 |
Rozpusta z etycznego punktu widzenia Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-06-2014 15:41 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Rozpusta z etycznego punktu widzenia
1 na 1 | Pytanie moje jest proste. Czy jeżeli jestem dorosły, nie mam zobowiązań i jestem rozpustnikiem - degraduję siebie i innych a więc postępuję w sposób niemoralny i niegodny człowieka? Mam na myśli sytuację, w której np. co piątek "wyrywam" inną młódkę na dyskotece lub zaglądam do domu publicznego. Spółkuję jedynie z osobami dorosłymi i chcącymi tego samego - niezobowiązującego seksu.
Czy takie zachowanie jest moralne?
Pytam, po jestem w trakcie lektury książki "Etyka w działaniu". Autorem jest ateistyczny filozof, prof. Jacek Hołówka, który zalicza tam rozpustę do zachowań niemoralnych. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 Dalej..#376 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia |
> Ja naprawdę daję sobie radę> z wysłowieniem się w piśmie i na ogół piszę to co chciałem napisać. To chyba inni powinni ocenić. Jak na mój gust, ma Pan bardzo kiepski styl i fatalną interpunkcję. Nie czuje Pan języka polskiego - ani jego znaczeń, ani jego melodyki. > >Cofnęlibyśmy się przed cholerną etykę chrześcijańską, którą Pan (nieprzypadkowo) krytykuje.> Do wielu spraw i poglądów odnoszę się krytycznie, także do etyki chrześcijańskiej, ale nigdzie nie napisałem - cholerna etyka chrześcijańska - znowu Pan mi imputuje. Czy ja napisałem, że to Pan napisał "cholerna etyka chrześcijańska"? > Tak, moje krytyczne oceny nie są przypadkowe, a wynikają z lektur i przemyśleń.> >Skończmy z tymi naiwnymi bzdurami, jak ta o nadstawianiu drugiego policzka.> Do kogo ten apel anim ja taki głupi, ani nie namawiam innych do tego.> > Rozumiem więc, że nie ma Pan sobie nic do zarzucenia.> A skąd Pan powziął taką wiedzę? Chyba z własnych wyobrażeń? Nie, z Pańskich postów, zdradzających całkowity brak samokrytycyzmu. Zarzuca Pan innym "nieprzemakalność" - niech Pan wskaże własny post dowodzący, że kiedykolwiek zmienił Pan zdanie w ciągu ośmioletniej nasiadówki na forum. Ze świecą szukać takiego postu pośród tysięcy przez Pana napisanych. Bogusławski AD 2006 = Bogusławski AD 2014. > >Winni są wszyscy, tylko nie Pan. Cóż, można i tak.> Znowu stara Pańska metoda. Zarzucanie interlokutorom własnej postawy. To Pan gotów jest zaprzeczyć nawet własnym poglądom aby nie przyznać rozmówcy racji. To Pan zarzuca ludziom "brak głębszego zrozumienia dla tych spraw" lub wprost pisze "przecież to jest kompletna idiotka, co z tego, że z profesorskim tytułem?" itd. Te opinie były trafne, niestety. > >Proponowałbym także wrócić do tematu wątku.> >>>>A jakie prawo - pieprząc tu niedorzeczne głupoty - ma Pan tu do dyscyplinowania i pouczania innych uczestników forum. Najpierw to może sam skończyłby Pan tu trollowanie i rozpoczął sensowne rozmawianie.> > Nie pouczam i nie dyscyplinuję, tylko najzwyczajniej w świecie proponuję.> W moim odbiorze cały Pański tu dorobek, to nieukrywana pogarda dla racjonalizmu i ateizmu oraz pouczanie i nauczanie. Żenadą jest to, iż czyni Pan to przy minimalnej wiedzy i słabej umiejętności samodzielnego myślenia. Trudno. > Ot klepie Pan streszczenia lub ukradzione cytaty innych ludzi. Wśród nich i moje spostrzeżenia dotyczącej Pańskiej postawy Myślę, że Pan tu jest głównym linkowym i naczelnym cytatowym. Nawyk ten sprawia, że chętnie cytuje Pan nawet samego siebie (Izdebskiego) i to po wielokroć (artykuł "Dziwny kraj - Polska" bodaj ze dwadzieścia razy za mojej bytności). > i postępowania, które przenosi Pan pod moim adresem.> >Jest Pan naprawdę przewrażliwiony na swoim punkcie.> Tak Pan sądzi? To i tak bardzo delikatne oskarżenie. Dlaczego oskarżenie? Ocena. Pan ma prawo do ocen, mam i ja. > >Myślę, że więcej dystansu do samego siebie wyszłoby Panu na dobre.> A ja mam wątpliwości co do Pańskiej sprawności myślenia i pewność, że żadnego dobra dla mnie Pan nie pragnie nie mogąc doprowadzić do nawrócenia na Pańską wiarę. Tu nie ambona - naprawdę z tym pouczaniem, to tylko Pan się kompromituje. Nie pouczenie, tylko rada. > >Nawiasem mówiąc, wraca Pan do mojej wypowiedzi pod Pana adresem, za którą przecież Pana przeprosiłem.