Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
170.734.057 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7337 tekstów. Zajęłyby one 28957 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Kiedy będzie dostępna szczepionka na SARS-CoV-2 ?
Za miesiąc
Za pół roku
Za rok
Nie będzie możliwa
  

Oddano 1218 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Niektórzy z moich przyjaciół chodzą czasem do kościoła lub wybierają inne spokojne miejsce, gdzie mogą rozmawiać z niewidzialną, wszechobecną istotą, która zawsze wie, co powiedzą, ponieważ wie wszystko.
 Kościół i Katolicyzm » Kościół i kobieta

Zło wspaniałe – kobieta [3]
Autor tekstu:

Wśród świeckich oświeceniowców zdania są podzielone i tak np. we Francji: Rousseau jest przeciwnikiem kształcenia kobiet uważając, że ich obowiązkiem jest podobanie się mężczyznom. Marèchal przygotowuje Projekt ustawy zakazującej nauki czytania dla kobiet. Ale już Diderot domaga się nadania kobietom wszelkich praw, które zrównałyby ich sytuację z mężczyznami: Kobiety! Jakże mi was żal! Istnieje tylko jeden sposób zaradzenia waszym niedolom. Gdybym był ustawodawcą, być może udałoby mi się go wcielić w życie. Uwolnione od wszelkiego zniewolenia, byłybyście święte wszędzie tam, gdzie byście się pojawiły.

Religijne szaleństwo oskarżeń niewinnych ludzi i rzeczywistych kaźni za nierzeczywiste przestępstwa powoli odchodziło w przeszłość, ale jeszcze w wydanej w 1907 roku książce F. Delizscha możemy przeczytać: Kanony, które posłużyły za podstawę procesów o czary, pozostają święte, sąd papieży o mistrzach czarownic oraz o samych czarownicach jest nadal „opinią Kościoła", a podręczniki katolickiej teologii moralnej wciąż definiują i objaśniają w szczegółach „diabelską sztukę magii i czarów" tak samo jak uczyniłby to mag babiloński, i dlatego Kościół utrzymuje w gotowości swoich exorcistae, to znaczy ludzi uwalniających od diabła.

Polska. Prawie tak samo, ale trochę inaczej

Nazwanie białogłowy, białki, czy niewiasty kobietą jeszcze do XIX wieku było w Polsce nie do pomyślenia. Długo nie mogły się one wyzwolić od opiekunów: rodzica czy męża. Białogłowa nie mogła stawać samodzielnie przed sądem, a dziedziczyć dobra ziemskie mogła dopiero, gdy nie było męskich krewnych. W średniowieczu dość nisko oceniana, choć Wiersz Złoty o stole z 1415 roku stanowił chlubny wyjątek. Pod koniec XVI wieku Bojanowski za „Dworzaninem polskim" Górnickiego napisał: Białogłowa najniedoskonalsze jest zwierzę między zwierzęty, zatem dostojności jest małej, albo nijakiej przeciw dostojności męzczyńskiej.

Swoboda kobiety była ważnym tematem dyskusji nad moralnością, która w Polsce toczyła się przez wieki. Szymon Dobrowolski napominał: Białogłowa — ma doma i roboty pilnować. Nie ma z gośćmi zasiadać i gadek stroić, ale strzec się konwersacji z mężczyznami. Dlatego przyjmując gości pan konwersował z panem, a panie szły do alkierza na kawę z szafranem. Kobiety umierały młodo i jak zauważył Wacław Potocki: Zgrzybiali starcy, których wiek już cienki szukali młodych żon na towarzyszki reszty życia, opiekunki dla dzieci i gospodarstwa. Na co dzień oczekiwano od kobiet gospodarności i cnoty, co nie przeszkodziło niektórym paniom zaimponować płci odmiennej, jak Anna Dorota Chrzanowska, obrończyni Trembowli, czy w zamkniętych środowiskach klasztornych osiągać wysoki rozwój intelektualny.

