Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
184.128.902 wizyty
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7354 tekstów. Zajęłyby one 29010 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 4060 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Nie mam żadnych talentów - prócz namiętnej ciekawości."
 Prawo » Prawo wyznaniowe

Na drodze do konkordatu. Geneza projektu konwencji z 1988 między PRL a Watykanem [4]
Autor tekstu:

Najpierw zamierzano opracować projekt konwencji a następnie ustawy o stosunku państwa do Kościoła Katolickiego. Przyjęto metodę określenia kolejno: tematów konwencji (i ustawy), tytułów artykułów, wreszcie treści poszczególnych przepisów. Na bieżąco informowano o wynikach prac Komisję Wspólną, a przy tym każda ze stron konsultowała się ze swoimi władzami — strona kościelna z Komisją Mieszaną, zaś strona rządowa z nieformalnym zespołem koordynacyjnym w składzie: Kazimierz Barcikowski, Stanisław Ciosek, Czesław Kiszczak, Władysław Loranc i Tadeusz Olechowski. [ 36 ]

Nad projektem konwencji zespół negocjacyjny pracował podczas 13 posiedzeń. Ostatnie miało miejsce 24 kwietnia 1988 r. Tekst umowy został parafowany 4 maja 1988 r. przez abp. J. Strobę i ministra W. Loranca, a w dniu 20 czerwca wręczony przedstawicielowi Stolicy Apostolskiej podczas posiedzenia Komisji Mieszanej w Warszawie. W 23 artykułach parafowanego projektu zawarto w pierwszej kolejności uzgodnienia dotyczące uznanego przez państwo i Stolicę Apostolską zakresu wolności myśli, sumienia i wyznania. Zdaniem Władysława Loranca decydujące znaczenie miało określenie charakteru państwa jako politycznej podstawy stosunków między nim a Kościołem. Stanowił o tym art. 2 projektu umowy, o brzmieniu:

1. Polska Rzeczpospolita Ludowa stwierdza, że jest państwem świeckim (niekonfesyjnym), gwarantującym swobodę przekonań światopoglądowych i religijnych.

2. Stolica Apostolska uznaje tak pojętą świeckość Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. [ 37 ]

W projekcie konwencji wskazano ponadto na miejsce poszanowania prawa i władzy państwowej w nauczaniu Kościoła; porozumiano się co do gwarancji i zasad pełnienia przez Kościół swojej misji, w tym działalności kultowej, nauczania religii i religijnego nauczania, działalności misyjnej, działalności charytatywno-opiekuńczej; swobody kontaktów zagranicznych Kościoła; instytutów życia konsekrowanego i stowarzyszeń życia apostolskiego; stowarzyszeń laikatu, seminariów duchownych i kościelnych szkół wyższych oraz szkół i placówek oświatowo-wychowawczych Kościoła; spraw majątkowych Kościoła; jego osobowości prawnej; kultury chrześcijańskiej; stosunków dyplomatycznych między Polską a Stolicą Apostolską oraz trybu rozstrzygania ewentualnych trudności w stosunkach wzajemnych i w stosunkach państwo-Kościół. Do bezpośrednich rokowań Rządu PRL oraz Stolicy Apostolskiej sprawę struktur organizacyjnych Kościoła oraz obsadzania stanowisk kościelnych. Każda ze stron miała jednak, jak przyznał po latach Władysław Loranc, swój punkt widzenia na oba tematy, znany partnerom, bez czego nie byłyby możliwe prace nad projektem ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w PRL. [ 38 ]

Założeniem prac nad projektami: konwencji oraz ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego było, że oba te akty normatywne wejdą w życie jednocześnie. Odejście od tego założenia nastąpiło z inicjatywy strony kościelnej pomimo nacisków strony rządowej. [ 39 ] Można przypuszczać, że decydująca w tej sprawie był wola Jana Pawła II. W końcowym okresie negocjacji uwidoczniło się napięcie między dążeniami polskiego Episkopatu, zmierzającego do zagwarantowania statusu Kościoła katolickiego w Polsce a stanowiskiem Stolicy Apostolskiej, obawiającej się zaangażowania swojego autorytetu w zawarcie umowy międzynarodowej ze słabnącym reżimem komunistycznym. Watykan nie chciał być wykorzystany do legitymizacji ustroju komunistycznego w Polsce, a zarazem nadwyrężyć swój autorytet w oczach społeczeństwa polskiego. [ 40 ]

