Racjonalista - Strona głównaDo treści
11-ste przykazanie wg Terlikowskiego

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
17-12-2012 21:43Małyska (6054 punktów)11-ste przykazanie wg Terlikowskiego
Ocena 10 na 10
Nie wybierałem czasu , w którym żyję ale muszę zmagać się z tym wszystkim co widzę i słyszę. Jestem pechowcem , mam telewizor. W XXI wieku w zasadzie wszyscy go mają.
Mimowolnie oglądam telewizję . Mój pech się potęguje. Trafiłem na program publicystyczny (Kropka nad i 17.12.2012) z udziałem posła Niesiołowskiego i publicysty Terlikowskiego. Prawdziwy hardcore ! Poseł Niesiołowski, chyba wszyscy go znamy, przy p. Terlikowskim objawił się jako wyważony, zdroworozsądkowy i ugodowy przedstawiciel katolickiego społeczeństwa. O tempora, o mores! Do czego to doszło! Niesiołowski barankiem pokoju? Przy Terlikowskim sam Papież byłby zdrajcą ideałów Chrystusa. Zazdroszczę Terlikowskiemu wszechstronnej wiedzy. On wie wszystko o zbawieniu! Nie potrzebni Aniołowie i Archaniołowie. Terlikowski wie kto popełnia grzech i jakiego kalibru. Aborcja, In vitro, dla Terlikowskiego to jak dla mechanika w warsztacie samochodowym wymienić olej. Wie co myśli człowiek i jak ma postąpić. Zna wszystkie grzechy i kary za nie. Prawdziwa wyrocznia. Nie potrzebne już autorytety, eksperci, encyklopedie i nawet encykliki papieskie. Jest Terlikowski!
W programie Moniki Olejnik Tomasz Terlikowski powiedział, że”zarówno aborcje w Polsce, jak i masakra w Newton były zabijaniem niewinnych dzieci”
Zapytany, co sądzi o dzieciach poczętych poprzez in vitro powiedział, że "to są fantastyczne dzieci, ale metoda poczęcia jest zła".
Dlaczego Terlikowski nie wprowadzi 11-go „ Nie będziesz poczynał In vitro”
No cóż,dobry Bóg jakoś o tym zapomniał…

Fajne wpisy na:
panoptikum-blogosobliwosci.blog.pl/
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 Dalej..
#436
14-02-2013 11:55
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)Odp: 11-ste przykazanie wg Terlikowskiego
W odpowiedzi Jacek Głodzik
Zdolności się porównuje ale nie stopień człowieczeństwa.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

#437
14-02-2013 12:15
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: 11-ste przykazanie wg Terlikowskiego
W odpowiedzi Konowal
>Zdolności się porównuje ale nie stopień człowieczeństwa.

Jak zdefiniujesz stopień człowieczeństwa, abyśmy łatwo mogli wiedzieć kiedy rozwojowo zaczyna się człowiek, a kiedy jeszcze go nie ma? Czy np. plemnik w jaju chwilę po zapłodnieniu, kiedy te obydwa twory posiadają jeszcze swoje osobne powłoki, mechanizmy motoryczne, komórki itp. ma już stopień człowieczeństwa, czy nie?
Przypominam, że możesz skorzystać z wiedzy, którą tu właśnie nabyłeś podczas rozmów m.in z liliac.
pozdrowienia

---

#438
14-02-2013 13:43
 Ocena-1 na 3
Konowal (6291 punktów)Odp: 11-ste przykazanie wg Terlikowskiego
W odpowiedzi liliac
>Nie jest to różnica istotna.
Dla mnie jest istotna.
>W przypadku ciąży niechcianej ten człowiek wykorzystuje ciało kobiety bez jej aprobaty.
Moim zdaniem zgoda na sex jest zgodą na możliwość zajścia w ciążę.

>>Co w tym uroczego??
>Lekceważące sformułowanie "trochę więcej komplikacji".
Jeżeli tak to wybrzmiało to przepraszam - nie było moją intencją lekceważyć takiej sytuacji w najmniejszym stopniu.

>Gdzie zatem te komplikacje, o których wspominałeś?
Bo tu faktycznie jest przymus.

