Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
138.487.684 wizyty
Ponad 1054 autorów napisało dla nas 7230 tekstów. Zajęłyby one 28500 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Rok 2016
rok jak co rok
był dobry dla mnie
był dobry dla kraju
był dobry dla świata
był zły dla mnie
był zły dla kraju
był zły dla świata
  

Oddano 4076 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Niewielki jest wybór wśród zgniłych jabłek.
 Społeczeństwo » Homoseksualizm

Prawica w święconym kanale czyli getto dla homofobów [1]
Autor tekstu:

Żywoty „holenderskich obozów koncentracyjnych" w polskiej prasie

Od kilku dni na naszej prawicy lament przeplatany z wezwaniami do kontrrewolucji, ponieważ Amsterdam tworzy getto dla homofobów. Chcą odbierać nam mieszkania, zamykać nas i nasze dzieci w kontenerach — zawodzą. Chrześcijanin24: Amsterdam: osoby nietolerancyjne dla gejów zostaną przesiedlone do kontenerowego „getta". Portal wPolityce.pl — Uczciwy Punkt Widzenia ogłasza wielkimi literami: „Amsterdam wprowadza szokujące prawo. Każdy uznany za szykanującego homoseksualistów... trafi do specjalnego getta z kontenerów!" Serwis W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej wytyka, że na Zachodzie sprawa wypłynęła jeszcze w święta Bożego Narodzenia, a u nas przemilczana — jedynie Fakt stanął w obronie prawdy. Konserwatyzm.pl oznajmił: „W Holandii walka z 'homofobią' wkroczyła na nowy etap!" W tekście „Szykujmy się do getta" redakcja Frondy popada w martyrologiczną emfazę i radzi władzom Amsterdamu, by wprowadzili też nakaz noszenia przez homofobów specjalnych opasek z krzyżami. Na wyższym poziomie konkretu problem ukazano na łamach Niepoprawni.pl: „Nie dasz pedałowi dupy to znaczy, że go obrażasz i won z Amsterdamu. Dziecko odmówi pedałowi-pedofilowi, to obraza, won z Amsterdamu. Teraz wszystko może być uznane za obrazę uczuć homoseksualisty" (W UE getta dla normalnych ludzi).

Na łamach Polonia Christiana ks. dr Marek Drzewiecki majaczy o groźbie ludobójstwa homofobów. „Ostatecznym rozwiązaniem" straszy też Blog Konserwatywno-Racjonalny w tekście Getta dla heteryków — homofaszyzm w natarciu oraz Alexander Degrejt na łamach salon24.pl: Getta dla normalnych czyli tolerancjonizm w natarciu. Polskiepiekielko.pl w materiale Nadszedł czas ostatecznego rozwiązania kwestii homofobicznej? zamieszcza zdjęcie bramy getta żydowskiego w Krakowie, wskazując, że tytułowe pytanie ma charakter retoryczny. Portal Nacjonalista.pl grzmi, że wysiedlać mają nie tylko homofobów, ale i nacjonalistów!

Prof. Jacek Bartyzel, pracownik naukowy z UMK w Toruniu odznaczony przez Lecha Kaczyńskiego Orderem Odrodzenia Polski, na łamach prawica.net napisał uczenie, że ludzie prawicy mają cztery opcje: 1) augustyńską — uznać to za dopust Boży; 2) tomistyczną — zorganizować powstanie; 3) karlistowską — powiesić rajców Amsterdamu; 4) maurrasowską — powiesić rajców i wypatroszyć „co znaczniejszych pedalskich aktywistów". Sam Bartyzel jak wiadomo jest miłośnikiem karlizmu, który marzy o obaleniu demokracji. Kiedy został za to wezwanie skrytykowany, w jego obronie stanął poseł Stanisław Pięta z PiSu, który stwierdził, że wezwanie do patroszenia i wieszania to tylko „niewinny żart" (zakładam, że obejmuje to również wezwanie do rozstrzelania, które sformułował sam Pięta...). Za dużo jednak w ostatnim czasie tych „żartobliwych" nawoływań do mordów! Jak widać z komentarzy pod tekstem Bartyzela, jego czytelnicy wcale nie odebrali tego, jako żart czy „intelektualną grę znawcy pism Ojców Kościoła". Na blogu niedoszłej prawicowej męczennicy homoFejsbuka: ewastankiewicz.wordpress.com pojawił się materiał utyskujący na konieczność sprowadzania nabożnych podżegań do formy żartu: "(...) pomysł przedni [rozstrzelanie — przyp. MA], szkoda, że jedynie w kategoriach żartu dopuszczalny".

Za tego rodzaju żarty, które mają mało żartobliwy wpływ, Bartyzel powinien zostać usunięty z uczelni publicznej (łatwo znajdzie zatrudnienie w uczelni katolickiej), zaś Pięta powinien stracić mandat. Ten ostatni do porządku został przywołany przez administrację Facebooka, która nie zważając na immunitet i nie rozpoznając się na jego poczuciu humoru, wywaliła te  brednie z serwisu. Jeśli Pięta uważa za śmieszne rozważania o tym, czy należy patroszyć, wieszać czy może rozstrzelać radnych innego państwa, to niech najmie się na komika odpustowego i nie zabiera za legislację.

