Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
155.547.786 wizyt
Ponad 1062 autorów napisało dla nas 7301 tekstów. Zajęłyby one 28805 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 266 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
John Brockman (red.) - Nowy Renesans

Znajdź książkę..
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
(..) w świecie ontycznie irracjonalnym nie mogłyby funkcjonować żadne argumenty i każdy, kto posługuje się jakimikolwiek argumentami, tym samym zakłada, że świat nie jest irracjonalny.
 Kościół i Katolicyzm » Doktryna, wierzenia, nauczanie » Święci i poświęceni

Święty na każdy dzień [2]
Autor tekstu:

Na koniec, moim zdaniem, najciekawszy przypadek katolickiego świętego — Józef Sebastian Pelczar — patron 19 I — w dziele "Jak wielkim skarbem jest religia katolicka i dlaczego ta religia ma dzisiaj tylu przeciwników":

„Tom I. Czy prawdziwem jest zdanie, że można trzymać się jakiejkolwiek religii, albo też nie troszczyć się wcale o dogmaty, byle tylko "żyć dobrze"

Jedna tylko religia katolicka ma czystą prawdę i całą prawdę; wszystkie zaś inne religie zawierają wprawdzie okruchy prawdy, ale pomieszane z błędami; wszystkie też różnią się od religii katolickiej nie tylko obrzędami, ale także dogmatami, czyli są mniejszą lub większą jej deprawacją;

Gdyby było wolno człowiekowi wyznawać religię, jaką chce, dlaczego Syn Boży w ludzkim ciele przyszedł na świat, dał się ukrzyżować i ustanowił Kościół swój, któremu kazał opowiadać Ewangelię wszystkim narodom? Dlaczego Chrystus Pan zagroził: Kto nie uwierzy, będzie potępionym (1)?. Kto zatem nie przyjmuje, a względnie nie szuka — jeżeli szukać może - prawdziwej religii, ten sprzeciwia się woli Bożej i wydaje na siebie wyrok potępienia; prawdziwą zaś może być tylko jedna religia, i to ta, którą Chrystus przez Kościół swój objawił.

Bezbożnym jest również twierdzenie deistów i racjonalistów, że nie trzeba troszczyć się o dogmaty, które są tylko wymysłami ludzkimi, mającymi ująć wierzenia religijne w pewne formuły, ale wystarczy żyć dobrze, to jest działać według zasad moralności, z samego rozumu wysnutej. Bo najprzód, prawdę religijną nie człowiek wynalazł, ale Bóg sam ją objawił i przyjąć przez wiarę nakazał, pierwszym zaś obowiązkiem, jaki ta prawda wkłada, jest oddanie czci Bogu i zachowanie Jego przykazań. Po wtóre, moralność nie oparta na religii, to jest, na wierze, nadziei i miłości jest pajęczyną wątłą, którą lada wiatr rozdziera. Biedną byłaby ludzkość, gdyby nie miała nic innego, prócz takiej moralności.

Niemądrym jest także zarzut, jakoby wszelka zmiana religii była czynem niehonorowym, i że każdy człowiek winien się trzymać religii przodków. Porzucenie religii prawdziwej, a więc katolickiej, jest rzeczywiście czynem haniebnym i potępienia godnym, co jest ciężkim grzechem przeciw Bogu, znamieniem głupoty ducha czy skażenia obyczajów, wielkim zgorszeniem, danym społeczeństwu, i niepowetowaną krzywdą wyrządzoną samemu apostacie, jego potomstwu i narodowi. Natomiast wyrzeczenie się wszelkiej innej religii, choćby drogiej przodkom, by wejść do Kościoła katolickiego, to święty obowiązek sumienia, który bez względu na opór rodziny, czy nawet na prześladowanie od ludzi spełnić należy, — a zarazem sprawa to wielce zaszczytna, bo świadcząca o prawdziwej mądrości, odwadze i troskliwości o dobro własne i swoich".

I proszę, jak w kilku słowach można wyłożyć całą teologiczną doktrynę jedynej prawdziwej religii! Dostało się mocno niestety, nie wiedzieć czemu, prawosławiu:

"Nierównie więcej, niż protestantyzm, zbliża się do Kościoła katolickiego odszczepieństwo wschodnie...

O jakże smutnym stał się odtąd stan kościoła wschodniego! Nie tylko ten kościół zaskorupił się w sobie, zerwawszy wszelkie związki z ożywczymi źródłami Kościoła katolickiego, Stolicy Świętej i cywilizacji zachodniej, a przez to pogrążył się w letargu duchownej martwoty: ale popadł w niewolniczą zależność od władców świeckich, najprzód od cesarzy bizantyjskich, później od sułtanów tureckich, carów rosyjskich i innych książąt, którzy religii jako środka politycznego używają. Główną chorobą oderwanych wyznań wschodnich jest tzw. bizantynizm, objawiający się jako cezaropapizm w stosunkach państwa do Kościoła, i jako serwilizm w stosunkach Kościoła do państwa.