>Postęp cywilizacyjny, Konowale, polega między innymi na coraz większym poszanowaniu prawa poszczególnych osób do ich integralności fizycznej.
Dodałbym tylko - również dzieci poczętych i już się zgadzamy w 100%.

> Zakaz aborcji to de facto usankcjonowanie potencjalnego niewolnictwa połowy populacji. Dziewięciomiesięczne ubezwłasnowolnienie to nadal ubezwłasnowolnienie.

Nie rozumiem dlaczego 9-ciomiesięczne. Czego nie 2, 3, 5 -letnie. Czy uważasz że kobieta nie ponosi żadnych kosztów w okresie dłuższym niż 9-miesięcy?

>I nie - życie nie jest największą wartością, czego dowodzi chociażby walka wielu ludzi o prawo do eutanazji.
Cieniutki argument. Jakby wielu ludzi walczyło pozbawienie głosu kobiet to by znaczyło że równouprawnienie nie jest największa wartością w demokracji?

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

#439
14-02-2013 13:55
 Ocena 4 na 6
maciejo (3492 punktów)Odp: 11-ste przykazanie wg Terlikowskiego
W odpowiedzi Konowal
>>W przypadku ciąży niechcianej ten człowiek wykorzystuje ciało kobiety bez jej aprobaty.
>Moim zdaniem zgoda na sex jest zgodą na możliwość zajścia w ciążę.

A uczestnictwo w ruchu drogowym oznacza zgodę na śmierć w wypadku...

>>>Co w tym uroczego??
>>Lekceważące sformułowanie "trochę więcej komplikacji".
>Jeżeli tak to wybrzmiało to przepraszam - nie było moją intencją lekceważyć takiej sytuacji w najmniejszym stopniu.

Zmuszanie kobiety by przez 9 miesięcy miała w sobie owoc gwałtu jest skrajnym lekceważeniem. A pomyśl o całym jej późniejszym życiu? Co ma biedna zrobić? Chwalić się wszystkim że ją zgwałcono gdy ludzie zapytają o ciążę? Co społeczeństwo pomyśli gdy po ciąży nie będzie w domu dziecka bo matka je odda?

>>Postęp cywilizacyjny, Konowale, polega między innymi na coraz większym poszanowaniu prawa poszczególnych osób do ich integralności fizycznej.
>Dodałbym tylko - również dzieci poczętych i już się zgadzamy w 100%.

Zarodek nie jest osobą. Nie ma układu nerwowego, świadomości, uczuć.

>> Zakaz aborcji to de facto usankcjonowanie potencjalnego niewolnictwa połowy populacji. Dziewięciomiesięczne ubezwłasnowolnienie to nadal ubezwłasnowolnienie.
>Nie rozumiem dlaczego 9-ciomiesięczne. Czego nie 2, 3, 5 -letnie. Czy uważasz że kobieta nie ponosi żadnych kosztów w okresie dłuższym niż 9-miesięcy?

100 razy albo więcej już Ci Liliac tłumaczyła. Nudny się robisz.

>>I nie - życie nie jest największą wartością, czego dowodzi chociażby walka wielu ludzi o prawo do eutanazji.
>Cieniutki argument. Jakby wielu ludzi walczyło pozbawienie głosu kobiet to by znaczyło że równouprawnienie nie jest największa wartością w demokracji?

Ale nie walczy bo rozumieją, że obie płcie są całkowicie równe względem siebie. Status płodu i dorosłego czy dziecka jest zupełnie różny.

#440
14-02-2013 15:19
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)Odp: 11-ste przykazanie wg Terlikowskiego
W odpowiedzi liliac
>Czyli mówisz, że twoje pajacowanie to dostosowywanie się np. do Maddy, która wspomina chociażby o argumentacji znanych specjalistów na temat rzekomej niezgodności proponowanych ustaw z konstytucją?
Jedni i drudzy mają swoich specjalistów, przecież każdy to wie. Ale jak za którymś razem słyszę że mój specjalista jest najspecjalistyczniejszy, a ty jesteś głupi to wybacz ale z kim tu dyskutować? Chyba nie zauważyłaś, ze Cię obrażam lub lekceważę, choć poglądy mamy odmienne.
>Ale to nie ten temat. Wróćmy do meritum.
>Raczej zdecydowanie ci się wydawało - olałeś podstawę jego wypowiedzi. Być może z niezrozumienia, co jednak nie zmienia faktu, że nie do niej się odnosiłeś, wbrew temu, co twierdzisz.
Nie olałem, ale jak sobie wróciłem do początku to jednak mój błąd był, bo odnosiłem się do innej wypowiedzi.

