Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
19-07-2013 20:46Pan cogito (182 punktów)Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga?
Ocena 1 na 3
Chodzi mi o to, czy człowiek myślący racjonalnie, może twierdzi że boga nie ma, nie mogąc tego udowodnić?
Czy da się udowodnić nieistnienie boga czy tak samo jak wierzący ateiści wierzą w to że go nie ma?

Temat bardzo banalny więc był pewnie przerabiany, prosiłbym może jakieś artykuły lub wątki podobne do tego
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 Dalej..
#1
19-07-2013 20:51
 Ocena 12 na 12
MarcinK (9189 punktów)Odp: Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga?

>Temat bardzo banalny więc był pewnie przerabiany, prosiłbym może jakieś artykuły lub wątki podobne
>do tego

pl.wikipedia.org/wiki/Ciężar_dowodu

Pan cogito (182 punktów)Odp: Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga?
W odpowiedzi MarcinK
>>Temat bardzo banalny więc był pewnie przerabiany, prosiłbym może jakieś artykuły lub wątki podobne
>>do tego
>pl.wikipedia.org/wiki/Ciężar_dowodu

Chyba nie do końca rozumiem o co chodzi, mógłbyś coś więcej napisać?

Sapere Aude

#3
19-07-2013 21:01
 Ocena 10 na 14
MarcinK (9189 punktów)Odp: Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga?
W odpowiedzi Pan cogito

>Chyba nie do końca rozumiem o co chodzi, mógłbyś coś więcej napisać?

Nie musisz się tymi pierdołami zajmować. Dopóki ktoś Ci nie przedstawi jakichkolwiek dowodów, nie w znaczeniu anegdotycznym, wszystkie te wróżki, zombie, duchy, gumisie, smerfy, bogowie leżą na dokładnie tej samej półce - fantasmagorii ludzkiej mózgownicy. Po prostu onus probandi i wszystkich wierzących, cokolwiek by to nie było, masz z głowy.

#4
19-07-2013 21:03
 Ocena 9 na 9
Selanos (12869 punktów)Odp: Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga?
Nie można udowodnić nieistnienia boga. Tak samo, jak nie da się udowodnić nieistnienia smerfów, wróżek, jednorożców i smoków. Najlepszym dowodem na nieistnienie czegoś, jest brak dowodów na istnienie tej rzeczy. Mam wrażenie, że już kiedyś to pisałem, kilka razy.

#5
19-07-2013 21:04
 0 na 4
Pan cogito (182 punktów)Odp: Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga?
W odpowiedzi MarcinK
>>Chyba nie do końca rozumiem o co chodzi, mógłbyś coś więcej napisać?
>Nie musisz się tymi pierdołami zajmować. Dopóki ktoś Ci nie przedstawi jakichkolwiek dowodów, nie w znaczeniu anegdotycznym, wszystkie te wróżki, zombie, duchy, gumisie, smerfy, bogowie leżą na dokładnie tej samej półce - fantasmagorii ludzkiej mózgownicy. Po prostu onus probandi i wszystkich wierzących, cokolwiek by to nie było, masz z głowy.

Ale czy jeśli ktoś mnie zapyta czy wierzę w boga a ja odpowiem że boga nie ma to czy nie zachowam się tak samo jak on? Bo nijak nie udowodnimy wzajemnie swoich racji chyba?
Czy powinienem powiedzieć, że uważam że boga nie ma lecz nie wykluczam całkowicie tego, lub coś podobnego?

Sapere Aude

#6
19-07-2013 21:07
 Ocena 7 na 7
DEMONICON (4893 punktów)Odp: Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga?

>Temat bardzo banalny więc był pewnie przerabiany, prosiłbym może jakieś artykuły lub wątki podobne
>do tego

Zgadza się i przewałkowany wielokrotnie, nie tylko na tym forum, bo nawet bywam molestowany intelektualnie tym, jako gwoździem wbijanym w niereligijność, lecz gwoździk to kruchy.

>Chodzi mi o to, czy człowiek myślący racjonalnie, może twierdzi że boga nie ma, nie mogąc tego
>udowodnić?

Tak i to jest zdrowe podejście.
Czy nie mogąc udowodnić istnienia niewidzialnego punktu, mam się kręcić wokół rozmyślań nad jego istnieniem? Wydaje się to absurdem, ale cóż, co kto lubi ...

