Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
159.353.752 wizyty
Ponad 1063 autorów napisało dla nas 7306 tekstów. Zajęłyby one 28828 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 1204 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Prawda w kwestiach religijnych to po postu pogląd, który przetrwał.
 Czytelnia i książki » Powiastki fantastyczno-teolog.

SZAMANI czyli niezależny związek zawodowych pasterzy [9]
Autor tekstu:

Widzę papieża Leona XIII, który mówi: „Kochamy wszystkie formy państwa, jak długo postrzegane są nasze interesy",… widzę papieża Piusa IX, który wydał tysiące wyroków politycznych na swych poddanych i który ustawicznie zgłaszał pretensje do ¼ wszystkich gruntów rolnych Italii. Kazał on w 1870 r. dla dobra swego państwa bożego na ziemi, rozstrzeliwać ludzi tuzinami! Otrzymał on w darze papieską koronę zdobioną 18.000 brylantów i 1000 innych szlachetnych kamieni...

Widzę papieża Piusa XII, który na Boże Narodzenie 1939 r. apelował do katolików, by zjednoczyli swe „siły w walce przeciw wspólnemu wrogowi, ateizmowi!". On to w tym samym roku, widział przyczynę „dzisiejszej nędzy" nie wojnie światowej Hitlera, ale w zbyt krótkich spódnicach kobiet,... zapewniał on Fuhrera, że „niczego nie pragnie bardziej, niż jego zwycięstwa".

Widzę,… nieco słabiej,… zaczynam tracić ostrość widzenia,... chyba przestają działać halucynogeny,… postaram się jeszcze coś dojrzeć: … widzę tamtejszego historyka, teologa i publicystę, który tak pisze: „Książęta Kościoła kochają oportunistyczne postawy; inaczej ich państwo by nie przetrwało. Cenię z racji zawodu prostytucyjne argumentacje. Nie lękają się nigdy manipulowania słowami Biblii i racjami rozsądkowymi tak długo, aż będą pasować do ich aktualnych interesów. A powiastka o pasterzu i jego trzodzie okazała się, z punktu widzenia historii świata, jedną z najbardziej zgubnych ideologii, jaką mogą wymyślić ludzie przeciw ludziom. Bowiem jest ona odpowiedzialna za jedyną w historii świata podwójną moralność, przynoszącą owieczkom pobożne sentencje, a pasterzom niezłe pieniądze. Bowiem tak zwany wierny nie należy do siebie; może być tylko środkiem, musi być zużywany, potrzebuje kogoś kto go zużyje". Oraz ten fragment:

„Ciągnąca się aż po XX w. kronika potworności Kościoła kat., jest tym ohydniejsza, że działy się one — co niech zabrzmi jak krwawe szyderstwo! — w imię pokoju, miłości, dobrej nowiny. Żadna religia /.../ nie odbiegała w swej praktyce tak daleko od głoszonych nakazów i żadna nie wypierała się tak bardzo, bądź nie bagatelizowała tak bardzo, przepaści między praktyką a doktryną. Czy był jakikolwiek inny Kościół, który musiał przez całe stulecia zakazywać lektury świętej księgi, bo rzeczywistość przeczyła jej w tak przerażającym stopniu?" — (wg „Opus diaboli" Karlheinz Deschner i „Książęta Kościoła" Horst Herrmann).

Widzę,… widzę pomroczność jasną,… nie,… ciemną,… nic… " -

... „Nie widzę" — dokończył stary szaman rozpoczęte zdanie, będąc świadomością już pośród swych współplemieńców, zgromadzonych wokół dogasającego ogniska. Wyraźnie było widać, że bardzo osłabił go ten parogodzinny, wizjonerski trans. Współtowarzysze podali mu więc dzban musującego kwasu chlebowego, który łapczywie wypił do ostatniej kropli. Potem czknął głośno, popatrzył po obecnych takim wzrokiem, jakby dopiero teraz ich rozpoznawał, powieki zaczęły opadać mu na oczy i po chwili spał już kamiennym snem, z którego po przebudzeniu zapewne nic nie będzie pamiętał. Młodzi szamani odnieśli starca z czcią wielką i wszelkimi honorami do jego domu, obdarowując sowicie za jego nieocenioną usługę.

