Racjonalista - Strona głównaDo treści
Świadomość nie jest potrzebna ewolucji

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
07-10-2015 15:30olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Świadomość nie jest potrzebna ewolucji
0 na 6
Często spotykam się z argumentem, że świadomość człowieka wyewoluowała, bo była potrzebna do przetrwania gatunku - krótko mówiąc dzięki temu, że istnieje świadomość organizmy dążą do przetrwania i prokreacji.

To jest podstawowy błąd myślowy. Kiedy oddzielamy świadomość od ciała, mózgu i mówimy "ja myślę, a myślę, więc jestem" tworzymy nieuzasadniony dualizm - "ja" i "moje" ciało, "mój" mózg. Czyli wychodzi na to, że świadomość ma mózg, ma ciało i można nawet dojść do wniosku, że jest w nim uwięziona. Jest to podejście osób religijnych, mistyków itp i z takiego dualizmu wywodzi się koncepcja duszy (nieuzasadniona koncepcja wynikająca z błędnych założeń). Jest też odwrotne podejście - ciało ewoluuje i w procesie ewolucji powstała świadomość jako funkcja człowieka, funkcja mózgu. I tu jest kolejny błąd wynikający z dualizmu, bo tak naprawdę wszystkie te funkcje, przetrwanie organizmu i przekazanie genów, a nawet logiczne myślenie i samoobserwacja nie wymagają udziału świadomości.

Wyobraźmy sobie zwierzę, które jest sterowane instynktami - bodziec i reakcja. Zwierzę to nie myśli, nie wie, że jest zwierzęciem. Świat wokół niego po prostu się dzieje i ono to odczuwa (świadomość tego doświadcza). Po co tu świadomość skoro są automatyzmy? Dokładnie to samo jest z człowiekiem - mózg mógłby działać jak dobry komputer z funkcją samoobserwacji i autoterapii, ale nie wymaga do tego czynnika świadomości, która odczuwa świat. Wygląda na to, że świadomość jest pechowym skutkiem ubocznym właściwości mózgu. Ludzka świadomość non stop jest wytwarzana przez mózg, ale nie ma żadnego biologicznego celu żeby taka świadomość istniała.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Dalej..
#316
07-11-2015 19:25
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Świadomość nie jest potrzebna ewolucji
>Wygląda na to, że świadomość jest pechowym skutkiem ubocznym właściwości mózgu.
A może wieczna świadomość (Bóg) ewolucyjnie buduje sobie mózg, żeby zobaczyć samą siebie, świat, który stwarza, odczuwać go, przeżywać?
>Ludzka świadomość non stop jest wytwarzana przez mózg, ale nie ma żadnego biologicznego celu żeby taka świadomość istniała.
A może mózg non stop jest wytwarzany i będzie tak długo ewolucyjnie doskonalony przez wieczną świadomość, aż człowiek uświadomi sobie, że jest Bogiem, który sobie stworzył ciało?

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#317
09-11-2015 01:38
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Świadomość jest potrzebna ewolucji - intuicja to przyszłość
W odpowiedzi ZbyszekzWarszawy
Problem polega na tym, że tak KAŻDY może sobie napisać.

A wielu już było badaczy, którzy widzieli np UFO w chmurach.

#318
09-11-2015 01:43
 Ocena 2 na 2
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Świadomość nie jest potrzebna ewolucji
W odpowiedzi Duch Prawdy
A może zorientuję się, że jestem super sayaninem, który w dodatku ma 9 żyć i jest stwarzany przez wielką neonową gwiazdę, w której znajduje się mój duchowy mózg poza czasem i przestrzenią, w wyższym wymiarze, z którego pochodzi następujący przekaz: najważniejsza jest miłość, niech żyje wolność i sprawiedliwość społeczna, kup ten produkt i musisz go mieć, tylko dla nowoczesnych ludzi rozwiniętych duchowo!

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Świadomość nie jest potrzebna ewolucji
W odpowiedzi Spring
>> Nasz wpływ to iluzja.
>Twój owszem, ponieważ tak wybrałeś.

Niczego nie wybierałem, ponieważ wybór to iluzja. Nadal tkwisz w fideistycznym personalizmie, więc nie rozumiesz tego o czym piszę.

>> Punkt widzenia jednostki to w całości iluzja.
>Cóż każdy buduje swój własny świat, twój najwyraźniej jest iluzoryczny.