Co do karności i życia religijnego, prawosławie rosyjskie rozpada się na mnóstwo sekt, tym niebezpieczniejszych, że po większej części ukrytych.

Kler czarny czyli zakonny, z którego wychodzą archireje, jest liczny i bogaty, ale co do nauki i karności nie cieszy się dobrą opinią.

Klerowi białemu, czyli parafialnemu, zarzucają ciemnotę, ospałość i kastowość, tu i ówdzie pijaństwo, a wszędzie prawie zdzierstwo, bo przy lichym dosyć uposażeniu muszą popi utrzymywać liczną zazwyczaj rodzinę.

Liturgia wschodnia, mimo zewnętrznego przepychu, na życie wiernych żadnego prawie nie wywiera wpływu, tak że w wielu cerkwiach cały udział ludu w nabożeństwie polega na śpiewaniu „Hospodi pomiłuj", o uprawę zaś cnót chrześcijańskich nawet kler mało się troska.

Lud prosty ma dużo religijnego uczucia i przywiązania do zewnętrznych obrzędów, którym prawie magiczną siłę przypisuje, - ale więcej jeszcze ciemnoty, zabobonności i skłonności do pijaństwa. Słowem, sami autorowie rosyjscy biadają nad opłakanym położeniem prawosławia".

Nie ma to jak ekumenizm!

Sztuka sakralna często przedstawia św. Agatę z odciętymi piersiami na tacy
3. Sztuka sakralna często przedstawia św. Agatę z odciętymi piersiami na tacy

W żywotach świętych zwraca uwagę jeden istotny element. Jest nim skrajny, doprowadzony do granic absurdu, pesymizm. Nacechowana jest nim wszelka kontemplacja przeżyć mistycznych i różnego rodzaju doznania religijne. Są one dojmująco przygnębiające, charakteryzuje je nienaturalna skłonność do umartwiania i dążenie do zmaksymalizowanie cierpień, czasami ocierając się wręcz o masochizm. Na przykład:

Katarzyna Genueńska — patronka — 15 IX — "Od tej pory prowadziła intensywne życie duchowe, doświadczając stanów mistycznych, którym towarzyszyły wizje Męki Pańskiej. Praktykowała niezwykle surową ascezę, m.in. długie posty (prawie nic nie jadła i nic nie piła, przyjmując jedynie Komunię Świętą)".

Paweł od Krzyża — patron 19 X — "Jego mistyczne doświadczenia obejmowały liczne wizje, zaślubiny mistyczne, a także długą noc ducha (1725-70), podczas której skupił się na kontemplacji męki Jezusa".

Ignacy z Antiochii — patron 17 X — "W śmierci męczeńskiej widział najdoskonalszy wyraz naśladowania Jezusa Chrystusa".

Rita z Cascii — patronka 23 V — "Przez całe swoje życie zakonne żywiła głębokie nabożeństwo do Męki Pańskiej, a na 15 lat przed śmiercią otrzymała stygmat korony cierniowej na czole".

Katarzyna Ricci — patronka 2 II — "Przez 12 lat każdej nocy z czwartku na piątek popadała w ekstazę, podczas której przeżywała Mękę Pańską, koronowanie cierniem i mistyczne zaślubiny z Chrystusem".

Małgorzata Węgierska — patronka 18I - „Centrum jej duchowości był Chrystus ukrzyżowany i obecny w Eucharystii".

Polikarp ze Smyrny — patron 23 II — "Polikarp przypominał w nim (List do Filipian) prawowierną naukę o śmierci i zmartwychwstaniu oraz podkreślał realność ciała — a co za tym idzie — także męki i śmierci Chrystusa".

Katarzyna ze Sieny — patronka 29 IV — „Praktykowała samobiczowanie, niewiele sypiała, narzucała sobie surowe posty i w końcu zrezygnowała z pożywienia i przyjmowała jedynie komunię".

Elżbieta z Schonan — patronka 18 VI — "Długie ekstazy trwające tygodniami, w połączeniu z surową ascezą i chorobami, przyspieszyły śmierć Elżbiety (zmarła podczas wizji)".

Na marginesie dodajmy, że wizje, jakich doznają wizjonerzy i wizjonerki muszą być zaaprobowane przez Kościół, a więc sprawdzone, czy są one zgodne z naukami kościelnymi i czy nie zawierają „treści sprzecznych z objawieniem".

