Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
200.604.716 wizyt
Ponad 1065 autorów napisało dla nas 7364 tekstów. Zajęłyby one 29017 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy konflikt w Gazie skończy się w 2024?
Raczej tak
Chyba tak
Nie wiem
Chyba nie
Raczej nie
  

Oddano 349 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Anatol France - Bogowie pragną krwi
Ludwik Bazylow - Obalenie caratu
Artur Patek, Jan Rydel, Janusz J. Węc (red.) - Najnowsza Historia Świata tom 4 1995-2007

Znajdź książkę..
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Korporacje religijne przedstawiają swe teksty jako jedyne źródła gwarantowanej prawdy. Dążą do minimalizacji znaczenia intuicji, wróżb, tradycji ustnego przekazu oraz jednostek obdarzonych niezwykłymi właściwościami, bo wszystko to wymyka się spod kontroli.
 Kultura » Sztuka » Poezja

W chiński akwen pełen skarbów zanurzona sieć... [3]
Autor tekstu:

5. Jaki problem chcę rozwiązać w tej chwili szukając „złotych myśli” w wierszach chińskich?

Pisząc od wczoraj Zhan Hua Ming dałem tej pracy podtytuł:

Formy obecności poezji chińskiej w Hongloumeng , ale chodzi mi przecież od 40 lat o „formy obecności człowieka w kulturze”. Pod taki tytułem napisałem w czerwcu 1967 roku pracę kładącą fundament pod budowę systemu ergantropijnej inkontrologii — wydrukowaną w „Euhemerze” (r. XII, 1968, nr 1-67, s. 5-16) i przedrukowaną na początku w najważniejszej z moich książek Spotkania w rzeczach (1991, s. 22-29).

Z pracy tej przytoczę dwa krótkie fragmenty – wyjaśniające sens moich obecnych studiów „nad” poezją chińską:

„Życie, działalność, osobowość i treść dzieł danego myśliciela stanowią pewną całość. Po jego śmierci całość ta ulega rozbiciu. Niektóre części tej całości ulegają nieodwracalnemu zniszczeniu, a pozostałe części rozpadają się i rozpraszają. Pośmiertnymi losami człowieka rządzi przede wszystkim bezlitosne prawo dyspersji i fragmentaryzacji tego, co składało się na jego kulturalną indywidualnośc. Poszczególne wątki, wyrywane z kontekstu, zaczynają mieć swoją własną historię, niezależną i oderwaną od pierwotnej całości (…)

Sposób pośmiertnej egzystencji twórcy w kulturze wynika ze sposobu istnienia kultury. Nie stanowi ona jakiegoś continuum, lecz jest kwantowana ”.

Kilka dni temu (dokładnie 21 sierpnia 2007 r. o godz. 8 min 40) — do przeprowadzania obecnych badań – utworzyłem nowe narzędzie pojęciowe, nadając mu nazwę noekwanty czyli elementarne jednostki energii myślowej , tej substancji (ergantropijnej, melantropijnej, chryzantropijnej), z której jest budowana „kulturalna indywidualność” twórcy.

Prawo dyspersji i fragmentaryzacji rozbija tę całość na drobne cząstki (noekwanty), ale pojawiają się „architekci obecności twórcy w kulturze” (artefici della sua presenza ), którzy widzą w tych noekwantach skarby, które warto zbierać i scalać .

Chińskim symbolem scalanych neokwantów jest nieznany rysunek jakichś roślin na tabliczce z kości słoniowej (do gry w ZHANHUAMING) i wypisany na niej wiersz

„korzeniami,
gałązkami,
kwiatami
przeplatamy się
i zrastamy”.

Równocześnie te siedem znaków chińskich (lian li zhi tou hua zhong kai), które stały się podstawą polskiego przekładu to jedyny neokwant, od którego — w sierpniu 2007 roku – rozpoczynają się dzieje obecności chińskiej poetki ZHU SHUZHEN w kulturze polskiej. Kiedy żyła, a po jej śmierci przez ponad osiemset lat, nikt w Polsce o niej nie słyszał i nie wiedział o jej istnieniu. Jestem pierwszym architektem jej obecności w Polsce — wydobyłem jedyny okruch z jej poetyckiej twórczości – jaki znalazł się w powieści Hongloumeng, a jej nazwisko znam jedynie z przypisu wydawcy francuskiego przekładu.

Do czego można przyrównać ten okruch? Do szmaragdu czy do szafiru? Czy potrafię znaleźć coś jeszcze i rozbudować jej obecność w kulturze polskiej o kolejne noekwanty? A może pojawią się inni architekci? Za kilka dni, za kilka lat, a choćby nawet i za następne osiemset lat.

27-28.08.2007


1 2 3 

 Zobacz także te strony:
Chiny
 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Ten straszny Marks
Emocje nie czynią argumentów prawdziwymi

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (2)..   


« Poezja   (Publikacja: 06-05-2009 )

 Wyślij mailem..   
Wersja do druku    PDF    MS Word

Andrzej Rusław Nowicki
Ur. 1919. Filozof kultury, historyk filozofii i ateizmu, italianista, religioznawca, twórca ergantropijno-inkontrologicznego systemu „filozofii spotkań w rzeczach". Profesor emerytowany, związany dawniej z UW, UWr i UMCS. Współzałożyciel i prezes Stowarzyszenia Ateistów i Wolnomyślicieli oraz Polskiego Towarzystwa Religioznawczego. Założyciel i redaktor naczelny pisma "Euhemer". Następnie związany z wolnomularstwem (w latach 1997-2001 był Wielkim Mistrzem Wielkiego Wschodu Polski, obecnie Honorowy Wielki Mistrz). Jego prace obejmują ponad 1200 pozycji, w tym w języku polskim przeszło 1000, włoskim 142, reszta w 10 innych językach. Napisał ok. 50 książek. Specjalizacje: filozofia Bruna, Vaniniego i Trentowskiego; Witwicki oraz Łyszczyński. Zainteresowania: sny, Chiny, muzyka, portrety.
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 52  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: W chiński akwen... Wolność w Hongloumeng
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 6522 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365