Każdy doświadcza jedynie swojego obrazu świata, który tworzą nieświadome procesy mózgu. Do świadomości przedostaje się tylko bardzo niewielka część informacji przetwarzanych przez mózg.

>> to nie ja podjąłem decyzję, tylko mózg oszacował korzystność danych wyborów na podstawie szczątkowej wiedzy.
>I znowu ta sama historia: "ja i mój mózg". Idąc na piwo zamawiasz dodatkowy kufel swojemu mózgowi?

Jest tylko działający mózg. Nie ma żadnego mnie, który miałby zamawiać kufel mózgowi. Nie ma tej osoby, która czyta teraz post olsona. Są procesy i mechanizmy przyczynowo skutkowe, a iluzja istnienia spójnej osoby, która tego wszystkiego doświadcza, jest tylko elementem softwaru tworzonego przez mózg. W rzeczywistości moje doświadczenie nie różni się od Twojego, poza tym, że mamy inne filtry patrzenia na rzeczywistość, inne ciała, inne warunki zewnętrzne, czyli inne iluzje. Doświadczamy innych rzeczy, które się po prostu dzieją, a ten kto doświadcza jest taki sam u mnie, u Ciebie, u papieża, profesora i menela. Doświadczający obserwator nie ma wpływu na procesy, które pojawiają się w mózgu, bo on tylko doświadcza i jest ich wynikiem. Obserwator jest wiecznie poddawany iluzji, jednak istnieją pewne wewnętrzne mechanizmy do wyjścia poza nią. Nie oznacza to pozbycia się iluzji, bo tego nie da się osiągnąć. Chodzi o zmianę sposobu myślenia z egocentrycznego na światocentryczny. Nie oznacza to pozbywania się ego - to tylko wprowadzenie do swojego mózgu dodatkowych opcji, taka instalacja plug-ina.

Mózg = geny plus memy. Z mózgu wynika "ja" i doświadczenie i choć to się przenika, to nie jest tym samym. "Ja" to filtr nałożony na doświadczenie. Proces podejmowania decyzji to proces podejmowania decyzji, a nie dusza mająca wolną wolę. Nawet racjonaliści popełniają ten błąd wynikający z chrześcijańskiego personalizmu, który jest podstawą naszej kultury.

W rzeczywistości masz ciąg przyczyna - skutek i skutek jest następną przyczyną itd - to wszystko zachodzi oczywiście w czasie. Oczywiście te skutki i przyczyny w jakiś sposób się przejawiają i doświadczenie jest właśnie takim przejawem. Przyczyny i skutki to kod źródłowy, a wolna wola i dusza wyświetlają się na ekranie, ale są tylko treścią iluzji jaka jest odtwarzana.

>> Dla mnie rozwój oznacza większe szczęście, a jeśli większa wiedza i większa odpowiedzialność zabijają szczęście to co wtedy?
>Wtedy oznacza, że wiedza jest błędna

Nie, to oznacza tylko, że szczęście niekoniecznie jest kompatybilne z wiedzą.

>Możliwość identyfikacji obiektów, to jest też możliwość identyfikacji siebie, czyli oddzielenia siebie od otoczenia i innych obiektów.

Ale nie ma żadnego "siebie". Komputer może identyfikować komputer jako komputer, może znać informacje składające się na niego, może zawierać informacje z autoanalizy, a mimo to jest pozbawionym świadomości komputerem (przynajmniej tak nam się wydaje). Komputer może oddzielić siebie od innych obiektów i będzie to tylko informacja na ekranie i w zasobach danych komputera, ale nikt świadomie nie będzie tego odczuwał, wiedział o tym, patrzył na to, słyszał, czuł. Człowiek może żyć i po narkotykach nie zdawać sobie sprawy, że jest Maćkiem Iksińskim, który o czymkolwiek decyduje - świadomość Maćka doświadcza kolorowych wizji i mistycznej muzyki i dla tej świadomości nic innego nie istnieje - nie musi tam być nawet logiki. Mimo to jest doświadczenie, czyli świadomość rozumiana jako quale. Potem Maciek się budzi, ma pamięć tego doświadczenia i ma aktualne doświadczenie bycia Maćkiem, bo kora mózgowa się obudziła. Identyfikacja obiektów, samoświadomość to tylko tryby pracy umysłu, jakieś jego funkcje. Nie o tym jest wątek.

