Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
145.583.714 wizyt
Ponad 1060 autorów napisało dla nas 7275 tekstów. Zajęłyby one 28687 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Korea Północna zaatakuje
w 2018 r.
w ciągu kilku lat
nie zaatakuje
  

Oddano 2834 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Trzeba mieć wytrwałość i wiarę w siebie. Trzeba wierzyć, że człowiek jest do czegoś zdolny i osiągnąć to za wszelką cenę."
 Społeczeństwo » Młodzież, szkoła, studia

Ijime a samobójstwa uczniów w Japonii
Autor tekstu:

Samobójstwa popełniane przez dzieci w wieku szkolnym mają głębokie i niejednorodne podłoże. Ich głównym czynnikiem jest przestarzały i wadliwy japoński system edukacji. Duże zdyscyplinowanie, presja nauczycieli, stres, konieczność dostosowania się do reszty, upadek norm społecznych to główne czynniki.

Główne zmiany jakie zaszły w japońskim systemie edukacji miały miejsce po 1945 roku. Artykuł I „Zasadniczego prawa o wychowaniu" głosi: „edukacja powinna zmierzać do pełnego rozwoju osobowości do wychowania ludzi zdrowych pod względem umysłowym i fizycznym, miłujących prawdę i sprawiedliwość, ceniących pracę, wykazujących głębokie poczucie odpowiedzialności, wyposażonych w niezależne wartości duchowe oraz budujących pokojowe państwo i społeczeństwo". Do głównych zadań szkoły należy „aby w twórczym procesie nauczania dzieci uświadamiać im obecność i interesy innych członków społeczności, ich wzajemne zależności. Ważna formą wychowania jest wychowanie grupowe. Dzieci powinny pojąć, że zakazy i normy życia w grupie i społeczeństwie, a także ich przestrzeganie to obowiązkowa potrzeba każdego człowieka" (za: www.japonia.xmc.pl)

Chciałabym szczególnie przybliżyć zjawisko ijime, które wyrosło na gruncie japońskim na początku lat 90 ubiegłego stulecia. Jednak nie jest ono właściwe jedynie Japonii. Znęcanie się nad rówieśnikami w szkole ma miejsce na całym świecie. Jednak w tym kraju ma ono inny charakter i związane jest z innymi czynnikami. Ijime oznacza psychiczne i fizyczne znęcanie się uczniów na kolegach z tej samej klasy, które trwa przez dłuższy okres. Ma zawsze charakter grupa-jednostka.

Objawia się poprzez publiczne wyzwiska, upokarzanie, zupełne ignorowanie osoby, zmuszanie jej do wykonywania drobnych przysług na rzecz osoby molestującej, wymuszania pieniędzy, bicia, przypalania papierosem, wyrzucania rzeczy osobistych ze szczytów schodów, wkładanie szpilek do butów, układanie pinezek na krześle ofiary, kłucie ołówkiem. Może przybierać ono także postać molestowania seksualnego objawiającego się rozbieraniem ofiary przed klasą, podglądanie w toalecie i publiczne wyśmiewanie, zakładanie dziewczynkom spódnic na głowę i inne.

Zjawisko ijime występuje nagminnie w japońskich szkołach — twierdzi Yukiko Nishimura z biura prewencji samobójstw w Osace. — Nie zniknie ono bez większej dyscypliny w szkole, zainteresowania ze strony nauczycieli i rodziców.

W 1986 Shikagawa Hirofumi 13 letni uczeń z Tokio powiesił się na drzwiach do łazienki na tokijskim dworcu. Zostawił krótki list do rodziców, w którym podał imiona dwóch liderów grupy chłopców, która się nad nim znęcała. W wyniku śledztwa wszczętego po jego śmierci okazało się, ze przez kilka miesięcy był zmuszany do robienie „kolegom" zakupów, czy noszenia za nimi plecaków. Odprawiono mu także publiczny pogrzeb w klasie. Pewnego dnia znalazł on swoją ławkę na środku klasy, udekorowaną wielką kartą kondolencyjną, jego zdjęciem, kwiatami i płonącym zniczem. Kartkę podpisało 41 uczniów, a także 4 nauczycieli, w tym nauczyciel jego klasy. Wszyscy pedagodzy zostali dyscyplinarnie zwolnieni, jednak zupełnie nie rozwiązało to problemu. Był to pierwszy przypadek samobójstwa spowodowanego ijime. Wtedy też zaczęto zastanawiać się, skąd bierze się zjawisko i jak mu zapobiegać.

W wyniku przeprowadzonych badań i anonimowych ankiet uczniowie wskazywali na nauczycieli jako główne źródło ijime, obwiniając ich za jednolite traktowanie wszystkich i nie dostrzeganie naturalnych różnic psychicznych pomiędzy uczniami. Wielu uczniów wskazało na nauczyciela jako prześladowcę. Pewna dziewczynka napisała, że znęcano się nad nią od 7 roku życia, jej nauczyciel pozwalał innym uczniom na bicie dziewczynki, nazwał ją cyborgiem, powiedział jej ze jest brzydka i dlatego porzucili ją rodzice oraz ze życzy jej śmierci. Zdarzały się także historie innych uczniów, których nauczyciele dopuszczali się przemocy fizycznej wobec nich.

