Racjonalista - Strona głównaDo treści
Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
02-12-2014 22:12PSOL (2 punktów)Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
Ocena 1 na 1
Pytanie sformułowane w tytule kieruję do szanownych rozmówców wyznających światopogląd agnostyczny. Skoro świat (wszechświat) nie zawiera żadnych przesłanek na istnienie Stwórcy, chciałbym zapytać, o to jakie (jakiego rodzaju) dowody musiałyby zaistnieć, aby mogli Państwo stwierdzić, że stanowią potwierdzenie Jego istnienia?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 Dalej..
Duch Prawdy (14788 punktów)Odp: Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
W odpowiedzi Drobner
>>( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
>#1
>Jak z tego wynikają Twoje 'pseudotwierdzenia':
>>Biblijny potop to też nie wydarzenie rzeczywiste, lecz metafora oczyszczenia świata ze zła.
>>Żadnych przymierzy Bóg nie zawierał z ludźmi, to kłamstwo żydów, którzy chcą mieć monopol na Boga.
>>Diabeł nie istnieje, a "pomioty" nie wierzą, bo nie znają prawdziwego Boga...
Po pierwsze nie pseudotwierdzenia tylko wiara, a po drugie nijak..., moja wiara to jedno, a twierdzenie, że Absolutną Prawdą jest Miłość to drugie.
>#2
>Powtórzę:
>Napisz raz swoje wyczerpujące "Credo".
>Poniał?
Bardzo mi przykro, ale to wszystko, moje credo to tylko to jedno zdanie, przepraszam jeśli to dla Ciebie za mało i oczekujesz elaboratu.
Poniał?

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#527
05-03-2015 13:12
 Ocena 2 na 2
ekskomunika (9 punktów)Odp: Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
Duchu Prawdy, nie ma konieczności, byś robił mi wykład apologetyczny historii biblijnych i wyjaśniał dogmaty chrześcijańskie, bo jestem osobą niewierzącą, a chrześcijaństwo fascynuje mnie tylko jako zjawisko socjologiczne i kulturowe.
Jeżeli przesłanie mojego poprzedniego wpisu nie było dla Ciebie zrozumiałe, postaram się je wyjaśnić. Zarówno Bóg jak i Jezus uczynili - jak donosi nam Stary i Nowy Testament - tak wiele niesłychanych cudów, że na zdrowy rozum wszyscy ludzie powinni uwierzyć, że to istoty nadprzyrodzone. Jednak nie wszyscy uwierzyli. Zastanawiałeś się dlaczego? Bo każda religia, to gwałt na rozumie ludzkim. Dam Ci przykład. Powiadasz, że Bóg jest wszechwiedzący? Jeżeli tak, oznacza to, że przed stworzeniem człowieka, a konkretnie homo sapiens, jakieś 200 tysięcy lat temu, Bóg wiedział dokładnie, kto pójdzie do nieba, a kto do piekła. Skoro tak, to po co te wszystkie cyrki z kościołami, hierarchiami, sakramentami, grzechami, w tym absurdalnym grzechem pierworodnym, modlitwami, spowiedziami? Tu uprzedzę argument o wolnej woli. Otóż wolna wola jest nie do pogodzenia z koncepcją predestynacji, a wszelkie karkołomne próby dowiedzenia, że jest inaczej, są kompletnie nieprzekonujące.
I jeszcze jedno. Zdumiewa mnie, że większość katolików nie przeczytała najważniejszej dla nich księgi - Pisma Świętego, czyli Starego i Nowego Testamentu (podkreślam - Starego również). Obawiam się, że dotyczy to również Ciebie, ponieważ zaprzeczasz temu, co w tej księdze zostało zapisane. Otóż Pismo Święte informuje i o przymierzach Boga z ludźmi, i o tym, że Żydzi, to naród wybrany, i o cudach, i o diable.

Duch Prawdy (14788 punktów)Odp: Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
W odpowiedzi ekskomunika
>Duchu Prawdy, nie ma konieczności
Naucz się obsługiwać fR, ja nie jestem autorem wątku.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

ekskomunika (9 punktów)Odp: Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
W odpowiedzi Duch Prawdy
>Naucz się obsługiwać fR, ja nie jestem autorem wątku.
A gdzie napisałam, że jesteś?