>Czy da się udowodnić nieistnienie boga czy tak samo jak wierzący ateiści wierzą w to że go nie ma?

Da się udowodnić nieistnienie? Udowodnisz nieistnienie różowego jednorożca? Toć można tworzyć tomy przeróżnych książydeł na temat udowadniania nieistnienia .......... (wstaw coś fikuśnego). Lecz po co? Znudzone mózgi w to się angażują, dezerterzy od rzeczywistości, dzieciaki pragnące pocieszających bajeczek.

Wierzyć w to, że boga nie ma? Toć to też rozkoszna i zakręcona religijność.
Ja PRZYJMUJĘ, że bóg nie istnieje, jeśli nie ma dowodów na jego istnienie. Omijam ciuciubabkę z samym sobą. Spaceruję po rzeczywistości z rzeczą boską już określoną, jako produkt wypełnienia czaszki.

Pozdrawiam

#7
19-07-2013 21:15
 Ocena 3 na 5
DEMONICON (4893 punktów)Odp: Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga?
W odpowiedzi Pan cogito

>Ale czy jeśli ktoś mnie zapyta czy wierzę w boga a ja odpowiem że boga nie ma to czy nie zachowam się tak samo jak on?

Po cóż to się lękać? Jak mawiał klasyk: Nie lękajcie się ...
Nie zachowasz się tak samo. Wyminiecie się intelektualnie.
On się bawi wyobrażenie istnienia, bądź nieistnienia boga, a napotyka brak takiego wyobrażenia.

>Bo nijak nie udowodnimy wzajemnie swoich racji chyba?

A co tu udowadniać? Przekonanego nie przekonasz ... Która racja jest bardziej racją, dowcipnie już podchodząc? Racja podsiadania bujnej wyobraźni, czy racja próby opisu za pomocą obiektywnego stanu wiedzy na dzień dzisiejszy?

>Czy powinienem powiedzieć, że uważam że boga nie ma lecz nie wykluczam całkowicie tego, lub coś podobnego?

Pierwsza część powinna wystarczyć ... chyba że pragniesz sobie z rozmówcą pogdybać na bazie wariacji jego wytworów umysłowych.

Pozdrawiam

#8
19-07-2013 21:15
 Ocena 11 na 13
MarcinK (9189 punktów)Odp: Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga?
W odpowiedzi Pan cogito

>Ale czy jeśli ktoś mnie zapyta czy wierzę w boga a ja odpowiem że boga nie ma to czy nie zachowam się tak samo jak on? Bo nijak nie udowodnimy wzajemnie swoich racji chyba?

Co odpowiesz to już Twoja sprawa. Jako ateista odpowiedziałbym, że nie wierzę w boga. Jeśli ten drugi by się upierał przy swoim to bym zapytał co to ten bóg i żądał dowodów na jego twierdzenia. Ateizm to po prostu brak wiary.

>Bo nijak nie udowodnimy wzajemnie swoich racji chyba?

Tutaj w ogóle nie ma miejsca do polemiki - z jednej strony ktoś dorzuca coś do rzeczywistości, a z drugiej rozsądny sceptycyzm.

>Czy powinienem powiedzieć, że uważam że boga nie ma lecz nie wykluczam całkowicie tego, lub coś podobnego?

Tak jak nie wykluczasz Godzilli czy helu w Smoleńsku.

#9
19-07-2013 21:20
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga?
>Temat bardzo banalny więc był pewnie przerabiany, prosiłbym może jakieś artykuły lub wątki podobne do tego
www.racjonalista.pl/forum.php/s,450352

#10
19-07-2013 21:35
 Ocena 3 na 3
Jacholek (5699 punktów)Odp: Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga?
>Chodzi mi o to, czy człowiek myślący racjonalnie, może twierdzi że boga nie ma, nie mogąc tego
>udowodnić?
Przerabiane to było wiele razy na tym forum. Primo "niepalenie papierosów" to inna kategoria aniżeli nałóg palenia (brak wiary to nie jest to samo co wiara). Secundo, sensu stricte udowodnić nie można, ale istnieje coś jak prawdopodobieństwo (w sensie Bayesa) prawdziwości hipotezy o istnieniu czegoś. Jeśli owe prawdopodobieństwo, zważywszy naszą wiedzę i doświadczenie, jest znikomo małe, to zajmowanie się taką chimeryczną hipotezą jest stratą czasu. Itd, itp, itd...