>.....to już coś.
Człowiek się stara jak ma miłego dyskutanta

>>Nie rozmawiamy o porwaniach, zmuszaniach itd.
>Oczywiście, że rozmawiamy o zmuszaniach. O zmuszaniu kobiet przez państwo do kontynuacji ciąży - procesu niechcianego, naruszającego ich integralność fizyczną, potencjalnie szkodliwego zdrowotnie.
Państwo do niczego na razie nie zmusza, choć nie daje zgody, ale to co innego.

>Nie. Nie byłoby najlepiej. Prawo musi zawierać w sobie konkretne i przewidywalne rozwiązania. To, co proponujesz to po prostu wyrafinowana wersja anarchii.
Bez przesady. Po to są sądy żeby rozstrzygać spory. Dajmy na to że większość przepisów dałoby się uzgodnić, zaś tylko ten niewielki wycinek który jest kością niezgody zostawić w kompetencji sądów.

>Ależ nie. Człowiek, któremu zgodny tkankowo dawca przeszczepu odmówi narządu do transplantacji, umrze. Twoja ochrona własnej integralności fizycznej jest wyrokiem śmierci dla biorcy. Przy czym, by zachować ramy podobieństwa sytuacyjnego, podkreślam, że mówię tylko o opcjach przeszczepu generujących ryzyko zdrowotne podobne bądź mniejsze niźli ciąża. Dawstwo szpiku wiąże się z mniejszym dla dawcy ryzykiem niż ciąża i poród. A jednak nie ma publicznej aprobaty dla przymusu takiego dawstwa. Czy postulowałbyś jego wprowadzenie?

Tu mi dałaś do myślenia. Pomyślę ........

>Przy okazji - już ci to tłumaczyłam. Wydaje mi się, że więcej niż raz. Na pewno ta kwestia i ta riposta pojawiła się chociażby w konwersacji, którą kilka postów temu ci linkowałam Nie mogłeś chociaż pobieżnie jej sobie przypomnieć, byśmy nie musieli się powtarzać?

Jak zapominam/niezauważam to naprawdę nie specjalnie.


>Być może robisz to nieświadomie, zwróć na to w przyszłości uwagę.
Oki. Ciągle walczę ze stereotypami.

>Ta kwestia akurat nie ma żadnego znaczenia - to, co podczas aborcji jest uśmiercane - niezależnie od tego, jakiej użyjesz dlań nazwy - narusza integralność fizyczną kobiety, zatem ta ma prawo się tego pozbyć. Jeśli ciąży nie chce, to im wcześniej, tym lepiej, aby uniknąć potencjalnych dodatkowych dylematów dotyczących chociażby kwestii czucia bólu przez płód (ok. 20 tygodnia). Przymus pogodzenia się z ciążą czyni ją de facto inkubatorem. Zbiornikiem hodowlanym. Przymusową dawczynią macicy i naczyń krwionośnych.

Czyli wynika z Twojej wypowiedzi że jak się kobiecie zmieni zdanie to właściwie w każdym momencie ma prawo zdecydować się na aborcję. Ja się z Tym nie zgadzam.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

#441
14-02-2013 15:43
 Ocena 12 na 12
liliac (147340 punktów)Odp: 11-ste przykazanie wg Terlikowskiego
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>Liliac. Próbuję tu wpleść trochę luzu, trochę szkoda że trzymasz się tak kurczowo tematu ciąż niechcianych.

Jasne - trochę szkoda, że trzymam się tematu, który po pierwsze uważam za istotny i interesujący, a po drugie, który jest tematem, którego dotyczy tocząca się aktualnie dyskusja.
Jaka szkoda, że rozmawiam o aborcji i niechcianych ciążach. Przecież moglibyśmy porozmawiać np. na temat literatury fantasy albo science fiction czy New Weird

>Mnie bardziej interesuje czemu ciąża jest niechciana (oprócz rzecz jasna gwałtu, który sam jest niejako odpowiedzią)

Jeśli interesuje cię dlaczego niektórzy ludzie nie chcą mieć dzieci na danym etapie swojego życia albo wcale, możesz przecież założyć na ten temat osobny wątek.

