 |
Rozpusta z etycznego punktu widzenia Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-06-2014 15:41 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Rozpusta z etycznego punktu widzenia
1 na 1 | Pytanie moje jest proste. Czy jeżeli jestem dorosły, nie mam zobowiązań i jestem rozpustnikiem - degraduję siebie i innych a więc postępuję w sposób niemoralny i niegodny człowieka? Mam na myśli sytuację, w której np. co piątek "wyrywam" inną młódkę na dyskotece lub zaglądam do domu publicznego. Spółkuję jedynie z osobami dorosłymi i chcącymi tego samego - niezobowiązującego seksu.
Czy takie zachowanie jest moralne?
Pytam, po jestem w trakcie lektury książki "Etyka w działaniu". Autorem jest ateistyczny filozof, prof. Jacek Hołówka, który zalicza tam rozpustę do zachowań niemoralnych. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 Dalej..#346 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia | > >a do zasad ukutych dla innych przymierzyć siebie - drugie.> Dlaczego dla innych? Dla wszystkich.Rozmówca do którego odniosłam linkowaną wypowiedź powściąganie seksualnej satysfakcji zalecał nie wszystkim, lecz świadczącym usługę prostytutkom, zaszło więc szykowanie rygorów dla innych. A ponieważ pokazałam, że nie zdołał on sformułować zasady, wg której rygor ten nie miałby dotyczyć i jego, piętno "kurewstwa" którego życzył sobie dla innych, odcisnęło się nieoczekiwanie blisko niego. |
#347 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52267 punktów) | Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia | . Nie uważam abym był mniej moralnym od pani Władysławy, czy panów Elaspa i Brzostowskiego, a z ich koncepcjami moralnymi nie zgadzam się w ogromnym stopniu.> W tym właśnie różnica, że Pan mówi o sobie, a oni zamiast mówienia o sobie referują innym z poczuciem pewności siebie zaczerpniętej z nieba, jak żyć.. o sobie i o innych zapominając.Trafił Pan w rzeczy sedno. Mam wypracowany własny otwarty system filozoficzny, którego częścią są zagadnienia etyczne. Nie mam żadnego poczucia misji i nie pragnę nikogo ewangelizować. Pisanie na naszym forum uważam za wartościową zabawę intelektualną, która - przez konfrontację moich poglądów z poglądami inteligentnych i sporo wiedzących forumowiczów - pozwala mi na bardziej precyzyjne wyrażanie własnych koncepcji oraz na ich permanentną optymalizację. Przedstawiam tu też własne koncepcje oparte na przeczytanych lekturach i przemyśleniach - jako głos w filozoficznym dyskursie o otaczającej nas rzeczywistości. Jestem otwarty na świat oraz jego różnorodność intelektualną i kulturową, ale drażni mnie ogromny udział w tym dyskursie głupoty, wynikającej z przeróżnych wiar, zastępujących racjonalne zrozumienie i osąd. Pan Elasp: 1. Zgodnie z którą moralnością jest Pan zatem moralny, jeżeli moralności jest wiele? Zgodnie z własną moralnością Bogusławskiego. W jej budowie pomogło mi wielu poważnych myślicieli (wspominałem o nich na naszym forum wielokrotnie), którym ogromnie wiele zawdzięczam, ale żaden z nich nie jest dla mnie autorytetem ostatecznym. Za wszystkie swoje czyny (ponad odpowiedzialność społeczną, wynikającą z obowiązującego prawa) odpowiadam sam przed sobą i wszystkie muszę rozważyć we własnym sumieniu, a to sędzia surowy. Pan Elasp: 2. Wielość moralności może mieć część wspólną - to będzie moralność w ścisłym tego słowa znaczeniu. Tak, uważa Kościół Katolicki i tam, gdzie nie może podporządkować ludzi moralności katolickiej, tam stara się narzucić moralność niby uniwersalną, ale opartą na koncepcjach chrześcijańskich: kosciol.wiara.pl/doc/492222.Etyka-dla-swiataforumprawn(*)80cbc1ea085df1a5f579d51a63.pdfMnie bliższy jest pogląd poniższy: Niestety, nie ma uniwersalnej etyki i uniwersalnych zasad moralnych. Twierdzenie o uniwersalności np. Dekalogu (dziesięciu przykazań), jako zbioru zasad moralnych, jest naiwne. Bo od każdej z tych zasad są liczne wyjątki, zależne od okoliczności. Poza tym bazują te zasady na określonym systemie wartości. W rezultacie zasady okazują się relatywne (zmienne, względne, uwarunkowane okolicznościami), nie absolutne. Powyższe dotyczy wszelkich zbiorów zasad moralnych. Łatwo zresztą niekiedy zauważyć (islamscy terroryści), że ich absolutność i niezmienność są fikcją.
