 |
Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-07-2013 20:46 | Pan cogito (182 punktów) | Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga?
1 na 3 | Chodzi mi o to, czy człowiek myślący racjonalnie, może twierdzi że boga nie ma, nie mogąc tego udowodnić? Czy da się udowodnić nieistnienie boga czy tak samo jak wierzący ateiści wierzą w to że go nie ma? Temat bardzo banalny więc był pewnie przerabiany, prosiłbym może jakieś artykuły lub wątki podobne do tego  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 Dalej..#31 -1 na 5 | worek kości (2937 punktów) | Odp: Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga? | > Czy sugerujesz, ze dlatego powinienem wierzyc w katolickiego boga?Nie znam nikogo, kto do wiary doszedł dzięki logicznym argumentom. > Nie zmienia to faktu, ze katolickiego boga nikt nigdy nie zdola wyhodowac  Zapytaj jakiegokolwiek tutejszego racjonalistę - skąd się wziął Bóg? - to na bank ci odpowie, że ludzie go wymyślili (wyhodowali [w swoich głowach]).
bembergiem w berg |
#32 3 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga? | Zbędne filozofanie. Rada na przyszłość: nie idź drogą religiantów, to wszystko. |
#33 10 na 10 | Selanos (12869 punktów) | Odp: Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga? | > Czy to znaczy, że dopóki nie udowodniono empirycznie istnienia planety Neptun, Neptun nie istniał?To znaczy, że dopóki nie udowodniono empirycznie istnienia planety Neptun, dopóki nie było nawet poszlak na istnienie tej planety, twierdzenie że Neptun istnieje, było błędem. Ale to dwie różne sprawy. Neptun to fizyczny obiekt, którego istnienie można było zakładać chociażby na podstawie tego, że wokół słońca krąży już siedem planet, więc równie dobrze może ich być więcej. A bóg? Na jakiej podstawie mamy w ogóle zakładać, że coś takiego mogłoby istnieć? Na podstawie legend jakichś ludów które kilka tysięcy lat temu trudniły się pasterstwem? No, jedno mogę przyznać - te mity są naprawdę ciekawe, niektóre są zapożyczeniami z jeszcze starszych kultów co pięknie nam obrazuje synkretyzm religijny ale nic poza tym. |
#34 7 na 9 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga? | > Zbędne filozofanie. Rada na przyszłość: nie idź drogą religiantów, to wszystko.??? Co Ty tam w lulce palisz, kulko? 
...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM) |
#35 1 na 1 | Scorp (5381 punktów) | Odp: Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga? | > ... a skoro Bóg, przynajmniej tak jak jest definiowany w teizmie, miałby być bytem niematerialnym..Powiedz mi worku kości, czy według Ciebie jest w jakikolwiek sposób możliwe dobre (naukowe, przekonujące) wyjaśnienie problemu Boga (istnienia, działania, przypisywanych mu cech)? Czy w ogóle NIE i koniec? Nie pytam o wyjaśnienia filozoficzne i teologiczne. - |
#36 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | Odp: Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga? |
> Czy to znaczy, że dopóki nie udowodniono empirycznie istnienia planety Neptun, Neptun nie istniał?Worek takie proste pytanie. Czy uznajesz wszystkie religie świata etc etc wróżki etc etc etc Neptuna etc w 100%? Jeśli nie, to nie odpowiadaj. |
#37 14 na 14 | MarcinK (9189 punktów) | Odp: Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga? |
> Jakikolwiek dowód? A istnienie świata nie może być dowodem na istnienie Boga?Istnienie świata jest dowodem na istnienie świata - jeśli twierdzisz coś ponadto to już onus probandi i mam Cię z głowy. > Być może powiesz coś w stylu - no, najlepiej żeby był empiryczny.I owszem. Ostateczną instancją jest empiria właśnie. > No ale czy na co dzień zasilasz swoje przekonania wyłącznie empirycznymi dowodami? Nie zdarza ci się uznać jakiegoś twierdzenia za prawdziwe, ponieważ "wydaje ci" się, że jest ono prawdziwe (np. że nie jesteś mózgiem w naczyniu) albo ponieważ ktoś, kto ci to powiedział jest godzien zaufania?Na co dzień i owszem stosuje różne metody heurystyczne, jak każdy z resztą, gdyż samodzielnie wszystkiego