Duch Prawdy (14788 punktów)Odp: Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
W odpowiedzi ekskomunika
>A gdzie napisałam, że jesteś?
Teraz odnosisz się do mojej wypowiedzi, a poprzednio do wątku, zwróć uwagę na strzałki; jedna..., dwie.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#531
05-03-2015 14:44
 Ocena 1 na 1
e-duch (1053 punktów)Odp: Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
W odpowiedzi Duch Prawdy
Czuję się wywołany do tablicy ...

--- Jaki interes ma ktoś, kto coś robi bezinteresownie i jeszcze do tego dopłaca?---

Jak wszyscy wiecie jestem wege ...
Jestem wege z powodów etycznych
Nie chcę zabijać zwierząt
Wybrałem skrobanie marchewki
Dopłacam do tego interesu bo muszę czasem się bardzo napracować aby pozostać konsekwentnym
Robię to bezinteresownie ponieważ nikt mi za to niczego nie daje , nie zarabiam na tym , zwierzęta nie wiedzą nic o moim wysiłku , poświęceniu ...

A jednak ... Czy to jest bezintresowne ?
W kontekście finansowym ... owszem ...
W kontekście psychicznym ... bezinteresowność nie występuje ...
Mam psychiczną satysfakcje z postępowania , które jest według mnie wartościowe ...

I to jest właśnie to co przemawia na korzyść Jacka Głodzika a przeciw Tobie - Duchu ...

Nie ma bezinteresownej bezinteresowności _ to jest kłamstwo !
I nie bójmy się tego mówić !

Stawiając przed człowiekiem nierozwiązywalne problemy powodujemy wyłącznie destrukcje i kataklizm !
A również obłude , zalew kłamstwa i hipokryzji ...

Człowiek nie może być święty , nieskazitelny , nieomylny , wszechwiedzący , idealny , doskonały ...
Niestety gdy zmuszamy człowieka do bycia takim powodujemy ujawnianie się najbardziej ohydnych emocji i uczuć ...

Wartościoym wydaje mi się twierdzenie : A może twoje zachowanie może być mniej egocentryczne
Natomiast całkowicie destrukcyjne wydaje mi się twierdzenie : Możesz być święty ...

pozdrawiam
e-duch

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku

#532
05-03-2015 15:01
 Ocena 1 na 3
ekskomunika (9 punktów)Odp: Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
W odpowiedzi Duch Prawdy
>Teraz odnosisz się do mojej wypowiedzi, a poprzednio do wątku, zwróć uwagę na strzałki; jedna..., dwie.
Ale ja chciałam napisać tak, jak napisałam.

Duch Prawdy (14788 punktów)Odp: Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
W odpowiedzi ekskomunika
>Ale ja chciałam napisać tak, jak napisałam.
W porządku, jak chciałaś tak napisałaś.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#534
05-03-2015 16:39
 Ocena-1 na 3
marcel007 (183 punktów)Odp: Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>Docelowe leki mają zedcydowanie silniejszą i większą skutecznosć.
>Takim lekiem jest np. szczera rozmowa z rodziciem w wieku dorosłymi, rzeczowe powiedzenie mu co było kiedyś złe, czy raniło. Kupno własnego samochodu zamiast proszenie Boga na deszczu itp.
Witam po przerwie Jacku, proszę o rzeczowe argumenty. Myślisz, że wierzący tego nie robią? Nie oni z tego nie rezygnują. To niewierzący świadomie pozbawiają się pomocy Boga, odrzucając Go. To tak, jak ja nigdy nie poproszę sąsiada o pomoc, bo "z góry" wiem, że to gbur.

>Derren pokazywał dokładnie sztuczki wierzących. Rzeczywiscie suma sumarum, jak się przyjrzeć co tam w środku jest w tych mechanizmach - faktycznie rozczarowujące. Wszystko do końća ludzkie.
Bez przesady. Nie wiem w jakim kościele byłeś. Ja takich sztuczek nie widziałem. A jestem trochę wyczulony i... sceptyczny. Do programu Derrena mam setki wątpliwości (np. aktorzy, którzy udają itp.)

