Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
155.609.652 wizyty
Ponad 1062 autorów napisało dla nas 7301 tekstów. Zajęłyby one 28805 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 278 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
John Brockman (red.) - Nowy Renesans
Elisabeth Keller (red.) - Ssaki. Leksykon Zwierząt. Tom 3

Znajdź książkę..
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Mam nadzieję, że po roku 2000 będziemy wychowywać nasze dzieci w wierze w ludzkie możliwości, a nie w Boga".
 Nauka » Biologia

Po piwie ludzie są bardziej atrakcyjni dla komarów przenoszących malarię
Autor tekstu:

Tłumaczenie: Krzysztof Achinger

Wszyscy słyszeliśmy o „piwnych goglach", mitycznych, niewidzialnych okularach, które po spożyciu o kilka kufli za dużo, czyni wszystkich innych niesamowicie atrakcyjnymi. Ach, gdybyż piwo miało odwrotny efekt, czyniąc pijącego go nieodparcie atrakcyjnym. Dobra wiadomość jest taka, że piwo faktycznie ma taką właściwość. Zła wiadomość to taka, że tymi, którzy są przyciągani, są komary przenoszące malarię.

Anopheles gambiae (komar przenoszący malarię) namierza swoje ofiary poprzez ich zapach. Poprzez rozpylanie ludzkich zapachów wśród tysięcy komarów Thierry Lefevre odkrył, że uważają one zapach ciała ludzi pijących piwo za całkiem pociągający. Zapach abstynentów nie mógł tu konkurować. Nieco dziwacznym wnioskiem z tego badania, choć mającym konsekwencje dla publicznej ochrony zdrowia, jest, że picie piwa może zwiększyć ryzyko zachorowania na malarię.

Lefevre zwerbował 43 mężczyzn z Burkina Faso i umieścił ich pojedynczo w dwóch szczelnych namiotach. Jeden z namiotów pozostał pusty. W drugim namiocie ochotnicy mieli wypić albo litr wody albo litr dolo (miejscowego 3% piwa i jednocześnie najpopularniejszego trunku w kraju). Wentylator pompował powietrze z namiotów wraz z zapachem ciał do rozwidlonego w kształcie Y aparatu. Obie gałęzie spotkały się w trzecim ramieniu, które zakończone było pojemnikiem pełnym komarów. Komary miały zdecydować, w którą gałąź Y wlecieć, a dwa kawałki gazy łapały je w pułapkę w wybranej odnodze (i chroniły ochotników przed ukąszeniem).

Lefevre wykazał, że zapach pijących piwo, 15 minut po spożyciu, zwiększył liczbę komarów skłonnych wlecieć do rury oraz odsetek (65%) tych, które wybrały wabiącą zapachem piwa odnogę. Zapach spożywających wodę nie miał żadnego wpływu, ani zapach namiotu zanim jego gość zaczął pić.

Co tak interesującego jest w pijących piwo? Nikt nie wie. Komary przyciąga zapach dwutlenku węgla, ale pijący piwo nie wydychali więcej tego gazu po spożyciu. Coś związanego z zapachem ciała pijących piwo przyciąga komary. Komary lubią także ciepło ciała, ale piwo obniżyło temperaturę ciała ochotników o ułamek stopnia. Przetrawianie piwa uwalnia prawdopodobnie masę chemikaliów, która przyciąga komary, ale tożsamość tych lotnych substancji jest tajemnicą. Nie wiemy również czy wspomniane chemikalia są specyficzne dla piwa, czy też dla wszystkich napojów alkoholowych.

To badanie jest idealną pożywką dla prasy brukowej, ale ma również swoją poważną stronę. Dla komarów nie wszyscy ludzie są równi. Krwiopijcy są dość wybredni, jeżeli chodzi o dawców, a ważne badanie globalne wykazało, że na obszarach malarycznych 80% zarażeń malarią dotyczy tych samych 20% ludzi. W takiej sytuacji całkiem istotna jest informacja, co czyni z jednej osoby przysmak dla komarów, a z innej środek odstraszający.

Piwo w żadnym wypadku nie może wyjaśnić wszystkich różnic. Lefevre odkrył mianowicie, że niektórzy ludzie byli naturalnie atrakcyjni dla komarów bez picia czegokolwiek; piwo wzmacniało tylko ten naturalny czar. Zatem kufel piwa podczas zachodzącego afrykańskiego słońca nie gwarantuje wściekłej malarycznej gorączki, ale może zwiększyć ryzyko.

Istnieją inne powody, aby sądzić, że efekt wywołany przez piwo może być poważniejszy niż wykazany w tym badaniu. Na początek, A.gambiae jest nocnym komarem. Najbardziej aktywny jest po zachodzie słońca, co prawdopodobnie zbiega się z czasem, w którym jego ofiara ma największe prawdopodobieństwo na emitowanie zapachu piwa. Picie średnich i dużych ilości alkoholu może także wpływać na układ odpornościowy, więc regularnie spożywający piwo nie tylko są bardziej narażeni na kontakt z komarami malarycznymi, ale mogą być także bardziej wrażliwi na pasożyty, które one przenoszą. I wreszcie przynajmniej jedno poprzednie badanie wykazało, że komary Aedes przenoszące denga są przyciągane przez zapach pijących piwo, więc kwestie związane z ochroną zdrowia publicznego mogą wykraczać poza malarię.

Wreszcie, Lefevre wyciąga całkowicie spekulacyjną, ale interesującą ideę — może fakt, że komary noszą piwne gogle nie jest przypadkiem. Istnieje możliwość, że wyewoluowały one nieznaczne preferencje na zapach spożywających piwo albo dlatego, że ich krew jest pełna substancji odżywczych albo, jak szyderczo zauważa „prawdopodobnie z powodu zredukowanego zachowania obronnego dawcy"! Lefevre mówi: „Ta hipoteza jest interesująca, ale wymaga dalszych badań".

 

Źródła:Lefèvre, T., Gouagna, L., Dabiré, K., Elguero, E., Fontenille, D., Renaud, F., Costantini, C., & Thomas, F. (2010). Beer Consumption Increases Human Attractiveness to Malaria Mosquitoes PLoS ONE, 5 (3) DOI: 10.1371/journal.pone.0009546

 

Tekst oryginału.

Not Exactly Rocket Science, 4 marca 2010


 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Testament Garibaldiego
Kapuściński non-fiction - biografia w czasach tabloidów

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (5)..   


« Biologia   (Publikacja: 14-03-2010 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Ed Yong
Mieszka w Londynie i pracuje w Cancer Research UK. Jego blog „Not Exactly Rocket Science” jest próbą zainteresowania nauką szerszej rzeszy czytelników poprzez unikanie żargonu i przystępną prezentację.
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 148  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Podstępny cętkowany kot udawał, że jest przedstawicielem innego gatunku
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 7199 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365