Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
199.928.428 wizyt
Ponad 1065 autorów napisało dla nas 7364 tekstów. Zajęłyby one 29017 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy konflikt w Gazie skończy się w 2024?
Raczej tak
Chyba tak
Nie wiem
Chyba nie
Raczej nie
  

Oddano 274 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Aby osiągnąć wspaniałe rzeczy, musimy marzyć tak dobrze, jak działać.
 Kultura » Idee i ideologie

Medialna kultura przeinaczeń [2]
Autor tekstu:

Wielokrotnie mogliśmy się przekonać jak bardzo niebezpiecznymi zjawiskami są wspomniana wyżej niewiedza czy nadinterpretacja „faktów . Doskonałym przykładem może być antyszczepionkowa paranoja rozpętana przez dziennikarzy w związku z głośną sprawą Dra A. Wakefielda, który opublikował swego czasu wyniki badań kojarzące używanie u dzieci szczepionki MMR [ 10 ] z autyzmem. W późniejszym czasie, wielu badaczy udowodniło, że jego badania były błędne, a korelacja między MMR i autyzmem nie istnieje w jakiejkolwiek formie. Niestety, media poszukujące sensacji pozostawały głuche na oburzenie ze strony naukowego światka – pierwsze strony brytyjskich gazet wypełniły się doniesieniami o powiązaniu między MMR i autyzmem. Pod wpływem rewelacji, w które uwierzyło (zbyt!) wiele osób, rodzice odmawiali szczepienia dzieci, co w efekcie doprowadziło do wielu niepotrzebnych zgonów. Mimo braku jakiegokolwiek związku czy przekonujących dowodów, jednemu człowiekowi (przy pomocy mediów) udało się totalnie wyprać mózg względnie sporemu procentowi społeczeństwa. W ostateczności „naukowiec trafił przed sąd – był przesłuchiwany przez komisję dyscyplinarną General Medical Council. Został obciążony zarzutem, że jego badania były finansowane przez grupę nacisku występującą przeciw MMR, oraz że ukrył ten fakt przed dziennikarzami. [ 11 ]

Pozostając w temacie manipulacji warto przyjrzeć się kreowaniu przez media quasi-poglądów, niemających żadnego właściwie odniesienia do rzeczywistości. Noam Chomsky, w „Kontroli nad mediami” zauważa jak bardzo telewizja może wypaczyć nasze postrzeganie świata. Udowodniły to miedzy innymi badania przeprowadzone przez Uniwersytet Massachusetts. Dotyczyły one postaw społecznych (kreowanych w głównym stopniu przez media), wobec kryzysu w Zatoce Perskiej. Jedno z pytań brzmiało „Ilu — w Twojej ocenie — zginęło Wietnamczyków w czasie wojny Wietnamskiej?”. Według ankietowanych, średnia ilość ofiar oscylowała wokół 100.000. W rzeczywistości – oficjalna liczba poległych wynosi 2 miliony, mniej oficjalna oscyluje w graniach od 3 do 4 milionów. Autor zadaje niebywale trafne pytanie: „co pomyślelibyśmy o niemieckiej kulturze politycznej, gdyby obywatele tego kraju, pytani obecnie o ilość ofiar Holokaustu, odpowiadali, że było ich około trzystu tysięcy?”. Chomsky wyciąga następujący wniosek: „Co nam to mówi o naszej kulturze? Całkiem sporo. (…) Można wybrać dowolny problem: Środkowy Wschód, międzynarodowy terroryzm, Ameryka Środkowa, cokolwiek — prezentowany społeczeństwu obraz świata wykazuje najodleglejsze z możliwych podobieństwo do rzeczywistości. Prawda jest pogrzebana pod wielopiętrowymi konstrukcjami kłamstw. Z tego punktu widzenia był to oszołamiający sukces w zapobieganiu zagrożeniu demokracją. Osiągnięto go w warunkach wolności, co jest tym bardziej zdumiewające. Nie żyjemy w kraju totalitarnym, w którym można by to łatwo osiągnąć siłą. Sukcesu tego dopięto w warunkach wolności. Jeżeli chcemy zrozumieć nasze społeczeństwo, musimy zastanowić się nad tymi faktami. Są one wyjątkowo ważne dla każdego, kogo obchodzi, w jakim społeczeństwie żyje”. [ 12 ]