> To tak jak z pytaniem - czy Pańska żona się kurwi? Nie!? To bardzo przepraszam. W moralności katolickiej do przebaczenia jest potrzebnym żal za grzechy. Nie może być żalu u człowieka, który swoją małą podłość powtarza.> www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,611775#w612758> www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,621939#w622358> www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,621939#w622548 To, że jest Pan "człowiekiem lewicy" to przecież prawda. Ale zgadzam się: wyznawać lewicowość to trochę obciach. > Szanowny Panie Elasp, nie czuję się przez Pana obrażonym ani przeproszonym. Pan tak już po prostu tak ma, że pomimo pustych deklaracji życzliwości wprost się zapluwa jadem we wprost zoologicznej nienawiści do wszystkich inaczej myślących z Bogusławskim na tym form na czele. Niech Pan nie robi z siebie ofiary lub męczennika i zamiast nieustannie użalać się nad sobą, niechże Pan się wreszcie weźmie w garść. Naprawdę zaczyna się to robić irytujące. Zachowuje się Pan jak baba, a nie jak facet. > Znane są mi tradycje takiej mentalności - przecież na stosach palono nie tylko na "chwałę Boga", ale także dla dobra palonego, gdyż "oczyszczano jego duszę z ziemskich grzechów" i oczyszczona ogniem dusza mogła dostać się do nieba. Żaden czyn nie może być określony złem, gdy fideista czyni go z woli i na chwałę "Boga"? Co to ma ze mną wspólnego? Niedorzeczna uwaga. |
#377 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia | . Ja naprawdę daję sobie radę z wysłowieniem się w piśmie i na ogół piszę to co chciałem napisać.> To chyba inni powinni ocenić.I oceniają. Co nie zauważył Pan? > Jak na mój gust,Moim zdaniem ma Pan bardzo kiepski gust, ale o gustach nie warto dyskutować. > ma Pan bardzo kiepski styl i fatalną interpunkcję. Nie czuje Pan języka polskiego - ani jego znaczeń, ani jego melodyki.Łot logika katolika - nawet w jednym akapicie nie potrafi zachować konsekwencji. Niby inni powinni, a wszędzie narzuca innym swoje oceny. > Nie, z Pańskich postów, zdradzających całkowity brak samokrytycyzmu.Jak zawsze ma Pan 100% racji, gdyż inaczej być nie może, tylko szkoda, iż czytelnicy tą wielką Pańską mądrość tylko jako wymądrzania się trolla odbierają. > Zarzuca Pan innym "nieprzemakalność" - niech Pan wskaże własny post dowodzący, że kiedykolwiek zmienił Pan zdanie w ciągu ośmioletniej nasiadówki na forum.Wielce Szanowny Panie Elasp, na swoje zdanie to ja pracowałem przez wiele lat i na ogół potrafię je racjonalnie uargumentować. Nie odwołuję się przy tym do własnej wiary, tylko do weryfikowalnych naukowo faktów. > Ze świecą szukać takiego postu pośród tysięcy przez Pana napisanych. Bogusławski AD 2006 = Bogusławski AD 2014.Słusznie Pan to zauważył. Wiem co piszę, gdyż zwykłem przed publikacją sprawdzać czy jakiejś głupoty nie napisałem. Nauczono mnie odpowiedzialności za słowo, a to wymaga permanentnej weryfikacji własnej wiedzy. Pośród tysięcy znajdzie się może tylko kilkadziesiąt, gdzie musiałem zweryfikować swoje zdanie, a nawet przeprosić, ale nie robię żadnych ceregieli z przyznaniem się do błędu. Nigdy nie tkwię w oślim uporze, w którym tkwią wszyscy przedkładający wiarę ponad naukę. Oczywiście choć wszyscy, to w bardzo nierównym stopniu. Im ktoś bardziej ograniczony intelektualnie wiarą, tym bardziej upartym. Tak, Pan zdecydowanie - według mnie - w czołówce upartych trolli się tu mieści. > Te opinie były trafne, niestety.Tak, zdecydowanie podtrzymuję wszystkie swoje opinie dotyczące fideistycznych trolli, a szczególnie te, które dotyczyły Pana. > >>>Ot klepie Pan streszczenia lub ukradzione cytaty innych ludzi. Wśród nich i moje spostrzeżenia dotyczącej Pańskiej postawy> Myślę, że Pan tu jest głównym linkowym i naczelnym cytatowym.Wolno Panu tak myśleć. Potwierdzam, iż mam zawodowy nawyk rzetelności wypowiedzi, a wiec odwoływania się i odsyłania do źródeł. Nie