sprawdzić się nie da. Nie oznacza to bynajmniej, że w to wierzę, czyli przyjmuję ślepo bez dowodów ale mam zaufanie, na które mogę przedstawić stosowne przesłanki uprawdopodabniające. > a skoro Bóg, przynajmniej tak jak jest definiowany w teizmie, miałby być bytem niematerialnym,Konkretnie napisałeś - skoro Niewiadomoco, przynajmniej tak jak bajdurzą teizmy, miałby być bytem niewiadomojakim.W jednym zdaniu wrzucasz coś nie zdefiniowanego w sposób przynajmniej logicznie niesprzeczny i jeszcze na dokładkę dodajesz jakąś niematerialność. No to do dzieła - onus probandi. > więc jego istnienie byłoby podobnej natury, co istnienie liczb.I owszem. Liczby to też wytwory ludzkiego umysłu - to po prostu bardziej sformalizowany język od tego, którym posługujemy się na co dzień. Jest to narzędzie, dzięki któremu, w sporej części, piszę teraz na ekranie LCD używając internetu ale bynajmniej to nie oznacza, że te liczby mogę dotknąć czy powąchać. Nikt jednak nie twierdzi, że te liczby wysłuchują modlitw etc etc etc. > Więc może dowód logiczny?Nawet tego, najzupełniej bazowego, wymagania żaden bóg teistyczny w najmniejszym stopniu nie spełnia - to o czym tu w ogóle dyskutować? > I argument ontologiczny byłby dobrym przykładem - byt najdoskonalszy musi istnieć z definicji, jeśli zgodzimy się - a już chyba o tym dyskutowaliśmy - że istnienie jest lepsze od nie-istnienia.Nie wiem z kim Ty dyskutowałeś ale ja chyba z Twoim awatarem. Nijak się z Tobą nie zgodziłem i od początku argumentowałem, że argument ontologiczny, po rozłożeniu na czynniki pierwsze, to tylko gra słów, po prostu zwykła bzdura. > Czy gdyby udało mi się udowodnić, że istnienie jest lepsze od nie-istnienia,Toć Ci nawet Lokomotywę Tuwima wkleiłem - czekam zatem na kontynuację. > to przyjmując taką przesłankę, uznałbyś wtedy argument ontologiczny za przekonujący, czy tylko za sprytną logiczną sztuczkę?No i w dalszym ciągu mylnie ten argument pojmujesz - nie świadome - nieświadome, a nic - coś. Zupełnie nieświadomy meteoryt, odpowiedniej wielkości, mógłby ten świat w jednej chwili zmienić w znacznie większym stopniu niż miliardy świadomych homo sapiens przez miliony lat swego istnienia. |
#38 1 na 1 | MarcinK (9189 punktów) | Odp: Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga? | |
#39 4 na 4 | Paul Figura (1368 punktów) | Odp: Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga? |
> Na forum powinno być jakieś FAQ, coby ludzie już więcej tego nie pisali.Pewnie nawet gdyby było to niewiele by zmieniło za miesiąc znowu, ktoś założy podobny temat i tak w kólko normalnie Syzyfowa praca. > Argument z niemożności udowodnienia nieistnienia boga jest strasznie nudny i męczący, a odpowiedź oklepana.  Zawsze jest wyjście przymknąc na to oczy i nie odpowiadać.  |
#40 3 na 3 | Paul Figura (1368 punktów) | Odp: Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga? |
> Pozwolę sobie pod "boga" podstawić zmienną X:> Czy można twierdzić, że X nie istnieje, jeśli nie można udowodnić, że X nie istnieje?> Ty twierdzisz, że to zdrowe podejście. Ja twierdzę, że dogmatyczne. Zdrowym podejściem byłoby - "nie wiem, czy X istnieje, czy nie istnieje, ponieważ nie mogę tego udowodnić". Z faktu, że czegoś nie możesz udowodnić, po prostu nie wynika, że tego nie ma.   |
#41 13 na 13 | Appenzeller (3118 punktów) | Odp: Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga? | > >wierzący ateiści> Bardzo popularny oksymoron.Podobnie jak mój ulubiony intelektualista katolicki
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy) |