#11
19-07-2013 23:51
 Ocena 10 na 10
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga?
.
>Chodzi mi o to, czy człowiek myślący racjonalnie, może twierdzi że boga nie ma, nie mogąc tego udowodnić?
Nigdy nigdzie w najmniejszym stopniu nie stwierdzono na najmniejszą przesłankę wpływu jakiejkolwiek nadrzeczywistości na istniejącą obiektywnie rzeczywistość.
Jeżeli zna Pan takie przypadki, to proszę je tu podać.
Nauka nie wykazała istnienia Boga. W związku z tym - na podstawie dostępnego nam doświadczenia - należy stwierdzić, że Bóg jest zaledwie ludzką ideą. Nic o jego istnieniu nie wiemy poza opowieściami innych ludzi.

>Czy da się udowodnić nieistnienie boga czy tak samo jak wierzący ateiści wierzą w to że go nie ma?
A dlaczego, po i komu warto by było udowadniać istnienia Boga. Nauka nie zajmuje się już założenia dowodami na nieistnienie. To na twierdzącym, że coś, jakieś zjawisko istnieje spoczywa obowiązek przedstawienia dowodu.
Człowiek nie jest w stanie stwierdzić istnienia sił nadprzyrodzonych (gdyż nie jest w stanie stwierdzić istnienia czegokolwiek, co nie pozostawia nigdy i nigdzie żadnych śladów swojego istnienia lub oddziaływania, czyli po prostu i zwyczajnie nie istnieje), co nie przeszkadzało mu w stworzeniu wielu rozbudowanych systemów religijnych opartych na całkowitym ("ślepym") przekonaniu (wierze) w istnienie takowych sił i ich oddziaływania na rzeczywistość.
Wiara tym jest pewniejszą im mniejszą jest wiedza naukowa, ale wśród wierzących znajdują się także ludzie o ogromnej sprawności intelektualnej. Potrafiący pogodzić fideistyczną postawę religijną z duża wiedzą naukową.


>Temat bardzo banalny więc był pewnie przerabiany, prosiłbym może jakieś artykuły lub wątki podobne do tego
Tak ten temat już tu został wielokrotnie przemaglowany. W górnym pasku menu jest wyszukiwarka. Warto z niej korzystać. Tu najpierw w wywoływany temat należy włożyć trochę własnej pracy intelektualnej.

Miłego dnia.

@@@
.

#12
19-07-2013 23:01
 Ocena 33 na 35
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga?
>Chodzi mi o to, czy człowiek myślący racjonalnie, może twierdzi że boga nie ma, nie mogąc tego
>udowodnić?
>Czy da się udowodnić nieistnienie boga czy tak samo jak wierzący ateiści wierzą w to że go nie ma?
>Temat bardzo banalny więc był pewnie przerabiany, prosiłbym może jakieś artykuły lub wątki podobne
>do tego

Temat banalny - i owszem - więc banalnie powtórzę to, co już n razy na Forumie wyjaśniałem.

Ale ostatni raz dosyć już dawno, więc może znowu, na użytek Nowych Roczników, wypada...

Sama kwestia jest już na wejściu źle postawiona.

Człowiek myślący racjonalnie nie ma żadnego powodu się do samego w sobie "problemu" istnienia Boga odnosić w ogóle jakkolwiek, bo jest to - powtórzę: sam w sobie, nie zaś np. w życiu społeczno-politycznym - problem najzupełniej pozorny, "problem" pustego dźwięku pozbawionego sensu.

Ściśle biorąc: ktoś, kto twardo określa się jako teista, ateista czy agnostyk popełnia elementarny błąd myślowy.

Rzecz daje się sprowadzić do stosunku do zdania: Bóg istnieje.

Teista: tak.
Ateista: nie.
Agnostyk: może...

Wszyscy trzej - mając odmienne opinie co do prawdziwości/fałszywości zdania Bóg istnieje - zgadzają się jednak implicite, że zdanie to posiada jakiś dający się pojąć i określić w kategoriach prawda/fałsz sens.

