Racjonalista - Strona głównaDo treści
Rozpusta z etycznego punktu widzenia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
29-06-2014 15:41Jacek Przypadek (1069 punktów)Rozpusta z etycznego punktu widzenia
Ocena 1 na 1
Pytanie moje jest proste. Czy jeżeli jestem dorosły, nie mam zobowiązań i jestem rozpustnikiem - degraduję siebie i innych a więc postępuję w sposób niemoralny i niegodny człowieka? Mam na myśli sytuację, w której np. co piątek "wyrywam" inną młódkę na dyskotece lub zaglądam do domu publicznego. Spółkuję jedynie z osobami dorosłymi i chcącymi tego samego - niezobowiązującego seksu.

Czy takie zachowanie jest moralne?

Pytam, po jestem w trakcie lektury książki "Etyka w działaniu". Autorem jest ateistyczny filozof, prof. Jacek Hołówka, który zalicza tam rozpustę do zachowań niemoralnych.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 Dalej..
#121
03-07-2014 13:36
 Ocena 1 na 7
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia
W odpowiedzi Hejtibeats
>Czy Bóg widząc upadek moralny swojego stworzenia nie miał prawa zwątpić ?
Jaki bóg? Mzimu wymyślone przez pasterzy kóz chciałeś chyba napisać.
>Tak jak dał życie, ma prawo je odebrać lub nadać mu inną formę.
Pewnie, pewnie. Nie żeby takie postępowanie kłóciło się z mniemanym miłosierdziem tego wyimaginowanego bytu.
>Rozejrzyj się trochę poza to forum, znajdziesz ludzi o wielkiej wiedzy, którzy mają podstawy do kwestionowania tej teorii.
Podaj może przykłady. Czy nie chcesz być zabity śmiechem?
>Jeżeli uważasz się za zwierze,
A ty za co się uważasz? Za aniołka może?
>żyj jak one i nie zabezpieczaj się środkami antykoncepcyjnymi, żyj jak one i zobaczymy.
Co towarzyszu zobaczycie?
>Zaściankowe podejście do tematów religijnych.
Prawdziwe, co jak widzę bardzo cię boli.
>Zaściankowe podejście do tematów religijnych po raz drugi.
Poza tym żałosnym komunałem nie masz nic mądrzejszego do powiedzenia?
>Zaściankowe podejście do tematów religijnych po raz trzeci.
Widzę od ostatniej rozmowy nic a nic nie zmądrzałeś i bzdurzysz tylko, argumentów brak.
>Postępujący egoizm, złość i nienawiść, do wszystkiego co zabrania Ci degradujących psychikę zachowań.
O degradowaniu psychiki to na twoim miejscu bym nie pisał, jesteś bowiem świetnym tego przykładem. Ot religijny beton.
>Ruchasz co chcesz, a jak zajdzie dziewczyna w ciąże, to zabić nienarodzone dziecko, kurde, przecież to takie proste.
Brakuje ci czegoś, że komu innemu do łóżka zaglądasz? I to nienarodzone dziecko, klasyczne rojenie ciemnogrodu.
>Egoizm i marność. Kobieta w przypadku ciąży jest w wiele trudniejszej sytuacji, ale z takim podejściem młodego gnojka nie jesteś w stanie chyba dostrzec nic poza własnym organicznym wyciekiem z mniejszego mózgu.
Żałosny jesteś. Prezentujesz sobą poziom ścieku, zaślepiony swoją absurdalną wiarą śmieszny ewangelizatorze. Ulżyj sobie chłopaczku, wyrzuć chusteczki i będziemy mogli pogadać jak już spodnie wciągniesz i zmądrzejesz.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.

#122
03-07-2014 13:39
 Ocena-2 na 2
Hejtibeats (210 punktów)Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia
W odpowiedzi Q@zx1234
>W pierwszym odruchu myślenia można stwierdzić ze nie,rozpusta w takim wykonaniu o jakim piszesz nie jest niczym złym.Dwoje dorosłych ludzi szuka sexualnych doznań bez zobowiązań.Analizując głębiej to zastanawiamy się czy taka osoba jest zdolna do jakiś wyrzeczeń dla celów wyższych?Czy można takiej osobie ufać nie tylko na gruncie osobistym ale tez zawodowym skoro tak lekko wchodzi intymne relacje i oddaje swoja osobę innym nieznanym ludziom. Skoro tak łatwo przychodzi mu/jej sprzedawanie swojego ciała to czy potrafi zachowac sekrety/dyskrecję?
>

Otóż o tym cały czas mówię. Coś co powinno być nie tylko dawaniem życia, ale i wyrażaniem bliskości i oddania, staje się zwierzęcą maszyną, a nawet gorszą, bo usprawnioną przez czynnik ludzki i często prowadzi do coraz gorszych zachowań typu seks zbiorowy, a potem jeszcze gorsze warianty.

