Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
184.085.888 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7352 tekstów. Zajęłyby one 29008 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 4030 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Żaden człowiek nie ma możliwości wyboru kraju, w którym przychodzi na świat, ani osobowości swoich rodziców. Dlatego nie istnieją racjonalne powody do prawnej dyskryminacji ludzi ze względu na ich płeć, rasę czy pochodzenie społeczne.
 Nauka » Nauka i religia

Nie swoje kompetencje [2]
Autor tekstu:

A jeśli wstawi się tam mózg kota, wtedy będziemy mieli prawdziwego kota Schrödingera! W ten sposób płynnie, a przy tym niezauważalnie, zaczynamy przenikać przez granicę między materią nieożywiona a żywą na innej, niebiologicznej ścieżce. Można przecież przypuszczać, że jeżeli uda się to z muszką, — a dlaczego miałoby się nie udać? — to z pewnością znajdzie się ktoś, kto spróbuje zrobić to samo z ludzkim mózgiem, wyhodowanym np. z komórek macierzystych. Czy taki mózg uzyska nową, własną świadomość, czyli 'osobiste odczucie zewnętrznego świata i własnego ja, które pozwala na zapamiętywanie postrzeganych rzeczy, opowiadanie o nich, rozmyślanie i konfrontowanie ich ze swymi uczuciami?', jak ją określa p. prof. Małgorzata Kossut. Nie będą to jeszcze twory żywe, bo niezdolne do ewolucji, ale bliskie, żyjące, tak jak żyjącymi są np. organ lub tkanka przeznaczone do przeszczepu.

Taki, wyhodowany z komórek macierzystych mózg, będzie chyba miał wszystkie wady i zalety zwykłego mózgu, więc np. może nie być uzdolniony matematycznie i źle znosić wszelkie próby zmuszenia go do wykonywania jakichś obliczeń. Gorzej będzie, jeśli zorientuje się w swojej sytuacji, nazwijmy ją 'życiową', i z tego tytułu popadnie w depresję albo w schizofrenię, a obsługa tego nie zauważy. Na jednym egzemplarzu też się nie skończy, więc czy budowanie kolejnych, w założeniu lepszych i sprawniejszych, w każdym razie — bardziej przydatnych, nie będzie jednak czymś w rodzaju ewolucji?

Spotykamy się z mniej czy bardziej uzasadnionymi obawami przed ewentualnym takim wyalienowaniem się komputerów, robotów czy cyborgów, że będą one chciały, albo nawet będą mogły zapanować nad ludźmi. Opowieściami o przygodach śmiałków, którzy w końcu jakoś ratują zagrożoną ludzkość, przepełniona jest literatura s-f, było też kilka filmów z takim wątkiem. Nie od dziś znane są też różne metody wpływania na stan mózgu, od grzybków halucynogennych począwszy, poprzez indoktrynację, na lobotomii skończywszy. Czy wynalezienie metody 'resetowania' mózgu, albo choćby częściowego usuwania zbędnej zawartości pamięci, będzie dopuszczone albo refundowane przez NFOZ? Sam mam parę takich plików, których w żaden sposób nie mogę się pozbyć, a chciałbym.

Jeżeli świadomość polega na jakimś, mocno skomplikowanym zapewne, algorytmie pracy zespołów neuronów w obecności neuromodulatorów, w końcu powinno się udać rozpoznanie ich budowy chemicznej oraz rozszyfrowanie tego algorytmu, a wtedy droga do skonstruowanie czegoś podobnego do żywego, myślącego mózgu stanie otworem. Już dziś mamy możliwość manipulowania pojedynczymi atomami, istnieje technika drukowania 3D, to czy w przyszłości nie będzie możliwe odtworzenie dowolnej struktury, łącznie z żywą komórką?

Może to brzmi fantastycznie, albo i niedorzecznie, ale takie myśli chodzą mi po głowie, lęgną się gdzieś w zakamarkach mojego mózgu. Mózg, jak by nie był skomplikowanym tworem, zostanie rozszyfrowany, jeżeli tylko uczeni będą mieli wystarczająco dużo czasu i pieniędzy. A wtedy pojawi się pytań dużo więcej, niż jest w stanie pomieścić pamięć mojego kompa, choćby takie, — kto wyłączy prąd wiedząc, że w środku aparatu tkwi żywy i świadomy swego istnienia mózg?

Jeśli to zostanie dokonane, nauka, a wraz z nią ludzkość, dojdzie do nowego jakościowego stanu, takie mam wrażenie. Nauka, dotąd, wg niektórych mniemań, zdejmowała człowieka z piedestału, na którym osadziło go boskie nadanie, więc tę degradację uznawano za coś nagannego i bluźnierczego. Najpierw usunięto Ziemię z centrum Wszechświata, potem wyrugowano z niego Słońce, nasza galaktyka okazała się też taką sama jak miliardy innych, czyli niezbyt ważną, związki organiczne zaczęto wytwarzać w laboratorium i fabrykach bez potrzeby użycia do tego celu tajemniczych sił witalnych, a w końcu i człowiek, pierwotnie pan wszelkiego ziemskiego stworzenia, okazał się tylko jednym z gatunków. W miejsce urojonego piedestału nauka podstawiła drabinę, po której powoli wspinamy się do roli suwerena władzy społecznej, prawodawcy i twórcy moralności. Dopiero teraz zaczynamy znajdować swoje właściwe miejsce w przyrodzie, ale nie wszystkim wydaje się to możliwe do przyjęcia, leży niejako poza ich wyobraźnią, albo nie starcza im odwagi do wkroczenia w cudze, rzekomo, kompetencje.

Własnej odpowiedzi o swoje miejsce i miejsce Człowieka, ludzie będą jednak nadal poszukiwać. Nie ustaną także pytania, „jakie coś jest naprawdę?" To pytanie można zadawać w nieskończoność, po każdorazowym odkryciu nowej własności materii, po potwierdzeniu jakiejś hipotezy, po przekroczeniu jakiejś dotychczasowej granicy wiedzy. Jest to odmiana pytania o pierwszą przyczynę, na którego końcu tkwi znana odpowiedź, a właściwie to dwie, wzajemnie się wykluczające, przynajmniej tak sprawa wygląda dziś.

Z faktu, że etycy i moraliści wszystkich szkół myślenia, korzystają codziennie z tych pierwocin sztucznej inteligencji, jakie już mamy do dyspozycji, nie wynika, że przyszłość oszczędzi im pytań, przy których nasze dzisiejsze problemy sporo stracą na znaczeniu. Z pewnością znajdą też zwolennicy poglądu, że odpowiedź na nie, nie leży w naszych kompetencjach.


1 2 
 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (9)..   


« Nauka i religia   (Publikacja: 13-05-2013 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Jerzy Neuhoff

 Liczba tekstów na portalu: 97  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Paradoks
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 8961 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365