Jeśli nie ma uniwersalnej etyki i uniwersalnych zasad moralnych, to nikt nie ma podstaw ani prawa do narzucania ogółowi swojej etyki i swoich zasad. Pozdrawiam. @@@ . |
| Andrzej Bogusławski (52267 punktów) | Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia | |
#349 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52267 punktów) | Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia |
> >>> Dlaczego dla innych? Dla wszystkich.> Rozmówca do którego odniosłam linkowaną wypowiedź powściąganie seksualnej satysfakcji zalecał nie wszystkim, lecz świadczącym usługę prostytutkom, zaszło więc szykowanie rygorów dla innych.Aby podjąć rozmowę na forum dla samodzielnie myślącej inteligencji - jeszcze tak niedawno, w czasach moderacji przez panią Meretseger - należało zrozumieć wypowiedź, do której się odnosimy, a upierdliwi trolle jednak byli banowani. Nikomu nie zalecałem powściąganie seksualnej satysfakcji - jeżeli miałbym coś zalecać, to zupełnie odwrotnie, gdyż to fajne uczucie. (Nawet nie napiszę, że Pani kłamie, gdyż do tego też inteligencja jest potrzebna). Biedna pani dwojga imion nic z moich wywodów nie zrozumiała - poza tym, iż wielce sobie wypisywane tu przez nią dyrdymały lekceważę - i dlatego jest wściekła. Stara się na wszelakie sposoby odgryźć, ale jej to marnie wychodzi. > A ponieważ pokazałam,W swojej projekcji, to mogła Pani i pokazać mi wszystko, ale tu faktycznie to wykazuje tylko Pani pełne niezrozumienie tego co piszę oraz próby chamskiego mnie obrażenia. > że nie zdołał on sformułować zasady, wg której rygor ten nie miałby dotyczyć i jego, piętno "kurewstwa" którego życzył sobie dla innych, odcisnęło się nieoczekiwanie blisko niego.Toż to czysty bełkot, z którego trudno przy najlepszej woli wywieść jakiekolwiek treści, ale dobrze teraz sobie Szanowna Pani na interlokutora trafiła. Tak, pan Elasp należy do tej samej grupy co i Pani osób, które prawie mnie nie rozumieją, ale za to mocno nienawidzą, gdyż ich głupotę bez parady ewidentnie tu wykazuję. Ponawiam moją grzeczną prośbę - odstosunkuj się Pani ode mnie - gdyż i tak niewiele Pani potrafi zrozumieć i z moich tekstów i z moich poglądów. @@@ . |
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia | Ty tego wpisu nie oceniłaś
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia | Nie ściśle ekonomiczne, a techniczno-ekonomiczne. Nie ma ekonomii oderwanej od socjologii, psychologii, kulturoznastwa, techniki itp. Wg mojej percepcji lepiej znać temat odrobinę szerzej, niz pole widzenia zawiężać. > Tyle, że omawiany w wątku aspekt prostytucji nie ma charakteru> ekonomicznego, nie dobijamy wszak targu, a rozwiązujemy problem etyczny.Rozwijając temat postawiłaś tezę biską z natury rachunkowi ekonomicznemu (jeśli liczba x dorówna y, to wtedy itp). Tym samym odeszłaś nieco od pierwotnego zagadnienia kwalifikwoania moralnego uczynków. > >Kobiety mniej cenią płatny seks z mężczyzną, niż mężczyźni z kobietą.> Bez atrybutu płatności nawet, choć ten wzmiankowana wycena wygenerowała.Owszem. Ale i są kobiety, które bardzo cenią seks, ale to już odbiega od tematu wątku. > >zmienić przyzwyczajenia mężczyzn i kobiet w dziedzinie seksu będzie [...] trudno> Zwłaszcza, że nikt się tego nie podejmuje, ani o to nie zabiega (ze mną włącznie).A wymieniona jedynie antycypuje  Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#352 1 na 1 | qerfy (677 punktów) | Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia | > Ty tego wpisu nie oceniłaśZdaje się, że chętnie racjonalista w ogóle jeszcze nikomu nie przyznała żadnego punktu