>Jeśli Cię temat nie interesuje - to przepraszam, że się wtrącałem.

OK

>>Acha. Ja rozmawiam o aborcji. A ty?
>Ja chciałbym porozmawiać o tym, z jakiego powodu na aborcję decydują się kobiety, które wcześniej b. zabiegają o swojego męża, chłopca - mówią że go kochają itp.

Bo aktualnie albo wcale nie chcą mieć dzieci z rozmaitych powodów.
Czy sugerujesz, że brak chęci posiadania dzieci - czy to teraz, czy wcale - wyklucza się z uczuciem względem partnera? Fascynujące.

Ostatnio - przy okazji "debaty" o związkach partnerskich - jeden z posłów zabłysnął bon motem, jakoby miłość małżeńska między homoseksualistami była niemożliwa ze względu na niemożność wspólnego spłodzenia przez nich dzieci. Dostrzegam podobną logikę w twojej powyższej wątpliwości.

>>> Spokojnie, nie ma się co denerwować - znów
>>> zasypujesz mnie gradem pytań..
>> Owszem - taka forma dyskusji. Przydatna w kwestiach
>> potencjalnie skomplikowanych.
>Informuję Cię, że względem mnie mało. Takie pytania tylko wytrącają mnie z wątku.

Czyli wytrącają cię z wątku padające w nim pytania? Intrygujące upośledzenie.

Może powinieneś zacząć je analizować? Najlepiej zamiast prób analizowania mojego hipotetycznego zdenerwowania tudzież "zołzowatości", hipotetyzowania na temat moich lepszych czy gorszych dni czy innych kwestii personalnych, które co jakiś czas się z twojej strony pojawiają. A nie powinny się pojawiać - to klasyczne formy ad personam.


"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )

#442
14-02-2013 16:13
 Ocena 8 na 8
liliac (147340 punktów)Odp: 11-ste przykazanie wg Terlikowskiego
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>> tożsamości przedstawianych sytuacji?
>Nie oczekuję tożsamości, skąd to przypuszczenie?

Z formy zastrzeżeń. Ale OK - skoro twierdzisz, że tak nie jest, niech ci będzie.

>Celnie Ci niżej napisał Konował.

Ze śliwką? Raczej mało celnie. Jeszcze musiałby jakiś przedmiot analogii w tej kwestii zaproponować. Może kwestię uprawy poszczególnych Rosaceae. Podejrzewam po prostu, że nadal nie rozumie idei takiego ćwiczenia intelektualnego.

>zostawiam to Wam do rozstrzygnięcia.

Ach, dzięki, łaskawco

>Zazwyczaj nie działamy w próżni. Mamy określony czas i zasób energii, które chcemy tu i teraz przeznaczyć np. na rozmowę.

Jeśli nie chcę poświęcić danemu tematowi niezbędnej do tego energii bądź wystarczającego czasu, zazwyczaj staram się po prostu nie pisać. Z góry zakładam - przy poruszaniu poważnego tematu - że konwersacja może stać się absorbująca.

>> się za to na ile jest to rzeczywiście niezrozumienie, a na ile niechęć do zrozumienia.
>Hm.. faktycznie może też być tak, ze jest niechęć.
>Ja też nie zawsze mam chęć podążania za Twoimi pytaniami lub przykładami

Na forum dyskusyjnym nikt nikogo nie zmusza do włączania się do rozmowy. Od kogoś, kto się włącza, oczekuję minimum zaangażowania, a w tym minimum mieści się właśnie próba podążania za argumentami i pytaniami rozmówcy. Inną postawę uważam za lekceważącą.

>Wieko wieku to się zdarza

Staram się na forum unikać "argumentów" z wieku czy płci rozmówcy. Bywają zabawne głównie, gdy rozmówca uważa je również za zabawne - to raczej ryzykowne, o ile sam ich nie zainspirował. Naprawdę nie wiem czy Konował chciałby być częstowany aluzjami do swojego wieku.

