Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
166.408.595 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7332 tekstów. Zajęłyby one 28943 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Kiedy będzie dostępna szczepionka na SARS-CoV-2 ?
Za miesiąc
Za pół roku
Za rok
Nie będzie możliwa
  

Oddano 540 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Jan Wójcik, Adam A. Myszka, Grzegorz Lindenberg (red.) - Euroislam – Bractwo Muzułmańskie

Znajdź książkę..
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Im więcej mamy czasu na wykonanie jakiejś pracy, tym więcej czasu nam ona zabiera."
 Prawo » Filozofia prawa

Instrumentalizm prawa, prawo hegemona a polityka władzy [2]
Autor tekstu:

Fundamentum non est perfectionis! Fundament społeczeństwa to zgoda na standard podstawowych zachowań w społeczeństwie, na podstawowe instytucje społeczne i minimum etyczne, na przestrzeganie prawa; to także należyta egzekucja praw i wolności przez społeczeństwo zinstytucjonalizowane w formie państwa. Nikomu jednak nie zabrania się życia w zgodzie z jego moralnością perfekcjonistyczną czy moralnością danej grupy społecznej, o ile nie narusza prawa i minimum etycznego, które chronią wolność i autonomię innych.

O instrumentalizmie prawnym można też mówić, gdy władza publiczna wykonuje wielkie i pompatyczne gesty w stosunku do potrzeb społeczeństwa lub — mówiąc prościej — gdy żeruje na emocjach obywateli. Ogłaszanie wielkich reform w państwie, głoszenie wielkich planów i poprawy sytuacji życia, nieustanne drążenie tematu w środkach masowego przekazu sprawia, że obywatele mają wrażenie, iż coś się zmienia na lepsze w funkcjonowaniu państwa, gdy tymczasem nie zmienia się nic, bo projekty mają charakter jeszcze nieformalny (projekty ministerialne) lub dopiero co formalny (oficjalny projekt rządu) albo są to — w najlepszym razie — wprowadzone prawem działania, w istocie rzeczy, skromne i nieadekwatne do sytuacji. Mankamenty tych „działań" sprytnie tuszuje jednak propaganda oraz natchnieni i bezgranicznie oddani zwolennicy „szeregowi". Oddziaływanie zbiorowe i indywidualne przez prawo na psychikę członków społeczeństwa zostało dobrze opisane w teorii prawa, zwłaszcza przez L. Petrażyckiego. [ 15 ] Emocje są oczywiste w życiu człowieka. Takie emocje jak lęk, ból, potrzeba akceptacji lub „honoru", czy gniew są często wykorzystywane przez władzę, która pokazuje, że stoi na posterunku, wspierając obywatela jałmużną finansową lub „dobrym słowem", występując z projektem reformy wymiaru sprawiedliwości czy programami walki z przestępczością, biurokracją lub biedą, które tym razem się powiodą, bo „ten rząd jest dobry". Taka argumentacja nie jest zbyt głęboka, delikatnie mówiąc. Działania powyższe mają raczej charakter manipulacji społecznej, której celem jest psychiczne uspokojenie społeczeństwa w krótkiej perspektywie i utrzymanie władzy (dłuższa perspektywa).

Z instrumentalnym traktowaniem prawa mamy także do czynienia w przypadku, gdy prawo jest dla nas środkiem do działania przynoszącego nam korzyści różnego rodzaju. Nie stoi nam wówczas na przeszkodzie interpretacja prawa sprzeczna z kanonami wykładni prawa. Stoi nam na przeszkodzie wykładnia prawa sprzeczna z naszym celem — z celem interpretatora prawa. Interpretacja sprzeczna z kanonami wykładni prawa, ale zgodna z celem interpretatora, jest wtedy rezultatem takiego działania. Ma ono charakter wybitnie instrumentalny. [ 16 ] „Falandyzacja prawa" była np. takim przykładem instrumentalnego traktowania prawa, dla własnych celów. Nie da się uniknąć nieostrości prawa w wielu dziedzinach prawa, także w prawie konstytucyjnym. Pojęcia prawne muszą być dość ogólne, by objąć swym zakresem bogactwo życiowych przypadków, których twórca prawa nie jest w stanie nigdy do końca przewidzieć. Otóż, te luki często wypełniają dobre obyczaje. W praktyce parlamentarnej mówi się o zwyczajach konstytucyjnych. Jednym z nich była np. zasada, że koniec prac Sejmu oznacza koniec prac w komisjach sejmowych i zaczynanie prac w nowym parlamencie z „czystym kontem". [ 17 ] Niestety, w praktyce parlamentarnej często kształtują się złe zwyczaje, które polegają na „naginaniu" prawa do własnych celów politycznych lub innych. Źle to świadczy o klasie politycznej i daje niedobry przykład obywatelom, którzy patrząc na „najlepszych z najlepszych", albo są oburzeni i bierni wobec polityki, albo sami usprawiedliwiają w ten sposób własne „grzeszki" i działania sprzeczne z prawem. Zatem zwłaszcza w praktyce parlamentarnej jest bardzo ważne, aby dać obywatelom dobry przykład zachowania etycznie nienagannego, zgodnego z wymaganiami „moralności publicznej" wobec „najlepszych z najlepszych". Złe zwyczaje parlamentarne jako efekt instrumentalnego traktowania prawa (środek dla własnego celu i korzyści) niszczą prawidłowe funkcjonowanie parlamentaryzmu i demokracji, rodząc niebezpieczeństwo warcholstwa politycznego i mniej lub bardziej jawnych rządów autorytarnych, „dla dobra społeczeństwa". Już Platon pisał, że ludzie nie znają rzeczywistego dobra, więc trzeba ich prowadzić jak dzieci. Kant „podziękował" za taki rząd „ojcowski". Popper oskarżył Platona o totalitaryzm. [ 18 ] Ludzie często rezygnują ze swej wolności na rzecz zapewnień władzy o bezpieczeństwie i dobrobycie oraz na rzecz określonego autorytetu (E. Fromm [ 19 ]).