"Nic nas tak bardzo nie okłamuje, jak nasz własny osąd" |
#353 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia | > >Napisałem co napisałem, nie przekręcaj.> Podkreśliłam co przekręciłam, nie insynuuj.Nie przekręcaj i nie zmieniaj, ale podkreślać możesz. > >Gdzie tu obrażono Twoją kobiecość?> A gdzie piszę o swojej kobiecości?Nigdzie nie napisałaś. Ale to wprost wynika z Twoich słów: "jeszcze też wiadomo, że ci sami mężczyźni chętnie obrażają kobiety (..)" " odwetowo takich "dżentelmenów" nazwę tu (..) Wczytaj się dobrze. Szukasz odwetu, ale nie utoższamiasz się z kobietami.. hm dość oryginalna teza 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#354 2 na 2 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia |
> Tak, pan Elasp należy do tej samej grupy co i Pani osób, które prawie mnie nie rozumieją,> ale za to mocno nienawidzą, gdyż ich głupotę bez parady ewidentnie tu wykazuję.> Ponawiam moją grzeczną prośbę - odstosunkuj się Pani ode mnie - gdyż i tak niewiele Pani potrafi zrozumieć i z moich tekstów i z moich poglądów. Przede wszystkim nie jest prawdą, że Pana nienawidzę, jedynie nie zgadzam się radykalnie z Pańskimi poglądami. Może mi Pan wierzyć bądź nie, ale nie ma właściwie osoby, którą bym nienawidził, nie licząc niektórych postaci historycznych takich jak np. trójca Marks, Lenin, Hitler, którą faktycznie darzę daleko idącą - i chyba zrozumiałą - antypatią. Sądzę nawet, że umiejętność puszczania wszelkich urazów w niepamięć jest jedną z (nielicznych) zalet mojego charakteru. Ponadto, po raz drugi mówi Pan do p. Chętnie Racjonalistki "odstosunkuj się", co jest oczywiście nieco złagodzoną formą zwrotu "odpieprz się" (który tym sposobem pozostawia Pan jej domyślności). Sądzę, że kierowanie takich słów do kobiety jest bardzo nieeleganckie. Uważam więc, że powinien Pan za te słowa - wypowiedziane w gniewie - po dżentelmeńsku przeprosić. Proponowałbym także wrócić do tematu wątku. |
#355 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia | Chyba racja. Jak myślisz, kto pierwszy dostąpi jej względów? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#356 1 na 1 | Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia | > 1. Należy zapytać: czy chciałbym, żeby wszyscy ludzie (znajdujący się na moim miejscu) tak postępowali? Jeżeli moralność składa się z zasad zobowiązujących wszystkich (a wydaje się, że jest tak właśnie), rozpusta jest niemoralna.A co w sytuacji, kiedy połowa ludzi chciałaby, żeby wszyscy tak postępowali, a druga połowa chciałaby, żeby postępowali na odwrót? A jeśli 40%? Jak wtedy ustalić, co jest moralne? W przypadku kodeksu drogowego nie ma wątpliwości, ogromna większość zgadza się, że potrzebne są pewne reguły, ograniczenia dla dobra wszystkich. Po drugie - poświęcenie związane z przestrzeganiem kodeksu drogowego jest niewielkie w porównaniu z korzyściami. W przypadku spraw związanych z życiowymi decyzjami ten bilans nie jest tak oczywisty. Jeśli zdania są podzielone to według mnie nie ma lepszego wyjścia jak dopuścić pewną różnorodność. > 2. Rozpusta jest nieracjonalna, rodzi bowiem przesytA powściągliwość rodzi niedosyt. Z przesytem łatwo sobie poradzić - wystarczy przestać konsumować na jakiś czas. Niedosyt bywa irytujący ciągle. |
#357 1 na 1 | qerfy (677 punktów) | Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia | > Chyba racja. Jak myślisz, kto pierwszy dostąpi jej względów?Swoją drogą, to zdumiewające, taka bezstronność w ocenie. Może chętnie racjonalistka napisze, dlaczego w ogóle nie ocenia postów? 
