Racjonalista - Strona głównaDo treści
Maska opadła

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
31-03-2013 22:54Małyska (6054 punktów)Maska opadła
Ocena 22 na 22
Polscy biskupi rozpoczęli kolejną ofensywę. Tym razem z niezwykłą żarliwością starają się tłumaczyć, niewygodne dla siebie, wypowiedzi nowego papieża. Nie wiedzą jak wybrnąć ze stwierdzenia o "biednym kościele dla biednych". Wiją się jak piskorze i kombinują jak przetłumaczyć papieski język na ten zrozumiały dla wiernych. Tej "mission impossible" podjął się sekretarz Episkopatu bp Wojciech Polak.
"Nauczanie papieskie zawsze stanowi drogowskaz i linię przewodnią dla pracy duszpasterskiej Kościoła w Polsce. Tak było w czasie pontyfikatów poprzednich papieży. Czytamy encykliki papieskie i inne dokumenty, słuchamy homilii, są one inspiracją do podejmowanych działań" - powiedział PAP bp Polak.
Dodał także: "Kościół zawsze i w każdym czasie jest wzywany do tego, by być solidarnym z ludźmi ubogimi. Trzeba jednak pamiętać, że Kościół nie jest jedną z wielu organizacji charytatywnych, ale to wspólnota, która przede wszystkim głosi zbawienie ludziom ubogim. Oczywiście, Kościół jest wezwany do niesienia konkretnej pomocy, ale przede wszystkim do głoszenia Ewangelii. Tak więc nie chodzi tylko o zaspokajanie materialnych potrzeb człowieka, bo to robią różne organizacje, niejednokrotnie lepiej niż Kościół".wyborcza.p(*)Polski_Episkopat__Kosciol.html
Bardzo dziękuję panu biskupowi za to oświadczenie. Zrozumiałem , że w zasadzie biskupom wystarczy lektura papieskich homilii i encyklik. Życzę więc miłej lektury.
Skoro kościół nie jest organizacją charytatywną to czas go opodatkować jak każdego zwykłego obywatela. Podatnicy też nie są organizacją charytatywną i nie powinni ze swoich podatków fundować biskupom pałaców, limuzyn, wykwintnych trunków i służby. Czcigodni kapłani i kościół są po to by tylko brać i utrzymywać w posłuszeństwie naiwne owieczki, w zamian za obietnice zbawienia!
Maska opadła. Polscy biskupi po raz kolejny pokazali hipokryzję i prawdziwą twarz kościoła.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 Dalej..
#586
23-04-2013 14:26
 Ocena 10 na 10
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Maska opadła
W odpowiedzi Elasp
>>Na naszym forum trudno znaleźć ataki na Kościół
> Najwyższy czas mienić nazwę na "Irracjonalista.pl"...

Pana aluzja jest aż zanadto czytalna. Ale schemat stary jak.. retoryka Kościoła.
Kościoł zawsze i wszędzie jest atakowany, robi mu się krzywdę.. choćby przez duchownych tegoż właśnie Kościoła.
Nie trzeba daleko szukać:

Cytat:
"Przewodniczący Episkopatu Polski, metropolita przemyski abp Józef Michalik podczas wielkoczwartkowej mszy św. dla kapłanów powiedział, że "aktualna antyklerykalna nagonka" jest "zorganizowaną symfonią nienawiści i strachu wobec inaczej myślących". Słowa abp Michalika mają związek z publikacjami medialnymi na temat problemów z alkoholem metropolity gdańskiego abp Sławoja Leszka Głódzia zapoczątkowanymi w tygodniku "Wprost" z 18 marca. W Archikatedrze Oliwskiej w czwartek, w czasie mszy Krzyżma Świętego, odczytano oświadczenie abp Głódzia w tej sprawie.(..) Według przewodniczącego KEP " najbardziej jednak bolesne i niebezpieczne w tym zamieszaniu nie jest to, że seria zorganizowanych napaści krzywdzi konkretnego księdza czy biskupa, ale to że nie brak także duchownych, którzy uwierzyli w siebie, w swoją mądrość i dołączyli do tych tzw. reformatorów Kościoła i zamiast załatwiać sprawy wewnątrz poszli do wrogów, szukają sławy. Oni z tymi nieprzyjaciółmi Kościoła chcą reformować innych, a nie siebie. Martwią się o tzw. bogactwa Kościoła, na które od wielu lat nie dali złotówki i zapomnieli, że aby oczyszczać trzeba samemu być czystym. Mówię to z troską, abyśmy odnawiając nasze kapłańskie przyrzeczenia pamiętali o ich wypełnieniu i pomagali je wypełniać innym współbraciom - powiedział abp Michalik"