Jest sprawą przykrą, że istnieją społeczeństwa, które zamiast tworzyć dobre podstawy demokracji i społeczeństwa obywatelskiego, ulegają wpływom populistycznych demagogów lub tzw. strategów, żądnych władzy, którzy pod szyldem wielkich reform pokazują swoje prawdziwe oblicze, nieunikające zasady „cel uświęca środki". Stąd zawsze wynika poparcie przez polityków „siłowej proweniencji", owładniętych władzą lub misją moralizatorską, dla pewnych zwyczajów i działań politycznych, niekoniecznie godnych moralnej pochwały. Być może należy przypomnieć, że niemoralność, która prowadzić ma do powszechnej moralności, jest w dalszym ciągu niemoralnością.

2. Prawo hegemona

Problem instrumentalnego traktowania prawa związany jest z ośrodkiem decyzyjnym władzy publicznej. Ośrodek decyzyjny może być również zwany ośrodkiem „dyspozycyjnym", [ 20 ] jako że wydaje dyspozycje poszczególnym agendom prawotwórczym i organom prawo stosującym w państwie. Ośrodek decyzyjny może mieć charakter faktyczny (realny) lub instytucjonalny (zalegalizowany). Jeśli ośrodek dyspozycyjny ma charakter jednoosobowo-instytucjonalny, mamy do czynienia z tyranią lub despotą w świetle i majestacie prawa. Tak było w starożytnej Grecji czy Rzymie. Nie inaczej było w czasach Napoleona, wielu absolutnych władców renesansowych czy oświeceniowych, a także za Hitlera i Stalina.

Ośrodek decyzyjny może mieć jednak również charakter nieformalny — faktyczny (realny). Ośrodek decyzyjny może w takiej sytuacji albo być pewnym układem osób i wzajemnych zależności, albo może spoczywać w rękach jednej osoby. W tym drugim przypadku ośrodkiem decyzyjnym jest jedna osoba, którą dla naszych naukowych potrzeb nazwiemy „hegemonem".

Hegemon posiada realny i faktyczny wpływ na działania najważniejszych instytucji państwowych oraz na całokształt władzy publicznej w państwie. Nie pełni oficjalnie żadnych funkcji urzędowych lub pełni takie, które nie odzwierciedlają formalnie jego pozycji. Siłą Hegemona jest jego autorytet, przekonanie innych o jego nieomylności, perswazja i złożone obietnice, przekonanie innych o posiadaniu prawdy absolutnej lub o „powołaniu do wypełnienia dziejowej misji", ale także lęk przed nim, wynikający z obawy o własne życie, zdrowie, utratę dotychczasowej pozycji.

W demokracji ośrodków decyzyjnych powinno być wiele. Wynika to z zasady balansowania się władz, a więc wzajemnej kontroli i ograniczeń między różnymi instytucjami władzy publicznej. Jeśli de facto wpływ jednej osoby na instytucje państwowe jest większa od jej uprawnień wynikających z obowiązującego prawa, powstaje sytuacja niebezpieczna. Hegemon dominuje naocznie życie publiczne i społeczne, jeśli się ujawnia. Przeważnie tak się dzieje, bo nie byłoby powodu, dla którego miałby kryć się przed widoczną, realną władzą w państwie poprzez wpływy na wszelkiego rodzaju organy: wykonawcze, sądownicze, prawodawcze, kontrolne, samorządowe etc. Niebezpieczeństwo jest mniejsze, jeśli demokracja ma twarde podstawy, a władza spoczywająca de facto w rękach jednej osoby wydającej dyspozycje ma charakter w znacznej mierze zinstytucjonalizowany i jest ograniczona odpowiedzialnością konstytucyjną. Hegemon nie jest w takiej sytuacji bezkarny. Przykładem mogą być losy prezydentów amerykańskich (np. Johnsona czy Nixona).

Powyższe rozważania nie wykluczają, że w początkowym procesie budowy demokracji lub w czasie wielkiego kryzysu społecznego jeden ośrodek dyspozycyjny wskaże drogę do stworzenia społeczeństwa obywatelskiego, dokonując likwidacji dawnego reżymu, uruchomiając konieczne i szybkie reformy, ale nie wykorzystując przy tym dla własnych celów powierzonego mu przez społeczeństwo zaufania, czego najlepszym dowodem jest późniejsze usunięcie się w cień.