>> Chodzi mi o to, że fakt więzów rodzinnych
>> nie jest tu zmienną bezwzględnie istotną.
>Dla mnie, jak ja widzą ten problem (...) jest.

Niejako ex definitione skoro mamy w tej kwestii odmienne zdanie, bezwzględną być nie może - włącza się tu kwestia hierarchii wartości, która jest już sprawą osobniczą. To że dla ciebie kwestia pokrewieństwa może być kwestią podstawową, wysoko mieszczącą się w hierarchii, nie oznacza uniwersalności tego podejścia. Póki tej narracji nie próbujesz narzucać innym, jest oczywiście OK.

>>> Owszem. Warto jednak umieć rozdzielać
>>> sam gwałt i jego ocenę jako niedopuszczalną, oraz jego owoc.

Rozdzielenie rzeczonych nie zmienia faktu, że przymus noszenia owocu gwałtu jest tego gwałtu przedłużaniem. Przy czym konsekwencja gwałtu w pełni rozdzielna od samej jego istoty nie jest.

>Chyba że ciężarna poradzi sobie z traumą i umie ją rozdzielić od rodzącego się w jej konsekwencji życia.

Ciężarna nie ma takiego obowiązku jednakowoż, bo ten owoc nie jest w pełni oddzielną kwestią.

>teoretycznie (na razie tylko) to możliwe.

Owszem, dopuszczam taką opcję.

>Właśnie. Może dostosuj swój poziom wypowiedzi do jego, a będzie lepiej.

Trochę nie bardzo to sobie wyobrażam. Piszę na tyle prosto, na ile umiem.

>>Jeśli przytaczasz w kontekście aborcji przykład ciąży zaplanowanej lub po prostu chcianej, >>przesuwasz dyskusję na zupełnie inny tor
>Przyznam że taki był troszku mój zamysł. Poszerzyć ją. Może z tego się coś wykluje, kto wie?

Ciąża chciana i planowana interesuje mnie jedynie w zakresie fizjologii, embriologii i patologii. Nie sądzę, byś takie poszerzenie miał na myśli.

>Mamy z resztą jak widzę trochę inny sposób prowadzenia rozmowy.

Owszem.


"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )

#443
14-02-2013 16:29
 Ocena 12 na 12
liliac (147340 punktów)Odp: 11-ste przykazanie wg Terlikowskiego
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>Sygnalizowałem nieco wcześniej. Nieodpowiedzialna panienka, która używa życia nie licząc się z konsekwencjami.

Dobrze, że chłopięta odpowiedzialne są, liczą się z konsekwencjami, a społeczeństwo pilnuje, by ewentualnie niechętnych z tymi konsekwencjami wiązać. Może jakiś areszcik na czas ciąży panienki?

>Jej ciąża staje się niechciana w chwili uświadomienia sobie, że jest się w ciąży

Jej ciąża może stać się niechciana tylko, jeśli wcześniej była chciana i zakładana. Jeśli woli zajścia w ciążę nie było i w żadnym momencie się ona nie pojawiła, ciąża jest niechciana z definicji.

>Nieumiejętność świadomego kształtowania swojej przyszłości, egocentryzm a w skrajnych przypadkach hedonizm to kilka-kilkanaście lat wstecz porażka w wychowywaniu, często jego zupełny brak.

Czy to na podstawie tej powyższej koncepcji wydumałeś sobie pomysł sugerowania przez mnie "aborcją mogącej zastępować profilaktyczne środki antykoncepcjne", na który to jako na mój powołujesz się tutaj? Nie bardzo podoba mi się przypisywanie mi publicznie rzeczy, których nie powiedziałam. Tym bardziej, że w swojej do ciebie skierowanej kawałek wyżej wypowiedzi wyraźnie napisałam:
Cytat:

Nie zapominaj, że (wedle moich obserwacji) nie ma na tym portalu zwolenników aborcji jako zamiennika antykoncepcji.


Nie pochwalam bezmyślności - także na polu kwestii reprodukcyjnych, jednak nadal nie widzę żadnego uzasadnienia, by za lekkomyślność lub przypadek (panienki, które tu piętnujesz niekiedy jednak o antykoncepcji pamiętają, jakkolwiek rzeczona bywa zawodna) karać kogoś ubezwłasnowolnieniem i przymusem znoszenia długotrwałego naruszenia integralności fizycznej.