Przypomnijmy krótko cytat z oświadczenia bp Głódzia: "myślę, że wszyscy musimy też mieć świadomość,
że wielka krzywda została wyrządzona przede wszystkim Kościołowi Archidiecezji Gdańskiej"


Ta metoda, panie Elasp jest stosowana chyba od prapoczątków chrześcijaństwa. Ciekawe, że odwracacie kota ogonem nawet wtedy, kiedy coś złego dzieje się wewnątrz.
pozdrawiam

"Ta wiara jest najlepsza, która jest najprostsza i lepiej jest we wszystkich wypadkach pokornie podporządkować się, niż ciekawie badać, zaglądać pod osłonę tajemnicy i narażać wiarę przez zdobywanie wiedzy"
Jeremy Taylor 1613-1667, anglikański duchowny

#587
23-04-2013 15:21
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Maska opadła
W odpowiedzi Irracja
> chciałby mnie ktoś uhonorować?...

Abstrahując wiesz.. pomysł w zasadzie nie jest zły, myślę że mógłbyś być patronem
Na marginesie, w wątku nasuwa się ciekawa cecha Twojego interlokutora Elaspa: jakże Kosciół może być grzeszny, zły i zasługiwać na krytykę, skoro jest i wierzy w nim Elasp. Toż zaraz trzeba przybrać minę nieszczęśnika i sprawa załatwiona.
Trochę podobnie rozumuje sposeł Macierewicz: "To nie jest możliwe, bo prezydenckie samoloty po prostu nie spadają. Nie ma katastrof, w których giną prezydenci. Nie ma w dziejach świata naturalnych katastrof samolotów, którymi latają prezydenci, bo piloci są nieodpowiedzialni, bo jest mgła"

"Ta wiara jest najlepsza, która jest najprostsza i lepiej jest we wszystkich wypadkach pokornie podporządkować się, niż ciekawie badać, zaglądać pod osłonę tajemnicy i narażać wiarę przez zdobywanie wiedzy"
Jeremy Taylor 1613-1667, anglikański duchowny

#588
23-04-2013 17:45
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Maska opadła
W odpowiedzi Elasp
> Czy jeszcze jakieś pretensje do Pana Boga?

Pretensje pretensjami (i sugerowana przez Pana interlokutorowi arogancja względem Boga-Stwórcy), ale ciekawa jest przyczyna, z jakiego powodu wielu żydów po II wojnie traciło swoją wiarę. Owszem, pewne pretensje do swojego Boga mieli, ale niestety nie w temacie jakisik 100MB/s łączy więc ponabijać się nie bardzo można.
Serdecznie pozdrawiam

"Ta wiara jest najlepsza, która jest najprostsza i lepiej jest we wszystkich wypadkach pokornie podporządkować się, niż ciekawie badać, zaglądać pod osłonę tajemnicy i narażać wiarę przez zdobywanie wiedzy"
Jeremy Taylor 1613-1667, anglikański duchowny

#589
23-04-2013 17:58
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Maska opadła
W odpowiedzi Elasp
> Jak każdy katolik jestem zwolennikiem poznania naukowego
> i zdaję się w tym względzie na naukę.

