Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
149.708.809 wizyt
Ponad 1062 autorów napisało dla nas 7287 tekstów. Zajęłyby one 28732 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 621 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Nie umiem wyobrazić sobie Boga nagradzającego i karzącego tych, których stworzył, a którego cele są wzorowane na naszych własnych - krótko mówiąc, Boga, który jest jedynie odbiciem ludzkich słabości. Ani też nie wierzę w przeżycie przez jednostkę śmierci jej ciała, chociaż słabe dusze żywią takie myśli z powodu strachu lub absurdalnego egotyzmu".
 Kultura » Historia

Słupska pierestrojka i młode wilki PZPR [1]
Autor tekstu:

Rola Zygmunta Czarzastego w transformacji 1989 była tyleż doniosła, co i niewdzięczna, choć dziś wstydliwie obrócona w groteskę: stał się ucieleśnieniem naiwności upadającego PRLu, jako ten, który martwił się, by wygrana obozu władzy w wyborach 1989 nie była zbyt przygniatająca, bo zachodni obserwatorzy mogą się stać podejrzliwi. Naiwnym ten, kto wierzy w naiwność Czarzastego. Aby to zrozumieć, trzeba jednak wiedzieć co działo się wówczas w Słupsku.

Zaczęło się wkrótce po tym, jak Gorbaczow rzucił hasło pierestrojki. Skłonna podążyć tą drogą część aktywu partyjnego postanowiła najpierw wypróbować śmiercionośne prawidła wolnego rynku na poligonie doświadczalnym, którym stało się województwo słupskie: by rozpoznać szanse i zagrożenia.

W styczniu 1986 przybył do Słupska Zygmunt Czarzasty, którego centrala wysłała, by objął posadę I Sekretarza KW PZPR. Wkrótce stworzył on „cud słupski", jak zaczęto nazywać słupski eksperyment gospodarczy ostatnich lat PRL, który zmierzał ku tworzeniu zrębów gospodarki rynkowej w ramach starego ustroju. Z. Czarzasty (ur. 1942) za młodu był szefem gdańskiego ZMS, później prokuratorem w Gdańsku, który specjalizował się w ściganiu zagarnięć mienia społecznego. Skala patologii w gospodarce była mu więc dobrze znana.

W lipcu 1986 X Zjazd PZPR rzucił hasło „II etapu reformy gospodarczej". We wrześniu Kiszczak rozpuścił więźniów politycznych.

„Eksperyment słupski", jak go początkowo określano, rozpoczął się od listopada 1986. Pierwszym jego elementem był „cud budowlany", czyli zwiększenie o 10% liczby budowanych mieszkań (poza budownictwem komunalnym i spółdzielczym dopuszczono także budownictwo indywidualne czy Międzyzakładowy Pracowniczy Zespół Mieszkaniowy). W tym czasie słupskie było województwem, gdzie budowano najwięcej nowych mieszkań w Polsce (w zakresie budownictwa indywidualnego: w latach 1987-88 oddano do użytku 1330 domków jednorodzinnych). Dążono do usprawnienia PGRów, osuszenia doliny Łeby, rozwinięcia potencjału turystycznego regionu. W czerwcu 1987 zapoczątkowano program ochrony środowiska. Rozpoczęto budowę oczyszczalni ścieków, postanowiono sadzić w województwie 20 tys. drzew i 200 tys. krzewów. Zezwolenie na prywatną inicjatywę zaowocowało dwunastoma spółkami polonijnymi w regionie. Działały spółki joint venture, z udziałem kapitału zagranicznego (np. w Niemierzynie, gdzie budowano chłodnię-zamrażalnię owoców jagodowych). Przygotowano projekt uchwały, w którym stwierdzono, że ludzie powinni mieć możliwości dorabiania się. W Ustce planowano stworzenie strefy wolnocłowej.

Czarzasty i Jaruzelski
1. Czarzasty i Jaruzelski

Słupski eksperyment w przekonaniu liberałów partyjnych miał unaocznić elitom władzy konieczność zmian gospodarczych i politycznych. Niewykluczone zresztą, że projekt ten zrodził się gdzieś w Warszawie, wszak główni jego ojcowie: Zygmunt Czarzasty i Czesław Przewoźnik, pełnili wcześniej urzędy centralne. Nim został I Sekretarzem KW Słupska, Czarzasty był zastępcą kierownika Wydziału Społeczno-Zawodowego KC. Nim został wojewodą słupskim, Przewoźnik był wiceministrem budownictwa, prezesem Głównego Urzędu Geodezji i Kartografii, wiceministrem administracji, gospodarki terenowej i ochrony środowiska. Obaj wrócili później do Warszawy — Przewoźnik na swe dawne stanowisko wiceministra budownictwa, które pełnił w rządach Rakowskiego, ale i Mazowieckiego; Czarzasty natomiast znalazł się na szczycie Partii, jako sekretarz KC.