Odejście od założenia, iż najpierw zostanie podpisana konwencja, a następnie uchwalona ustawa, stworzyło konieczność dokonania poprawek w tekście projektu ustawy bezpośrednio przed jego parafowaniem. Z tekstu w kwietniu 1989 r. usunięto wszystkie odwołania do konwencji. Pojawił się problem zakresu porozumiewania się państwa i Kościoła w sprawach struktur organizacyjnych i obsadzania stanowisk kościelnych w związku z uchyleniem w ustawie i brakiem nowych w konwencji. Został on rozwiązany przez podpisanie protokołu dodatkowego, zgodnie z którym w wymienionych sprawach miała być stosowana dotychczasowa praktyka. Pod koniec prac legislacyjnych władze wyraźnie uelastyczniły swoje stanowisko, dążąc do przyjęcia omawianych regulacji jeszcze przed wyborami parlamentarnymi w 1989 r., aby dać świadectwo dobrych stosunków państwo-Kościół. Wydaje się, że rozwój wydarzeń społeczno-politycznych po wyborach w 1989 r. przerósł przewidywania obu stron. 17 lipca 1989 r. Stolica Apostolska w istocie rzeczy w drodze aktu jednostronnego nawiązała stosunki dyplomatyczne z PRL. Władze dowiedziały się o tej decyzji z mediów. [ 41 ] Dla decydentów państwowych stało się jasne, że idea konwencji stała się definitywnie nieaktualna. [ 42 ]

Postawa Stolicy Apostolskiej na przestrzeni kilkudziesięciu lat rozmów z władzami Polski Ludowej na temat normalizacji wzajemnych relacji, w tym zawarcia umowy międzynarodowej, charakteryzowała się generalnie lojalnością wobec polskiego Episkopatu, daleko posuniętą ostrożnością wobec strony państwowej, zarazem elastycznością, szczególnie poczynając od pontyfikatu Pawła VI. Prowadząc dialog z ówczesnymi władzami polskimi, w szczególności negocjując projekt konwencji, strona watykańska działała na rzecz poprawy faktycznej sytuacji Kościoła katolickiego w Polsce. Zarazem nie dopuściła do instrumentalnego wykorzystania autorytetu papieża przez kierownictwo PRL, szczególnie dla podniesienia jego pozycji na arenie międzynarodowej i w polskich stosunkach wewnętrznych. Uzyskane od Watykanu „koncesje” okazały się połowiczne. Świadczy to wysokim kunszcie dyplomacji watykańskiej kierowanej wobec państw socjalistycznych przez długie lata przez abp. A. Casaroliego, a zarazem o ograniczonej efektywności polityki władz PRL wobec Watykanu. W drugiej połowie lat osiemdziesiątych XX wieku zarysowała się czytelna korelacja między kwestią nawiązania stosunków dyplomatycznych między Stolicą Apostolską a PRL a uregulowaniem odniesień państwo — Kościół w formie umowy międzynarodowej. Zależało na tym szczególnie polskim hierarchom. Wydaje się natomiast, że wola Stolicy Apostolskiej do zawarcia konwencji z Polską Ludową istniała przede wszystkim w pierwszym okresie prac, tzn. w 1987 r. i na początku roku następnego. Zaczęła ona wyraźnie maleć w trakcie roku 1988 wraz ujawnianiem się oznak osłabienia reżimu komunistycznego oraz z dowartościowaniem i ponowną aktywizacją środowisk opozycyjnych, skupionych przede wszystkim wokół NSZZ „Solidarność”. Pod koniec lat osiemdziesiątych XX wieku w porównaniu z dekadą lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych doszło do swego rodzaju odwrócenia postaw wobec porozumienia z władzami Polski Ludowej. Zwolennikiem zawarcia konwencji okazał się przede wszystkim polski Episkopat, natomiast daleko posuniętą rezerwę zachowała Stolica Apostolska, w szczególności kierownictwo Sekretariatu Stanu. Wśród rodzimych hierarchów natomiast ustąpił lęk przed odgórnym porozumieniem między papiestwem a kierownictwem PRL. Wiązało się to zapewne z tym, że projekt konwencji został wynegocjowany przez polskich biskupów oraz, że na Stolicy Piotrowej zasiadał Polak – Jan Paweł II.

Dorobek legislacyjny związany z przygotowaniem projektu konwencji w latach 1987-1988 nie został całkowicie zaprzepaszczony. Niektóre postanowienia projektu włączono do projektu ustawy o stosunku państwa do Kościoła Katolickiego w PRL. Ponadto po roku 1989 projekt umowy posłużył stronie kościelnej do przygotowania projekt konwencji/konkordatu, przekazanego Radzie Ministrów 25 października 1991 r. [ 43 ] Był to już jednak dokument oparty na całkiem odmiennych założeniach. [ 44 ]


1 2 3 4 

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Judasz i Piłat. Literackie próby rehabilitacji.
Nigdy więcej NOMA – wielka debata o akomodacjonizmie

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (7)..   