Ciekawi mnie, czy gdyby zaczął pan szukać relacji historycznych z tamtej epoki o "popularnym w tamtych czasach" żydowskim zwyczaju uwalniania jednego z więźniów przed świętem (np. Paschy) - czy dalej byłby pan zwolennikiem pragmatycznego poznania naukowego.
Albo pogrzebawszy w procesowym Prawie Rzymskim z okolic 33r. n.e.
łącząc pozdrowienia

"Ta wiara jest najlepsza, która jest najprostsza i lepiej jest we wszystkich wypadkach pokornie podporządkować się, niż ciekawie badać, zaglądać pod osłonę tajemnicy i narażać wiarę przez zdobywanie wiedzy" Jeremy Taylor 1613-1667, anglikański duchowny

#590
23-04-2013 19:56
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Maska opadła
W odpowiedzi Elasp
> Kiedyś chrześcijanie ginęli za wiarę.

Ależ.. no prostu wielkie bohaterstwo jest to zaiste! . Nie wiem gdzie tu sens, że ginęli. Bronili niewiadomoczego, ale ok - każdy może uważać, jak chce i ma prawo do największych nadinterpretacji a nawet fantazji, jeśli tylko nie każe w to wierzyć bliźniemu.
Ateiści z resztą również ginęli za niewiarę:
www.racjonalista.pl/kk.php/s,5202

> Założę się, że wielu Forumowiczów (nikomu nic nie ujmując
> i nie generalizując!) boi się zatargu z teściową albo żoną
> i praktykuje religię, przynajmniej "zewnętrznie", dla zachowania pozorów.

Tego pan nie wie nie znając Forumowiczów osobiście, ale rozumiem że take pomówienia pomagają czuć się lepszym.
Zamienić jednak słowo "Forumowicze" na "polscy katolicy" i będziemy mieć jak na dłoni bardzo powszechne i typowe zachowanie polskiego katolika-konformisty, których wokół cała masa.

> Pistolet racjonalizmu polskiego nie tylko nie jest nabity - jest pistoletem na wodę.

Katolicyzmu za to dymi, wypluwajac co rusz szczerozłoty ołów swoich zbawczych prawd. I od tego.. u owych katolików z nadania lub wyboru biorą się m.in. nerwice eklezjogenne
Dziękuję nie tańczę, ale pan jak najbardziej może, wolnoć Tomku w swoim domku
pozdrowienia

"Ta wiara jest najlepsza, która jest najprostsza i lepiej jest we wszystkich wypadkach pokornie podporządkować się, niż ciekawie badać, zaglądać pod osłonę tajemnicy i narażać wiarę przez zdobywanie wiedzy"
Jeremy Taylor 1613-1667, anglikański duchowny

#591
23-04-2013 20:21
 Ocena-1 na 3
Elasp (6859 punktów)Odp: Maska opadła
W odpowiedzi maceox

>Jezus Chrystus ogłosił miłość każdego bliźniego około 2000 lat temu. Jednak później...

Ale mówił też: "oddajcie Bogu co boskie, cesarzowi co cesarskie" oraz "Królestwo moje nie jest z tego świata".

>Dziwnym trafem, dopiero stosunkowo od niedawna - gdy rozwinęło się szerokopojęte areligijne oświecenie - kościół nie ma prawa już nikogo dyskryminować (choć nadal czyni to przynajmniej w sposób zawoalowany - na razie wciąż w majestacie prawa - sprzedając bajki jako prawdę, podporządkowując sobie dusze innych, jak to na sektę przystało i deprecjonując wolne, niezależne myślenie - sprzeczne z jego ściśle ekonomicznym interesem).