>sugestie, uczucia i nieświadoma, czy świadoma manipulacja potrzebami ludzkimi. Czyli coś, na czym w 100% oparte jest zjawisko wiary.
Czy zapomniałeś naszą dyskusję? Wiara oparta jest na osobistych doświadczeniach, świadectwie (Pismo św.) i paru innych rzeczach, o których rozmawialiśmy.

>Na Twoim miejscu zainteresowałbym się bardziej psychologią. Wiele w życiu odkryjesz, jeśli oczywiście chcesz.
>Naukowy, czy nienaukowy - on po prostu pokazał, jak można wygenerować nawrócenie dokładnie tak samo intensywne, przejmujące, silne - jak czasem zdarza się to spontaicznie.
Za dużo wątpliwości Jacku, musiałbym to sam zobaczyć. Mam pewien talent do odróżniania sygnałów wskazujących oszustwo lub aktorstwo. Psychologia mnie fascynuje. I na miarę możliwości staram się odkrywać. Na razie jednak czekam na książkę, którą zamówiłem, a którą polecałeś.
Pozdrawiam!

Duch Prawdy (14788 punktów)Odp: Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
W odpowiedzi e-duch
>A jednak ... Czy to jest bezintresowne ?
>W kontekście finansowym ... owszem ...
>W kontekście psychicznym ... bezinteresowność nie występuje ...
>Mam psychiczną satysfakcje z postępowania , które jest według mnie wartościowe ...
>I to jest właśnie to co przemawia na korzyść Jacka Głodzika a przeciw Tobie - Duchu ...
Właśnie przytoczyłeś dowód przeciw Jackowi Głodzikowi, który twierdzi, że satysfakcja z bezinteresownej pomocy innym to jest interes. Interes to jest materialny, a satysfakcja jest duchowa..., a często za swoją bezinteresowną Miłość nie masz nawet satysfakcji, gdy osoba, której pomogłeś odwróciła się od Ciebie, albo odwdzięcza Ci się za pomoc swoją agresją wobec Ciebie, bo i takie "podziękowania" mają miejsce...
>Człowiek nie może być święty , nieskazitelny , nieomylny , wszechwiedzący , idealny , doskonały ...
Masz rację duchu, ale co to wszystko ma wspólnego z Miłością, którą człowiek może obudzić w swoim sercu\umyśle do świata? Znam wielu ludzi, którzy bezinteresownie robią dla innych dobre rzeczy, w zwykłym codziennym życiu pomagają biednym, chorym, potrzebującym i nic za to nie chcą. Tacy ludzie istnieją duszku, nie zakłamiesz rzeczywistości, że wszyscy widzą tylko siebie, swój interes materialny, że pieniądz, materia zaślepiła wszystkich. Są ludzie, dla których Duch jest przed materią..., nie odwrotnie, Materia przed duchem...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#536
06-03-2015 11:54
 Ocena 1 na 1
e-duch (1053 punktów)Odp: Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
W odpowiedzi Duch Prawdy
Drogi Duchu !
Faktem jest , że mówi się : Kocham cię całym sercem
Lecz przecież miłość nie z serca się bierze

W dyskursie poetyckim posługujemy się metaforami
W dyskursie racjonalnym metafory nie są przydatne

Bezinteresowność nie istnieje w sensie racjonalnym . Nie istnieje ponieważ nasze działania charakteryzuje intencjonalność . Mamy intencje dokonania takiego czy innego wyboru . To jest nasz interes .
Istnieją różne interesy ; szlachetne i szlachetne inaczej

Bezinteresowność zakłada obojętność co do skutku . Jeżeli skutek twojego działania nie jest ci obojętny to znaczy , że masz intencje/interes

Można mówić o szlachetnych intencjach
Posiadanie szlachetnych intencji nie jest bezinteresownością
Nie mylmy tych rzeczy