jestem tak mądry jak Pan z boskiego natchnienia i swoją wiedzę czerpię z dorobku całego ogromu poznanych publikacji innych. Gdy się z takiego dorobku korzysta, to wypada konkretnie podać miejsce, gdzie można go odnaleźć. > Nawyk ten sprawia, że chętnie cytuje Pan nawet samego siebie (Izdebskiego) i to po wielokroć (artykuł "Dziwny kraj - Polska" bodaj ze dwadzieścia razy za mojej bytności).Chyba ze sto razy już napisałem, iż nie odpowiadam za Pańskie projekcje, ale oprócz inteligentnych czytelników mamy tu też upierdliwych trolli i trzeba to samo powtarzać wielokrotnie. Pan jako nowa kadra inkwizycyjno-ubowska uparł się aby mój nick rozszyfrować i upublicznić ukrywając jako dobry agent służb specjalnych własną tożsamość. www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,611775#w612758> >www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,621939#w622358> >www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,621939#w622548Nie zauważa Pan, iż w ten sposób bardziej informuje Pan o swojej mentalnej małostkowości zakompleksionego fideisty niż podaje jakieś istotne dla dyskursu informacje na mój temat. > Nawiasem mówiąc, wraca Pan do mojej wypowiedzi pod Pana adresem, za którą przecież Pana przeprosiłem.> >>>W moralności katolickiej do przebaczenia jest potrzebnym żal za grzechy. Nie może być żalu u człowieka, który swoją małą podłość powtarza.> To, że jest Pan "człowiekiem lewicy" to przecież prawda.Prawda - pisałem o tym wielokrotnie i nie widzę najmniejszego powodu aby się tego wstydzić. > Ale zgadzam się: wyznawać lewicowość to trochę obciach.Dla każdego co innego jest obciachem. Dla mnie podstawowym obciachem jest głupota, a ona mocno z wiarą w jedynosłuszność własnych poglądów jest powiązana: Głupota - niedostatek rozumu przejawiający się brakiem bystrości, nieumiejętnością rozpoznawania istoty rzeczy, związków przyczynowo-skutkowych, przewidywania i kojarzenia. Charakteryzuje się pychą, śmiałością, podejrzliwością, niskim lub nieistniejącym samokrytycyzmem, niezdolnością do zdziwienia, dążnością do ekspansji..Obciachem dla mnie jest też taka deklaracja: Tylko tyle ma nam do zaproponowania socjalizm, i dlatego należy z nim walczyć. Bliżej mi do Kongresu Nowej Prawicy i Ruchu Narodowego niż do innych partii, ale żyjemy w demokracji i każdy ma prawo wyboru. > >>>Szanowny Panie Elasp, nie czuję się przez Pana obrażonym ani przeproszonym. Pan tak już po prostu tak ma, że pomimo pustych deklaracji życzliwości wprost się zapluwa jadem we wprost zoologicznej nienawiści do wszystkich inaczej myślących z Bogusławskim na tym form na czele.> Niech Pan nie robi z siebie ofiary lub męczennika i zamiast nieustannie użalać się nad sobą, niechże Pan się wreszcie weźmie w garść.Jak na razie, to się bawię z zacietrzewionym trollem. > Naprawdę zaczyna się to robić irytujące.www.racjon(*).php/z,0/d,18/s,622763#w624056> Zachowuje się Pan jak baba, a nie jak facet.www.racjon(*).php/z,0/d,17/s,622763#w624012> >>>Znane są mi tradycje takiej mentalności (...) Żaden czyn nie może być określony złem, gdy fideista czyni go z woli i na chwałę "Boga"?> Co to ma ze mną wspólnego? Niedorzeczna uwaga.Tak, jak każda uwaga, w której inni Pana krytykują. @@@ . |
#378 1 na 1 | Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia | > Myślę, że jest to sytuacja możliwa na pierwszy rzut oka, jednak w istocie niemożliwa.Aby dowiedzieć się, czy to jest możliwe, trzeba by zrobić ankietę na różne kontrowersyjne tematy. Sytuacje niemożliwe na ogół się nie zdarzają. > Nie wierzę w sytuację, w której osoby o tym samym stopniu racjonalności i inteligencji będą sprzeczać się co jest, argumentem i nie zgodzą się także co do tego, czy argumenty te są wystarczające, czy nie.Możesz mieć rację, ale co z tego? Ludzie nieracjonalni też mają swoje prawa. W końcu demokracja jest. Tym bardziej, że w Twojej pierwszej wypowiedzi nie było mowy o argumentach, tylko o chceniu. > >(Należy zapytać: czy chciałbym, żeby wszyscy ludzie (znajdujący się na moim miejscu) tak postępowali?)> Osobiście uważam, że istnieje jedna racjonalność, właściwa istotom ludzkim.Na czym ta jedna racjonalność polega? > Zbytnia, przesadna powściągliwość rodzi niedosyt (np. głodzenie się).Zbytnia na pewno, ale czy tylko zbytnia? I co to znaczy zbytnia? Czy uważasz, że powinno się jeść posiłek do syta, tak żeby całkowicie zaspokoić potrzebę jedzenia? Według mnie jeśli ktoś nie je do syta to jest to powściągliwość, która na dłuższą metę jest dyskomfortem powodującym rozdrażnienie, odwracającym uwagę od innych spraw. Nawet jeśli to nie jest głodzenie się. |