Wolne, niezależne od czego? Racjonalizm laicki nie jest ani wolny ("polityczna poprawność", ekologizm, liczenie się z autorytetami, itp.), ani koherentny (wykazywałem to wielokrotnie, co i zresztą Pan przyznał mówiąc, że racjonalizm ten nie może być konsekwentny). Najlepszym przykładem "wolnomyślicielstwa" jest arcybzdurne i zabobonne (Bóg = Rozum Ludzki) wolnomularstwo, które doprowadziło do w XX wieku do szkód, z których go nikt nie rozliczył.

Wolnomyślicielstwo konsekwentne w najlepszym wypadku prowadzi do relatywizmu, nie prowadzi doń wolnomyślicielstwo ograniczone, a więc niejako sprzeczne wewnętrznie.


>

#592
23-04-2013 20:42
 Ocena-1 na 3
Elasp (6859 punktów)Odp: Maska opadła
W odpowiedzi Jacek Głodzik

Nie zgadzam się ze słowami bpa Michalika i abpa Głodzia. Głódź sam kompromituje Kościół i powinien mieć trochę cywilnej (?) odwagi.

Atak na Kościół to atak - najogólniej mówiąc - na ograniczenia, które narzuca na nam wiara. Atak ten przypuszczają nie tyle ludzie, co złe skłonności naszej natury, niejako posługujące się ludźmi niczym marionetkami. Nasz popęd płciowy dąży do maksymalizacji uzyskiwanej przyjemności (to nie przypadek, że libertyni byli na ogół ludźmi rozwiązłymi), lenistwo każe nam unikać zbędnej fatygi (i np. nie umartwiać się niepotrzebnie jakimiś głupimi postami), wrodzone asekuranctwo każe nam zadowalać się tym, co tu i teraz (nie przejmować się jakimś "życiem wiecznym"), a zarozumialstwo każe nam wyobrażać sobie, że człowiek może być sam sobie przewodnikiem.

Racjonalizm laicki nie ma wystarczających podstaw logicznych, ma natomiast bardzo silną motywację psychologiczną w postaci wyżej wymienionych przywar.

Cieszę się, że dołączył Pan do dyskusji. Pozdrawiam.

#593
24-04-2013 01:33
 Ocena 5 na 5
maceox (6766 punktów)Odp: Maska opadła
W odpowiedzi Elasp
>>Jezus Chrystus ogłosił miłość każdego bliźniego około 2000 lat temu. Jednak później...
> Ale mówił też: "oddajcie Bogu co boskie,
I Pan to rozumie? Ja miałem z tym zawsze problem. Co mam więc oddawać? Komu właściwie? W jaki sposób? I dlaczego to inni mają za mnie ustalać?

>cesarzowi co cesarskie"
Tak, czyli o Bogu - nie wiadomo jakim, nie wiadomo gdzie, choć na pewno niebieskim - można zawsze popieprzyć, ale jak przyjdzie do konkretów, to rozliczać się z nami będzie zwykła władza naziemna.

>"Królestwo moje nie jest z tego świata".
No nie, bo jak gościu zakłada sektę, to idzie na całość i ściemę trzeba wtedy walnąć nie lada. On musiał mieć jednak niezłą charyzmę, bo inaczej - nawet wtedy - tak po prostu by tego nikt nie kupił.

>>[...] deprecjonując wolne, niezależne myślenie - sprzeczne z jego ściśle ekonomicznym interesem.
>Wolne, niezależne od czego?
Od wiary.

>Racjonalizm laicki nie jest ani wolny
A czy ja napisałem, że jest wolny?

>"polityczna poprawność"
Mam ją w .upie

>ekologizm
Bardzo nad tym ubolewam, ale jestem świadom, że naprawdę mógłbym zrobić więcej dla planety w dostępnym mi zakresie.

>liczenie się z autorytetami
Ja się liczę tylko z moją żoną... Tak, jestem poddany wpływom - nawet rozmówców na forum, ale ostatecznie pozostawiam sobie swobodę w decydowaniu o mych myślach - o czym mi wolno pomyśleć. Teista nigdy nie zazna tego komfortu. Jemu nie wolno myśleć w pełni swobodnie.