>Zapewne takim obrońcą jest i Konowal.

Nie bardzo. Konował pisze jasno i wyraźnie - jego zdaniem kobieta każdy stosunek seksualny - także ten z użyciem antykoncepcji - powinna traktować jako potencjalne źródło ciąży. Jeśli uprawia seks, ma obowiązek godzić się na ciążę.


"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )

#444
14-02-2013 17:14
 Ocena 7 na 7
liliac (147340 punktów)Odp: 11-ste przykazanie wg Terlikowskiego
W odpowiedzi Konowal
>Zdolności się porównuje ale nie stopień człowieczeństwa.

Albo łżesz, Konowale, bezczelnie, albo znów nie zastanowiłeś się nad treścią wypowiedzi. Nie zajmuję się stopniowaniem człowieczeństwa. Nigdzie w tym wątku. Ta konkretna rozmowa dotyczyła nie człowieczeństwa, a mianownictwa.
Jeśli uważasz inaczej, zilustruj to odpowiednim cytatem.

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )

szarley (54913 punktów)Odp: 11-ste przykazanie wg Terlikowskiego
W odpowiedzi big_zyd
>>Aborcja jest bezpieczniejsza niż ciąża i poród. Po prostu.
>Jeśli nie kłamali w filmie, jaki kiedyś na chyba Discovery oglądałem, to w świecie starożytnym śmiertelność kobiet przy pierwszym porodzie wynosiła ok. 20 %.
>
Mylili się. Wg innych danych 25%

Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: 11-ste przykazanie wg Terlikowskiego
W odpowiedzi liliac
> Jaka szkoda, że rozmawiam o aborcji i niechcianych
> ciążach. Przecież moglibyśmy porozmawiać np. na temat
> literatury fantasy albo science fiction
> czy New Weird

Ok, rozmawiaj dalej. Wszystko już wiem, co chciałem wiedzieć.

>Czy sugerujesz (..)

Nie, nic takiego nie sugeruję.

> Ostatnio - przy okazji "debaty" o związkach
> partnerskich - jeden z posłów zabłysnął bon motem,
> jakoby miłość małżeńska między homoseksualistami
> była niemożliwa ze względu na niemożność wspólnego
> spłodzenia przez nich dzieci. Dostrzegam podobną
> logikę w twojej powyższej wątpliwości.

W ogóle nie rozwinęliśmy wątku, a Ty "dostrzegasz".

> Czyli wytrącają cię z wątku padające w nim pytania?
> Intrygujące upośledzenie.

Robisz to w ten sposób, że odechciewa się gadać.
Nie ważne.

> Może powinieneś zacząć je analizować?

A możne Ty sama powinnaś się zastanowić się nad swoją obsesyjną ironią?
Ba nie, przecież to ja jest powodem takie go stanu rzeczy. Przecież gryzę.
Miłego wieczoru!

---

#447
14-02-2013 18:20
 Ocena 9 na 9
liliac (147340 punktów)Odp: 11-ste przykazanie wg Terlikowskiego
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>Ok, rozmawiaj dalej. Wszystko już wiem, co chciałem wiedzieć.

Ojoj. Obrażony
I pomoc nie nadeszła.
Ostatnio też - jak pamiętam - szukałeś sojuszników - wtedy, bodajże, u vifixa
Mówisz, że uderzają cię różnice w naszych sposobach prowadzenia rozmowy - mnie uderzają także formy zachowań - ta powyższa, chociażby.

>>Czy sugerujesz (..)
>Nie, nic takiego nie sugeruję.

Doprawdy?

Ciekawe zatem jak interpretować stwierdzenie:

Cytat:
z jakiego powodu na aborcję decydują się kobiety, które wcześniej b. zabiegają o swojego męża, chłopca - mówią że go kochają itp.


No nic. Powyższe dość ewidentnie sugeruje, jakoby zabieganie o mężczyznę tudzież deklaracja miłości doń stały w jakiejś sprzeczności z decyzją o aborcji.
Naturalnie, można by się przyznać do nieco niefortunnego doboru sformułowań, jednak przecież zamiast tego można się ostentacyjnie poczuć urażonym

>W ogóle nie rozwinęliśmy wątku, a Ty "dostrzegasz".