#42 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga? | . Nigdy nigdzie w najmniejszym stopniu nie stwierdzono na najmniejszą przesłankę wpływu jakiejkolwiek nadrzeczywistości na istniejącą obiektywnie rzeczywistość.> Gdyby zapytać ateistę, jak powstał świat, odpowiedziałby on coś w stylu: przez fluktuacje kwantowe/przez przypadek.Ateizm jest przekonaniem na temat istnienia nadrzeczywistości i ma przeróżną podbudowę intelektualną. Zupełnie nie wiem co odpowiedział by "ateista"? Ja próbowałem wielokrotnie na naszym forum przedstawić swoje poglądy na ten temat. Tu ostatnio: materia istnieje od zawsze> Co to znaczy "od zawsze" i od kiedy to, tak konkretnie?Bogusławski: Nie, nie wiemy od kiedy istnieje materia, a nawet definicje materii są niedoskonałe. Nie, wiemy co było przed "wielkim wybuchem", ani czy "wielki wybuch" był jedynym. Znamy różne naukowe hipotezy. Na przykład: multiwersumNie wiemy też, czy od zawsze istniał czas. (...) Spekulacja, że materia istnieje od zawsze jest tylko hipotezą, ale jednak naukową hipotezą, czyli opierająca się na jakiś tam naukowych przesłankach, a nie na czystej wierze. Czyli twierdzenie, że "materia istnieje od zawsze" (choć tego nie wiemy) jest zdecydowanie bardziej racjonalna od twierdzenia, iż Bóg istnieje od zawsze i to on jest przyczyną materii.www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,573743#w574698 A tu rozszerzenie: www.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,573743#w576082> Przypadek nie byłby taką nadrzeczywistością?Jaki "przypadek" - fluktuacji? Taki?Też możliwe, ale energia to forma istnienia materii, a ja osobiście nie wiem jak było i nie jest mi to do niczego koniecznym, choć oczywiście ciekawe? Czy Pan chce iść tu drogą pana Parysa: W świecie ,w którym występuje zasada p-s , przypadek nie jest czymś obiektywnym, realnym lecz jest subiektywnym wrażeniem człowieka ,które pojawia się ,gdy dla pewnych zjawisk nie jest wstanie ustalić ich wszystkich przyczyn np. zjawiska społeczne: wtedy socjolodzy, nie mogąc fizycznie dotrzec do wszystkich członków badanej społeczności, stosują sondaże na próbie reprezentacyjnej a nastepnie rachunek prawdopodobieństwa .
Rozumowanie jest proste a zarazem niepodważalne: 1.istnieje materia 2.obowiązuje zasada p-s 3.zatem istnieje przyczyna materii 4.przyczyna materii nie może być z materii - w przeciwnym razie absurd: materia jest przyczyną materii 5.zatem przyczyna materii jest niematerialna> www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,384663#w386921 Moja wiedza na temat dorobku nauki jest taka, że: Nauka nigdy nigdzie w najmniejszym stopniu nie napotkała się na najmniejszą przesłankę wpływu jakiejkolwiek nadrzeczywistości na istniejącą obiektywnie rzeczywistość.Zna Pan jakieś przesłanki do stwierdzenia takiego wpływu, czy znowu tylko chciał Pan sobie potrollować? Miłego dnia. @@@ . |
#43 5 na 5 | setarkos (10757 punktów) | Odp: Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga? | > Pozwolę sobie pod "boga" podstawić zmienną XBardzo dobrze. Podaj teraz formuły spełniane przez X (ew. takie, których X nie spełnia). Być może na podstawie zależności zawierających X da się określić do jakiego zbioru X należy (i czy nie jest to zbiór pusty). |
#44 5 na 5 | Ratatoskr (4439 punktów) | Odp: Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga? | > Jakikolwiek dowód? A istnienie świata nie może być dowodem na istnienie Boga?Cytat:Synowie Bore zabili Ymera. Zwłoki Ymera wyciągneli na środek Gyinungagap. Z ciała Ymera zrobili Ziemię, z krwi Wodę, z wlosów Trawę, z kosci Ymera uczynili Góry, z czaszki zaś Niebo, które oparli na olbrzymim drzewie Yggdrasil, zwanym drzewem światów. Z brwi Ymera zbudowali w środku Ziemi Gród średni, czyli Midgrad, który mial chronic przed Olbrzymami. Potem rzucili mózg Ymera wysoko w powietrze i tak powstały chmury. A czy istnienie ziemi, wody, trawy, gór i chmur nie stanowi aż kilku różnych dowodów na istnienie (w przeszłości) olbrzyma Ymera? |
#45 4 na 4 | Jacholek (5699 punktów) | Odp: Czy racjonalista może wykluczyć istnienie boga? | > I w jaki sposób zastosowałbyś rachunek prawdopodobieństwa do problemu istnienia Boga? Ile byłoby w tym matematyki, a ile "przeczucia"?Oczywiście jest to kwestia wysoce dyskusyjna, jeśli chodzi o szczegóły to proszę się zapoznać np z www.patheo(*)ure-evidence-about-god-part-2/Problem jest głównie w tym iż bóg nie jest obiektem empirycznym a jedynie teologicznym. Czyli zbędnym. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|