>ani koherentny (wykazywałem to wielokrotnie, co i zresztą Pan przyznał mówiąc, że racjonalizm ten nie może być konsekwentny).
Nie przypominam sobie, bym to przyznał. Przyznaję, że ludzie nie są maszynami, mają swe uczucia i irracjonalizmy. Chodzi o to, by w życiu zasadniczo nie dać się opanować przez autorytarną władzę innych, wykonywaną przy użyciu wrednych socjotechnik działających na irracjonalną - nie w pełni świadomą - sferę naszej psychiki. Do obrony przed wszelkimi sektami i przesądami dobry jest racjonalizm. Uświadomienie sobie, że poza sprawdzalnym światem materialnym - cała reszta zależy od nastawienia naszych własnych umysłów. Ale jeśli chcemy zyskać intelektualną wolność, to ten Pański umysł ma być Pański, a nie biskupi. Tymczasem Pan nie ma własnego umysłu, gdyż Pański umysł należy do biskupa.

>Najlepszym przykładem "wolnomyślicielstwa" jest arcybzdurne i zabobonne (Bóg = Rozum Ludzki) wolnomularstwo, które doprowadziło do w XX wieku do szkód, z których go nikt nie rozliczył.
Moim zdaniem poziom bzdurności wolnomularstwa i szkód przez niego wyrządzonych do pięt nie dorasta bzdurności i szkodom wyrządzonym prez chrześcijaństwo, ale bardzo bym prosił, aby nie zapominać również o cyklistach.

>Wolnomyślicielstwo konsekwentne w najlepszym wypadku prowadzi do relatywizmu,
Żeby tylko do relatywizmu.
Powiem Panu coś: wolnomyślicielstwo w najlepszym wypadku nie prowadzi do niczego.

Najgorsze są natomaist ideologie oparte na wierze, które zawsze mają do czegoś prowadzić.

Dlatego świat byłby znacznie lepszy, gdyby ludzie myśleli w sposób niezależny, ale racjonalny, czyli dbając również o wspólny interes społeczeństwa, w którym żyją.

#594
24-04-2013 07:01
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Maska opadła
W odpowiedzi maceox
>
>I Pan to rozumie? Ja miałem z tym zawsze problem. Co mam więc oddawać? Komu właściwie? W jaki sposób? I dlaczego to inni mają za mnie ustalać?

W ostatnim pytaniu zawiera się odpowiedz na pytania poprzednie.

>>cesarzowi co cesarskie"
>Tak, czyli o Bogu - nie wiadomo jakim, nie wiadomo gdzie, choć na pewno niebieskim - można zawsze popieprzyć, ale jak przyjdzie do konkretów, to rozliczać się z nami będzie zwykła władza naziemna.

Najlepszy to dowód na racjonalność wiary chrześcijańskiej.

>>liczenie się z autorytetami
>Ja się liczę tylko z moją żoną... Tak, jestem poddany wpływom - nawet rozmówców na forum, ale ostatecznie pozostawiam sobie swobodę w decydowaniu o mych myślach - o czym mi wolno pomyśleć. Teista nigdy nie zazna tego komfortu. Jemu nie wolno myśleć w pełni swobodnie.

Jestem ciekaw, jak zdołał Pan ustalić to, o czy Pan pisze powyżej: "ostatecznie pozostawiam sobie swobodę w decydowaniu o mych myślach". Skąd Pan wie, że myśli te nie są zdeterminowane przez czynniki zewnętrzne - tylko że w sposób, którego po prostu nie jest Pan świadomy?

Do reszty uwag pozwolę sobie odnieść się wieczorem. Pozdrawiam.

#595
24-04-2013 07:22
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Maska opadła
W odpowiedzi Elasp
> Nie zgadzam się ze słowami bpa Michalika i abpa Głodzia.
> Głódź sam kompromituje Kościół i powinien mieć trochę
> cywilnej (?) odwagi.