Podejrzewam , że nie odpowiada ci termin : interes
Lecz interes jako taki nie jest ani dobry ani zły - jak nóż chociażby
Nożem można pokroić chleb lub zabić człowieka
Interes/intencja to mechanizm czy narzędzie ewolucyjne
Natomiast nasza kulturowa , cywilizacyjna nadbudowa określa jaki interes jest szlachetny ( mylnie nazywając go bezinteresownym ) a jaki jest egoistyczny ( mylnie twierdząc czy zakładając , że egoizm jest w całości czymś złym )

Altruizm również jest egoizmem - szlachetnym
Mimo iż jest interesowny/intencjonalny jest wartościowy

Egoizm jest fundamentem istnienia świadomej jednostki
Bez "ego" - nie mielibyśmy sobie nic do powiedzenia
Mimo iż egoizm może mutować w postawy aspołeczne , destrukcyjne - jest i pozostaje podstawą naszej świadomości

pozdrawiam
e-duch


szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku

#537
06-03-2015 13:04
 Ocena 1 na 1
marcel007 (183 punktów)Odp: Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>Ale minimum opresywności nie jest złe. Np. kodeks karny, Policja, Straż Miejska itp.

Jacku, mam wrażenie, że trochę unikasz obiektywnego spojrzenia. Próbując krótko i wstępnie podsumować naszą dotychczasową konwersację dochodzę do wniosków:
1. nie da się udowodnić istnienia/nieistnienia Boga
2. Bogu, który nie myśli tak jak racjonalista (lub nie chce tak myśleć) ciężko byłoby racjonaliście udowodnić swoje istnienie. Mógłby wtedy istnieć całkowicie ignorowany przez ateistę.
3. wiara w coś na kształt Boga może się przyczynić do lepszego zachowania ludzi (nawet tych którzy deklarują brak wiary w siły nadprzyrodzone)
4. wiara w Boga może mieć wpływ na lepsze zdrowie (efekt placebo)
5. jeżeli Bóg istnieje i wysłuchuje przynajmniej części modlitw, to odrzucanie tego typu pomocy byłoby nieracjonalne.

Nie chcę Cię zbyt prowokować, ale chciałem, abyś przemyślał pewne sprawy pod kątem tego, czy jesteś wciąż otwarty na argumenty.

>> Jeżeli tym kimś jest ktoś kto kocha, to staramy się okazać mu naszą miłość.
>Zgadzam się. I to jets ok. Zauważ jednak, że duch osoby zmarłej na fotelu nie był dla nich obiektem miłości.
>Raczej strachu.
Tu pewnie tak. W rzeczywistości (prawdziwym świecie)jest podobnie jak z zachowaniem dziecka wobec rodzica. Nie robi pewnych rzeczy, bo wie, że ojcu się to nie podoba, a wie, że ojcu zależy na wszystkim co najlepsze dla dziecka.

>Sam twierdzę, że człowiek ma w sobie dużo cech dobrych i odpowiednio w sposób cywilizowany (m.in. bez alkoholu) wychowany np. w świadomym siebie i swoich priorytetów, wrażliwym środkowisku laickim będzie przyczyniał się do indywidualnego i społecznego dobrostanu.
>Oczywiście może być wychowywany na osobę świadomą społecznie, empatyczną również przez wrażliwe otocznie religijne.
Zgoda, jest to możliwe

>Z Bogiem to jednak nie ma nic wspólnego.
A jednak odrzucasz eksperyment p. Brown'a.