"Nic nas tak bardzo nie okłamuje, jak nasz własny osąd" |
#358 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia | > Wielość moralności może mieć część wspólną - to będzie moralność w ścisłym tego słowa znaczeniu.> Tak, uważa Kościół Katolicki i tam, gdzie nie może podporządkować ludzi> moralności katolickiej, tam stara się narzucić moralność niby uniwersalną,> ale opartą na koncepcjach chrześcijańskichWłasnie. Mnie się wydaje, że część wspólna jest niezwykle mała, głównie opiera się na zdaniu "nie czynić zła drugiemu człowiekowi". Blogger z Pana linka błyskotliwy, dość dokładnie wyraża wiekszość z moich przekoanń. Szczególnie mnie samemu bardzo podoba się to jego zdanie: Cytat:O ile jednak ogół, w zasadzie, zdaje sobie sprawę, że traktowanie własnego gustu jako jedynie słusznego, jest niemądre, o tyle mało kto uświadamia sobie, że narzucanie własnych zasad moralnych i poglądów jest gorzej niż niemądre. Moim zdaniem, to jeden z głównych czynników tworzących zło, które wcale nie jest bytem i to bytem od nas niezależnym. Oj, spróbujmy tylko odebrać teistom diabła, wtedy się dopiero narazimy! To jest jeszcze mocne, w praktycznym sensie - zbija z pantałyku tego, kto to do siebie dopuści: Cytat:Szanowni nosiciele właściwych (Waszym zdaniem) zasad moralnych! Uważacie, że zapłodnione jajeczko to istota ludzka? Nie korzystajcie z zapłodnienia in vitro. Twierdzicie, że kobiety mają rodzić wszystkie dzieci, także te mocno upośledzone fizycznie i psychicznie, skazane na krótkie, bolesne życie? Rodźcie sobie sami takie dzieci. Aborcja bezwarunkowo jest morderstwem? Nie dokonujcie aborcji i nie zmuszajcie do niej nikogo. Praca w niedzielę jest niedopuszczalna? Nie zatrudniajcie się tam, gdzie trzeba pracować w niedzielę. Noszenie futer zwierzęcych jest niemoralne, bo wymaga hodowania stosownych zwierząt i zabijania ich? Nie noście naturalnych futer. Jedzenie mięsa jest też niemoralne, bo hoduje się zwierzęta tylko po to by je zabić? Nie jedźcie mięsa. Ubój rytualny jest okrutny? Nie dokonujcie uboju rytualnego. Dla mnie wszelkiej maści ideolodzy, którzy niosą "pokój i dobro" poza obręb swojej rodziny, czy otoczenia, w którym są zazwyczaj na bieżąco i bezpośrednio weryfikowani, to szyci grubymi nićmi altruiści-ewangelizatorzy. Najgorzej wybrać sobie właśnie taki zawód, gdze kroczy się dumnie niosąc przed sobą stagiew prawdy wlanej tam wprost z nieba. Nie zdają sobie biedacy sprawy, co przechodzi autentyczny kapłan, który służy ludziom. Przychodzi mi tu na myśl pewien chinduski mędrzec Ramana Maharishi, którego książkę kiedyś z ciekawości kupiłem. Człowieka podczas pierwszych lat medytacji prawie zjadły muchy i prawie umarł z głodu, a zaczął od prostych rad udzielanych okolicznym wieśniakom, którzy - co ważne - sami, nieprzymuszeni nikim i niczym do niego przychodzili. pl.wikipedia.org/wiki/Ramana_MaharishiMaharishi nigdy nie ruszył się z góry, na zboczu której miał ubogą chatkę z drewna, a jadł tylko to, co przynosili mu coraz to inni wdzięczni uczniowie i wieśniacy. 40letni Renault Fraciszka to przy nim pikuś.  Autorytet każdego mędrca, kapłana, czy też księdza powinien obronić się sam i to w każdej chwili jego życia - co niestety dawno zatracili polscy i zagraniczni biskupi, którzy tworzą tomy, które z kolei czytają tylko im podobni, a do wiernych i tak dociera tylko przetrawiona i gotowa papka.  Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia | Jej własny osąd nas okłamie 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#360 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52267 punktów) | Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia | . Tak, pan Elasp należy do tej samej grupy co i Pani osób, które prawie mnie nie rozumieją, ale za to mocno nienawidzą, gdyż ich głupotę bez parady ewidentnie tu wykazuję. Ponawiam moją grzeczną prośbę - odstosunkuj się Pani ode mnie - gdyż i tak niewiele Pani potrafi zrozumieć i z moich tekstów i z moich poglądów.