>Na rozważania o działaniach pozbawione wpływu, które biorą się znikąd szkoda czasu, to samo się tyczy wolnej woli, która niby musiała także dopuszczać wybór absurdów, bo inaczej jest to ograniczenie...

Nie chodzi o takie rozważania, tylko o to skąd bierze się decyzja. Otóż - jest tworzona w nieświadomych częściach mózgu i jest następnie przesyłana do świadomości. To wyklucza wolną wolę w sposób ostateczny. To, że wiedzę i siły trzeba zdobyć to puste stwierdzenie, bo nigdy nie jesteśmy odpowiedzialni za to ile wiedzy jest w ogóle w puli udostępnionej nam do poznania, a do tego dochodzą emocje i wiele innych czynników.

>W taki, że możemy wybierać, co chcemy, przy czym potrzeby behawioralne zaspakajane w umiarze nie mają charakteru degeneracyjnego, więc nie ma potrzeby ich wyłączania.

Nie możemy wybierać co chcemy. To kwestia logiki i ja to teraz udowodnię w taki sposób, że już nie będzie możliwości polemiki, bo to załatwia sprawę. Otóż jeśli pojawia się w głowie jakaś chęć, to za nią nie odpowiadamy. Jeśli za nią odpowiadamy, to nie odpowiadamy za chęć odpowiadania za chęć itd. Wkracza brzytwa Ockhama i jest bezlitosna dla mocy wybierania tego co chcemy, która zakładałaby istnienie jednostki wybierającej, która może sobie dowolnie modyfikować chęci.

Poza tym różni ludzie chcą różnych rzeczy i nieraz mogą sobie zdawać sprawę z tego, że chcą źle. I co z tym zrobisz? Jakby chęć zmiany chęci powodowała taką zmianę, to byłbym najszczęśliwszym człowiekiem na świecie.

Niektóre potrzeby behawioralne są problemem i nie da rady ich zmienić.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Świadomość nie jest potrzebna ewolucji
W odpowiedzi Pokorny człowiek
W zasadzie post jest nie na temat. Świadomość nie jest złudzeniem, tylko jedynym co mamy dane tak naprawdę. Złudzeniem jest jedynie ego, które myśli, że jest świadomością, a w rzeczywistości to tylko filtr postrzegania rzeczywistości.

Prof. Wróbel mówi to co ja także wiele razy podkreślam.

Tylko, że to nie o tej świadomości jest temat. Nie piszę o abstrakcyjnym myśleniu, kulturze itd, czyli funkcjach mózgu innych niż świadomość. Piszę o samej świadomości, tej która ma świadomość myśli zarówno abstrakcyjnych jak i prostych, uczuć, emocji, bólu, obrazu, dźwięku. Nie o mechanizmie, który to przetwarza, potrafi nazwać, tworzyć kategorie, znajdować powiązania przyczynowe, oceniać, wymyślać skojarzenia.

Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Świadomość nie jest potrzebna ewolucji
W odpowiedzi olson
Do twórczości Stanisława Lema twoja wypowiedź nie dorasta, ale wszystko przed Tobą, próbuj dalej.
Powodzenia i dużo zdrowia życzę.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#322
09-11-2015 12:54
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Świadomość nie jest potrzebna ewolucji
W odpowiedzi Duch Prawdy
>A może wieczna świadomość (Bóg)(..)
>A może mózg non stop jest wytwarzan

Może, może.. pozdrowienia dla Marzyciela-z-Głową-w-Chmurach-Ducha

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#323
09-11-2015 22:43
 Ocena 3 na 3
Olek Mularski (3178 punktów)Odp: Świadomość nie jest potrzebna ewolucji
>Często spotykam się z argumentem, że świadomość człowieka wyewoluowała, bo była potrzebna do przetrwania gatunku

Nie do końca, ale można tak to nazwać, gdyż ułatwia przetrwanie. Świadomość, to nie tylko samoświadomość, zdolność do odczuwania własnego ja, jego przeżywania (właściwa człowiekowi, być może także innym naczelnym), to także proste odróżnianie siebie od innych (obserwowane u człekokształtnych, słoni, czy delfinów), ale i zdolność do zdawania sobie sprawy ze zjawisk zachodzących w środowisku wewnętrznym własnego organizmu, oraz otoczeniu i reagowania na nie somatycznie. W takiej postaci występuje ona nie tylko u człowieka, ale w różnym stopniu u części bardziej złożonych organizmów jak niektóre kręgowce czy głowonogi (tak, ośmiornice są świadome i wyjątkowo inteligentne- bardziej niż ryby czy płazy!).