I wtedy są dwie drogi, albo ktoś to zauważa i chce zapełnić pustkę w sercu drugim człowiekiem (uczucia) albo brnie dalej. Jakie są efekty ? porozmawiacie z ekskluzywnymi dziwkami (18-22lat) w Warszawie. Mówią i zachowują się jak wyprane emocjonalnie lalki, nie są w stanie zbudować namiastki związku, strach jakby to miało wychować dziecko.

#123
03-07-2014 13:51
 Ocena 4 na 4
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia
W odpowiedzi Q@zx1234
>W pierwszym odruchu myślenia można stwierdzić ze nie,rozpusta w takim wykonaniu o jakim piszesz nie jest niczym złym.
W drugim zaś odruchu odzywa się katolickie "wychowanie"? I nagle przyjemność staje się grzeszna nieprawdaż?
>Dwoje dorosłych ludzi szuka sexualnych doznań bez zobowiązań.Analizując głębiej to zastanawiamy się czy taka osoba jest zdolna do jakiś wyrzeczeń dla celów wyższych?
Nadto głęboka chyba ta analiza - lubi x seks więc jest niezdolny do jakichś wyrzeczeń dla jakichś wyższych celów. Cóż to za wyższe cele? Celibat, płodzenie nowych Polaków katolików, zakłamane podejście do seksu?
>Czy można takiej osobie ufać nie tylko na gruncie osobistym ale tez zawodowym skoro tak lekko wchodzi intymne relacje i oddaje swoja osobę innym nieznanym ludziom.
Oddaje? Niewątpliwie rozpustnik taki jeden nie będzie godzien zaufania, bo rozpustny i zły jest i niezdolny do wyrzeczeń dla wyższych celów.
>Skoro tak łatwo przychodzi mu/jej sprzedawanie swojego ciała to czy potrafi zachowac sekrety/dyskrecję?
Sprzedawanie? Jak widzę zwyczajnie niemożliwe jest to żeby dwie dorosłe osoby mogły uprawiać niezobowiązujący seks. Zaraz znajdzie się ktoś komu to nie pasuje i zacznie błotem rzucać. Z czego się to bierze jestem ciekaw.

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.

#124
03-07-2014 13:59
 Ocena 2 na 4
qerfy (677 punktów)Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia
W odpowiedzi Hejtibeats
>Aha. No to fundamenty się walą.. ciekawe, która grupa racjonalistów, bo kiedyś wręcz racjonalnym wydawało się, że jest płaska. Otóż racjonalistów można podzielić na racjonalistów i "racjonalistów" podobnie jak chrześcijan na chrześcijan i "chrześcijan"

Nie, nie można dokonywać tak naiwnych podziałów.


"Nic nas tak bardzo nie okłamuje, jak nasz własny osąd"

#125
03-07-2014 14:16
 Ocena 3 na 3
baszarteg (2319 punktów)Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia
W odpowiedzi Hejtibeats
>Nie jesteśmy zwierzętami

Coś tak naiwnego mógł chyba tylko napisać człowiek który nie zna historii ,nie był na wojnie albo zetknął się z internetową "paplaniną" bardzo pobieżnie ,nie wiedzieć czemu zawsze dostaje się "braciom mniejszym "

Złożoność ludzkich zachowań jest często porażająca ,bywali masowi mordercy którzy w prywatnym życiu okazywali się kochającymi mężami/żonami i ojcami/matkami .Nawet teraz gdy rozmawia pan z kimkolwiek z tego forum ,kulturalnie i ze swadą o moralności , nie ma pan żadnej pewności choćby do tego czy jej system etyczny tożsamy jest z pańskim (bądź ogólnie przyjętym ) w ułamku procenta.

Być może ten miły i elokwentny pan/pani z forum ,po godzinach i życiu prywatnym oddaje się od wielu lat prześladowaniem i niszczeniem innych ludzi ...
Dlaczego to robi ? na przykład dlatego że zachowali się niezgodnie z jego interesem albo po prostu bo lubi i może .