Dodatkowo zaś Rada Etyki Mediów powinna napiętnować dziennik Fakt, który tym razem wypuścił kaczkę, która obudziła żądzę mordu na prawicy. Zastanawiam się przez ile brukowców musi przejść informacja, by poprawczak dla znęcających się recydywistów zmutował w „kontenerowe getto dla homofobów"… Serwisy prawicowe bez skrępowania podają przy swoich rewelacjach: „Źródło: Fakt.pl". Czy powoływanie się na brukowiec jako źródło zdumiewających faktów to jedynie nierzetelność? Trudno jest uwierzyć, by profesor Bartyzel nie sprawdził tak zdumiewającego doniesienia; pomimo ultrakonserwatywnych poglądów nie jest to typ najsławniejszego dendrologa katolickiego — uważam Bartyzela za dobrego znawcę reżimów autorytarnych i faszystowskich, przez co zachowywałem do niego szacunek pomimo radykalnie odmiennych przekonań. Mą niewiarę w zwykłą nierzetelność za tym stojącą wzmacnia fakt cenzurowania prób wskazywania na fałszywość informacji. Janusz Korwin-Mikke bez wątpienia świadomie wypaczył doniesienie, gdyż jako swe źródło podał Guardiana, z którego jednak wykroił tylko te elementy, które wpasowywały się w wersję Faktu.

Brukowiec to medium, które funkcjonuje w oparciu o podsycanie przesądów i lęków społecznych. Znamienne, że obecny wicenaczelny to były dziennikarz „Trybuny", którego kariera w „Fakcie" rozpoczęła się, kiedy wystawił się na osobiste niebezpieczeństwo, by zdobyć rarytas brukowego dziennikarstwa: zdjęcie Hojarskiej na klozecie. Miesiąc przed swym powołaniem na stanowisko wicenaczelnego wyspowiadał się z grzechu lewactwa, zaczynając słowami: "Przyznaję: byłem jawnym i świadomym współpracownikiem 'sił postępowych'" (Homo-parada. Już nie dla mnie!). Spowiedź nie wzbudziła jednak poklasku gawiedzi homofobicznej, jeden z komentatorów stwierdził oschle, że do rozgrzeszenia potrzebne jest zadośćuczynienie…

— Nie lubisz gejów? Trafisz do getta! W ten sposób chcą walczyć z nietolerancją wobec mniejszości seksualnych — straszy fakt w artykule http://www.fakt.pl/Szokujaca-decyzja-wladz-Amsterdamu-Przeciwnicy-gejow-beda-wysiedlani-z-mieszkan-do-kontenerowych-gett,artykuly,196467,1.html Materiał został w internecie spopularyzowany przez Onet, który zamieścił go u siebie.

W rzeczywistości od początku roku rozpoczął się w Amsterdamie nowatorski projekt społeczny, tyle że nie jest on wymierzony w homofobów a w najgorszych sprawców przemocy fizycznej i psychicznej wobec sąsiadów. Jest to część planu Treiteraanpak, który ma na celu poprawienie ochrony ofiar znęcania. Przy czym nie chodzi tutaj o zwykłe kłótnie sąsiedzkie. Ktoś kto zwyzywa sąsiada nie będzie zamykany w poprawczaku. Obecnie bywa tak, że nękana ofiara decyduje się na przeprowadzkę. Amsterdam chce odwrócić tę sytuację: jeśli zawiodą wszystkie inne środki, to notoryczny prześladowca ma się wyprowadzić, przynajmniej na jakiś czas, do specjalnego ośrodka poprawczego pod miastem. Z dotychczasowych doświadczeń, władze szacują, że dotyczyć to może ok. 10 osób rocznie.

— Przed przemocą sąsiedzką powinno chronić nas prawo karne! — ktoś może rzec. Jest to jednak błędne myślenie. Prawo karne to środek ostateczny reagowania na problemy społeczne. Jeśli osoba posiadająca władzę uważa, że prawo karne jest od rozwiązywania problemów społecznych — sama staje się problemem społecznym. W Polsce niestety jest wiele takich osób, dlatego mamy przepełnione więzienia, które częściej zamieniają chuliganów w zbrodniarzy niż poprawiają. Dlatego też, by rozwiązywać problemy społeczne potrzebne jest nie prawo karne, a odpowiednia polityka społeczna, której dobrym przykładem jest właśnie amsterdamski Treiteraanpak. Nie będę opisywał całego programu, w każdym razie czasowe przeniesienie do poprawczaka w ramach szeroko zakrojonej komunalnej ochrony ofiar jest środkiem ostatecznym.

Treiteraanpak nie tylko  dlatego jest przejawem wysokiej kultury politycznej, że dąży do przeciwdziałania wiktymizacji na poziomie polityki społecznej, ale też dlatego, że projekt ten podjął mer Eberhard van der Laan z Partii Pracy, choć była to propozycja podobna do tej zgłoszonej przez ich przeciwnika politycznego — Geerta Wildersa z Partii Wolności. Socjaldemokraci ujęli to inaczej niż Wilders, lecz mimo tego nieholenderscy dziennikarze i tak na ogół opisują ten projekt językiem Wildersa, który rok wcześniej proponował stworzenie „wioski szumowin" (np. w przyzwoicie opracowanym materiale na ten temat w Daily Mail, redakcja zatytułowała go: The 'scum villages' of Amsterdam). Dla Guardiana podobieństwo tego projektu do propozycji Wildersa to wystarczający powód, by ogłosić holenderską Partię Pracy — „moralnym bankrutem". W wersji socjaldemokratycznej nie chodzi jednak o „wioskę szumowin", lecz o „stały ośrodek dla najgorszych prześladowców" (w oryg. na stronie miejskiej: permanente opvanglocatie voor extreme treiteraars).


1 2 Dalej..
 Zobacz komentarze (21)..   


« Homoseksualizm   (Publikacja: 22-01-2013 Ostatnia zmiana: 25-05-2013)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 891  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 3  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Czy oryginalny marksizm da się obronić?
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 8676 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2017 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365