Żeby rozszerzyć kontekst – poruszymy jeszcze temat medium innego niż TV. Niech będzie to radio, chociaż posiadające obecnie znaczenie (prawie) marginalne, nie zmienia to faktu, że jego historia doskonale obrazuje jak łatwo można wpływać na ludzi za sprawą prezentowania odpowiednich treści. Wspomniany wcześniej McLuhan w swoim słynnym „Zrozumieć media. Przedłużenie człowieka” dokonuje podziału na media „zimne” (telefon, pismo obrazkowe, telewizja) i „gorące” (pismo alfabetyczne, radio, film). Podział ten może wydawać się dość archaiczny, jednak wskazuje na pewną ciekawą prawidłowość. Czy w istocie założyć możemy, że przekaz radiowy jest cieplejszy od przekazu telewizyjnego? Na pozór wydaje się to absurdem, lecz jest w tym ziarno prawdy. Autor wspomina o Hitlerze w kontekście faktu, że właśnie dzięki radiu oraz sile w nim tkwiącej udało się nazistom dojść do władzy oraz omamić swoją niebezpieczną ideologią miliony osób. „Chodzi właśnie o tę bezpośredniość radia. Osobiste doświadczenie. Odbierana podświadomie głębia radia jest naładowana rozbrzmiewającymi odgłosami plemiennych rogów i starożytnych bębnów (…) z jego siłą przekształcania psychiki i społeczeństwa w jedną kabinę pogłosową.” [ 13 ] Oczywiście z drugiej strony istnieje jeszcze coś takiego jak zapotrzebowanie społeczne. Warto się także odnieść to do naszego wspólnego poletka i zadać sobie nieco prowokacyjne pytanie – czy gdyby o. Rydzyk rozpoczął swoją działalność od stworzenia kanału telewizyjnego osiągnął by taki sukces, jaki przypadł mu w udziale dzięki radiu? Telewizja, dzięki aspektowi wizualnemu, niejako wymusza tworzenie drugiego dna tak aby komunikat nie został przekazany bezpośrednio, gdyż umożliwiłoby to jego dekonspirację . Wystarczy wspomnieć o słynnym słuchowisku CBS z 30 października 1938 roku, gdy panikę w New Jersey wywołała audycja „Wojny Światów” H. G. Wellsa przedstawiona w formie bezpośredniej relacji. Ludzie byli w stanie uwierzyć oraz zaakceptować absurdalny fakt, że ziemia została zaatakowana przez przybyszów z Marsa. [ 14 ] Jak widać nie warto ograniczać opinio- czy postawotwórczej właściwości mediów wyłącznie do TV. Nawet współcześnie (wspomniane Radio Maryja).

Wobec powyższych przykładów, trudno nie odpowiedzieć twierdząco na postawione wcześniej pytanie czy telewizja kłamie?. Świadomie bądź nie, ale media nie zawsze starają się przekazywać sprawdzone i pewne informacje – z wielu powodów, począwszy od ignorancji, przez niewiedzę, aż po interes producentów. Chcąc kierować się w życiu doniesieniami z tego czy innego pudła należy zachować (jak zresztą w każdej sytuacji) dystans, sceptycyzm i zdrowy rozsądek. Warto jednakże zauważyć, że nadmierne przywiązanie do telewizora, może powodować problemy natury psychologicznej czy społecznej. Jeżeli przyjmiemy, że TV jest jak nóż, którym można pokroić chleb albo zabić człowieka, to należałoby stwierdzić z przykrością, że w świecie środków masowego przekazu zdaje się dominować to drugie podejście.

Prof. Bradley Greenburg zajmujący się mediami i komunikacją społeczną od 1958 roku, twierdzi, że to właśnie telewizja w dużym stopniu wpływa na zachowanie dzieci, zubożenie umiejętności interpersonalnych oraz agresywne zachowanie wśród przedstawicieli młodego pokolenia. Zdaniem badacza, dzieci naśladują zachowanie prezentowane na ekranie w identyczny sposób w jaki naśladują swoich rodziców. Niestety w przypadku programów telewizyjnych, istnieje uzasadnione podejrzenie, że tego rodzaju naśladownictwo nie prowadzi do niczego społecznie konstruktywnego. [ 15 ]

Kanadyjski psycholog Albert Bandura (twórca teorii społecznego uczenia się) krytykując behawioralizm, chciał udowodnić, że dzieci poza klasycznym modelem uczenia się poprzez reakcję na nagrodę lub karę, są również w stanie przyswajać wiedzę bez względu na istnienie powyższych czynników. W 1973 przeprowadził badanie, mające udowodnić, że przemoc pokazywana w TV wpływa negatywnie na zachowanie nieletnich. Podczas eksperymentu pokazywano film na którym znęcano się nad plastikową lalką. Dzieci, które oglądały wcześniej projekcję wykazywały w rzeczywistości dużo większą agresję wobec prawdziwej lalki, niż grupa, która filmu nie widziała. [ 16 ]

