Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
149.660.832 wizyty
Ponad 1062 autorów napisało dla nas 7287 tekstów. Zajęłyby one 28732 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 606 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Na terenie filozofii Boga sprawa jest trudniejsza. Jesteśmy bowiem zdani tylko na nas samych, podczas gdy Druga Strona milczy.
 Tematy różnorodne » Na wesoło

Lektury szkolne
Autor tekstu:

Nagłośnione wyniki badań socjologów z Uniwersytetu Warszawskiego na temat znajomości lektur szkolnych przez więźniów i aresztantów doprowadziło do prawdziwej politycznej burzy w naszym kraju. Ministerstwo Sprawiedliwości dopatrzyło się przyczyn wzrostu i brutalizacji przestępczości w dużym deficycie kulturowym osadzonych. Aby z tym zjawiskiem walczyć postanowiono wprowadzić pilotażowy program resocjalizacji przez lektury szkolne w jednym z mazowieckich zakładów karnych. Więźniowie mieli zdawać egzaminy ze znajomości najwybitniejszych polskich dzieł literackich, a w razie oceny niedostatecznej mieli uczestniczyć w obowiązkowych seansach głośnego czytania. Z drugiej strony dobry wynik miał ułatwiać dostanie przepustek czy nawet skrócenie wyroku.

Nikt nie mógł przypuszczać, że ten pozornie niewinny projekt stanie w obliczu tak wielu problemów. Posłowie różnych klubów długo spierali się o zakres lektur, których znajomość będzie obowiązywała. Jak zwykle dostało się Gombrowiczowi. Z wielkim trudem wypracowany kompromis zakładał, iż kanon wybiorą najwybitniejsi historycy literatury polskiej, etycy oraz praktycy w zakresie resocjalizacji. Jednak chęć wykluczenia niektórych poetów Młodej Polski, ze względu na wyznawany przez nich nihilizm, doprowadziło do silnych podziałów, a w konsekwencji do rozłamu wśród autorytetów. Koniec końców udało się zapobiec kompromitacji i zespół wypracował ogólne wytyczne, do których załączono liczne zdania odrębne. Stworzony zestaw okazał się niewielkim okrojeniem spisu lektur obowiązkowych w liceum i gimnazjum. Ministerstwo Finansów, mimo wysokiego deficytu budżetowego, wysupłało 100 mln złotych na realizację programu roboczo nazwanego Lektura w Każdej Celi.

Gdy wydawało się, że najgorsze rząd ma za sobą, niespodziewanie więźniowie zakładu karnego, w którym miał być przeprowadzony eksperyment zagrozili buntem i strajkiem głodowym. Uznali przymusowe słuchanie znienawidzonych lektur szkolnych za nieludzkie. W ich obronie stanęli prawnicy, organizacje międzynarodowe i pozarządowe. Przedstawiciele ONZ przypomnieli Polsce o podpisanej przez nas Międzynarodowej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka, która zakazuje jakichkolwiek form tortur wobec więźniów. Amnesty International Polska przypomina, że Konwencja w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania definiuje tortury jako „każde działanie, którym jakiejkolwiek osobie umyślnie zadaje się ostry ból lub cierpienie, fizyczne bądź psychiczne, w celu uzyskania od niej lub od osoby trzeciej informacji lub wyznania, w celu ukarania jej za czyn popełniony przez nią lub osobę trzecią albo o którego dokonanie jest ona podejrzana, a także w celu zastraszenia lub wywarcia nacisku na nią lub trzecią osobę albo w jakimkolwiek innym celu wynikającym z wszelkiej formy dyskryminacji, gdy taki ból lub cierpienie powodowane są przez funkcjonariusza państwowego lub inną osobę występującą w charakterze urzędowym lub z ich polecenia albo za wyraźną lub milczącą zgodą." Z definicji tej wynikać ma, iż Służba Więzienna uzyskała narzędzie, które w nieodpowiednich rękach może się narzędziem tortur.

Między prawnikami powstał spór czy i w jakim stopniu proponowane rozwiązanie łamie artykuł 30 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej o poszanowaniu i ochronie godności człowieka. Niektórzy powołują się także na artykuł 32 o niedyskryminacji w życiu społecznym, wychodząc z założenia o całkowitej nieprzyswajalności treści lektur przez osadzonych. Argumentują oni, iż w wielu nowoczesnych społeczeństwach dyskryminacja ze względu na niezdolność odczytania metafor literackich jest traktowana na równi z dyskryminacją ze względu na płeć czy wyznanie. Istotnym argumentem wydaje się być iż ustawa łamie zasadę nie działania prawa wstecz — dodatkowe dolegliwości mogą być jedynie narzucone w sentencji wyroku karnego. Wątpliwości konstytucjonalistów doprowadziły do zaskarżenia ustawy do Trybunału Konstytucyjnego przez Prezydenta.

Na wyrok w tej sprawie przyjdzie pewnie jeszcze trochę poczekać, lecz już można się pokusić o pewne podsumowanie. Z licznych badań wynika, że polskie społeczeństwo nie podziela liberalnej ideologii, którą wyznają środowiska organizacji pozarządowych oraz lobby prawnicze. Pozostaje mieć nadzieję, że powyższe rozwiązanie w jakiejś formie zostanie wprowadzone. Należy się zastanowić czy dobór przymusowych lektur nie powinien być powiązany z rodzajem popełnionego przestępstwa. Sprawcom mniejszych przestępstw można by darować Romantyzm, może nawet Młodą Polskę. Tymczasem najbardziej brutalne przestępstwa powinny się spotykać nie tylko ze społecznym potępieniem, długoletnim więzieniem, ale nade wszystko lekturową resocjalizacją przy użyciu takich dzieł jak „Dziady cześć III", "Kordian" czy nawet „Nie-boska komedia". W tych przypadkach nie powinniśmy sobie pozwalać na zbyt wielkie pobłażanie.


 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Onanizm odwzajemniony
List do Panbócka

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (16)..   


« Na wesoło   (Publikacja: 04-05-2008 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Szymon Głąb
Ur. 1977. Doktor nauk matematycznych, pracownik Politechniki Łódzkiej. Zainteresowania: polityka, filozofia nauki, bieganie. Mieszka w Łodzi

 Liczba tekstów na portalu: 4  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Wypalimy drogi do Euro
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 5861 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365