#379 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia |
> Łot logika katolika - nawet w jednym akapicie nie potrafi zachować konsekwencji. Niby inni powinni, a wszędzie narzuca innym swoje oceny. Inni, czyli "inni niż Pan". > >Zarzuca Pan innym "nieprzemakalność" - niech Pan wskaże własny post dowodzący, że kiedykolwiek zmienił Pan zdanie w ciągu ośmioletniej nasiadówki na forum.> Wielce Szanowny Panie Elasp, na swoje zdanie to ja pracowałem przez wiele lat i na ogół potrafię je racjonalnie uargumentować. Nie odwołuję się przy tym do własnej wiary, tylko do weryfikowalnych naukowo faktów.Jak to "na ogół"? Ma Pan przekonania, których nie potrafi Pan racjonalnie uargumentować? Przecież nieustannie deklarował Pan, że nie uznaje Pan niczego, czego nie potrafi Pan racjonalnie uargumentować, i że na tym właśnie polega Pański racjonalizm. > >Ze świecą szukać takiego postu pośród tysięcy przez Pana napisanych. Bogusławski AD 2006 = Bogusławski AD 2014.> Słusznie Pan to zauważył. Wiem co piszę, gdyż zwykłem przed publikacją sprawdzać czy jakiejś głupoty nie napisałem. Nauczono mnie odpowiedzialności za słowo, a to wymaga permanentnej weryfikacji własnej wiedzy. Pośród tysięcy znajdzie się może tylko kilkadziesiąt, gdzie musiałem zweryfikować swoje zdanie, a nawet przeprosić, ale nie robię żadnych ceregieli z przyznaniem się do błędu. Nigdy nie tkwię w oślim uporze, w którym tkwią wszyscy przedkładający wiarę ponad naukę. Oczywiście choć wszyscy, to w bardzo nierównym stopniu. Im ktoś bardziej ograniczony intelektualnie wiarą, tym bardziej upartym. Tak, Pan zdecydowanie - według mnie - w czołówce upartych trolli się tu mieści. Podkreślenie moje. Pańska nieprzemakalność jest więc prawie idealna, gdzieś 99,9%. Dobrze, że sam się Pan przyznaje do czegoś, co w Pana przekonaniu jest wadą (tzn. do nieprzemakalności na argumenty). > > Myślę, że Pan tu jest głównym linkowym i naczelnym cytatowym.> Wolno Panu tak myśleć. Potwierdzam, iż mam zawodowy nawyk rzetelności wypowiedzi, a wiec odwoływania się i odsyłania do źródeł. Nie jestem tak mądry jak Pan z boskiego natchnienia i swoją wiedzę czerpię z dorobku całego ogromu poznanych publikacji innych. Gdy się z takiego dorobku korzysta, to wypada konkretnie podać miejsce, gdzie można go odnaleźć. Szczerze powiedziawszy, pod względem liczby wybijają się na plan pierwszy linki z "Wikipedii". > Chyba ze sto razy już napisałem, iż nie odpowiadam za Pańskie projekcje, ale oprócz inteligentnych czytelników mamy tu też upierdliwych trolli i trzeba to samo powtarzać wielokrotnie. Pan jako nowa kadra inkwizycyjno-ubowska uparł się aby mój nick rozszyfrować i upublicznić ukrywając jako dobry agent służb specjalnych własną tożsamość. Próbuje mnie Pan obrazić, ale ja nie jestem obrażalski. > Nie zauważa Pan, iż w ten sposób bardziej informuje Pan o swojej mentalnej małostkowości zakompleksionego fideisty niż podaje jakieś istotne dla dyskursu informacje na mój temat. Uwaga jak wyżej. > >Ale zgadzam się: wyznawać lewicowość to trochę obciach.