzi o to, że dyskryminujemy jakąś ideologię polityczną (poza skrajnymi), lecz o to, że jednoczyć chcemy wolnomyślicieli bez względu na ich polityczne sympatie. Przed wejściem na spotkania PSR nasi sympatycy powinni zapominać o swoich partiach i sympatiach politycznych. Będzie mniej emocji, mniej zbędnych podziałów, więcej rzeczowej dyskusji i argumentacji. Oczywiście nie jest tak, że wszystkie ideologie i partie polityczne są tak samo obojętne dla wolnej myśli. Z pewnością jednak wybór preferencji politycznych to nie tylko wybór racjonalny, jak się niektórym optymistom wydaje, lecz co najmniej w części oparty na indywidualnych i grupowych interesach czy wyznawanych wartościach. Nawet jednak wyznawca obiektywnie głupiej doktryny politycznej może być wolnomyślicielem, jeśli ma chwile, kiedy potrafi partyjny krawat zawiesić na kołku przed wejściem do sali obrad.

Na spotkaniu krakowskim kwas partyjny dał o sobie znać. Niektórzy mogli się przestraszyć groźby usektowienia PSRu. Chciałbym postulować uczynienie z partyjniactwa tematu tabu na naszych spotkaniach. Oczywiście będą sytuacje w naszej działalności, kiedy z tym czy innym naszym postulatem zwrócimy się do jakiejś partii, niemniej powinno to mieć charakter wyjątkowy. Partie same się do nas powinny zwracać o opinię w tej czy innej kwestii społecznej. Duże partie to pokusa szybkiego załatwiania pewnych spraw i dojść. Jednak uniknięcie partyjnego klientelyzmu to szansa na zintegrowanie dużo szerszego środowiska.

Chciałbym mocno postulować zasadę, aby członkowie PSR nie manifestowali się swoimi politycznymi preferencjami, jeśli można tego uniknąć. W szczególności dotyczy to członków, którzy jednocześnie są działaczami politycznymi, tutaj już nader łatwo o rozgrywanie działalności społecznej w swej działalności politycznej. Politycy w naszych szeregach muszą zapomnieć, że są politykami. Jest bowiem prawie pewne, że w tej samej grupie są bowiem osoby o całkowicie przeciwstawnych sympatiach politycznych. Polityczny ekshibicjonizm będzie rozwalał nasze grupy.

Drodzy politycy, musicie u nas zaakceptować to, że działalność społeczna jest szlachetniejsza niż polityczna. Nie niszczcie, proszę, rozwijającego się ruchu wolnomyślicielskiego i racjonalistycznego próbami ożenienia go z waszymi partiami. Dziś na szczęście nie ma dyktatu partyjnego, nie ma supremacji Partii nad zawsze źle widzianą wolną myślą. Jesteśmy pod tym względem w o wiele lepszej sytuacji niż nasi poprzednicy ze Stowarzyszenia Ateistów i Wolnomyślicieli. Jeśli naprawdę zależy wam na wspieraniu nas, róbcie to po cichu i bez reklamy, bez względu na to, jaką opcję reprezentujecie.

Zasadę ponadpolityczności doprowadziłbym aż do tego, aby w ogóle nie mówić o swej przynależności partyjnej na spotkaniach. Zwłaszcza kiedy się przedstawiamy lub kiedy wkraczamy na obszary jakoś „polityczne".

Kolejna kwestia to budowanie pomostu między członkami o profilu ścisłym i humanistycznym. Ten podział zaistniał na naszym spotkaniu niemal tak samo jaskrawo jak kwestia polityczna. Na spotkaniu ścisłowców było chyba nawet więcej niż humanistów. Aktywność i oczekiwania w stosunku do PSRu humanistów i ścisłowców siłą rzeczy mało kiedy będą zbliżone. Od jakiegoś czasu martwię się brakiem większego zaangażowania PSRu w sprawy związane z twardą nauką, która przecież tak wyraźnie jest ujęta w naszych założeniach ideowych, która tworzy fundamenty naszego światopoglądu. Próbowałem choćby zaangażować PSR w problem pseudonauki (homeopatii) — jak dotąd nie udało się to ani w Gdyni, ani w Warszawie. Nie możemy jednak już dłużej czekać. Musimy zająć się krzewieniem naukowego poglądu na świat. Więcej nawet. Musimy zająć się realną budową „trzeciej kultury", „nowego renesansu" czy jak by to nie nazwać: musimy przełamywać bariery między humanistami i ścisłowcami. Musimy tworzyć Syntezę. Niwelować kulturę pogardy jednych do drugich. Każdy, kto dotrze do sedna racjonalizmu i humanizmu będzie gotowy leczyć z uprzedzeń naukofobów i humanofobów. Oczywiście nie spodziewam się, że każdy racjonalista będzie człowiekiem „nowego renesansu", wspaniale otwartym na myśl naukową i humanistyczną. To wyższy stopień wtajemniczenia. Możemy się doskonalić i pozbywać kultury pogardy, nieufności, sobkostwa, ciasnoty umysłu. Sami i z pomocą innych. Nie zaproponuję w tym tekście gotowej formuły na to. To kwestia dużo trudniejsza niż wyrugowanie politykierstwa z dyskusji. Ale zarazem dużo ważniejsza, ponieważ konstruktywna. Ale wspólnie zapewne coś wymyślimy.

Mam nadzieję, że w przyszłym roku także będziemy zajmować się kwestiami związanymi ze światopoglądowym znaczeniem nauki. Z pewnością jednak to rok 2009 będzie poświęcony tym kwestiom wybitnie. Będzie to dla PSR rok pod szyldem ewolucjonizmu i Darwina. W 150-cio lecie opublikowania „O powstawaniu gatunków", w 200-tu lecie urodzin Karola Darwina zorganizujemy wielką akcję promocyjną ewolucjonizmu i naukowego światopoglądu. Przygotowania należy rozpocząć już w 2008.

Na dobry początek warto zacząć od manifestu „trzeciej kultury" bądź „nowego renesansu". Zapraszam do współpracy!


 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Po co nam apostazja?
Polityka zagraniczna II Rzeczpospolitej

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (9)..   


« Publikacje   (Publikacja: 21-11-2007 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 941  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 3  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Degrowth czyli ideologia antyrozwoju
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 5629 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365