Pesymizmem epatują nawet nazwy zakonów, w których przebywają nasi święci, na przykład Zgromadzenie Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego czy Zgromadzenie Męki Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Pesymizm, jaki wieje z tych biografii po prostu przeraża. Jest on charakterystyczny dla całej religii chrześcijańskiej. A przecież doznawanie nie tylko cierpienia i bólu kształtuje charakter człowieka, ale również przeżywanie radości i szczęścia; nie tylko umartwianie się, ale i doznawanie zachwytu. Człowiek, który koncentruje się wyłącznie na kumulowaniu swoich negatywnych odczuć przestaje w końcu być człowiekiem, stając się jakimś kastratem, wynaturzeniem, dziwolągiem. Nie można odczuć naprawdę człowieczeństwa, kiedy odrzuca się jedną z jego stron, a więc radość, sytość czy uczucie zmysłowej rozkoszy. Nic dziwnego, że nie będąc w pełni człowiekiem asceta nie jest w stanie założyć, że jego Bóg mógłby być inny, a więc i Jemu przypisuje te same karykaturalne cechy.

Bardzo ciekawa jest ponadto idea zaślubin z Chrystusem. Powstaje ona, moim zdaniem, na skutek tego, że we wszelkiego rodzaju wizjonerkach i mistyczkach dochodzi od czasu do czasu, nazwijmy to „głos natury" i odzywa się w nich pragnienie przeżywania swej kobiecości, a może i macierzyństwa. Z powodu narzuconego sobie celibatu oraz odrzucenia wszelkich ziemskich form małżeństwa całą swoją kobiecość kierują w jedynym możliwym kierunku, a więc w stronę swego Boga. W osobie Jezusa widzą młodzieńca, którego mogłyby i chciałyby poślubić, gdyż tylko On potrafiłby odwzajemnić ich uczucia. Staje się On w ten sposób surogatem ich miłości. Myślę, że jest to temat godny Freuda, czy ktoś jeszcze dzisiaj zajmuje się psychoanalizą?

Zastanawiam się także, czy siostry te nie popełniają tutaj błędu, przypisując Jezusowi określoną płeć. Wprawdzie w całej Biblii występuje On jednoznacznie jako osobnik rodzaju męskiego, ale czy możemy mieć pewność, że wstępując do nieba zachował swoją płeć? Zresztą wizjonerom-mężczyznom wcale nie przeszkadza to także przeżywać mistyczne zaślubiny z Jezusem, na przykład Paweł od Krzyża — patron 19 X.

Zwróćmy również uwagę na rzecz następującą. Otóż kobieta-męczennik w tradycji kościelnej występuje bardzo często jako dziewica, na przykład Agnieszka - patronka — 21 I, Agata — patronka 5 II, Dorota — patronka 6 II, Kordula - patronka 22 X (ale już nie Urszula! — patronka 21 X), Barbara — patronka 4 XII. A święty Stanisław Kostka — patron 18 IX — przed samą śmiercią miał zobaczyć orszak dziewic na czele z Marią (skąd on wiedział, że to dziewice?). I jest to bardzo ciekawy temat, gdyż powoduje wątpliwość dotyczącą sposobów weryfikacji tychże męczennic. Kto tego dokonywał i kiedy? To chorobliwe wręcz w tradycji kościelnej doszukiwanie się dziewicy w każdej kobiecie świadczy o neurotycznym stosunku jej autorów do ciała ludzkiego i aktu miłosnego.

Podsumowując, jest to bardzo pouczająca lektura. Oto mamy w jednym zestawieniu patronów wszystkich grup społecznych — rycerzy, dzieci, młodzieży, wszystkich profesji — rzeźników, marynarzy, żeglarzy, transportowców, dorożkarzy, tkaczy, prawników, górników, warzelników, taksówkarzy, karczmarzy, tokarzy, grabarzy, aptekarzy, garncarzy i hodowców trzody chlewnej (naprawdę!), wszystkich schorzeń — dżumy, febry, reumatyzmu, padaczki, pląsawicy, histerii, chorób nóg, chorób płuc, choroby oczu, bólu zęba i głowy, ukąszonych przez węże, uzależnionych od hazardu, wszelkich nieszczęść — piorunów, gradu, deszczu, burzy, sztormów, powodzi, pożarów, trzęsień ziemi, przymrozków wiosennych, nawet zwierząt i wszelkich rzeczy, spraw trudnych i beznadziejnych, a także miast i krajów i wiele, wiele innych. Słowem patronów od wszystkiego. I jest to bardzo ciekawa sprawa — oto religia monoteistyczna wyprodukowała więcej adresatów kultu, niż religie starożytnej Grecji i Rzymu bogów, i to razem wziętych.


1 2 
 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (21)..   


« Święci i poświęceni   (Publikacja: 01-06-2012 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Roman Pastuszuk
Obserwator i kontestator, autor wierszy, miłośnik muzyki filmowej i yerba mate.
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 3  Pokaż inne teksty autora
 Poprzedni tekst autora: Homo zabobonus
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 8080 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365