W 1987 utworzono urząd Rzecznika Praw Obywatelskich. W lutym 1987 USA zniosły sankcje gospodarcze wobec Polski, która wkrótce przystąpiła do Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego. Władze ludowe składały wówczas na zachodnich salonach zapowiedzi zaprowadzenia w Polsce kapitalizmu „terapią szokową" (w The Wall Street Journal z 30 lipca 1987 ukazał się wywiad z Jaruzelskim, który zapowiadał ogólnopolskie referendum na temat wprowadzenia programu radykalnych reform w gospodarce, które mają prowadzić do powstania rynku na jakim „towary czekałyby na kupujących, a nie odwrotnie"). W październiku tegoż roku rząd ogłosił II etap reformy. Problemem był jednak beton partyjny, który był zdania, że to obywatele winni się zreformować ku systemowi, a nie system ku obywatelom. Twardogłowi mieli zostać rozegrani głosem ludu poprzez referendum. Pytania były tak sformułowane, że dorzeczne wydawały się jedynie odpowiedzi twierdzące:

1) Czy jesteś za pełną realizacją przedstawionego Sejmowi programu radykalnego uzdrowienia gospodarki, zmierzającego do wyraźnego poprawienia warunków życia, wiedząc, że wymaga to przejścia przez trudny dwu-trzyletni okres szybkich zmian?

2) Czy opowiadasz się za polskim modelem głębokiej demokratyzacji życia politycznego, której celem jest umocnienie samorządności, rozszerzenie praw obywateli i zwiększenie ich uczestnictwa w rządzeniu krajem?

Dodatkowo jeszcze przetoczyła się rządowa kampania reklamowa dla „nowego myślenia", m.in. na pl. Konstytucji w Warszawie pojawiła się wielka plansza z napisem „TAK dla nowego myślenia". Środowiska studenckie czynnie postanowiły wykorzystać szumnie zapowiadane włączenie czynnika obywatelskiego w sprawowaniu władzy i organizowały antyreferendalne happeningi (np. odziani w łachmany potrząsali tekturowymi urnami, wykrzykując: „Wrocław miastem 200-procentowej frekwencji!"). Referendum odbyło się 29 listopada 1987. Choć władza mogła ogłosić, że przy frekwencji 67% większość głosujących opowiedziało się za rządowymi propozycjami, to jednak była to porażka, bo w wartościach bezwzględnych uprawnionych do głosowania 'za' opowiedziało się jedynie 44 i 46%, co nie dawało rozstrzygnięciu mocy wiążącej. Telewizja państwowa w komentarzu wskazując, że obywatele nie chcą terapii szokowej, zadawała pytanie: „Tylko czy stać nas na wolniejszy i dłuższy marsz?".

Rząd Messnera przyznał się jednak do przegranej i zapowiedział realizację złagodzonej wersji II reformy. Młode wilki partyjne na tyle się jednak zapaliły się do projektu kapitalistycznego, że nie zamierzali składać broni. W 1988 mieli jeszcze nadzieję, że uda się przekonać partię do autoreformy. Uznając słupskie eksperymenty za obiecujące, opracowano tam projekt reformy całego PZPR pod hasłem „uspołecznienia partii", który m.in. przewidywał zastąpienie wydziałów KW — komisjami społecznymi (takie rozwiązanie w Słupskiem zaowocowało zmniejszeniem liczby stanowisk kierowniczych podlegających akceptacji Komitetu Wojewódzkiego z 1120 do 123).

KC powołał Komisję Wewnątrzpartyjną, która miała sprawdzić, czy projekt jest do pogodzenia ze statutem partii czy wymaga zgody Biura Politycznego. Na jej czele postawiono Leszka Millera, wówczas I Sekretarza KW w Skierniewicach. W październiku 1988 wizytowała ona zakłady słupskie dyskutując o nowym modelu działania partii z załogami robotniczymi. Komisja orzekła, że choć są pewne rozbieżności, jednak idea jest dobra. W tym samym czasie, gazeta partyjna Słupska i Koszalina, Głos Pomorza, wydawana wciąż jeszcze pod hasłem „Proletariusze wszystkich krajów łączcie się!", nie cofała się przed sceptyczną oceną decyzji rządowych: „Jesteśmy już raczej wystarczająco znieczuleni na uroki słów-zaklęć" (Marek Kluczek, Krok ku wolnemu rynkowi, GP, 25 października 1988)