Dlatego ja zostawił bym już te biedne zwierzaki i nie wywyższał się tak nad nimi a spraw seksu nie traktował w oderwaniu od zgody i oczekiwań partnerów .

Q@zx1234 (2 punktów)Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia
W odpowiedzi Iwan Denisowicz
>>W pierwszym odruchu myślenia można stwierdzić ze nie,rozpusta w takim wykonaniu o jakim piszesz nie jest niczym złym.
>W drugim zaś odruchu odzywa się katolickie "wychowanie"? I nagle przyjemność staje się grzeszna nieprawdaż?
>>Dwoje dorosłych ludzi szuka sexualnych doznań bez zobowiązań.Analizując głębiej to zastanawiamy się czy taka osoba jest zdolna do jakiś wyrzeczeń dla celów wyższych?
>Nadto głęboka chyba ta analiza - lubi x seks więc jest niezdolny do jakichś wyrzeczeń dla jakichś wyższych celów. Cóż to za wyższe cele? Celibat, płodzenie nowych Polaków katolików, zakłamane podejście do seksu?
>>Czy można takiej osobie ufać nie tylko na gruncie osobistym ale tez zawodowym skoro tak lekko wchodzi intymne relacje i oddaje swoja osobę innym nieznanym ludziom.
>Oddaje? Niewątpliwie rozpustnik taki jeden nie będzie godzien zaufania, bo rozpustny i zły jest i niezdolny do wyrzeczeń dla wyższych celów.
>>Skoro tak łatwo przychodzi mu/jej sprzedawanie swojego ciała to czy potrafi zachowac sekrety/dyskrecję?
>Sprzedawanie? Jak widzę zwyczajnie niemożliwe jest to żeby dwie dorosłe osoby mogły uprawiać niezobowiązujący seks. Zaraz znajdzie się ktoś komu to nie pasuje i zacznie błotem rzucać. Z czego się to bierze jestem ciekaw.
>
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.

>
Katolikiem jestem tylko i wyłącznie dlatego że jeszcze nie dokonałam aktu apostazji.Reszta dogamtyki kościelnej ma dla mnie taką samą wartość jak dogmatyka wyznawców wielkiego potwora spaghetti

Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia
W odpowiedzi qerfy

Skoro emocje prowadzą nas na manowce, to w oparciu o jakie inne podstawy możemy "optymalizować" swoje zachowania?


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton

#128
03-07-2014 16:27
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia
W odpowiedzi Q@zx1234
>Katolikiem jestem tylko i wyłącznie dlatego że jeszcze nie dokonałam aktu apostazji.Reszta dogamtyki kościelnej ma dla mnie taką samą wartość jak dogmatyka wyznawców wielkiego potwora spaghetti
Patrząc na wcześniejszą wypowiedź niespecjalnie daję temu wiarę. Podejrzane coś wydaje mi się te podejście do "rozpusty", takie kościelne - rozpustniki złe i nieskłonne do poświęceń dla jakichś wyższych celów. A czy tak naprawdę ludzie mający swobodny stosunek do seksu komuś szkodzą, robią coś złego? Nie wydaje mi się, choć to, że takie podejście nie podoba się kawalerom w sukienkach czy przeróżnym moherom wcale mnie nie dziwi.

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.

Vancalar (1804 punktów)Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia
Cytat:
>Pytanie moje jest proste. Czy jeżeli jestem dorosły, nie mam zobowiązań i jestem rozpustnikiem -
>degraduję siebie i innych a więc postępuję w sposób niemoralny i niegodny człowieka?

    Noo to zależy

Cytat:
Mam na myśli
>sytuację, w której np. co piątek "wyrywam" inną młódkę na dyskotece lub zaglądam do domu
>publicznego. Spółkuję jedynie z osobami dorosłymi i chcącymi tego samego - niezobowiązującego seksu.

Tu rodzi się pytanie:
-SKĄD WIESZ, że osoba z którą "spółkujesz" "chce tego samego - niezobowiązującego...." ???
Serio uważasz, że np. "dziewczęta" z domów publicznych uprawiają seks za pieniądze, bo chce "doświadczyć niezobowiązującego seksu" ?
A co, jeśli po prostu nie widzi "innej drogi", ma rachunki do zapłacenia, jest słabo wykształcona i przez cały ten "piątek" z Tobą przymyka oczy, brzydząc się sobą i Tobą, czekając, kiedy wreszcie "skończysz" ?
-SKĄD WIESZ, że "młódka z dyskoteki" "chce tego samego" ? A co, jeśli to dziewczyna, która szuka miłości, wsparcia, "motyli w brzuchu" ale jej środowisko wpoiło jej , że osiągnie to dając d.. nieznajomym w dyskotece ?