Otóż to.
Ja jakoś po sprawie Petza z Poznania nie dziwię się zamiataniu spraw kościelnych wypaczeń pod dywan.
Ale przez te parę - paręnaście lat jednak sporo się zmieniło. Przede wszystkim "wyrosło" nowe pokolenie księży, wychowanych w dobie wolności po 1989 roku, dla których kościół to nie "oblężona twierdza" walcząca z komuną, nietykalna i poza prawem. Tacy młodzi ludzie już inaczej patrzą na media, widzą w nich siłę, bo wiedzą, że tak najłatwiej dotrzeć do szerokiej opinii publicznej i tak sprawę ruszyć z zastanego przez wieki miejsca. Nie wiem, w jakim wieku są ci księża, którzy poszli do "Wprost"- stawiam, że pewnie około trzydziestki.
Nie rozumieją tego starzy hierarchowie, którzy wiodą jeszcze iście bizantyjski styl życia i wyznają zasadę "Kościół to ja". To, co napisał Głódź to właśnie przykład takiej mowy - trawy, bo cóż znaczą na przykład słowa: "Każdy ma swoje słabości". To są same ogólniki...
Albo ten tekst: " Aby oczyszczać, trzeba samemu być czystym"- znów ogólniki i frazesy. Jeśli ktoś nie chce mówić konkretnie, bo jest to niewygodne, użwya takiej stylistyki okrągłych zdań, najlepiej jeszcze ze szpilką wbitą temu, kto ośmielił się coś wyciągnąć, bo już nie mógł z tym wytrzymać.

> Atak na Kościół to atak - najogólniej mówiąc - na ograniczenia,
> które narzuca na nam wiara. Atak ten przypuszczają nie tyle ludzie,
> co złe skłonności naszej natury, niejako posługujące się ludźmi niczym
> marionetkami

Myślę że zbyt szybko pan uogólnia i jest pan b. jednostronny, doszukując się tylko tych "złych skłonności natury ludzkiej".
Ograniczenia narzucane z zewnątrz, mimo woli zawsze są złe. Te od wewnątrz w pewnych przypadkach mogą być dobre (np. ograniczanie się w przepastnej konsumpcji) ale proszę popatrzeć jakie żniwo zbiera restrykcyjne nauczanie Kościoła w sprawach seksu u ludzi nieświadomych swojej biologii i mechanizmów nią rządzących. Nie przypadkiem napisałem np. o nerwicach eklezjogennych.

> Nasz popęd płciowy dąży do maksymalizacji uzyskiwanej przyjemności
> (to nie przypadek, że libertyni byli na ogół ludźmi rozwiązłymi),

Widzi pan tylko część prawdy, i to w sposób dość wykrzywiony.
Człowiek posiadajacy udane życie płciowe, posiadajacy rozumiejącą partnerkę/partnera bynajniej nie zatraca się w seksie, które to zatracenie jest wodą na młyn 'ratujących' przed grzechem rozwiązłości swoje owieczki księży.

Paradoksalnie zatracanie się często jest efektem.. ograniczeń. Człowiek w wieku 10-20 lat jest ograniczany, później gdy wyzwoli się z opresywnie katolickiego domu szybko próbuje skompensować straty, czasem w dawkach szkodliwych.
Ale to Kościół i jego nauczanie "o grzechu" jest powodem. On nie ratuje, on zaraża.

> wrodzone asekuranctwo każe nam zadowalać się tym,
> co tu i teraz (nie przejmować się jakimś "życiem wiecznym")

Nigdy nie słyszałem o czymś takim, jak "wrodzone asekuranctwo".

> a zarozumialstwo każe nam wyobrażać sobie, że człowiek
> może być sam sobie przewodnikiem.