Zorza zaczęła rozjaśniać niebo na wschodzie, zapowiadając rychłe nadejście świtu, budzącego do życia okoliczna przyrodę. Młodemu szamanowi Prowo i jego dwunastu towarzyszom (cóż za zbieg okoliczności, nieprawdaż?), pozostało jeszcze tylko na dziś, obwieścić wszystkim szamanom dobrą nowinę; pomyślną wróżbę dotyczącą ich przyszłego wielkiego dzieła i wyznaczyć konkretne zadania na najbliższą przyszłość. Dalej powinno siłą rozpędu, potoczyć się wszystko zgodnie z podjętym planem. Los tego zbożnego dzieła leżał teraz w rękach jego i jemu podobnych następcach. To, że będzie on w dobrych rękach, Prowo nie miał już teraz najmniejszych wątpliwości.

W taki oto pomyślny sposób, zakończył się ten pierwszy międzyplemienny sobór powszechny, który dziwnym trafem nie przeszedł jednak do historii. Choć jego obrady zostały utrwalone na specjalnie poświęconym mu fresku, na jednej ze ścian jaskini, pośród innych niewiarygodnych wydarzeń i przyrodniczych fenomenów.

***

Myślicie, że ta historia mogła potoczyć się zupełnie innym torem? Osobiście szczerze w to wątpię,… bowiem te wszystkie działania ludzi i ich motywacje, wynikają ze specyfiki naszej natury,… a jaka ona jest, każdy widzi; nawet bogowie są bezsilni — co widać na przykładzie Biblii — w tym wstydliwym aspekcie swego dzieła. Zatem cóż więcej można wymagać od samych ludzi?

A tak już całkiem na koniec; chciałbym przytoczyć jeszcze jeden znamienny fragment tekstu, który — nie wiedzieć czemu — jakoś umknął uwadze szamana — wizjonera, podczas tej magicznej „podróży" penetrującej czas i przestrzeń. Myślę jednak, że gdyby nawet nie umknął, to i tak by nic nie zmienił w świadomości zainteresowanych,… zresztą sami oceńcie czy poniższy tekst lub jakikolwiek jemu podobny — może cokolwiek u kogoś zmienić w sposobie myślenia?:

„Nie pozwól, aby próg twojego domu przestąpił jakikolwiek zakonnik albo kapłan jakiejkolwiek religii. Unikaj ich; nie ma bowiem gorszej od nich zarazy /.../ oni są rozsadnikami głupoty, źródłem nieszczęść, wilkami w jagnięcej skórze; kieruje nimi bynajmniej nie pobożność, lecz chciwość. Pozorem cnoty wprowadzają w błąd naiwnych i w cieniu religii dopuszczają się tysięcy czynów zdrożnych, wyrządzając tysiące krzywd. Gwałcą, uwodzą cudze żony, psują młodzież. Oddani są rozpuście i obżarstwu, handlują świętościami niebiańskimi. Opowiadają niestworzone brednie, fabrykują fałszywe cuda, aby oszukiwać prosty lud i bogacić się /.../ Ale niech tylko przestanie im to przynosić dochód, porzucą bogów i święcenia, bo sobie samym, a nie niebiosom służą. Korzyść powołała do życia bogów; a gdzie korzyści nie widać, tam świątynie pustoszeją, ołtarze są porzucane i nie ma żadnego boga. Więc przepędź tych oszukańczych świętoszków, chytrych jak lisy, precz". (fragment poematu z XVI w. „Zodiak życia" Pier Angelo Manzolli, z książki „Zarys dziejów krytyki religii, starożytność" Andrzej Nowicki).


1 2 3 4 5 6 7 8 9 

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Bardzo nieelegncka hipoteza Boga
Najlepsza religia na świecie

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (8)..   


« Powiastki fantastyczno-teolog.   (Publikacja: 07-05-2008 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Lucjan Ferus
Autor opowiadań fantastyczno-teologicznych. Na stałe mieszka w małej podłódzkiej miejscowości. Zawód: artysta rękodzielnik w zakresie rzeźbiarstwa w drewnie (snycerstwo).

 Liczba tekstów na portalu: 130  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Słabość ateizmu
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 5869 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365