>krótko mówiąc dzięki temu, że istnieje świadomość organizmy dążą do przetrwania i prokreacji.

Gdyby tak było, to prawdopodobnie ślimaki, krewetki czy owady w ogóle by nie występowały, a jak widać z prokreacją radzą sobie znakomicie bez posiadania świadomości. Ale świadomość to nie kwestie rozrodcze, choć przydaje się ona przy doborze partnera. Skutki jej zaburzeń i oddziaływania ich na rozrodczość u ludzi można obserwować niekiedy po imprezach, na których bardzo znaczna ilość substancji o wzorze chemicznym C2H5OH (czasem także innych) doprowadza do odmiennych stanów świadomości. Następnego dnia okazuje się, że doszło do nieplanowanego wzrostu liczebności populacji z udziałem osobnika płci przeciwnej o bardzo nieciekawej aparycji/zachowaniu/z nieciekawego środowiska/nieletnim, ze wszystkimi tego konsekwencjami dla jednostki.

>I tu jest kolejny błąd wynikający z dualizmu, bo tak naprawdę wszystkie te funkcje, przetrwanie organizmu i przekazanie genów, a nawet logiczne myślenie i samoobserwacja nie wymagają udziału świadomości. Wyobraźmy sobie zwierzę, które jest sterowane instynktami - bodziec i reakcja. Zwierzę to nie myśli, nie wie, że jest zwierzęciem. Świat wokół niego po prostu się dzieje i ono to odczuwa (świadomość tego doświadcza). Po co tu świadomość skoro są automatyzmy? Dokładnie to samo jest z człowiekiem - mózg mógłby działać jak dobry komputer z funkcją samoobserwacji i autoterapii, ale nie wymaga do tego czynnika świadomości, która odczuwa świat.

Jak napisałem wyżej świadomość jako narzędzie ewolucyjne jest potrzebna do podejmowania wyższych czynności, umiejętnego planowania i dokonania właściwego wyboru w odpowiednim czasie i miejscu. Weźmy na przykład jakiegoś wielkiego kota (np. geparda), zwierzę niewątpliwie świadome (przynajmniej w podstawowym zakresie). Instynkt nakazuje głodnemu drapieżcy tropić ofiarę. Drapieżnik ma do wyboru silną i potencjalnie niebezpieczną dla niego zebrę, która jest bliżej, oraz małą i wątłą antylopę, jednakże dalej. Świadomy ryzyka rezygnuje z zebry na koszt antylopy. Nie jest jeszcze tak głodny, żeby zaatakować cokolwiek oraz ma wybór. Po dokonaniu wyboru atakuje. Nie może jednak dogonić antylopy, w połowie ataku rezygnuje, gdyż czuje, że zaczyna się męczyć. Również w pełni świadomie przerywa pościg, żeby poczekać na lepszą okazję, która z pewnością niedługo się trafi. Gdyby gepard był sterowany na zasadzie bodziec-reakcja zaatakowałby pierwszą lepszą ofiarę i gonił do upadłego, mogłoby też dojść do walki i urazu (co dla drapieżcy oznacza głód i w skutek tego śmierć). Organizmy posiadające wyżej zorganizowany układ nerwowy i wyposażone w świadomość są bardziej skuteczne w zdobywaniu pożywienia, a co za tym idzie mają lepsze możliwości wykarmienia potomstwa, a co za tym idzie sukcesu rozrodczego (i ewolucyjnego). Kolejnym ważnym aspektem jest możliwość przewidywania zagrożeń dla potomstwa i ich zwalczania.

>Wygląda na to, że świadomość jest pechowym skutkiem ubocznym właściwości mózgu. Ludzka świadomość non stop jest wytwarzana przez mózg, ale nie ma
>żadnego biologicznego celu żeby taka świadomość istniała.