Bynajniej. Bez problemu może i taki w swojej pierwotnej naturze jest. Samodzielny i odpowiedzialny. Ale rozumiem, że to sprzeczne jest i koncepcją "spolegliwej owieczki" w którą próbuje pomieścić człowieka Kościół. Gdzie pan zauważył wrodzone asekuranctwo u dojrzałego dorosłego człowieka który bierze sprawy w swoje ręce, tego doprawdcy nie wiem i nawet nie zamierzam się domyślać.

>Cieszę się, że dołączył Pan do dyskusji. Pozdrawiam.

I ja również się cieszę, że znów porozmawiamy. Wcześniej odpuścił pan wszystkie poprzednie nasze wątki rozmów jako pierwszy. No no! (grożę palcem)
miłego dnia!

"Ta wiara jest najlepsza, która jest najprostsza i lepiej jest we wszystkich wypadkach pokornie podporządkować się, niż ciekawie badać, zaglądać pod osłonę tajemnicy i narażać wiarę przez zdobywanie wiedzy"
Jeremy Taylor 1613-1667, anglikański duchowny

#596
24-04-2013 07:58
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)Odp: Maska opadła
W odpowiedzi Elasp
Przeczytałam pierwszy akapit i pomyślałam: "Jest dla naszego Elaspa nadzieja! Hurra!".
Przeczytałam resztę i straciłam złudzenia...

#597
24-04-2013 08:58
 Ocena 3 na 3
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Maska opadła
W odpowiedzi Elasp
> Nie zgadzam się ze słowami bpa Michalika i abpa Głodzia. Głódź sam kompromituje Kościół i powinien mieć trochę cywilnej (?) odwagi.
Ryba psuje się od głowy.
>Atak na Kościół to atak - najogólniej mówiąc - na ograniczenia, które narzuca na nam wiara. Atak ten przypuszczają nie tyle ludzie, co złe skłonności naszej natury, niejako posługujące się ludźmi niczym marionetkami. Nasz popęd płciowy dąży do maksymalizacji uzyskiwanej przyjemności (to nie przypadek, że libertyni byli na ogół ludźmi rozwiązłymi),
Powiedziałbym, że popęd wiąże się raczej z chęcią przekazania jak największej ilości genów. Zresztą nawet nie z chęcią a raczej instynktownym pragnieniem.
>lenistwo każe nam unikać zbędnej fatygi (i np. nie umartwiać się niepotrzebnie jakimiś głupimi postami),
To rozsądek. Podobno post raz na jakiś czas jest korzystny dla zdrowia, ale czemu niby pościć przez tak długi czas na raz? Zgadzam się też z Twoim określeniem postu, głupi bo jakżeby inaczej, skoro będący nakazem, niczym innym.
>wrodzone asekuranctwo każe nam zadowalać się tym, co tu i teraz (nie przejmować się jakimś "życiem wiecznym"),
Te wrodzone asekuranctwo to bardziej do wiary może się odnosić. Lepiej się pomodlę, bo kto wie co mnie może czekać? A jak czeka to a nuż modlitwy oczekuje? Tymczasem żadnych logicznych powodów do modłów nie ma. Nawet jeśliby były to czemu akurat do katolickiego boga?
>a zarozumialstwo każe nam wyobrażać sobie, że człowiek może być sam sobie przewodnikiem.
Może być. To, że nie każdy radzi sobie w życiu nie znaczy, że wszyscy inni sobie nie radzą, a już z pewnością nie oznacza to, iż trzeba oddawać kontrolę nad swoim życiem postaciom z mitologii.
>Racjonalizm laicki nie ma wystarczających podstaw logicznych, ma natomiast bardzo silną motywację psychologiczną w postaci wyżej wymienionych przywar.
Za to wiara - najlepiej katolicka - ma jak najbardziej logiczne podstawy i ogrom dowodów w postaci jednej książki.

