Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
154.610.827 wizyt
Ponad 1061 autorów napisało dla nas 7299 tekstów. Zajęłyby one 28800 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 2951 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Saturnina L. Wadecka - Nad Nysą Łużycką - 1945
Anatol France - Bogowie pragną krwi
Ludwik Bazylow - Obalenie caratu

Znajdź książkę..
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Nie przywłaszczaj sobie żadnego prawa względem ludzi, którego oni sami ci nie dali, i nie przyznawaj żadnego względem siebie, którego im nie dałeś"
 Tematy różnorodne » Wolnomularstwo (masoneria)

Spadkobiercy Wielkiego Wschodu Narodowego [3]
Autor tekstu:

Czy oznacza to jednak, że sukcesora w ogóle nigdy nie było? Może jednak nie do końca, jeśli weźmiemy pod uwagę ostatni przytoczony punkt dotyczący lóż niemieckich. Jak stwierdza Karol Wojciechowski, ciągłość organizacyjna z dawnym wolnomularstwem w Rzeczpospolitej w pewien sposób istniała, tyle że po stronie… masonerii staropruskiej:

„Od XVIII w. roku działały w Polsce i na ziemiach polskich pod zaborami warsztaty erygowane przez obediencje staropruskie. 5 z nich przetrwało do czasów powołania Związku Niemieckich Lóż Wolnomularskich w Polsce." [ 7 ]

Dalej autor traktatu odnosi się jeszcze do aspektu ciągłości organizacyjnej między Wielkim Wschodem Narodowym a wolnomularstwem staropruskim w II RP. Jego zdaniem, ciągłość organizacyjna (w okrojonym zakresie, ale zawsze jednak) została jak najbardziej zachowana poprzez dwie loże wchodzące w skład ZNLWwP:

  1. Loża „Janus" w Bydgoszczy (zał. 1784 r. jako „Fidelite aux Trois Colombes", w latach 1812-15 nosiła nazwę „zum Ritterkreutz" i wchodziła w skład Wielkiego Wschodu Księstwa Warszawskiego; później, ponownie nosząc nazwę „Janus" przeszła pod jurysdykcję obediencji staropruskich.
  2. Loża „zum Tempel der Eintracht" powstała 28.04.1820 r. z połączenia lóż „Piast zu den drei Sarmatischen Saeulen" oraz „Zur Standhaftigkeit". Ta ostatnia została utworzona 1.01.1808 r. i do 7.06.1815 r. działała jako „Les Francais et Polonais reunis", przynależąc także do Wielkiego Wschodu Ks. Warszawskiego."

No to rzeczywiście współcześni polscy wolnomularze, z sentymentem spoglądający w epokę dawnej świetności polskiego ruchu masońskiego, muszą się czuć podwójnie rozgoryczeni. Nie dość bowiem, że między Wielkim Wschodem Narodowym a Wielką Lożą Narodową Polski czy Wielkim Wschodem Polski nie ma żadnej ciągłości organizacyjno-strukturalnej, to na dodatek jedynym de facto uprawnionym w czasach II RP do sukcesji po WWN był nikt inny, jak — o paradoksie — Związek Niemieckich Lóż Wolnomularskich w Polsce czyli masonerią staropruska, która w okresie zaborów, a jeszcze bardziej w czasach II RP, w większości przejawiała zdecydowanie antypolską postawę.

ZNLWwP nie wszedł jednak po 1920 r. w skład WLNP, ani się wzajemnie z nią nie uznał. Również jego działalność, jak i lóż wchodzących w jego skład, uległa przerwaniu tuż po dojściu do władzy Hitlera w Niemczech w latach 30. Krótko po zakazie działalności wolnomularstwa w Rzeszy, to samo nastąpiło w Polsce. Zatem kicha i basta! Ostatniego sukcesora już nie ma...

Organizacja — organizacją a tradycja?