 Przypisy:
[ 36 ] G. Rydlewski, Geneza i tryb przygotowania..., op. cit. , 209.
[ 37 ] W. Loranc, Powrót do Europy i ucieczka z niej. Losy ustaw wyznaniowych z 1989 r. , „Dziś” 1992, nr 6, s. 93. Jeszcze latem 1987 r. w wywiadzie prasowym dla włoskiego czasopisma „Il Regno” z 22 lipca 1987 r. Prymas Polski kard. Józef Glemp stwierdził m.in. Uznajemy niewątpliwie świeckość państwa, lecz chcemy, żeby świeckość nie oznaczała ateizmu. To jest zasada od której nie odstąpimy. Również państwo marksistowskie musi sobie zdawać sprawę, że ludzie nie mogą być nieustannie pod presją propagandy ateistycznej. Państwo powinno być neutralne. Akceptacja przez Prymasa zasady świeckości państwa, jego neutralności religijnej, czy światopoglądowej miała wszakże charakter instrumentalny, niejako taktyczny. Zapewnienie poszanowania i jurydyzacja wolności sumienia i wyznania, zasady świeckości państwa czy jego neutralności światopoglądowej, nie stanowiło dla polskich biskupów celu samego w sobie, lecz jedynie etap na drodze do nadania państwu charakteru konfesyjnego, przy prawnym zagwarantowaniu przewagi Kościoła katolickiego w życiu publicznym. Jednoznacznie potwierdziła to krytyczna ocena przez Prymasa kard. Józefa Glempa projektu dokumentu Prymasowskiej Rady Społecznej p.t. Poszanowanie światopoglądów w państwie i społeczeństwie z dnia 6 czerwca 1988 r., dokonana z pozycji tradycyjnej nauki Kościoła o państwie. Przyjmując jako aksjomat twierdzenie o chrześcijańskim charakterze narodu polskiego, Prymas stwierdził: Żądanie neutralizacji niektórych instytucji jest żądaniem na tym etapie, nie możemy bowiem zakładać, że neutralność będzie w przyszłości odpowiadać postawom narodu ; […] ze strony Kościoła nie można aprobować państwa laickiego, jako nowoczesnego a więc idealnego. […] Kościół jako najpełniej wyrażający uczucia Narodu nie może zrezygnować z chrześcijańskiej wizji państwa i szkoły. Pełen tekst komentarza Prymasa ukazał się także w periodyku „Sprawa polska. Pismo chrześcijańsko-narodowe”, 1991, nr 3, s. 2 – 3.
[ 38 ] W. Loranc, Powrót do Europy i ucieczka z niej…, op. cit. s. 93.
[ 39 ] Zob. szerzej tamże, s. 94.
[ 40 ] Zob. kopię informacji wywiadowczej dla najwyższych władz partyjnych i państwowych PRL w: Jaruzelski szpiegował Papieża , „Opinia” 1990, nr 20, s. 1 i 6.
[ 41 ] W. Loranc, Jak doszło do podpisania w 1989 roku ustaw regulujących stosunki państwo – Kościół katolicki. Stół bez kantów , „Przegląd Tygodniowy” 1999, nr z 6 października, s. 17.
[ 42 ] Stwierdził to W. Loranc podczas wywiadu badawczego, przeprowadzonego przez autora 22 listopada 2008 r.
[ 43 ] Dekada negocjacji. Rozmowa z biskupem Alojzym Orszulikiem , rozm. W. Lewandowska, „Życie Extra” 1994, nr z 4 stycznia, s. II. Zob. także W. Góralski, Droga do Konkordatu , „Ateneum Kapłańskie” 1996, z. 1, s. 7.
[ 44 ] Projekt konwencji/konkordatu z października 1991 r. został opublikowany w: Cz. Janik, P. Borecki [red.], Dziesięć lat polskiego konkordatu , Warszawa 2009, s. 168 – 173. Projekt ten oraz stanowiska poszczególnych resortów rządowych wobec wspomnianego dokumentu omawia M. Pietrzak, Polska droga do konkordatu z 28 lipca 1993 r. , [w:] Cz. Janik, P. Borecki [red.] Dziesięć lat polskiego konkordatu , op. cit., s. 25 – 32.

« Prawo wyznaniowe   (Publikacja: 24-06-2009 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Paweł Borecki
Doktor habilitowany, pracownik Katedry Prawa Wyznaniowego Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalność naukowa: prawo wyznaniowe. Autor artykułów i książek z zakresu prawa wyznaniowego.

 Liczba tekstów na portalu: 47  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Państwo laickie w świetle dorobku współczesnego konstytucjonalizmu europejskiego
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 6628 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365