>> Jednak próba przyjęcia czyjegoś punktu widzenia nie jest taka trudna
>Może inaczej, bo widzę że się nie rozumiemy. Nie stanowi problemu dla mnie pojąć Twój tok działania i ogarnąć motwacje. Ale w kwestii przyjęcia - widzisz więcej bym stracił, niż zyskał i wiem co mówię - bo byłem na Twój sposób religijny już kiedyś.
>A gdy chce się gdzieś dojsć - nie zwykło się robić kroków wstecz.
>> Gdybym był zbrodniarzem, psychopatą byłoby inaczej.
>Mówisz mniej-więcej coś takiego: aż tak daleko wstecz nie idź (zbrodnia, psychopatą) ale parę kroczków wstecz mógłbyś dla mnie i mojego towarzystwa zrobić.
>> Tutaj jedyne co Ci grozi, to, że stał byś się wierzący
>No właśnie. Dobrze to ująłeś
Czasami warto cofnąć się parę kroków, żeby trafić na właściwą drogę. Jeśli brniesz w ślepy zaułek, to naprawdę warto się cofnąć. Nie twierdzę, że tak jest, bo nie wiem. Ja tylko wierzę. Niemniej nie mam problemów z przyjęciem Twoich założeń. Więcej, staram się to robić, żeby lepiej zrozumieć siebie, ludzi. Stwierzdenie "nic co ludzkie nie jest mi obce idzie pewnie ciut za daleko, ale do pewnych granic jest mi bliskie.

>Oczywiście, że przyjemne. Ale czy tylko na przyjemności to polega? Jest jeszcze satysfakcja, uczucie, poświęcenie w szczytnym celu, nawet znoszenie niewygód. Humanizm. Odkrywanie siebie, kroczenie własną drogą (niekiedy z kimś u boku - jeśli nasze ścieżki akurat się schodzą) prowadzące do spełniania.
A jednak humanizm chyba nie wyklucza Boga? To czym piszesz łączy się z dobrze pojętą drogą chrześcijańską.

>> To była jednak bardziej polityka niż religia
>A czy papierz Grzegorz IX był duchownym, czy tylko politykiem?

Pewnie i jednym i drugim. Wierzę, że i on stanie przed sądem. Jemu pewnie będzie trudniej, bo miał wiele talentów. Pytanie dla mnie brzmi: czy on postępował zgdonie z Ewangelią? Czy kierował się zasadą "cel uświęca środki"? Kościół miewał i ma wiele grzechów. Od początku Ewangelia wskazuje słabości apostołów. A jednak Chrystus ich wybrał. Wierzę, że dlatego, by pokazać, że i my mamy szansę wejść do Królestwa.

>Dziękuję za podpowiedź. Ale wymyślasz Jaki to problem? Ja nie wiem czy jest, czy go nie ma. (...) Mam nadzję, że przeżywasz teraz choćby nikły promyk satysfkacji
Dziękuję za szczerość. Szacunek. Pozdrawiam!

Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
W odpowiedzi marcel007
>> Naukowy, czy nienaukowy - on po prostu pokazał, jak można
>> wygenerować nawrócenie dokładnie tak samo intensywne, przejmujące
> silne - jak czasem zdarza się to spontaicznie.
>Za dużo wątpliwości Jacku, musiałbym to sam zobaczyć

Miej swoje watpliwości Marcelu. To świadczy zawsze o inteligencji, ale źle byłoby gdyby wątpliwości ograniczały się tylko do programów Derrena Browna. Teraz chcę się z Tobą pozegnać, prawdopodobnie na zawsze.
Na resztę Twoich wpisów już nie odpowiem, choć zapewne je kiedyś przeczytam.
Bywaj, udanego życia i z Bogiem!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
W odpowiedzi marcel007
>4. wiara w Boga może mieć wpływ na lepsze zdrowie (efekt placebo)

Wolę się leczyć (jeśli jestem na coś chory) niż półświadomie stosować efekt placebo.
A jeśli sądzisz, że jako dodatek działa to efektywnie - też jesteś w błędzie.
W życiu musimy wybierać. Będziesz wierzyć - będzie Ci to zajmować czas i nie zrobisz czegoś dużo bardziej watościowego i efektywnego. Np. nie zajmiesz się coachingiem, nie pójdziesz do psychologa, krócej porozmawiasz szczerze z partnerem bo będziesz miał na to odrobinę mniej czasu rozmawiając z Bogiem. Doba ma tylko 24 h.
Ty wybrałeś tak - ja inaczej.
Ja nie zamierzam na Ciebie wpływać - żyj jak chcesz. Ale ja będę żył jak ja chcę, z Twoimi argumentami się oczywiście zapoznam i wszystkie je w sercu zważę, większośc już zważyłem. Efekt po rozmowie z Tobą to dalsze umocnienie mojej postawy.