Cytat:
>Czy takie zachowanie jest moralne?

Hmm, no... sam sobie odpowiedz...
Jeżeli WIESZ NA PEWNO, że "młódka z dyskoteki" po prostu lubi sex z nieznajomymi, to moim zdaniem nie robisz niczego niemoralnego.
   Tylko... Skąd mógłbyś to wiedzieć ???

Pozdrawiam


Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.

#130
04-07-2014 07:27
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia
W odpowiedzi Vancalar

>   Tylko... Skąd mógłbyś to wiedzieć ???
Zaraz... jak to było?
"Chodzi mi o to, aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa", prawda?
Trzeba to po prostu jasno ustalić. Nie domyślać się, tylko się wyjęzyczyć: "Seks bez zobowiązań? Tak". I wszystko jasne. Jeśli któraś ze stron później zmieni zdanie... cóż, nie ma w tym winy partnera.
Co do agencji towarzyskich zgoda, dalece nie zawsze jest to wolna decyzja osoby tam zatrudnionej.

#131
04-07-2014 11:09
 Ocena 2 na 2
Marcin Mleczek (125 punktów)Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia
W odpowiedzi Vancalar
>Tu rodzi się pytanie: SKĄD WIESZ, że osoba z którą "spółkujesz" "chce tego samego - niezobowiązującego.... >-SKĄD WIESZ, że "młódka z dyskoteki" "chce tego samego" ? " ??? /cytat]

Zwróć autorze uwagę, że chodzi o spółkowanie z osobami dorosłymi - jak to jest w wątku wyjściowym bo trochę za bardzo wg mnie odbiega się od tematu. Nie widzę też problemu by rozwijać temat jak Ty ale trudniej wtedy ogarnąć wyjściowe założenie... Co do wiedzy czy ktoś czegoś chce czy nie... Może i odpowiedź wyda się banalna ale można się spytać tej osoby dorosłej (która jest tu przytaczana) czy tego chce. Poza tym jeśli się nie wydziera, jest świadoma i niesparaliżowana to też dobra oznaka zgody.

>A co, jeśli to dziewczyna, która szuka miłości, wsparcia, "motyli w brzuchu" ale jej środowisko wpoiło jej , że osiągnie to dając d.. nieznajomym w dyskotece

Cóż istnieje ryzyko, że ktoś nie ma dostatecznego rozeznania w konsekwencjach i później będzie żałować. Trudno, życie... Gdy chcesz się popisać przed znajomymi i skaczesz na główkę w miejsce które okazuje się płytkie ponosisz tego konsekwencje- tej niewiedzy przez całe życie. Warto się rozeznać, warto innym mówić o tym ale samego zachowania po fakcie nie naprawisz. W przypadku niefortunnego popisowego skoku jesteś kaleką do końca życia- głównie z uwagi na brak rozeznania- czy możesz ten błąd cofnąć? Nie! Przez seks z byle kim, przez brak rozeznania też możesz mieć problemy (czy to ciąża, czy to jakiś podłapany syf). W każdym razie jeśli ktoś koniecznie chce ryzykować, w przypadku seksu takie ryzyko można dość znacząco zniwelować, ale nawet, jeśli komuś to odpowiada, jedyne rozwiązanie to ewentualna racjonalna rozmowa, niestety gdy ktoś nie słucha nie będę śledzić tej osoby i życia poświęcać, wolę czas spędzić z osobami racjonalnymi. Pozwólmy więc ludziom traktować życie poważnie i pozwolić im brać odpowiedzialność za samych siebie. Inaczej jakie rozwiązanie proponujesz? Zamykać takie osoby? Ścigać je? Strata czasu i pieniędzy... A to, że komuś hmmm ,,nie do smaku", że ktoś uprawia seks z wieloma osobami- kogo to obchodzi. To, że ktoś je coś co mi nie smakuje co ma pełno soli i mi jest nie do smaku co z tego, jedynie będzie sens to spróbuję pomóc takiej osobie przez wytłumaczenie ewentualnych konsekwencji nic więcej... To, że jakiś fanatyczny moher uważa seks dobrowolny i świadomy z wieloma osobami jest rozpustą (brzmi jak jakaś klątwa średniowieczna)- lub/czyli odczuwa jakiś niesmak, kogo to obchodzi. Równie dobrze mogą nie gustować w czyjejś grzywce, to nie znaczy, że trzeba zmieniać grzywkę tej osoby ale zwrócić uwagę na poprany światopogląd tego zniesmaczonego odbiorcy. Niech się zajmie w końcu w tym swoim patetycznym życiu czymś ważnym, uczciwym niż jak tępy robot kierowany boskimi księgami, kulturą, jakimś niesmakiem, się wpieprza w życie innych. Co za puste życie gdy ktoś szuka niesmaku w czyimś zachowaniu którego się nawet nie jest świadkiem ale się jest tylko świadomym...