Możemy jednak spróbować pocieszyć zasmuconych wolnomularzy z WLNP czy WWP i wskazać, że przecież poza ciągłością organizacyjną istnieje coś takiego jak tradycja wolnomularstwa. Jak już wspomnieliśmy - wolnomularstwo istnieje na ziemiach polskich od 18 stulecia aż do czasów współczesnych (z wiadomymi przerwami, które przerwały również sukcesję). I tak:

  1. Pomiędzy XVIII a XIX w. za wolnomularskie się uważały i jako takie były traktowane: Czerwone Bractwo, loża „Trzech Braci", Wielka Loża „Cnotliwego Sarmaty", Prefektura Ścisłej Obserwy i Wielka Loża Szkocka „Trzech Hełmów", Grupa Jana Ponińskiego (obrządek szkocki rektyfikowany), loża „Dobrego Pasterza", Wielka Loża Narodowa Wielkiego Wschodu Polski, Wielki Wschód Narodowy Polski (następnie WW Księstwa Warszawskiego, a potem Królestwa Polskiego) oraz związane z niektórymi ww. obediencjami placówki adopcyjne.
  2. W pierwszej poł. XX w. za wolnomularskie się uważały i jako takie były traktowane przede wszystkim: loże Wielkiego Wschodu Francji na ziemiach polskich, Wielka Loża Narodowa Polski, Zakon „Le Droit Humain", Zakon Wolnomularski Wschodni Obrządek Dawny i Pierwotny Memphis-Misraim oraz warsztaty Związku Niemieckich Lóż Wolnomularskich w Polsce.
  3. Z kolei począwszy od drugiej poł. XX w. za wolnomularskie się uważały i jako takie były (i są) traktowane: niezależna loża „Kopernik", a później Wielka Loża Narodowa Polski, loże Wielkiego Wschodu Francji w Polsce, Wielki Wschód Polski, Zakon „Le Droit Humain", Wielka Loża Mieszana Polski „Observantia", polskie warsztaty Wielkiej Loży Kultury i Duchowości, loża niezależna „Pierre et Marie Curie" oraz warsztaty kobiece „Prometea" i „Gaja Aeterna" wchodzący w skład Wielkiej Loży Żeńskiej Francji.

Wszystkie ww. obediencje traktujemy — z punktu widzenia historycznego, jak i masońskiego — jako główną część składową polskiego ruchu masońskiego w poszczególnych epokach. Zatem ciągłość polskiej masonerii jako takiej może występować, ale w innej formie — przez… sam fakt przynależności obediencji do ruchu wolnomularskiego w danym kraju. Weźmy taki przykład — do Wielkiego Wschodu Narodowego odwołują się bezpośrednio dziś: Wielki Wschód Polski oraz Wielka Loża Narodowa Polski, ta druga nawet uważa się za jedynego prawowitego spadkobiercę i sukcesora, co — jak wykazaliśmy — jest zupełnie nieuzasadnione w świetle argumentacji historycznej czy prawniczej. Prawda jest zresztą taka, że, pomijając już fakt braku ciągłości organizacji, żadna z wymienionych organizacji nie wykazuje pełnego podobieństwa ideowego i organizacyjnego do organizacji, do której się odwołuje.

Pozostaje nam jednak wspomniana tradycja. Wolnomularstwo jako takie samo w sobie ma własne tradycje (czyli praktyki, zwyczaje itp.) — ogólnoświatowe i krajowe, które wykształciły się w poszczególnych latach i epokach. Obecnie mamy dwie obediencje, które są pretendentami do Wielkiego Wschodu Narodowego, ale z drugiej strony przecież ojciec nie musi mieć jednego syna: może mieć ich dwóch albo nawet pięciu. Może też mieć własne dzieci lub je adoptować. Nie ma więc przeciwwskazań ku temu, żeby WLNP i WWP (albo inne, jeśli będą tego chciały) mogły się odwoływać do samej tradycji wolnomularstwa polskiego bez prawa do uzurpowania sobie wyłączności do niej. Zatem powoływanie się na tradycję WWN przez obydwie ww. obediencje jest uzasadnione nie tylko faktem przynależności do polskiego ruchu masońskiego, ale również tym, iż:

1. Wielka Loża Narodowa Polski

  • powstała w 1920 r. w oparciu o patent Wielkiej Loży Włoch i w dużej mierze na bazie grupek braci fartuszkowych należących wcześniej do polskich lóż Wielkiego Wschodu Francji;
  • nie ma ciągłości organizacyjnej z Wielkim Wschodem Narodowym;
  • wymaga wiary w Boga jako Wielkiego Architekta Wszechświata jak to było w czasach WWN, ale stroni od wszelkiej polityki i antyklerykalizmu;
  • odwołuje się do tradycji Wielkiego Wschodu Narodowego, jednakże nie jest jego kalką organizacyjną czy ideową;
  • nie przyjmuje kobiet, a WWN w ograniczonej formie akceptował siostry-masonki, tyle że w lożach adopcyjnych;
  • utrzymuje stosunki ze Zjednoczoną Wielką Lożą Anglii, która w 1781 r. jako Wielka Loża Anglii wydała patent na utworzenie swej loży prowincjonalnej pod nazwą Wielka Loża Narodowa Wielkiego Wschodu Polski i która zarazem w 1920 r. nie brała jakiegokolwiek udziału w powstaniu WLNP;
  • ma zbliżoną nazwę do ww. Wielkiej Loży Prowincjonalnej.

2. Wielki Wschód Polski

  • powstał w 1997 r. w oparciu o patent Wielkiego Wschodu Francji i na bazie polskich lóż WWF działających po 1990 r. w Polsce;
  • nie ma ciągłości organizacyjnej z Wielkim Wschodem Narodowym;
  • również odwołuje się do tradycji Wielkiego Wschodu Narodowego, ale także nie jest jego kalką organizacyjną czy ideową;
  • nie wymaga wiary w WBW jak miało to miejsce w WWN, za to nie stroni od pewnych zagadnień, które Wielki Wschód Narodowy poruszał, jak np. laickość struktur publicznych, rozdział Kościoła od państwa itp.;
  • przyjmuje kobiety — wcześniej tylko jako gości, potem jako pełnoprawnych członków w niektórych lożach, ale warsztatów stricte adopcyjnych, jak miał WWN, nie posiada;
  • utrzymuje stosunki z Wielkim Wschodem Francji, który w XVIII w. utworzył lożę „Cisza Doskonała" na W:. W-wy i która następnie weszła w skład Wielkiego Wschodu Narodowego, stając się jednym z jego najważniejszych warsztatów;
  • ma niemal identyczną nazwę jak Wielki Wschód Narodowy Polski.

Poza tym wcześniej wspominaliśmy o rozłamie w Wielkim Wschodzie Narodowym tuż przed jego rozwiązaniem, zatem rozdwojenie się pretendentów do tradycji wydaje się być jak najbardziej uzasadnione także z historycznego punktu widzenia.

Autor dziękuje Karolowi Wojciechowskiemu za merytoryczne wsparcie przy pisaniu artykułu oraz cenne uwagi redakcyjne, jak również udostępnienie swojej niepublikowanej jeszcze książki i artykułu.


1 2 3 

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
O czym trzeba milczeć, o tym chce się mówić
Grozi ci rasizm, Izraelu

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (1)..   


 Przypisy:
[ 7 ] Karol Wojciechowski, „Traktat o masonerii i regularności" (książka niepublikowana, ma się niebawem ukazać).

« Wolnomularstwo (masoneria)   (Publikacja: 10-01-2011 Ostatnia zmiana: 11-01-2011)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Adrian Czekalski
Ur. 1980. Historyk i politolog, specjalizujący się w historii Oświecenia oraz nowożytnych ruchach społecznych.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 822 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365