>5. jeżeli Bóg istnieje i wysłuchuje przynajmniej części modlitw, to odrzucanie tego typu pomocy byłoby nieracjonalne.

Nie ma ważkiego argumentu na pomoc Boga, bo nigdy obiektywnie nie udało się odróżnić mierzalnych efektów modlitwy od niemodlenia się.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,645485#w655233
Wiem, że to nieco przykra dla Ciebie prawda. Ale trudno - taka rzeczywistosć.
Cała reszta to efekt placebo - patrz wyżej.

> Nie chcę Cię zbyt prowokować, ale chciałem, abyś przemyślał pewne
> sprawy pod kątem tego, czy jesteś wciąż otwarty na argumenty.

Dziękuję za Twoją gotowość do niesienia pomocy (jak zwykle u chrześcijan) ale mam swoich nauczycieli z których jestem zadowolony. Kolejny pomagacz który "chce, albym przemyślał pewne spawy" nie jest mi potrzebny. Miej swoje watpliwości Marcelu. I prowokuj. To świadczy zawsze o inteligencji, ale źle byłoby gdyby wątpliwości ograniczały się tylko do programów Derrena Browna. Teraz chcę się z Tobą pozegnać, prawdopodobnie na zawsze.
Na resztę Twoich wpisów już nie odpowiem, choć zapewne je kiedyś przeczytam.

> (..) Dziękuję za szczerość. Szacunek. Pozdrawiam!

Proszę. Również dziękuję za konwersjację.
Bywaj, udanego życia i z Bogiem takim w jakiego wierzysz!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#540
06-03-2015 14:16
 Ocena 2 na 2
marcel007 (183 punktów)Odp: Co powinien zrobić Bóg by w niego uwierzono?
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>> Jestem pewien, że słyszałeś o mocy postanowienia, szczególnie wypowiedzianego
>> publicznie. Znacznie podwyższa prawdopodobieństwa realizacji zamiaru.
>Kultywujesz jak widzę nadal myślenie magiczne, mocno zresztą zakorzenione w chrześcijaństwie.
Nie to są rady psychologów np. odnośnie zrzucenia wagi, rzucenia palenia itp. Ponoć statystycznie działa, ja tego nie badałem, ale na mnie trochę działa.

>Jednak do podwyższenia prawdopodobieństwa realizacji zamiaru przyczynia się przede wszystkim struktura etyczna jednostki oraz jakość jej relacji rodzinnych. Taki młody człowiek dobrze wyposażony w zasoby przez rodzinę, w której się znalazł może dobrać sobie świadomie taką partnerkę, z którą będzie dla samej intymności i dzielenia trudów życia, niekoniecznie żeby kompensować sobie jakieś braki, czy po prostu wyrażać wcześniej stłumione emocje.

Racja, ale jedno nie wyklucza drugiego.

>Seksualność gra tu również poczesną rolę. Daje olbrzymią radość i siły. Na stłumioną seksualność nawet najbardziej wniosła przysięga nic nie poradzić nie może.
Nie wiem czy nic, ale pewnie będzie to mission impossible. Zgoda.

>Zbyt dużo małżeństw już w życiu widziałem, które bały się jej zerwania i męczyły siebie, a co gorsza dawały zły przykład dzieciom.
Wierz mi obserwuję teraz małżeństwo ateistów, które się właśnie rozpadło i ich córkę. Inteligentni sympatyczni ludzie, starają się to rozegrać kulturalnie. Ale dziecko cierpi. Może gdyby byli razem byłoby gorzej, ale ja nie mam pewności.

>Osobiście wolałbym, żeby partnerka była ze mną dla mnie i z samej radości bycia oraz czerpania obopólnych korzyści, niż z powodu przysięgi, której chce być wierna.
>A Ty?
Oczywiście, ale w trudnych chwilach przysięga może pomóc. I na starość można dojść do wniosku. Jednak było warto przejść przez trudne chwile. Ale jak pisałem, dbając na codzień jest łatwiej. Nam się udaje i jestem przekonany, że nie jest to czysty przypadek.