#132
04-07-2014 11:17
 Ocena 3 na 3
baszarteg (2319 punktów)Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia
W odpowiedzi Meretseger
Pewne rzeczy można ustalić w sposób dorozumiany ale to metoda zawodna ,najlepiej więc po prostu zaznaczyć (jeśli komuś na tym zależy ) że spotykamy się ,uprawiamy seks i nie życzysz sobie w tym czasie związków wielokrotnych w tym samym czasie . Partner nic na tym nie traci bo albo może temu sprostać i nie ma problemu albo nie może co też nie powinno być problemem gdyż "związku" spotykania nie ma i ludzie kulturalnie się rozchodzą. Jeśli jednak jedna osoba zna nasze pragnienia i oczekiwania a mimo tego ma je w ...no gdzieś oznacza to że i nas ma gdzieś .Reszta (wszystko ponad takie załatwienie sprawy )skutkuje tym iż będzie to już mniej lub bardziej ordynarne krzywdzenie drugiej strony (oszukiwanie jej )w tym momencie sprawę można już rozpatrywać od strony etycznej .

>Co do agencji towarzyskich zgoda, dalece nie zawsze jest to wolna decyzja osoby tam >zatrudnionej.

Jeśli więc komuś na tym zależy powinien raczej szukać bezpośrednio u dam prowadzących jednoosobową działalność na własną rękę albo poszukać przygód na portalach i w klubach na których ogłaszają się znudzone małżeństwa ,swingersi ,single itp przy dość atrakcyjnej aparycji raczej nie powinno być problemu.

#133
04-07-2014 11:44
 Ocena-1 na 1
Hejtibeats (210 punktów)Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia
W odpowiedzi qerfy
>Nie, nie można dokonywać tak naiwnych podziałów.

"Nic nas tak bardzo nie okłamuje, jak nasz własny osąd".

baszarteg (2319 punktów)Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia
W odpowiedzi Ulderico
>Skoro emocje prowadzą nas na manowce, to w oparciu o jakie inne podstawy możemy >"optymalizować" swoje zachowania?

Same emocje i sam rozum mogą prowadzić na manowce .Dlatego jeszcze raz przytoczę innego forumowicza który napisał "Największą siłą ludzkiego gatunku jest intelekt. Najlepszym stabilizatorem empatia."

www.racjonalista.pl/forum.php/s,573742#w573859

może więc rozum i emocje pospołu jest jakimś rozwiązaniem ?

Pan jak się zdaje unika odpowiedzi na postawione pytanie , pańskie alegorie są znaczące -" jak zachowa się ta czy inna świnia - warchlak, locha albo knur." ale co ponad to ?

Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia
W odpowiedzi Meretseger
.
>Trzeba to po prostu jasno ustalić.
Tyle tylko, iż prawie nigdy nie udaje się tego zrobić. A jak się nie jest katolikiem i ksiądz rozgrzeszenia nie daje, to samemu trzeba poszukać usprawiedliwienia we własnym sumieniu, a to może być trudnym. "Tak, wyraziłem się jasno i precyzyjnie, ale czy jestem pewien, że druga strona dokładnie tak samo to zrozumiała i bez żadnych złudzeń pozostała". Całe nasze życie to wybory. Warto tak żyć aby skrzywdzić jak najmniej osób, ale czy można przeżyć życie nie krzywdząc nikogo? Czy zawsze dokonujemy tylko sprawiedliwych wyborów?

>I wszystko jasne. Jeśli któraś ze stron później zmieni zdanie... cóż, nie ma w tym winy partnera.
Fajnie! Można i tak, ale mnie się prawie nigdy tak nie udawało i nie tylko o seksie tu myślę.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365