Wydaję się, że głównym problemem japońskiej szkoły jest deptanie indywidualności uczniów i narzucanie im sztywnych norm zachowań. Pamięciowe zapamiętywanie materiału powoduje, że kreatywność, wyobraźnia czy umiejętność samodzielnego krytycznego myślenia są tłamszone. Japońskie społeczeństwo jest jednorodne, ludzie boją się bycia innym, nie chcą być z tego powodu izolowani, starają się eliminować wyróżniających się, aby chronić siebie. W większości prześladowane są osoby, które różnią się od innych. Np. są biedne, nieśmiałe, trochę wolniejsze w pracy na zajęciach, albo wręcz odwrotnie są zbyt zdolne, lepiej umieją angielski, mają inne maniery czy sposób myślenia. Akceptacja i trwała przynależność do grupy jest podstawowym celem społecznym jednostki. Pewna dziewczynka, której spłonął dom była ofiarą ijime tylko, dlatego, że nosiła inną torbę do szkoły niż reszta. Ijime ma na celu zabicie wszelkich przejawów odrębności i niepodporządkowania.

Niesamowicie trudno zrozumieć i pomóc ofiarom ijime. Głównie, dlatego, że większości zaangażowanych w to stron zależy na zachowaniu milczenia. Ijime jest owiane ciszą. Rodzice boją się zgłosić w szkole, że dziecko przychodzi do domu posiniaczone i z podbitym okiem. Wydaje im się, że wtedy będzie miało ono jeszcze większe problemy z rówieśnikami, gdyż zostanie ono uznane za zdrajcę. Boją się powiedzieć, że dziecko jest molestowane przez nauczycieli, gdyż wtedy może ono nie zdać do następnej klasy i tym samym nie dostać się na wymarzone studia. Wszyscy znamy określenie „piekła egzaminów wstępnych na studia". Zmiana szkoły nie powoduje polepszenia sytuacji, gdyż bardzo często ofiarami ijime są właśnie nowi uczniowie. Koło się zamyka.

Bardzo istotna jest także zmiana modelu rodziny. Liczba kobiet, które podejmują pracę zawodową jest obecnie olbrzymia. Możliwe, że w wyniku tego są one zbyt zmęczone i zestresowane, by poświęcać czas swoim dzieciom. Brak zainteresowania ze strony domu i poczucia bezpieczeństwa zdaje się być poważnym powodem ijime.

Niezmiernie ciekawe są także wypowiedzi uczniów, którzy znęcają się nad rówieśnikami. Traktują to głównie jako zabawę, sposób na odreagowanie stresu ze szkoły, jest dla nich rodzajem rozrywki. Jeżeli chcesz zachować swoją pozycję w szkole, musisz kogoś prześladować. Inaczej to ty staniesz się ofiarą — mówią. Okazuje się, że to właśnie siła i władza są najważniejszymi regułami rządzącymi klasą. Tak jak nauczyciele mają władzę nad uczniami, tak grupa ma władzę nad ofiarami. Reprezentuje to autorytarny, niedemokratyczny system edukacji w Japonii. Społeczeństwo japońskie jest bardzo zhierarchizowane.

Straszne jest to, że bardzo często, gdy ofiara decyduje się na podzielenie z nauczycielem swoimi problemami zostaje odesłana. Nie otrzymuje pomocy od nauczyciela, który woli udawać, że nie dotyczy to jego klasy. 72% uczniów twierdzi, że nauczyciel nigdy nie był chętny do rozmowy o osobistych problemach ucznia, 44% uważa, że nauczyciel nie rozumie uczniów, a 39% — że nauczyciel nigdy nie dbał o nich jako o ludzi. Na pytanie, gdzie byłeś prześladowany na terenie szkoły, 76% uczniów odpowiedziało, że w klasie. Uczniowie nie zmieniają klasy przechodząc z lekcji na lekcję. Cały dzień spędzają w jednym pomieszczeniu. Charakterystyczny dla japońskiej szkoły jest brak wśród uczniów przedstawiciela, który zgłaszałby problem gronu pedagogicznemu.

Zastraszające rezultaty przyniosła przeprowadzona przez ministerstwo edukacji ankieta. Na ponad 13 tys. dzieci — 36% przyznało się do tego, że znęcano się nad nimi w przeszłości. 43% brało udział w prześladowaniu słabszych kolegów, 70% było świadkiem ijime. Tylko 7% zdecydowało się na powiadomienie nauczyciela.

Sytuacja ta bezpośrednio generuje samobójców. Brak wsparcia ze strony rodziców i szkoły sprzyja podejmowaniu ostatecznej decyzji. Większość ofiar ijime myślała o śmierci, bardzo duża część z nich zdobyła się na ten krok. Dopiero wtedy rodzice dziecka dowiadują się o tym, że było one dręczone w szkole, szuka się winnych zaistniałej sytuacji. Podejmowane są doraźne środki zapobiegawcze, które nie rozwiązują problemu. Wydaje się, że jedynie gruntowna reforma systemu edukacji może pomóc.


 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
E-samobójstwo made in Japan
Między pagodą a McDonaldem. Społeczne i kulturowe problemy współczesnej Japonii

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (8)..   


« Młodzież, szkoła, studia   (Publikacja: 02-03-2008 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Joanna Śliwa
Studentka stosunków międzynarodowych na Uniwerytecie Łódzkim. Pracę magisterską pisze na temat powodów samobójstw w Japonii.

 Liczba tekstów na portalu: 3  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: E-samobójstwo made in Japan
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 5765 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365