Mózgi o znacznym stopniu ewolucyjnego zaawansowania po prostu muszą dysponować świadomością. Jako lekarz powiem Ci jeszcze bardzo obrazowo, że skutki ilościowych zaburzeń świadomości można dość często zaobserwować po urazie (to najprostsza przyczyna, choć jest ich więcej), np. po uderzeniu pałą przez łeb i w zależności od siły przyłożonej do głowy otrzymamy senność patologiczną, sopor lub śpiączkę (utrata przytomności, przytomność to niewątpliwie pewien zakres świadomości obejmujący na aktualne przeżywanie siebie i świata, oraz zdolność reagowania na bodźce zewnętrzne). Jakościowe zaburzenia świadomości (zamroczenie, przymglenie, majaczenie, splątanie- doczytaj sobie co to za stany, bo to już znacznie bardziej obszerna wiedza i tu nie miejsce na kilkugodzinny wykład) częściej obserwujemy np. w różnego rodzaju zatruciach, choć także w ciężkiej niewydolności nerek, cukrzycy, zapaleniu opon mózgowych... (dziesiątki przyczyn).
Teraz już wiesz po co Ci ta cała świadomość.

#324
10-11-2015 13:48
 Ocena-1 na 1
Pokorny człowiek (419 punktów)
(zablokowany)
Odp: Świadomość nie jest potrzebna ewolucji
W odpowiedzi olson
Cytat:
>W zasadzie post jest nie na temat. Świadomość nie jest złudzeniem, tylko jedynym co mamy dane tak naprawdę. Złudzeniem jest jedynie ego, które myśli, że jest świadomością, a w rzeczywistości to tylko filtr postrzegania rzeczywistości.
>Prof. Wróbel mówi to co ja także wiele razy podkreślam.
>Tylko, że to nie o tej świadomości jest temat. Nie piszę o abstrakcyjnym myśleniu, kulturze itd, czyli funkcjach mózgu innych niż świadomość. Piszę o samej świadomości, tej która ma świadomość myśli zarówno abstrakcyjnych jak i prostych, uczuć, emocji, bólu, obrazu, dźwięku. Nie o mechanizmie, który to przetwarza, potrafi nazwać, tworzyć kategorie, znajdować powiązania przyczynowe, oceniać, wymyślać skojarzenia.


Nieprawda
Jesteś w wielkim błędzie i wielu profesorów również go popełnia.

Piszesz o Ja ego jako złudzeniu ,ale cały czas jeśli coś piszesz określasz siebie korzystasz z tej reprezantacji własnych przekonań którą nazywasz niesłusznie ego.
Ja to reprezentacja ciebie ,tego co uważasz tego w jaki sposób podejmujesz decyzje i jak układasz sobie życie ,ciągle w tym wątku z tego korzystasz i ty NAZYWASZ TO ILUZJĄ ?
Widzisz sam że to brednie.Bez reprezentacji siebie nie byłbyś w stanie normalnie funkcjonować ,ludzie chorzy psychicznie mają zaburzoną reprezentację siebie,ty również uważając ją za iluzję kategoryzujesz się sam jako chory psychicznie .
Twoje wymysły to poglądy osób ze schizofrenią , przejdź się do lekarza psychiatry i pogadaj z nim o tym co o sobie myślisz ,diagnoza będzie brzmiała PARANOIK lub prosta schizofrenia.
Ja mówię poważnie.

ie wiem ile masz lat ale jeżeli wystąpi kiedyś u ciebie jakiś stan depresyjny możesz mieć poważne problemy ze sobą przy takim sposobie myślenia o sobie ,w depresji może to przybrać formę która ci się nawet po nocach nie śni.

#325
10-11-2015 16:48
 Ocena 1 na 1
wsx666 (1067 punktów)Odp: Świadomość nie jest potrzebna ewolucji
W odpowiedzi Olek Mularski

>Gdyby tak było, to prawdopodobnie ślimaki, krewetki czy owady w ogóle by nie występowały.

Moim zdaniem, przykład organizmów mniej skomplikowanych w swojej budowie, pokazuje dobitnie, że nasza 'świadomość' to tylko złudzenie i nic więcej. Nie sądzę abyśmy, czymkolwiek różnili się od innych organizmów, poza komplikacjami rozbudowy, zajmujemy po prostu nisze pozyskiwania energii, inne niż reszta organizmów, aby je zająć, musieliśmy ewoluować i tyle. Prawda jest taka, że są na świecie bakterie, które nie ewoluowały niemalże od 500 milionów lat! Tak naprawdę, jest ich tyle i w tak różnych niedostępnych człowiekowi miejscach, że można śmiało powiedzieć, że to ICH planeta, a my jesteśmy tu z tą naszą 'świadomością' jedynie na chwilkę. Nie przetrwamy jako gatunek żadnego, kolejnego potężnego wymierania, w przeciwieństwie do tych niektórych ekstremofili, które nie zrobią sobie z tego nic.