Ośrodków decyzyjnych w demokracji może być, oczywiście, wiele. Mogą to być jednostki i grupy, organy władzy publicznej lub przywódcy polityczni, ekonomiczni, społeczni czy religijni. Ośrodki mogą się przenikać, wspierając lub atakując się. Ośrodek decyzyjny może korzystać z wielu doradców lub „pod-ośrodków" będących instytucjami lub osobami niezwykle wpływowymi w społeczeństwie, z którymi nawet Hegemon musi się liczyć. Hegemon pełni jednak rolę nadrzędną, jego zdanie się liczy dla instytucji państwowych i uczestników życia publicznego. Hegemon cieszy się wsparciem „dworu", „zawodowych żołnierzy" i zwolenników „szeregowych", dla których jest autorytetem oraz siłą psychiczną i sprawczą. Jest jedynym ośrodkiem wydającym dyspozycje dla podporządkowanych organów władzy publicznej i jej jednostek organizacyjnych. Posiada realne i „żywe" prawo — „prawo hegemona".

Prawo hegemona nadaje kierunek działaniom podporządkowanych (nieoficjalnie), oficjalnych organów władzy publicznej i ich jednostek oraz działaniom podporządkowanych (oficjalnie lub nieoficjalnie) ruchów politycznych czy społecznych. Prawo hegemona może również interweniować w konkretnej sprawie urzędowej, zmieniając radykalnie jej bieg. Dyspozycja Hegemona jest podstawowym źródłem „prawa hegemońskiego". Istotą dyspozycji jest wykonanie woli Hegemona. Wola Hegemona jest podstawą dyspozycji. Hegemon może zająć się każdą sprawą w państwie. Dyspozycja może mieć charakter ogólny lub szczegółowy. Niewykonanie dyspozycji rodzi poważne konsekwencje, które mają charakter rozsiany lub skupiony (sankcje rozsiane i skupione).


1 2 3 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Ingerencja prawa w sferę moralności w trudnych przypadkach
Języki praw człowieka - w poszukiwaniu fundamentów

 Zobacz komentarze (10)..   


 Przypisy:
[ 15 ] L. Petrażycki, jw., s. 29. Zob. tenże: O nauce, prawie i moralności. Pisma wybrane, Warszawa 1985, s. 157-166. Petrażycki wskazuje na rolę polityki prawa. Jej zadanie polega na: 1) „racjonalnym kierowaniu indywidualnym i masowym postępowaniem za pomocą odpowiedniej motywacji prawnej", 2) „ udoskonaleniu psychiki ludzkiej, na oczyszczaniu jej od złośliwych, antyspołecznych skłonności, na zaszczepieniu i wzmacnianiu przeciwnych skłonności" (s. 157). Zob. też P. Winczorek, jw.
[ 16 ] D. Bunikowski, Wykładnia..., jw., s. 12.
[ 17 ] Tenże: Gdy budżet wnosi się dwa razy, Gazeta Prawna z 8 II 2006, s. 26.
[ 18 ] M. Vogts: Historia filozofii dla wszystkich, Warszawa 2004, s. 393-394. Zadajmy sobie pytanie: czyżby władzę sprawować współcześnie — w ogóle — mogliby Platońscy mędrcy, których wolę wykonują na „głupim" ludzie wierni strażnicy? Por. szerzej Platon: Państwo [w:] Państwo, Prawa, Kęty 1997.
[ 19 ] Zob. E. Fromm: Ucieczka od wolności, Warszawa 1994.
[ 20 ] Por. także rozważania Cz. Znamierowskiego o stosunkach społecznych i ich złożoności: Rozważania o państwie, Warszawa 1999, s. 518 i n.

« Filozofia prawa   (Publikacja: 05-04-2008 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Dawid Bunikowski
Ur. 1980 r. Doktorant w zakresie nauk prawnych (Katedra Teorii Prawa i Państwa, UMK Toruń). Wyróżniony szeregiem nagród i stypendiów (Prezesa Rady Ministrów; Wydziału Prawa; władz lokalnych i edukacyjnych). Podinspektor w Zespole Radców Prawnych w Starostwie Powiatowym w Starogardzie Gdańskim (2005 r.), a także pracownik Biura Powiatowego Rzecznika Konsumentów (tamże). Członek zarządu Fundacji „Pomagamy Zdrowiu” w Starogardzie Gdańskim – Sekretarz Fundacji (2005). Zainteresowania: prawo, filozofia, sztuka, literatura, kultura, poezja, sport, football, ekonomia, psychologia. Zaangażowany w działalność i aktywność kulturalną (poetyka, dramat, dziennikarstwo), bierze czynny udział w akcjach organizacji pozarządowych i budowaniu lokalnego i obywatelskiego społeczeństwa.

 Liczba tekstów na portalu: 16  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Eutanazja i samobójstwo
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 5820 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365