Kolejnym i kluczowym etapem miała być wielka prezentacja słupskiego eksperymentu całej elicie partyjnej. Na dwa dni listopadowe 1988: 23 i 24, do Słupska zjechała cała wierchuszka partyjna: cały Komitet Centralny wraz z Wojciechem Jaruzelskim oraz sekretarze Komitetów Wojewódzkich z całej Polski. Przedstawiono dotychczasowe dokonania oraz szeroko zakrojone plany. Jaruzelski w ciągu jednego dnia odwiedził kilkanaście zakładów i, jak podawała prasa, był bardzo zadowolony. Cóż jednak z tego, skoro Partia pogrążona była w zupełnym odrętwieniu. Oleksy się skarżył, że towarzysze „uchylają się" i „przemilczają" nałożone zadania. Nadzieje Czarzastego na odnowę poprzez partię prysły wówczas doszczętnie.

Odbetonowanie

Zaraz potem zostawił Słupsk i wrócił do Warszawy, by tutaj wraz z ekipą „liberałów" Jaruzelskiego przejąć władzę centralną. Już miesiąc później na X Plenum w grudniu 1988 Jaruzelski przeprowadził głęboką rekonstrukcję kierownictwa Partii, w ramach której awansowali m.in. L. Miller, Z. Czarzasty, S. Ciosek, J. Reykowski, co umożliwiło w drugiej części Plenum, w styczniu 1989, podjęcie decyzji o wprowadzeniu pluralizmu politycznego i rozpoczęciu rozmów z Solidarnością.

Rząd Mieczysława Rakowskiego 1988-1989 wprowadził wolny rynek (momentami nawet frywolny). Główny autor tej reformy, Mieczysław Wilczek, od połowy lat 80. był już doradcą komisji sejmowych, sam będąc wówczas czołowym polskim przedsiębiorcą. Ludzie Solidarności mieli nierzadko więcej chęci na reformowanie socjalizmu, aniżeli „młode wilki" PZPR.

Marek Piniański informuje o stanie robót przy budowie szpitala wojewódzkiego. Za stołem siedzą (od prawej): Zygmunt Czarzasty, Ryszard Kurylczyk, Czesław Przewoźnik, Stanisław Januchta (przewodniczący KW ZSL), Jerzy Mazurkiewicz (przewodniczący KW SD). Fot. Jan Maziejuk/Zbliżenia.
2. Marek Piniański informuje o stanie robót przy budowie szpitala wojewódzkiego. Za stołem siedzą (od prawej): Zygmunt Czarzasty, Ryszard Kurylczyk, Czesław Przewoźnik, Stanisław Januchta (przewodniczący KW ZSL), Jerzy Mazurkiewicz (przewodniczący KW SD). Fot. Jan Maziejuk/Zbliżenia.

W marcu 1989 Czarzasty i Przewoźnik uczestniczyli w Wojewódzkiej Konferencji Sprawozdawczej PZPR w Słupsku, z udziałem 205 delegatów wojewódzkich, na której podsumowano 28 miesięcy realizacji „eksperymentu". Wskazywano wówczas, że w tym okresie do partii w Słupskiem przystąpiło ok. 3,6 tys. kandydatów, „w większości ludzi młodych". Wskaźnik ten był najwyższy w kraju. Mimo tego mówiono o dystansie między partią a młodzieżą, wątek ten przewijał się w kilku wystąpieniach. Stale postępował proces wzrostu średniej wieku w partii. Podkreślano „radykalizację postaw młodzieży, której ogromna większość pozostaje poza wpływem organizacji młodzieżowych". Jednocześnie: „Przeciwstawiano się tworzeniu odrębnej, opozycyjnej organizacji, która postawiłaby dzieci i młodzież przed koniecznością wyboru światopoglądu, co nie może być jeszcze ich udziałem" (Z wojewódzkiej konferencji sprawozdawczej PZPR w Słupsku, Głos Pomorza, 6 marca 1989). W tym samym numerze GP podawano, że obradom okrągłego stołu towarzyszyły intensywne demonstracje i były to generalnie demonstracje młodzieży. 5 marca w Gdańsku w czasie przyjazdu Wałęsy „grupy młodych ludzi usiłowały zakłócić porządek w centrum miasta", krzyczano MO-Gestapo, Precz z komuną, judasze. Milicjantów obrzucono monetami, milicja przystąpiła do „rozpraszania demonstrujących", co trwało blisko godzinę. Manifestowali również studenci w Łodzi i Krakowie.


1 2 3 Dalej..


« Historia   (Publikacja: 15-06-2013 Ostatnia zmiana: 19-12-2017)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 921  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 3  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Węgry usunęły gender studies z uniwersytetów jako "formę wojny kulturowej"
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 9033 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365