> Przede wszystkim nie jest prawdą, że Pana nienawidzę, jedynie nie zgadzam się radykalnie z Pańskimi poglądami.Tak, tak każdy ma swoją "prawdę" i każdy swojej broni. > Może mi Pan wierzyć bądź nie, ale nie ma właściwie osoby, którą bym nienawidził,Mnie przekonują bardziej fakty niż deklaracje. > nie licząc niektórych postaci historycznych takich jak np. trójca Marks, Lenin, Hitler, którą faktycznie darzę daleko idącą - i chyba zrozumiałą - antypatią.Jakby Pan choć dołożył Tomása de Torquemadę, to by to trochę lepiej zabrzmiało. > Sądzę nawet, że umiejętność puszczania wszelkich urazów w niepamięć jest jedną z (nielicznych) zalet mojego charakteru.Nielicznych? www.racjon(*).php/z,0/d,18/s,622763#w624056> Ponadto, po raz drugi mówi Pan do p. Chętnie Racjonalistki "odstosunkuj się", co jest oczywiście nieco złagodzoną formą zwrotu "odpieprz się" (który tym sposobem pozostawia Pan jej domyślności). Sądzę, że kierowanie takich słów do kobiety jest bardzo nieeleganckie.Wielce Szanowny Panie, może Pan i jest poliglotą, ale ja dobrze znam język polski wraz całym bogactwem jego słów. Niektórzy zauważają, iż nie mam zbytniego kłopotu z dobrem odpowiednich słów do tego co chcę wyrazić. Ani Pan nie musi, ani nie ma najmniejszych podstaw aby mnie pouczać. Pan Elasp: Owszem, chętnie bym z Panem porozmawiał, problem jednak polega na tym, że nie jest Pan racjonalistą, tylko "człowiekiem lewicy" z warszawskiego SLD, któremu kiedyś dość skutecznie wyprano mózg (albo, co na jedno wychodzi, który jest do dziś wdzięczny PRL-owi, że udało się kupić pralkę...) i który swoje niespełnione ambicje wymieszane z marksistowskimi bredniami próbuje wtłoczyć w racjonalistyczne forum pod kiepsko naklejoną etykietą "naturalizmu ontologicznego". Może Pan trykać jak ten baran, ale nie uda się Panu nic zdziałać. Za późno na wszystko i najlepiej będzie, jeżeli się Pan z tym pogodzi. PRL nie wróci, a marksizm odszedł na śmietnik historii. Marne szanse, ze znajdzie się coś grzebiąc na śmietniku, a i czasu szkoda.
Dotąd miał Pan asekurację w postaci moderatorek oraz kliki, jednakże te czasy szczęśliwie minęły. Warto odnotować, że wyraźnie spokorniał Pan i przycichł - to pocieszające. Nawet i Pan, zwolennik Darwina, potrafi w swej postawie ewoluować.
Zamiast przesiadywać na "Racjonaliście" niech Pan się weźmie np. za naukę języków obcych. Daję słowo, że nikomu to jeszcze nie zaszkodziło.Pani Władysława_Rybnik: Znam wiele prostytutek, obecnie nawróconych. Każda czerpała przyjemność fizyczną z nierządu. Niemoralne jest to co szkodzi drugiej osobie. Kobiety czerpią przyjemność z prostytucji.Bogusławski: Czy takie są Pani doświadczenia? Rzadkie, ale się zdarza i wówczas kurewstwo jest bardziej adekwatną nazwą.Pani Władysława_Rybnik: Tak. Ponad dziesięć nawróconych prostytutek czyli wszystkie podkreślało że czerpało przyjemność z nierządu.Pani Chętnie racjonalistka: Wobec tak srogiej oceny mam pomysł - test psychologiczny. Dodam tytułem ostrzeżenia, iż skrajnie demaskatorskie testy stały się na tym forum niemal moją wizytówką.
Mianowicie: gdyby Pani Bogusławska podjęła działalność zawodową jako prostytutka, to czy w przypadku usługi świadczonej własnemu mężowi (bo i czemu nie?) również fakt czerpania przyjemności ze wspólnego seksu zasługiwałby na miano kurewstwa?> Uważam więc, że powinien Pan za te słowa - wypowiedziane w gniewie - po dżentelmeńsku przeprosić.To co Szanowny Pan na mój temat i temat moich powinności uważa, to interesuje mnie mniej niż średnio. Natomiast ja swoich słów użyłem zupełnie bez gniewu adekwatnie do okoliczności po jej dwukrotnym www.racjon(*).php/z,0/d,20/s,625242#w626852www.racjon(*).php/z,0/d,20/s,625242#w626853 nawiązaniu do swojego chamskiego tekstu. Cham, chama łatwo zrozumie, ale nie każdy chce i musi. > Proponowałbym także wrócić do tematu wątku.A jakie prawo - pieprząc tu niedorzeczne głupoty - ma Pan tu do dyscyplinowania i pouczania innych uczestników forum. Najpierw to może sam skończyłby Pan tu trollowanie i rozpoczął sensowne rozmawianie. Miłego dnia. @@@ . |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|