#598
24-04-2013 10:48
 Ocena 4 na 4
maceox (6766 punktów)Odp: Maska opadła
W odpowiedzi Elasp
>>>I Pan to rozumie? Ja miałem z tym zawsze problem. Co mam więc oddawać? Komu właściwie? W jaki sposób? I dlaczego to inni mają za mnie ustalać?
>W ostatnim pytaniu zawiera się odpowiedz na pytania poprzednie.
Widzi Pan, ja nie widzę sensu w tym, żeby w piątek nie jeść mięsa, bo moja babcia tak sobie życzy. Babcia ma u nas pewien autorytet, ale bez przesady.

>>>cesarzowi co cesarskie"
>>Tak, czyli o Bogu - nie wiadomo jakim, nie wiadomo gdzie, choć na pewno niebieskim - można zawsze popieprzyć, ale jak przyjdzie do konkretów, to rozliczać się z nami będzie zwykła władza naziemna.
>Najlepszy to dowód na racjonalność wiary chrześcijańskiej.
Tak, chodziło zawsze o władzę i o kasę. Trzeba się tylko przypudrować pięknymi ideami, by jakoś ludzi przyciągnąć.

>Jestem ciekaw, jak zdołał Pan ustalić to, o czy Pan pisze powyżej: "ostatecznie pozostawiam sobie swobodę w decydowaniu o mych myślach". Skąd Pan wie, że myśli te nie są zdeterminowane przez czynniki zewnętrzne - tylko że w sposób, którego po prostu nie jest Pan świadomy?
Oczywiście - to typowa rozmowa z fideistą.
Gdy się mu mówi, że lepiej jest myśleć niezależnie, niż bezkrytycznie kierować się autorytetami w oparciu o samą tylko wiarę, to on oczywiście natychmiast zakwestionuje istnienie wolnej woli w ogóle.

W takim razie z Pana punktu widzenia mam pecha, gdyż zostałem zdeterminowany areligijnie. Pan miał oczywiście więcej szczęścia. Pański umysł sformatowano Właściwie i nie może Pan Wykroczyć poza tory Prawdy, które prowadzą prosto do Nieba.

Zastanawiam się tylko, czy w takim razie Bóg jest sprawiedliwy, skoro tak to ustawił, że mi łaskę odbiera.

#599
24-04-2013 11:22
 Ocena 3 na 3
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Maska opadła
W odpowiedzi maceox

>Zastanawiam się tylko, czy w takim razie Bóg jest sprawiedliwy, skoro tak to ustawił, że mi łaskę odbiera.
No i po co się zastanawiasz? Chcesz jeszcze bardziej sobie nagrabić?
Bóg JEST sprawiedliwy, tylko Ty tego nie rozumiesz. A Elasp to wie po prostu.
I Twoja bezczelność nie ma granic. Zobacz choćby jak Bóg pozwolił wyciąć rodzinę Hioba dla przepychanek z diabłem i przyszłej chwały Hioba! Ciesz się, że w ogóle żyjesz, bo wobec przyszłej chwały Elaspa jesteś niczym.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#600
24-04-2013 12:06
 Ocena 5 na 5
maceox (6766 punktów)Odp: Maska opadła
W odpowiedzi astrotaurus
>No i po co się zastanawiasz? Chcesz jeszcze bardziej sobie nagrabić?
>Bóg JEST sprawiedliwy, tylko Ty tego nie rozumiesz.
Ale ja mam mocnych sprzymierzeńców.
Kiedyś miałeś też taki filmik o porównywalnej skuteczności Boga i Joe Pesci.

Ja ostatnio znalazłem wywiad z De Niro:
www.youtube.com/watch?v=cOe_5fntUOE

W minucie 44:25 pada pytanie:
Gdyby niebo istniało, co powie Bóg, gdy staniesz przed nim?
Odpowiedź De Niro: Gdyby istniało, to Bóg musiałby się z paru rzeczy wytłumaczyć.

Bóg sobie nagrabił u De Niro. W tej sytuacji nie chciałbym być w skórze Boga.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365