Religie i sekty » Islam
Fitna: ocalić Europę Autor tekstu: Ilona Vijn-Boska
Szesnastominutowy film 'Fitna' holenderskiego polityka Geerta Wildersa, który
ukazał się na internecie w ostatni czwartek wieczorem, wzbudził dyskusje w wielu krajach. Już trzy godziny po jego ukazaniu się na internetowej stronie
LiveLeak.com obejrzało go ponad trzy miliony ludzi. Jednakże ze względu na
groźby pod adresem pracowników tej strony usunięto go już w piątek
wieczorem. W sobotę afgański rząd zażądał całkowitego zakazu projekcji
tego filmu. Według niego 'Fitna' obraża wielkiego proroka Mohammeda. Poza tym
film jest 'niewłaściwą interpretacją wolności słowa, która może
doprowadzić do nienawiści między ludźmi na świecie'. Dwudziestu siedmiu
ministrów polityki zagranicznej krajów Unii potwierdziło stanowisko, że film
zrównuje islam z przemocą. Pomimo tego według nich treść film mieści się w granicach prawa do wolności słowa. Kim jest ten mężczyzna, który zaburzył
światowy 'spokój'?
Geert Wilders urodził się 6 września 1963 roku w holenderskim mieście
Venlo. Wychowany w duchu religii katolickiej po dojściu do pełnoletności
wypisał się oficjalnie z rejestru Kościoła Katolickiego.
W 1989 wstąpił do holenderskiej Partii o Wolność i Demokrację (Volkspartij
voor Vrijheid en Democratie, VVD) a w 1990 został parlamentarzystą w ramach
tej partii w Drugiej Izbie. W 2004 sprzeciwił się zdaniu swojej partii, która
większością głosowała za przyjęciem Turcji do Unii Europejskiej po spełnieniu
odpowiednich warunków. Według Wildersa Turcja nie należy do europejskiej
kultury i geneza jej powstania opiera się na innych źródłach. Stanowisko to
doprowadziło do odejścia Wildersa z partii VVD i założenia nowej partii o nazwie Grupa Wildersa — Partia o Wolność (Groep Wilders — Partij voor de
Vrijheid). W wyborach do Drugiej Izby Parlamentu w 2006 jego partia uzyskała
dziewięć miejsc startując z pozycji zerowej.
Zdaniem Wildersa artykuł 1 Konstytucji holenderskiej zabraniający
jakiejkolwiek dyskryminacji powinien zostać czasowo zawieszony. Pozwoliło by
to na pięcioletnie zamknięcia granic dla imigrantów nie pochodzących z Europy, oraz taki sam czasowo zakaz budowy nowych muzułmańskich szkół i meczetów. W otwartym liście do gazety 'Volkskrant' zeszłego roku stwierdził,
że Koran jest muzułmańskim 'Mein Kampf' a holenderscy politycy współpracują
nad transformacją Holandii w prowincję muzułmańskiego super państwa
Euroarabii. Po publikacji tego listu wiele osób złożyło doniesienia przeciw
niemu o wywoływanie nienawiści między osobami o różnych
przekonaniach religijnych. Wielu polityków ostro skrytykowało jego stanowisko.
Pomimo tak krytycznego podejścia do islamu został Geert Wilders w ankiecie
przeprowadzonej przez radio holenderskie NOS obwołany politykiem roku 2007.
Jego mocną stroną jest siła opanowywania politycznych dyskusji i przyciąganie
uwagi w swoją stronę. Tak też było, kiedy oznajmił 28 listopada 2007 na łamach
gazety 'De Telegraaf', że pracuje nad filmem o Koranie.
Holenderska grupa islamskiego ruchu Hizb ut Tahrir (Partia Oswobodzenia)
wezwała do podpisywania petycji przeciw 'tym, co próbują poniżać nasze świętości'. W petycji, roznoszonej od domu do domu w wielu dzielnicach dużych miast,
napisano między innymi: 'Milczenie, kiedy Koran jest poniżany, może zostać
zrozumiane przez wielu jako znak akceptacji.'
W Pakistanie wzmocniono ochronę holenderskich placówek dyplomatycznych i przedsiębiorstw w obawie przed zamachami. Taliban zagroził atakami na holenderskich żołnierzy. Arabsko-europejska Liga oznajmiła, że nakręci film w celu udowodnienia świętości Koranu. Dwaj telewizyjni producenci nakręcili
28 minutowy film, mający dać odpowiedź na pytanie, gdzie leżą granice wolności
słowa. Egipt odmówił projekcji holenderskiego filmu na dziecięcym festiwalu
filmowym.
Swój film nazwał 'Fitna'. To arabskie słowo oznacza próbę i jest
szeroko rozumiane. Początkowo oznaczało ono próbę ognia, której poddawano złoto i srebro, aby sprawdzić ich prawdziwość. W Koranie jest używane do podkreślenia
niebezpieczeństwa odejścia od jedynej prawdziwej wiary, jaką jest islam. Ten
kto sieje fitnę jest w oczach muzułmanina najgorszym zbrodniarzem.
O czym mówi ten film, który wywołał tak wiele rozgłosu? Filmowa
retoryka jego filmu nie jest metaforą, ale ciągłym powtarzaniem obrazów
zamachów, wstrząsających wypowiedzi islamskich przywódców i cytatami z Koranu, przetłumaczonymi nie zawsze dokładnie z oryginałem.
|