Dr Leonard Berkowitz (psycholog amerykański znany z badań nad agresją) przeprowadził eksperyment, który zdawał się potwierdzać badania Bandury. W pierwszej fazie eksperymentu część badanych usłyszała kilka neutralnych opinii na własny temat, reszta osób usłyszała ocenę zawierającą obrazę ich godności, szyderstwa, obelgi itp. Podczas kolejnej fazy eksperymentu badani zostali podzieleni na trzy grupy celem obejrzenia różnych filmów. Pierwsza grupa obejrzała mecz koszykówki. Druga sceny cierpienia, urazów fizycznych, napaści itp. Trzecia natomiast – instrumentalną agresję wyrażaną wyłącznie w mimice, gestach i okrzykach. W ostatniej, trzeciej fazie badania każda osoba mogła wyrazić poziom swojej agresji poprzez uczestniczenie w sytuacji karania z możliwością wyboru natężenia impulsów elektrycznych. Wyniki badań prowadziły do kilku wniosków. Oglądanie przemocy na filmie wywoływało reakcję agresji. Obraz bólu i cierpienia ofiary pobudzał do agresji w równym stopniu jak widok samego agresywnego zachowania. Badani, którzy oglądali film z mocnymi scenami przemocy wymierzali silniejszą karę za błędy niż w grupie kontrolnej. Osoby, wobec których nie stosowano agresji werbalnej, ale które oglądały sceny agresji fizycznej, wymierzały silniejszą karę niż obrażani, ale nie oglądający scen agresji. Jak widać, przyglądanie się przemocy bardziej prowokuje do zachowań agresywnych niż doznanie obrazy osobistej. [ 17 ]

Paul Lazarsfeld oraz Robert Merton przedstawili w 1948 koncepcję dysfunkcji narkotyzującej [ 18 ]. Termin ten odnosi się do istnienia negatywnych skutków związanych z długotrwałym oddziaływaniem mass mediów na odbiorcę. Koncepcja mówi również o postępującym uzależnieniu widza od mediów oraz powstającym w ten sposób sztucznym przeświadczeniom, że pozyskiwanie bieżących informacji powoduje pełniejszy i bardziej świadomy udział w życiu społecznym. Zdaniem badaczy jest wręcz odwrotnie. Uzależnienie od mediów prowadzi do pasywnej obserwacji rzeczywistości oraz zaniechania wszelkich form działania. Odbiorcy popadają w „zastępcze przeżywanie rzeczywistości”, które prowadzi do odrętwienia, pasywności społecznej oraz atomizacji odbywającej się kosztem ograniczenia kontaktów interpersonalnych oraz relacji ze światem zewnętrznym. [ 19 ]


1 2 3 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Inauguracja
Estetyzacja świata a koniec sztuki według Jeana Baudrillarda

 Zobacz komentarze (3)..   


 Przypisy:
[ 10 ] MMR — trójskładnikowa szczepionka przeciw odrze, śwince i różyczce wprowadzona do użytku po raz pierwszy w 1988 roku w Wielkiej Brytanii
[ 12 ] Noam Chomsky, Kontrola nad mediami
[ 13 ] Marshall McLuhan, Zrozumieć media. Przedłużenie człowieka, Wydawnictwa Naukowo-Techniczne, 2004
[ 15 ] L.M. Hoerrner, Dr K. Hoerrner, Steering Toward Skepticism: The New Mexico Media Literacy Project , 2003
[ 17 ] Teresa Król: Wpływ telewizji na zachowania agresywne dzieci i młodzieży , Psychologia i Rzeczywistość nr 1/2003
[ 19 ] Zob. John Fiske, Kluczowe pojęcia w komunikowaniu i badaniach kulturowych, 2006

« Idee i ideologie   (Publikacja: 18-01-2009 )

 Wyślij mailem..   
Wersja do druku    PDF    MS Word

Maciej Twardowski
Redaktor Racjonalisty. Publikował m.in. w „Gazecie Wyborczej”, „Czasie Kultury” czy serwisie „Krytyki Politycznej”. Współpracował z kilkoma portalami internetowymi i organizacjami pozarządowymi. Mieszka w Warszawie.

 Liczba tekstów na portalu: 24  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 10  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Doda, Wojewódzki, Figurski i przenajświętsze oburzenie
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 6310 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365