Pozdrawiam.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Świadomość nie jest potrzebna ewolucji
W odpowiedzi Pokorny człowiek
Nie wiem dlaczego sięgnąłeś po tak niski chwyt retoryczny jak zarzucenie komuś choroby, ale tak się składa, że zazwyczaj kiedy coś piszę, to mam rację, a przeciwko niej nie padają żadne argumenty i takie ad personam w zasadzie zamyka dyskusję.

Reprezentacja przekonań to dla mnie nie ego. Być może to mój błąd, że nie sprecyzowałem pojęć - ego to "ja", a przekonania to inny obszar, z którego korzysta także ego (ale także osobno od ego powstaje w głowie reprezentacja świata obiektywnego). Ego to złudzenie, bo w rzeczywistości mamy mózgi przetwarzające memy, a ego to tylko element softwaru.

Ja nie podejmuję de facto żadnych decyzji, choć w codziennym życiu korzystam z interfejsu do podejmowania decyzji, który jest iluzją, albowiem decyzja zapada na podstawie wyliczeń tego interfejsu, które nie są zasługą świadomości, tylko tym co do świadomości następnie trafia.

Każdy powinien mieć reprezentację siebie - nie mówię żeby z niej rezygnować. Mówię tylko, że to iluzja, która jest także wykorzystywana przy podejmowaniu decyzji przez mózg. Jednak po co jestem tego świadomy? Widzisz, tu już mówimy o zupełnie innym zjawisku, choć wytwarzanym przez ten sam mózg.

Pokorny człowiek (419 punktów)
(zablokowany)
Odp: Świadomość nie jest potrzebna ewolucji
W odpowiedzi olson
Cytat:
>Nie wiem dlaczego sięgnąłeś po tak niski chwyt retoryczny jak zarzucenie komuś choroby, ale tak się składa, że zazwyczaj kiedy coś piszę, to mam rację, a przeciwko niej nie padają żadne argumenty i takie ad personam w zasadzie zamyka dyskusję.
>Reprezentacja przekonań to dla mnie nie ego. Być może to mój błąd, że nie sprecyzowałem pojęć - ego to "ja", a przekonania to inny obszar, z którego korzysta także ego (ale także osobno od ego powstaje w głowie reprezentacja świata obiektywnego). Ego to złudzenie, bo w rzeczywistości mamy mózgi przetwarzające memy, a ego to tylko element softwaru.
>Ja nie podejmuję de facto żadnych decyzji, choć w codziennym życiu korzystam z interfejsu do podejmowania decyzji, który jest iluzją, albowiem decyzja zapada na podstawie wyliczeń tego interfejsu, które nie są zasługą świadomości, tylko tym co do świadomości następnie trafia.
>Każdy powinien mieć reprezentację siebie - nie mówię żeby z niej rezygnować. Mówię tylko, że to iluzja, która jest także wykorzystywana przy podejmowaniu decyzji przez mózg. Jednak po co jestem tego świadomy? Widzisz, tu już mówimy o zupełnie innym zjawisku, choć wytwarzanym przez ten sam mózg.


To co piszesz to schizofrenia i to pełną gębą .Nauka nie ma zielonego pojęcia o działaniu mózgu a ty tu takie głupoty wypisujesz.aukowcy nawet nie wiedzą jak działa synapsa a tu jeszcze doszły astrocyty które pełnią jeszcze ważniejszą rolę niż neurony.
Te wnioski naukowców o których piszesz to czyste spekulacje bo nie da się wyjaśnić tego kim jesteśmy na podstawie aktualnie dostępnej wiedzy naukowej,fizyka musi odnaleźć jeszcze jakieś prawa dotyczące samoorganizacji materii.
Zdaj sobie sprawę że według najbardziej rozsądnych spekulacji na temat działania mózgu umysłu żaden rozsadny naukowiec nie podważa tego że to Ja o którym piszesz jest najwyższe stopniem,jest czymś czego nauka nie rozumie a ty rozumiesz i wiesz czym to jest.