Tymczasem tego właśnie nigdy dotąd nie wykazano i raczej nie wydaje się prawdopodobne, by wykazać to w jakikolwiek sposób się dało.

Żeby sąd X istnieje dawało się w kategoriach prawda/fałsz rozpatrywać, najsampierw - kurna, Olek - trzeba mieć choć mniej-więcej ustalone, co mianowicie poprzez X się rozumie, potem zaś uzgodnić, co za dowód prawdziwości bądź fałszywości sądu będzie się poczytywać.

Inaczej zdanie X istnieje pozostaje czystym bełkotem po prostu.

Co właśnie w przypadku zdania Bóg istnieje zachodzi.

Zdanie (a ściślej: para-zdanie) to bowiem nie daje się semantycznie od para-zdań: Zóg istnieje, Tóg istnieje, Cimpul-Pimpul istnieje itp. odróżnić żadnym sposobem.

Błąd popełniany przez kogoś twardo określającego się jako ateista jest o tyle "mniejszy" od błędu popełnianego przez kogoś twardo określającego się jako teista, że to na teiście, jako na wygłaszającym tezę pozytywną, spoczywa obowiązek

po pierwsze: wyjaśnienia, co w ogóle termin Bóg miałby oznaczać - a tego się teistom dokonać nie udało, bez względu na to, czy lecieli na ludowo mściwie-dobrotliwym Starcem Na Chmurce, czy na "filozoficznie" Najwyższym Duchem, Pierwszą Przyczyną, Czymś-Od-Czego-Nic-Większego-Nie-Da-Się-Pomyśleć, Omnisciencją, Omnipotencją i innymi Omnipierdołami
po drugie: określenia warunków falsyfikacji zdania, to jest wyłożenia czarno na białym, co konkretnie należałoby teiście wykazać, aby wówczas zgodził się przyznać, że głosząc tezę o istnieniu Boga był w błędzie.
Tego teiści nigdy zrobić nawet nie próbowali.
Cwane gapy .

Najkrócej więc: srutu-tutu, majtki z drutu - jak to mówią .

Dziękuję za uwagę.


...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)

#13
19-07-2013 22:54
 Ocena 5 na 7
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga?
W odpowiedzi Pan cogito

>Ale czy jeśli ktoś mnie zapyta czy wierzę w boga a ja odpowiem że boga nie ma to czy nie zachowam się tak samo jak on? Bo nijak nie udowodnimy wzajemnie swoich racji chyba?
>Czy powinienem powiedzieć, że uważam że boga nie ma lecz nie wykluczam całkowicie tego, lub coś podobnego?

A jak ktos sie Ciebie zapyta czy wierzysz w smerfy i latajace swinie to co odpowiesz? Odpowiesz, ze nie mozesz wykluczyc ich istnienia?

#14
19-07-2013 23:29
 Ocena 2 na 2
Paul Figura (1368 punktów)Odp: Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga?
W odpowiedzi Selanos
> Mam wrażenie, że już kiedyś to pisałem, kilka razy.

Zgadza się pisałeś.


#15
20-07-2013 00:34
 Ocena 6 na 6
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga?
W odpowiedzi big_zyd
>Ściśle biorąc: ktoś, kto twardo określa się jako teista, ateista czy agnostyk popełnia elementarny błąd myślowy. Rzecz daje się sprowadzić do stosunku do zdania: Bóg istnieje.
>[...] Ateista: nie.
Najpierw luźna uwaga. Religianci powiadają, że ateizm jest wiarą, bo ateista wierzy w nieistnienie Boga, ergo wiara w istnienie Boga jest tak samo uprawniona, co wiara w istnienie Boga. Ci sami religianci powiadają także, że ateiści w nic nie wierzą. Ot, taka zabawna/żenująca logika religiantów.

A teraz do rzeczy: absolutnie nie zgadzam się z twoją sugestią, że ateista zaprzecza istnieniu Boga. Ateista po prostu stwierdza, że nie ma żadnych przesłanek, aby rozpatrywać Boga istnienie/nieistnienie, bo jeszcze się taki nie narodził, który by zdołał podać jakąkolwiek sensowną/możliwą do falsyfikacji definicję Boga. Innymi słowy, ateista zapytany o Boga odpowiada: WTF?

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 Dalej..

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365