> Dla każdego co innego jest obciachem. Dla mnie podstawowym obciachem jest głupota, a ona mocno z wiarą w jedynosłuszność własnych poglądów jest powiązana: Głupota - niedostatek rozumu przejawiający się brakiem bystrości, nieumiejętnością rozpoznawania istoty rzeczy, związków przyczynowo-skutkowych, przewidywania i kojarzenia. Charakteryzuje się pychą, śmiałością, podejrzliwością, niskim lub nieistniejącym samokrytycyzmem, niezdolnością do zdziwienia, dążnością do ekspansji.. Dążność do ekspansji wytyka mi człowiek, który siedzi 8 lat na Racjonaliście, napisał tysiące postów i wtrąca się do każdej rozmowy. > Obciachem dla mnie jest też taka deklaracja: Tylko tyle ma nam do zaproponowania socjalizm, i dlatego należy z nim walczyć. Bliżej mi do Kongresu Nowej Prawicy i Ruchu Narodowego niż do innych partii, ale żyjemy w demokracji i każdy ma prawo wyboru.No więc wszystko w porządku. > >Niech Pan nie robi z siebie ofiary lub męczennika i zamiast nieustannie użalać się nad sobą, niechże Pan się wreszcie weźmie w garść.> Jak na razie, to się bawię z zacietrzewionym trollem. Myślę, że za wiele nerwów Pana taka zabawa kosztuje. Jak będzie Pan tak emocjonalnie podchodzić do wymiany zdań, wyląduje Pan w szpitalu (albo w Tworkach). |
#380 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia | > >Dobrą regułą jest, byś załączała za każdym razem takie objaśnienia do swoich manipulacji cudzym tekstem.> Pokaż więc gdzie ja manipuluję cudzym tekstem.Nie nie, już Ci zbyt dużo pokazywałem - dalej ciągnąć to bez sensu. > > www.racjonalista.pl/forum.php/s,625242#w626803> Gdzie ten atak, skoro niczego o nikim (no, prócz siebie) tam nie twierdzę?Najzupełniej. I tak doszliśmy w naszej miłej pogawędce do końca. Bywaj!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#381 1 na 1 Władysława_Rybnik (-74 punktów) (zablokowany) | Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia | > Pani Władysławo, kiedy odpowie Pani na moje pytania? Które? |
#382 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia | . > >>>Łot logika katolika - nawet w jednym akapicie nie potrafi zachować konsekwencji. Niby inni powinni, a wszędzie narzuca innym swoje oceny.> Inni, czyli "inni niż Pan".Szanowny Panie, jest Pan tu już półtora roku i niczego mądrego tu nie opublikował. Jedyne na co Pana stać to intelektualny ping-pong zacietrzewionego fideistycznego trolla. Z braku merytorycznych argumentów przechodzi Pan w osobiste epitety i jeszcze nikomu nie udało się tu z Panem porozmawiać, gdy występowała różnica zdań. Jednoczy Pana tu z niektórymi tylko zbliżoność poglądów, albo wspólny wróg, ale ciągle na szczęście stanowicie mniejszość. > >>>Jak na razie, to się bawię z zacietrzewionym trollem.> Myślę, żeTak, każdy kto ma mózg, to jakoś tam myśli, ale tu chodzi o jakość tego myślenia. > za wiele nerwów Pana taka zabawa kosztuje.Tak uporczywa głupota jest irytująca, (przyznaję, iż raz się nawet Panu udało mnie zdenerwować) ale to tylko chwilowo, gdy uświadomimy sobie z kim faktycznie mamy do czynienia, to przestaje to nas denerwować. > Jak będzie Pan tak emocjonalnie podchodzić do wymiany zdań, wyląduje Pan w szpitalu (albo w Tworkach).A Pan ciągle opisuje tu swoje chore wyobrażenia. Tak Panu się wszystko we wściekłości pieprzy, iż plącze się Pan we własnych stwierdzeniach - "w szpitalu (albo w Tworkach)", to tak jakbym napisał w zakonie (albo w Krakowie), a przecież gdy napiszę, iż konsultacja w Kobierzynie by się Panu przydała, to wszystko będzie jasne. Miłego dnia. @@@ . |
#383 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia | > Które?Kilka razy linkowałem już posty w których były te pytania, ale nie szkodzi. Powtórzę je. 1. Skoro embrion może prowadzić do człowieka, czy automatycznie oznacza to, że mamy zmuszać kobietę w ciąży do urodzenia dziecka? 2. Czy chce Pani nakłaniać kogoś do zrobienia czegoś, czego konsekwencji Pani sama nie poniesie? 3. Komu odda brzemienna kobieta swój zarodek, jeśli nie chce z osobistych powodów urodzić? (analogia do oddawania dzieci do ochronek lub rodzinnych domów dziecka) Edit: Jeszcze jedno pytanie 4. Czy sądzi Pani, że Bóg ukaże kobiety, które poddały się aborcji?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#384 -1 na 1 Władysława_Rybnik (-74 punktów) (zablokowany) | Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia |
Dziękuję za cierpliwość > Skoro embrion może prowadzić do człowiekaEmbrion jest człowiekiem, zawiera jego geny, powstaje z połączenia upraszczając człowieka z człowiekiem. Odpowiadając. Należy pozostawić wybór kobiecie, zaś zabieg powinna wykonać osoba wyprofilowana w kierunku profesjonalnego zabijania. Przed zabiegiem należy pokazać kobiecie na zdjęciach lub materiałem filmowym jak wygląda aborcja. Materiał poglądowy:  Bez tekstu o prof.Chazanie. Innego nie mam chwilowo. > Czy chce Pani nakłaniać kogoś do zrobienia czegoś, czego konsekwencji Pani sama nie >poniesie?Chcę ocalić życie ludzkie w porozumieniu z osobą rodzącą. Nie chcę lekarzy zabijających z powodu arbitralnej decyzji o niskiej jakości życia dziecka nienarodzonego. > Komu odda brzemienna kobieta swój zarodek, jeśli nie chce z osobistych powodów >urodzić?Istnieje wiele par pragnących mieć dzieci, kobiety chcą rodzić, nie chcą mieć dzieci. Tu jest główny problem. Odpowiednie prawo ureguluje tę sytuację. > Czy sądzi Pani, że Bóg ukaże kobiety, które poddały się aborcji?Nie wiem, nie jestem Bogiem. Wiem że aborcja dla kobiety to trauma. Daje niewyobrażalne cierpienie psychiczne. Każda kobieta dokonująca aborcji prędzej czy później się z nim mierzy. |
#385 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia | > Niech Pan nie robi z siebie ofiary lub męczennika i zamiast nieustannie użalać się nad sobą, niechże Pan się wreszcie weźmie w garść. Naprawdę zaczyna się to robić irytujące. Zachowuje się Pan jak baba, a nie jak facet.Hola, Elaspie, jako poniekąd baba pozwalam sobie w tym miejscu stanowczo zaprotestować! Już lepiej niech mi kto zarzuci postawę na miarę czerpania satysfakcji ze sprzedajnego seksu  niż miałabym jako przedstawicielka z taką swadą przez Ciebie wskazanej płci  uosabiać jojczenia naszego forumowego druha.  |
#386 4 na 4 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia | > Dziękuję za cierpliwość> >Skoro embrion może prowadzić do człowieka> Embrion jest człowiekiemJak już tu ustaliliśmy, embrion nie jest człowiekiem, a jedynie może prowadzić do człowieka, lub do czegoś innego (patologia). > zawiera jego geny, powstaje z połączenia upraszczając człowieka z człowiekiem.Tu się zgadzam. A precyzując: powstaje ze stosunku płciowego ludzi tzn. połączenia komórki jajowej kobiety z plemnikiem mężczyzny. Proszę się nie bać mówić dzieciom takie rzeczy. Tym bardziej tutaj jest to widziane normalnie. Piszę tak dlatego, bo trochę dostrzegam Pani profesję przez Pani wpisy. > Należy pozostawić wybór kobiecie, zaś zabieg powinna wykonać> osoba wyprofilowana w kierunku profesjonalnego zabijania.> Przed zabiegiem należy pokazać kobiecie na zdjęciach lub materiałem filmowym jak wygląda aborcja.> Materiał poglądowy (..)Jestem zdecydowanie przeciwny dodatkowemu traumatyzowaniu (sic!) Kobiet w ciąży, uważam to za ohydne wynaturzenie ludzi wierzących. Nie mam złudzeń, że dokładanie cierpienia i w imię ideologii (oprócz tego, które już te kobiety mają) jest wstrętne i amoralne. Czyniące tak osoby powinny za to w jakiś sposób odpowiedzieć. Robić tak chyba może ktoś, kto nie ma serca, nie mówiąc o empatii. > >Czy chce Pani nakłaniać kogoś do zrobienia czegoś, czego konsekwencji Pani sama nie >poniesie?> Chcę ocalić życie ludzkie w porozumieniu z osobą rodzącą.O jakiej rodzącej osobie tu mówimy? Raczej o osobie nie chcącej urodzić. I jak już odniesie Pani sukces (bo i tak bywa) - co Pani wówczas mówi takim osobom bez środków do życia, często umiejętności wychowywania dziecka? Czy ponosi Pani dalej jakieś konsekwencje, np. wychowania dziecka? Bez miłości do niego (obydwoje wiemy, że kobiety zgwałcone czasem nie mogą się na tą miłość zdobyć i to niestety jest od nich zniezależne) to dziecko cierpi - nieraz całe życie.. > Nie chcę lekarzy zabijających z powodu arbitralnej decyzji o niskiej jakości życia dziecka nienarodzonego.Rozumiem. Wielu ludzi tutaj też nie chce lekarzy zmuszających kobietę do wielomiesięcznej traumy, jak prof. Chazan. Traumy, która w zasadzie nigdy całkowicie nie mija i której prawdopodobnie nigdy Pani nie przeżyła i nie przeżyje. Co prawdopodobnie nie przeszkodzi Pani straszyć kobiety w ciąży obrazkami kawałkowania dużego płodu (sic!) tak jakby nie były onedostatecznie sfrustrowane sytuacją, w któą zagnał je los. Ohydne i wstrętne, brak mi słów. > >Komu odda brzemienna kobieta swój zarodek, jeśli nie chce z osobistych powodów >urodzić?