Racjonalista - Strona głównaDo treści
Rozpusta z etycznego punktu widzenia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
29-06-2014 15:41Jacek Przypadek (1069 punktów)Rozpusta z etycznego punktu widzenia
Ocena 1 na 1
Pytanie moje jest proste. Czy jeżeli jestem dorosły, nie mam zobowiązań i jestem rozpustnikiem - degraduję siebie i innych a więc postępuję w sposób niemoralny i niegodny człowieka? Mam na myśli sytuację, w której np. co piątek "wyrywam" inną młódkę na dyskotece lub zaglądam do domu publicznego. Spółkuję jedynie z osobami dorosłymi i chcącymi tego samego - niezobowiązującego seksu.

Czy takie zachowanie jest moralne?

Pytam, po jestem w trakcie lektury książki "Etyka w działaniu". Autorem jest ateistyczny filozof, prof. Jacek Hołówka, który zalicza tam rozpustę do zachowań niemoralnych.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 Dalej..
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia

>Ponieważ tylko głupiec nie ma problemu z przepraszaniem, bezproblemowe przepraszanie za wskazywanie, że rozmówca mógłby być głupcem nie załatwia problemu.

Głupiec i głupota to figury retoryczne występujące w wielu sentencjach, powiedzeniach, przysłowiach czy argumentach.

pl.wikiquote.org/wiki/Głupiec

W podobnej, tradycyjnej roli głupiec występuje również w mojej wypowiedzi. Dla osoby dostatecznie inteligentnej nie powinno to być chyba zbyt trudne do zrozumienia?


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia
W odpowiedzi baszarteg
>Odmawia pani wacikom statusu celu w życiu kobiety
Gdyż bez wacików całkiem skutecznie się obywano.

#153
04-07-2014 19:29
 Ocena 2 na 2
baszarteg (2319 punktów)Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia

>Gdyż bez wacików całkiem skutecznie się obywano.

Bez prądu ,lekarstw ,bieżącej wody w kranie także, ergo nie budujmy elektrowni zaś zaoszczędzone pieniądze należy przeznaczyć na "realne cele "

Można by też stworzyć "indeks celów kobiety" i raz na zawsze wykreślić z niego waciki . Elwirka będzie niepocieszona .

Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia
W odpowiedzi baszarteg

Nie mnóżmy słów nad potrzebę. Skoro pewne rzeczy są niepojęte, to niech już takie pozostaną. Nasze ich ogadywanie w taki czy inne sposób niewiele jest w stanie tu zmienić.

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia
W odpowiedzi baszarteg
>>Gdyż bez wacików całkiem skutecznie się obywano.
>Bez prądu ,lekarstw ,bieżącej wody w kranie także
Dlatego prąd, lekarstwa i woda z kranu także aktowi seksualnemu nie dorównują.

Płatny seks jest niemoralny jako nie mający adekwatnego do swej rangi wynagrodzenia. Mężczyzna bierze coś dla siebie ważnego, ale dać może tylko na takie lub inne, ale jednak tylko waciki.

Władysława_Rybnik (-74 punktów)
(zablokowany)
Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia
>Czy jeżeli jestem dorosły, nie mam zobowiązań i jestem rozpustnikiem

Uważam że w aspekcie definicyjnym: babiarz jest Pan rozpustnikiem. Nie jest to postawa moralnie zła do momentu w którym skrzywdzi Pan w jakikolwiek sposób osoby które mają z Panem do czynienia. Wówczas uczyni Pan zło.

#157
04-07-2014 21:48
 Ocena-1 na 1
Władysława_Rybnik (-74 punktów)
(zablokowany)
Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia
>nie mający adekwatnego do swej rangi wynagrodzenia.

Niemoralne jest to co szkodzi drugiej osobie. Kobiety czerpią przyjemność z prostytucji.

qerfy (677 punktów)Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia
>Płatny seks jest niemoralny jako nie mający adekwatnego do swej rangi wynagrodzenia. Mężczyzna bierze coś dla siebie ważnego, ale dać może tylko na takie lub inne, ale jednak tylko waciki.

Zarobki prostytutek są astronomicznie wysokie, jeżeli weźmie się pod uwagę to, że miliony Polaków ciężko pracują przy stawkach 4zł za godzinę.


"Nic nas tak bardzo nie okłamuje, jak nasz własny osąd"

#159
05-07-2014 00:52
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia
W odpowiedzi qerfy
>Zarobki prostytutek są astronomicznie wysokie
Z powodu małej podaży ich usług, co z kolei zawdzięczamy tych usług dezawuowaniu, podobnie bezpodstawnie drogie są np. narkotyki. Ale nawet dobrze zarabiające prostytutki są w takiej sytuacji, że za "nieco grosza na waciki" dają rzecz dla mężczyzny istotną. I właśnie ta nierówna zamiana - a wcale nie pozycja w hierarchii dochodów danej społeczności - przesądza o moralnym wymiarze korzystania z prostytucji.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia
W odpowiedzi Władysława_Rybnik
>Niemoralne jest to co szkodzi drugiej osobie.
Kobiety nie będąc w stanie zyskać na prostytucji tyle, ile zyskują ich klienci, relatywnie do nich tracą, czyli ponoszą tzw. szkodę moralną.

>Kobiety czerpią przyjemność z prostytucji.
Prostytucja to seks za pieniądze, czy więc kobiety czerpią przyjemność z dawania przyjemności za pieniądze? A na czym polega taka przyjemność?