Mózg komentuje swoje własne stany,ty też to cały czas robisz i to się nazywa właśnie JA.
Ty komentujesz ,widzisz siebie samego ,widzisz myśli pojawiające się mimowolnie w umyśle oprócz tego o czym aktualnie myślisz.Ty decydujesz co z tym wszystkim zrobić.
Ta najwyższa stopniem organizacja nazywa się właśnie JA bez tego byłbyś psem.
Tą organizację na poziomie biologicznym tworzą komórki ale daleko naukowcom do tego by zrozumieć jak samoorganizacja komórek potrafi samą sobą sterować .
Musisz zrozumieć jedno .Same elektrony i komórki nic nie znaczą ,jak również przepływ prądu w przewodniku nic nie znaczy i ciebie z tego nie będzie,ale Frenomen w postaci takiej organizacji która zarządza sama sobą komentuje sama swoje stany i wiele innych rzeczy których nie sposób opisać.

Zostaw naukę bo nauka nic o tym na razie nie wie,nie słuchaj spekulacji,bo daleko nam do tego aby pojąć coś takiego jak "JA"

Zdaj sobie sprawę żę zwolennicy sztucznej inteligencji dążą do tego że by robot miał to JA ,żęby sam o sobie decydował ,sam siebie widział ,wiedział kim jest i czego chce ,o co mu chodzi w jego życiu i wiele innych .

Twoje oko też składa się z komórek,ale je widzisz ,czyli według twojego schizofrenicznego poglądu oko jest iluzją ,ręka jest iluzją itd.
Siebie też widzisz widzisz swoje myśli etc.
To nie jest iluzja i daj sobie spokój.

Pokorny człowiek (419 punktów)
(zablokowany)
Odp: Świadomość nie jest potrzebna ewolucji
W odpowiedzi Spring
Cytat:
>> a nie twierdzisz chyba, że żywe organizmy składają się z jakiejś 'niezwykłej materii'.
>Przypuszczam, że częściowo się składają.


Wydaje mi się że nauka gdzieś popełnia błąd w modelu rzeczywistości.
albo po prostu nie odkryła jeszcze wielu praw które posiada wszechświat.
To o czym piszesz wcale nie jest materią to raczej energia.
Organizmy żywe to głównie przemiany energetyczne.
Co do wolnej woli to oczywiście że istnieje,bo by istniał wybór trzeba mieć z czego wybierać.
Można wybrać uczucie lęku i je pielęgnować ale można to uczucie zastąpić spokojem i go pielęgnować.
Umysł potrafi zakłócić swoje działanie i potrafi je uporządkować,wiele osób które to zrozumiało wyzdrowiało z nerwic.

#329
11-11-2015 11:26
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Świadomość nie jest potrzebna ewolucji
W odpowiedzi rogaliczek

>Jeśli usuniemy materię to gdzie znajdziemy którąkolwiek z tych rzeczy?
Tam, gdzie usunęliśmy materię.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

#330
11-11-2015 14:23
 Ocena-1 na 1
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)Odp: Świadomość jest potrzebna ewolucji
W odpowiedzi Pokorny człowiek

>...daleko naukowcom do tego by zrozumieć jak samoorganizacja komórek potrafi sama sobą sterować . Ta najwyższa stopniem organizacja nazywa się właśnie JA bez tego byłbyś psem.

Dobrze gadasz ale nie obrażaj psów ... one mają świadomość podobnie jak człowiek. Wysokorozwiniętą świadomość i poczucie własnego JA mają wszystkie żywe organizmy wielokomórkowe.

>Wydaje mi się że nauka gdzieś popełnia błąd w modelu rzeczywistości albo po prostu nie odkryła jeszcze wielu praw które posiada wszechświat.

Ponieważ nauka jeszcze wielu rzeczy nie odkryła to i model nie pokrywa się z rzeczywistością.

>Umysł potrafi zakłócić swoje działanie i potrafi je uporządkować,wiele osób które to zrozumiało wyzdrowiało z nerwic.

W "cudowny" i niezrozumiały dla nauki sposób wiele osób wyleczyło się samemu nie tylko z nerwic ale również z wielu innych chorób, od alkoholizmu poczynając a na raku kończąc.

"Amerykański genetyk, Bruce Lipton, twierdzi, że za pomocą wiary tylko dzięki mocy sprawczej ludzkich myśli, można pozbyć się wszelkich chorób. Co więcej według niego nie ma w tym nic dziwnego, bowiem jego badania wykazały, że wiara może zmienić kod genetyczny organizmu." dobrewiado(*)-panaceum-na-wszelkie-choroby/

(11listopad2015-ZbyszekzWarszawy)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365