> Istnieje wiele par pragnących mieć dzieci, kobiety chcą rodzić, nie chcą mieć dzieci. Tu jest główny problem. Odpowiednie prawo ureguluje tę sytuację.Proszę uważniej przeczytać moje pytanie. Komu odda brzemienna kobieta swój zarodek, jeśli nie chce z osobistych powodów urodzić? Mowa była o zarodku, nie o dziecku. Kobieta, o której mówimy nie chce nawet przeżywać ciąży. To ważne rozróżnienie. Mam wrażenie, ze niedostatecznie zrozumiała Pani moje pytanie. > >Czy sądzi Pani, że Bóg ukaże kobiety, które poddały się aborcji?> Nie wiem, nie jestem Bogiem.Nie pytam o Pani pewność, czy osobistą wiedzę. Pytam o przypuszczenia, luźny osąd wyprowadzony z wielu lat Pani aktywnej wiary. > Wiem że aborcja dla kobiety to trauma. Daje niewyobrażalne cierpienie psychiczne.To mit. Proszę dać mi czas na podanie odpowiednich badań. > Każda kobieta dokonująca aborcji prędzej czy później się z nim mierzy.Nie każda, kolejny mit. Robiono na ten temat badania, których najwyraźniej pani nie zna, co z reszta jest zrozumiałe - nie jest Pani lekarzem, a katechetką.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#387 4 na 4 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia | > Wiem że aborcja dla kobiety to trauma. Daje niewyobrażalne cierpienie psychiczne.> Każda kobieta dokonująca aborcji prędzej czy później się z nim mierzy.Statystyka i psychologia tego niestety nie potwierdza. Przykładowy opis badania na ten temat: phys.org/news204549702.htmlTutaj moze Pani znaleźć raport zbiorczy APA (American Psychological Association): www.apa.org/pi/women/programs/abortion/index.aspxWybrane cytaty: Cytat: The best scientific evidence published indicates that among adult women who have an unplanned pregnancy the relative risk of mental health problems is no greater if they have a single elective first-trimester abortion than if they deliver that pregnancy. The evidence regarding the relative mental health risks associated with multiple abortions is more equivocal. Positive associations observed between multiple abortions and poorer mental health may be linked to co-occurring risks that predispose a woman to both multiple unwanted pregnancies and mental health problems.
The few published studies that examined women's responses following an induced abortion due to fetal abnormality suggest that terminating a wanted pregnancy late in pregnancy due to fetal abnormality appears to be associated with negative psychological reactions equivalent to those experienced by women who miscarry a wanted pregnancy or who experience a stillbirth or death of a newborn, but less than those who deliver a child with life-threatening abnormalities.
The differing patterns of psychological experiences observed among women who terminate an unplanned pregnancy versus those who terminate a planned and wanted pregnancy highlight the importance of taking pregnancy intendedness and wantedness into account when seeking to understand psychological reactions to abortion.
I dalej: Cytat: This review identified several factors that are predictive of more negative psychological responses following first-trimester abortion among women in the United States. Those factors included: -Perceptions of stigma, need for secrecy, and low or anticipated social support for the abortion decision; -A prior history of mental health problems; -Personality factors such as low self-esteem and use of avoidance and denial coping strategies; and -Characteristics of the particular pregnan cy, including the extent to which the woman wanted and felt committed to it. Across studies, prior mental health emerged as the strongest predictor of postabortion mental health. Many of these same factors also predict negative psychological reactions to other types of stressful life events, including childbirth, and, hence, are not uniquely predictive of psychological responses following abortion.