>> Zobacz na etykę katów z Oświęcimia. Oni często wierzyli w to co robią. Dla nich Hitler był bogiem.
>Mylisz pojęcia. Nie miało to wiele wspólnego z etyką. Za to ze ślepą lojalnością jak najbardziej.
Jak to? Mieli przecież swoje zasady. W ich imię działali. Wielu z przekonania.Wybrali Hitlera demokratycznie.

>Znów widzę nieco demonizujesz rozwód, podczas gdy tak naprawdę w chwili obecnej nie wiadomo, czy nie byłby on lepszym rozwiązaniem.
Racja nie wiadomo, ale na razie dzieci się cieszą.

>Sukcesem będzie, jeśli wychowają zdrowe, szczęśliwe i samodzielne dzieci i powiedzą na końcu swojego życia: tak, przeżyliśmy je ze satysfakcją, spełniliśmy się.
Zgoda, tego im życzę.

>Bo to po prostu dorabianie niefalsyfikowanej teorii stworzonej na poczet dobrego samopoczucia twierdzącego. Ja nie wierzę we wszystko, co ludzie nawet na swój temat mówią. Z jakiego powodu miałbym to robić? Podaj choć jeden.
>Patrzę raczej na mechanizmy i interesuje mnie, co tak naprawdę w ludziach działa, co ich porusza, jakie wydają wtedy owoce, a nie jak oni to czy tamto sami interpretują.
Generalnie też jestem sceptyczny wobec tego co ludzie sami o sobie mówią. Jednak staram się nie odrzucać czegoś niezgodnego z moimi poglądami, bez rozważenia (przynajmniej jeśli jest to istotne)

>> Uważam, że przykazania takie jak nie zabijaj, nie kradnij, czcij ojca swego, nie pożądaj...
>> sprzyjają moralności.
>Imperatyw chronienia życia jednostek wokół, uczciwego dzielenia się z bliźnimi swoimi zasobami był w człowieku na długo przed sformułowaniem słownie owych religijnych przykazań. Swoją drogą dość nieszczęśliwie sformułowanych w postaci zaprzeczenia "nie rob tego", "nie rob tamtego". Żebyś dobrze zrozumiał, o co mi chodzi - pokazuje to np. wiszący na youtube program Derrena "Nie zabij kota".
Zgoda co do sformułowania i zasady zgoda. Co do programu, to jest to przykład przegięcia. Po prostu nie wierzę w ten konkretny przykład. Czyste show.

>Po prostu wychowałeś się w wierze i jesteś do niej bardzo przywiązany. Żyjesz nią, oddychasz i trudno Ci sobie wyobrazić, że mógłbyś inaczej. A mógłbyś, tylko nie chcesz.

Prawda jestem przywiązany i pewnie nawet podświadomie używam pewnych schematów. Jednak wyobrażam sobie życie bez Boga, tyle, że jakoś nie widzę, jakie wartości dodane ono niesie. Proszę o racjonalne argumenty.

>Twoje eksperymenty myślowe np. z modlitwą i zatrzymywaniem samochodów w deszczu są w oczywisty sposób tendencyjnie, ponieważ żeby to rzetelnie zbadać przydałoby się ze 20 prób zatrzymywania z modlitwą i ze 20 bez, oraz porównanie rezultatów.
>A Ty po kilku takich wyciągnąłeś wniosek, który przyjąłeś za dewizę życiową.
Jacku, mam pełną świadomość, że to nie badania naukowe skłoniły mnie do wiary. Gdybyś, to Ty mi coś takiego napisał, pewnie bym nie uwierzył, więcej sam wielokrotnie kwestionowałem te doświadczenia. Rzecz w tym, że tego typu doświadczenia mam częściej, powiedziałbym regularnie. Rozmawiałem z paroma znajomymi i oni mają podobnie. Znam raptem parę przypadków, gdzie ktoś opowiadał o widzeniu, ale i wtedy było to coś, do czego patrząc sceptycznie można się przyczepić. Tak więc masz mnie Nie mam mocnych dowodów. Tylko wiarę.
Pozdrawiam!

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365