Z pewnym opóźnieniem, ale przejmowaliśmy zachodnioeuropejską kulturę. Nie ominęła nas także wiara w diabły, demony i czary. Pod czarownicami po inkwizycyjnej obróbce zapłonęły stosy. Przez półtora wieku naszym inkwizytorom wystarczała polska przeróbka „Młota na czarownice" dokonana przez cenionego prawnika Stanisława Ząbkowicza, ale w 1769 roku prawnik o nie gorszej reputacji Jakub Czechowicz wydaje swoje dzieło, w którym sporo miejsca poświęca czarownicom: Ciężki jest czarostwa występek, bo czarownice Wszechmogącego Boga Stworzyciela swego odstępują, przymierze chrztu rozcinają i Syna Boskiego zapierają się, i Jego dobrodziejstwami brzydzą się i przeciwnym sposobem diabłu się kłaniają , jemu posłuszeństwo wieczne przyrzekają i siebie samych i swoje dusze, i ciała na wieczne potępienie oddają. Straszny jest występek czarostwa; bo w nim strasznym przypadkiem czarownicy i czarownice z diabłem się łączą, z którym duchem nieczystym łącząc się, ciało swoje i członki, które są naczyniem Ducha Świętego, po diabła podkładają, a tak wiarę chrześcijańską zgoła oddaliwszy przez comixtią (pomieszanie, złączenie) z nim ciałem jednym się stają (...). Wszystkich tedy czarowników i czarownic najprzód prawo Boskie każe zabijać(...). A że ten występek daleko cięższy jest nad mężobójstwo, cudzołóstwo, złodziejstwo, a przecię co tymi zmazani są występkami, każdy ich godnych śmierci sądzi. W 1776 roku sejm zabronił wszelkim sądom rozpatrywania spraw o czary. Jak widać nie byliśmy w niczym gorsi. Co najwyżej trochę spóźnieni i mniej fanatyczni.

Żyły też kobiety polskie cicho, w domu, stateczne tym bardziej, czym więcej mężowie statek tracili. Zwracając uwagę — szczególnie w niedzielę w kościele — na stroje i na mody. Ale odgórnie — od dam lepiej urodzonych — szły już procesy emancypacyjne. Za Sasów i Stanisława Augusta uwidaczniają się panie górujące nad panami wiedzą i inteligencją, a dumna Drużbacka woła: w wolnym narodzie mnie też wolność dana mieć głos, że i ja na to nie pozwalam, co mi się nie zda. Rehabilitacji słowa kobieta, a chyba i samych kobiet dokonuje biskup Ignacy Krasicki, gdy w Myszeidzie mówi: Mimo tak wielkie płci naszej zalety, my rządzimy światem a nami kobiety.

Z ponownie — do napisania tego artykułu - kilkunastu przejrzanych lektur [ 7 ], w tym trzech wydanych po polsku książek Jeana Delumeau wynika bezwzględnie, że choć strach przed kobietą i antyfeminizm nie są wymysłem chrześcijaństwa, to prawdą jest, że chrześcijaństwo przyswoiło go sobie bardzo wcześnie i że następnie potrząsało nim aż do początków XX wieku.


1 2 3 

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Nie wszystko złoto
Niepaleontologiczny lament nad utraconymi cząsteczkami i okrucieństwem czasu

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (9)..   


 Przypisy:
[ 7 ] Nie wymienione wyżej tytuły książek, z których jeszcze korzystałem to:
Kurt Baschwitz. Czarownice. Dzieje procesów o czary. Warszawa 1971.
David D. Gilmore. Mizoginia czyli męska choroba. Kraków 2003.
Erica Jong. Czarownice. Poznań 2003.
Uta Ranke Heineman. Eunuchy do raju. Gdynia 1955.
Hubertus Mynarek. Jezus i kobiety. Gdynia 1955.
Władysław Pałubicki. Kobieta w mądrościach biblijnych. Gdynia 1991.

« Kościół i kobieta   (Publikacja: 17-07-2010 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Andrzej B. Izdebski
Zastępca redaktora naczelnego Dwumiesięcznika Klubów Dyskusyjnych Lewicy "Forum Klubowe".

 Liczba tekstów na portalu: 18  Pokaż inne teksty autora
 Poprzedni tekst autora: Katarzy. Rzymskie oczyszczenie z „czystych”
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 7412 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365