#161
05-07-2014 05:31
 Ocena 1 na 1
Vytautas (4394 punktów)Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia
W odpowiedzi Ulderico
>W moim odczuciu wątek dotyczy seksualności w kontekście moralności albo moralności w kontekście seksualności, albo jednego i drugiego jednocześnie. Nie można bowiem zaprzeczyć, że seksualność to sfera mocno zarośnięta moralnością, podobnie jak moralność podejrzanie często kręci się wokół seksualności.
   Czyżby? Następny, który uważa "nieczystość" za grzech.

Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia
W odpowiedzi Vytautas

>Czyżby? Następny, który uważa "nieczystość" za grzech.

A cóż to za onomatoidalna paplanina?


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton

Vytautas (4394 punktów)Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia
W odpowiedzi Ulderico
>>Ciekawe czy twierdził byś to samo mając obok siebie terrorystę z tykającą bombą? 10, 9, 8, ...
>A co ma do tego moralność?
   Więcej, niż to, że masz ochotę przespać się z sąsiadką.

#164
05-07-2014 20:14
 Ocena 2 na 2
Sygnał (4252 punktów)Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia
W odpowiedzi Hejtibeats
>Przeanalizowanie tego zagadnienia w czasach gdy sam byłem rozpustnikiem jest jednym z tych, które sprawiły, że dopuściłem istnienie Boga, ale nie zamierzam o nim teraz mówić, ponieważ i bez niego da się zauważyć pewne sprawy.

Zabawne, że stricte ludzkie i w stu procentach wytłumaczalne rzeczy skłoniły Cię do takiej refleksji.

>Po pierwsze - jest to niemoralne (moim zdaniem w kontekście zła/dobra kultury/Boga i każdym innym, ponieważ prowadzi do zepsucia człowieka - może właściwym określeniem powinno być "sprzeczne z naturą człowieczeństwa, lecz zgodne z naturą zwierzęcą"), jeżeli ktoś uważa, że moralność / niemoralność, to bzdury albo porównuje nas do małp, to jego sprawa, teoria ewolucji coraz częściej jest kwestionowana, racjonalny racjonalista zastanowi się nad tym.

1) Jesteśmy zwierzętami dość blisko spokrewnionymi genetycznie z małpami.
2) Tylko niedouczeni kretyni negują ewolucję.
3) Byłbyś ślepy bądź niesprawiedliwy uważając, że istnieje jedna, żelazna i niepodważalna moralność.

"Rozpusta" jest negatywnym terminem w przypadku co najwyżej Twojej wersji moralności.

>Kiedyś racjonaliści wierzyli w płaskość ziemi, ale było tak jedynie z ich punktu widzenia. Nie jesteśmy zwierzętami, ale możemy zachowywać się jak one albo i gorzej, i to nas od nich różni. Rozmnażamy się jak zwierzęta, to prawda, ale jak widać sposób naszego myślenia, wyprzedza je znacząco.

Racjonaliści mają to do siebie, że w obliczu faktów zmieniają zdanie, to tak a propos tej płaskiej Ziemi.
Z powyższego wynika, że jesteśmy jedynie trochę bardziej inteligentnymi zwierzętami, a nie, że jesteśmy jakąś nową gromadą.

>Po drugie - prowadzi do zwiększania tolerancji na przedmiotowe traktowanie drugiego człowieka, zwiększenie egoizmu, ktoś nie wierzy ? Można sprawdzić, nie polecam. Takie zachowania wypaczają w nas poczucie przywiązania i odpowiedzialności za cokolwiek. Mówiąc wulgarnie "doszedłem, a teraz się ubieraj i spadaj, bo mam swoje sprawy".

Ale z kolei zaspokajają seksualnie i sprawiają (mniejszą lub większą) przyjemność obu stronom. Nikt nie neguje, że zdrowe kontakty partnerskie, zaufanie i troska o drugą osobę to coś złego czy negatywnego. Jednak założenie, że ma być to "all inclusive" z kontaktami seksualnymi jest tylko konstruktem Twojej moralności. Dodam, że z bardzo kiepskimi fundamentami.

>Po trzecie - to samo co po drugie + konsekwencje, czyli nieplanowane potomstwo i wiążące się z tym problemy, spowodowane nieprzygotowaniem, a więc często niekompletna rodzina lub dom dziecka, i wpływ tego na dalszy rozwój świata lub bezmyślne wychowywanie dzieci, byle urosły.

Antykoncepcję ludzkość wynalazła lata temu, tylko pewni debile w tym pięknym kraju sprzeciwiają się edukacji o jej stosowaniu.
Dodam, że popęd seksualny u młodych ludzi jest rzeczą znacznie bardziej powszechną niż względna zdolność do efektywnego wychowania dziecka. Lepiej więc poczekać, aż osoba odrobinę dorośnie i ustatkuje się zanim weźmie się za dziecioróbstwo, czyż nie? W tym czasie popęd seksualny jest nadal, a frustracja z jego niespełnienia utrudnia normalne bytowanie.

Wychodzi więc, że nie dość, że fundamenty chwiejne, to i efekty marne. Masz coś na obronę swojej moralności?

Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia
W odpowiedzi Ulderico
> Sam nie wiem, co gorsze - puszczalskie samice i rozpustne samce poszukujące rozkoszy seksualnej bez strachu przez strażnikami moralności, a może właśnie samce i samice wręcz kryształowo prowadzący się, ale sfrustrowani seksualnie w obawie przed karą ze strony strażników? Zaiste, trudny wybór....

Dla samca, który nie zamierza zakładać rodziny wybór jest oczywisty.
Oczywisty jest także dla samca omega oraz dla sfrustrowanych analfabetów seksualnych.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365