Dla nie znających angielskiego, poniżej streszczenie raportów APA po polsku: www.charak(*)iczne/744/Aborcja-nie-szkodzi/Dalsze przykłady: Abortion and long-term mental health outcomes: a systematic review of the evidence: www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19014789Cytat: Claims that women who have elective abortions will experience psychological distress have fueled much of the recent debate on abortion. It has been argued that the emotional sequelae of abortion may not occur until months or years after the event. Despite unclear evidence on such a phenomenon, adverse mental health outcomes of abortion have been used as a rationale for policy-making. We systematically searched for articles focused on the potential association between abortion and long-term mental health outcomes published between January 1, 1989 and August 1, 2008 and reviewed 21 studies that met the inclusion criteria. We rated the study quality based on methodological factors necessary to appropriately explore the research question. Studies were rated as Excellent (no studies), Very Good (4 studies), Fair (8 studies), Poor (8 studies), or Very Poor (1 study). A clear trend emerges from this systematic review: the highest quality studies had findings that were mostly neutral, suggesting few, if any, differences between women who had abortions and their respective comparison groups in terms of mental health sequelae. Conversely, studies with the most flawed methodology found negative mental health sequelae of abortion
C.D.N. |
#388 4 na 4 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia | Ciąg dalszy. Abortion does not increase mental health problems in women, shows review www.bmj.co(*).d8045?view=long&pmid=22155724Cytat: In the latest review, the researchers identified 180 potentially relevant studies published between 1990 and 2011, 44 of which, involving many hundreds of thousands of women, met their inclusion criteria. All of these studies measured mental health outcomes in women more than 90 days after they had had an abortion or had given birth.
The review concluded that it makes no difference to a woman's mental health whether she chooses to have an abortion or to continue with an unwanted pregnancy. However, it also found that about a third of women who have an unwanted pregnancy have mental health problems, whether it results in an abortion or a birth. This is three times higher than the rate of 11-12% of people with mental health problems among the general population.
"This [mental health problem] could have been there before [the unwanted pregnancy], or it could be there because of the pregnancy," said Professor Kendall.
Women who have had mental health problems before an abortion are at greater risk of mental health problems after the abortion, says the review. And some other factors may be associated with mental health problems after an abortion, such as a woman having a negative attitude towards abortion in general, being under pressure from her partner to have an abortion, or experiencing other stressful life events.
Owszem są pewne osoby, które przeżywają aborcję jako cieżką traumę, ma na to jednak spory wpływ kultura w której żyją i stygmatyzowanie aborcji. Źródła i cytaty z wpisów liliac, z która rozmowę na ten temat prowadziłem dwa lata temu. Linki na życzenie.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#389 2 na 2 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia |
> >Abortion does not increase mental health problems in women, shows review> >www.bmj.co(*).d8045?view=long&pmid=22155724 Amerykańscy naukowcy 50 lat temu byli skłonni przysiąc, że palenie papierosów nie zwiększa ryzyka zachowania na raka. Jest Pan dobrodusznym, ale naiwnym (jak, nomen omen, dziecko) człowiekiem, w tym przypadku zapominającym o ścisłym związku między badaniami naukowymi w USA a amerykańskim przemysłem, a w najlepszym razie nie chcącym o takim związku pamiętać. Jest np. znaną rzeczą, że za rozlicznymi badaniami wskazującymi na nieszkodliwość diety wegetariańskiej stoi przemysł zbożowy. Można powiedzieć: nie istnieje nic takiego, jak czysta nauka. Badania naukowe we współczesnym, nowoczesnym świecie są powiązane z biznesem silnymi więzami: jedna strona daje (pieniądze), ale i czegoś oczekuje (na pewno nie wyników sprzecznych z jej interesami). "Racjonalista.pl", wierzący w naukę jako na wskroś obiektywny obraz rzeczywistości, albo o tym nie wie, albo nie chce wiedzieć. > Owszem są pewne osoby, które przeżywają aborcję jako cieżką traumę, ma na to jednak spory wpływ kultura w której żyją i stygmatyzowanie aborcji. A może to właśnie na nie przeżywanie traumy ma wpływ kultura, np. specyfika materialistycznej i konsumpcjonistycznej kultury amerykańskiej? Dlaczego nie jest Pan w stanie zadać sobie takiego pytania? Przecież wniosek uprawomocniony przez powyższe badanie brzmi raczej: kobiety w Ameryce nie cierpią pod względem psychologicznym w wyniku aborcji. Radzę Panu, niech Pan nie robi ludziom wody z mózgu i przestanie wprost porażać naiwnością. |
#390 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Rozpusta z etycznego punktu widzenia | > nie ma właściwie osoby, którą bym nienawidził, nie licząc niektórych> postaci historycznych takich jak np. trójca Marks, Lenin, Hitler, którą> faktycznie darzę daleko idącą - i chyba zrozumiałą - antypatią.> Sądzę nawet, że umiejętność puszczania wszelkich urazów w niepamięć> jest jedną z (nielicznych) zalet mojego charakteru.Wszelkich hm.. dobre. A Leninowi? Myślę, że ma Pan wiele zalet, których nie zna i nie jest w tym wyjątkiem. Jedną z nich jest, jak sądzę siła życiowa. Drugą niezły w sumie gust do specyficznych horrorów. Trzecią zaletą - proszę mi wierzyć - jest wiek, który doceni sporo niewiast.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|