Nie. Nie "dostrzegam". Dostrzegam.

>Robisz to w ten sposób, że odechciewa się gadać.
>Nie ważne.

Nieważne.

>> Może powinieneś zacząć je analizować?
>A możne Ty sama powinnaś się zastanowić się nad swoją obsesyjną ironią?

Ironia - w przeciwieństwie do uwag personalnych - nie jest na tym forum uważana za niewłaściwą. Rozumiem, że jest dla ciebie jakimś problemem obcowanie z nią, jednak nie jest to moja wina.
(Aluzja względem tego, gdzie winieneś zdeponować swój przybornik małego psychologa, niestety okazała się nazbyt mglista, jak widzę.)

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )

Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: 11-ste przykazanie wg Terlikowskiego
W odpowiedzi liliac
> Na forum dyskusyjnym nikt nikogo nie zmusza do
> włączania się do rozmowy. Od kogoś, kto się włącza,
> oczekuję minimum zaangażowania, a w tym minimum mieści
> się właśnie próba podążania za argumentami i pytaniami
> rozmówcy. Inną postawę uważam za lekceważącą.

Nie miałem tego na celu. Jeśli nieświadomie wyindukowałem w Tobie poczucie że Cię lekceważę lub nie szanuję - przepraszam.

> To że dla ciebie kwestia pokrewieństwa może
> być kwestią podstawową, wysoko mieszczącą się
> w hierarchii, nie oznacza uniwersalności tego
> podejścia. Póki tej narracji nie próbujesz narzucać
> innym, jest oczywiście OK.

Nie jest kwestią podstawową, ale jest ważna. Oczywiscie mówię tu tylko i wyłącznie za siebie, daleki mi tego uniwersalizm.

> Ciężarna nie ma takiego obowiązku jednakowoż, bo ten
> owoc nie jest w pełni oddzielną kwestią.

Ano nie ma - i wcześniej również się zgadzałem.
Na marginesie po raz kolejny uświadamiam sobie jak różnymi sposobami prowadzimy nasze rozmowy, co nas w nich ciekawi, inspiruje a co odstręcza.

>Trochę nie bardzo to sobie wyobrażam. Piszę na
> tyle prosto, na ile umiem.

Rozumiem. To było tylko spostrzeżenie i na tym chciałbym poprzestać.

> Ciąża chciana i planowana interesuje mnie jedynie
> w zakresie fizjologii, embriologii i patologii.
> Nie sądzę, byś takie poszerzenie miał na myśli.

Zgadza się, nie takie.
Teraz pragnę się z Tobą pożegnać, udanego wieczoru!

---

#449
14-02-2013 18:53
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: 11-ste przykazanie wg Terlikowskiego
W odpowiedzi liliac
> Dobrze, że chłopięta odpowiedzialne są,
> liczą się z konsekwencjami, a społeczeństwo pilnuje,
> by ewentualnie niechętnych z tymi konsekwencjami wiązać.
> Może jakiś areszcik na czas ciąży panienki?

Bynajmniej Chłopięta bywają jeszcze gorsi.
Na marginesie - gratuluję refleksu.

> Czy to na podstawie tej powyższej koncepcji
> wydumałeś sobie

Twój ton staje się lekceważący a ja nie chcę z Tobą w ten sposób rozmawiać.
Myślę że nasza rozmowę możemy na tym zakończyć.

> Czy to na podstawie tej powyższej koncepcji wydumałeś
> sobie pomysł sugerowania przez mnie "aborcją mogącej
> zastępować profilaktyczne środki antykoncepcjne",
> na który to jako na mój powołujesz się tutaj?

Nie. Ani nie wydumałem, ani nie "jako Twój".

> Nie bardzo podoba mi się przypisywanie mi
> publicznie rzeczy, których nie powiedziałam.
> Tym bardziej, że w swojej do ciebie skierowanej
> kawałek wyżej wypowiedzi wyraźnie napisałam (..)

Gwoli wyjaśnienia: bierzesz te rzeczy do siebie, nawet jak widzę jako atak. Naprawdę niepotrzebnie. To nie było skierowane na Ciebie (choć do Ciebie) i nie było to żadne przypisywanie. Olaboga.. temat interesuje mnie jedynie jako spotykane zjawisko społeczne. Nic więcej.

> Nie pochwalam bezmyślności - także na polu kwestii
> reprodukcyjnych, jednak nadal nie widzę żadnego
> uzasadnienia, by za lekkomyślność lub przypadek
> (panienki, które tu piętnujesz niekiedy jednak o
> antykoncepcji pamiętają, jakkolwiek rzeczona
> bywa zawodna) karać kogoś ubezwłasnowolnieniem i
> przymusem znoszenia długotrwałego naruszenia
> integralności fizycznej.

Wybacz, ale teraz próbujesz przez własne nieuzasadnione domysły przypisać mi intencję, której nie żywię. Myślę, że wcześniej jasno wyraziłem swoje stanowisko. Każdy kto chce sprawdzić, może tam sięgnąć. Od tego czasu nic się nie zmieniło.
Może prościej: nawet lekkomyślna panienka powinna posiadać prawo do aborcji.

>> Zapewne takim obrońcą jest i Konowal.
> Nie bardzo. Konował pisze jasno i wyraźnie - jego
> zdaniem kobieta każdy stosunek seksualny - także
> ten z użyciem antykoncepcji - powinna traktować
> jako potencjalne źródło ciąży. Jeśli uprawia seks,
> ma obowiązek godzić się na ciążę.

Bardzo zapewne. Ów skrót myślowy "obrońca życia" wynika ze stanowiska Kościoła Katolickiego i z grubsza pokrywa się z tym, co tu parę linijek wyżej napisałaś. Z kalendarzykiem tak właśnie jest.
Na tym naszą rozmowę chcę już zakończyć.

---

Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: 11-ste przykazanie wg Terlikowskiego
W odpowiedzi Konowal
> Jak dla mnie finansowanie wielu rzeczy powinno być zniesione,
> co zlikwidowałoby też politykę Kalego niezależnie od tego czy
> jego krowa byłaby komuś potrzebna czy nie.

Otóż to. Myślę że to jest b. ważne, a niestety niedoceniane przez władze naszego Kraju.
Mimo wszystko w tych dwóch kwestiach które poruszyliśmy widzę dysproporcję.
Finansowanie zabiegów aborcyjnych przez państwo to jedno (ten temat sam poruszyłeś) a penalizowanie ich - co ma niestety dziś miejsce, SP chce nawet zaostrzenia - druga sprawa. Nie są one tożsame.

Cytat:
Projekt nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży zgłoszony przez posłów SP proponuje zakaz przerywania ciąży w przypadkach, gdy występuje duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Autorzy projektu nazywają to zakazem "aborcji eugenicznej".

Cytat za Gazeta Prawna z 10 października 2012.

Podobnie jak nie jest tożsame finansowanie Kościoła z podatków wszystkich obywateli RP płacących je, oraz nauka kościoła, której jak napisałeś celnie w innym wątku dziś nikt nie ma obowiazku wyznawiać pod przymusem.
Kościół operuje sumieniem i chociaż tu jest postęp (choć przyznam, że nadal mam do definicji kościelnej sumienia pewne uwagi, które Ci już kiedyś wyraziłem)

Finansowanie Kościoła można w sposób prosty i raczej satysfakcjonujący rozwiązać, tak jak np. zrobiono to w Niemczech.
Podatków idących na refundację zabiegów aborcji już niestety nie.. chyba że Ty masz tu jakiś pomysł. Ja przyznam, że nie bardzo.
Prawo karne ze względu na aborcję można jednak zmienić stosunkowo prosto.
Wyobrażasz sobie matkę, która w głębi duszy chce usunąć płód lub zarodek, nie pozwala się jej na to a później rodzi się dziecko (nieważne czy zdrowe, czy chore) które jest niekochane, nie zapewnia mu się dostatecznej opieki, ciepła, miłości itd?

Można oczywiście argumentować, że to miłosierdzie względem dziecka, szacunek dla życia itp.
Czy aby na pewno jest to całkiem miłosierne?
miłego dnia!

---

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365