Racjonalista - Strona głównaDo treści
Własność jest władzą

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
14-09-2020 22:41Hamerlik Konopka (19903 punktów)Własność jest władzą
0 na 2
Postanowiłem, że Wam nie odpuszczę dopóki w definicji własności nie znajdzie się właściwy zapis jej istoty, tzn.:

Własność jest władzą.

Wasza współczesna definicja własności
pl.wikipedia.org/wiki/Własność
może być tylko dopełnieniem tej istoty i wyjaśnieniem jak ta władza się realizuje.

Twierdzę, że wszyscy jesteście świadomi tej istoty własności.
Twierdzę, że wszyscy świadomie ją ignorujecie.
Czynicie to, bo wasze umysły opanowała ideologia kapitalizmu i wypieracie wszystko co jej zagraża.
Ideologia kapitalizmu jest religią a Wy jesteście jej wyznawcami.
Wasze emocje, wasze myśli, wasze wierzenia, sądy, wasze decyzje są tej religii całkowicie podporządkowane.
Nie potraficie wyjrzeć poza jej przykazania ale ja Was teraz do tego zmuszam.

Żądam od Was uznania władzy człowieka nad człowiekiem za istotę własności i musicie moje żądanie spełnić. Nie pozwolę Wam przed tym uciec w kolejne wyparcia, falsyfikacje rzeczywistości i fantastyczne projekcje.

Mam rację i Wy to wiecie!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 Dalej..
Wenancjusz (16441 punktów)Odp: Własność jest władzą
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>> przypomniałam o samouku Edisonie, żeby tak człowieka
>> za sam papier nie skreślać.
>Oczywiście. Tak z poletka bliższego fachowi Wenancjusza - Michael Faraday był dzieckiem, po którym nikt nie spodziewał się żadnych osiągnięć, a przełamał bariery klasowe i stał się znanym, poważanym wynalazcą. Wynalazł silnik i generator elektryczny, odkrył wiele praw z zakresu elektryczności, przyczynił się między innymi do wprowadzenia przedmiotów ścisłych do angielskich szkół.
>Nie miał jednak wykształcenia i to się za nim wlokło w postaci braku umiejętności przekucia swojej praktycznej wiedzy na język matematyki. Zrobili to za niego inni np. Krichoff.
>Faraday miał również niemiałem osiągnięcia w chemii. Nadrabiał swoje zaległości, jak mógł.

No tak. Ale ja nie mogę zrozumieć jak te podane przykłady ludzi naprawdę genialnych mają się do Hamerlika-oderwanej ręki? Co mają wnosić do mojej opinii o Hamerliku? Lepiej dla niego czy lepiej dla mnie? Uważam, że przykłady są nietrafione. Bo Hamerlik ich nie rozumie. To byli ludzie ogarnięci szałem pracy, łaknący wiedzy sprawdzalnej w każdym calu. Zupełne przeciwieństwo Hamerlika. Ma go w podtekście inspirować, kiedy przecież bardzo trudno porównywać? Inne czasy. Dopiero postęp technologiczny zaczął kiełkować. Bo ja opinii, jaką mu wystawiam, nie zmienię. Nie mam podstaw.
A nazwisko Kirchhoff w znane jest w kręgach elektryków, jako tego, który podał trzy prawa (choć to trzecie niektórzy nie uznają jako prawo) na których opierając się można rozwiązywać nawet bardzo skomplikowane obwody elektryczne. Faktycznie jego metoda była inspiracją dla Thevenina i Nortona by omijać wiele skomplikowanych i długich wyliczeń ograniczając się tylko do pewnych gałęzi skomplikowanych obwodów.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

#362
28-09-2020 12:30
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)Odp: Własność jest władzą
W odpowiedzi Hamerlik Konopka
>>>>> Nie dla każdego jest oczywiste co KHK o swoim wykształceniu napisał, bo nie każdy wszystkie jego wypowiedzi czyta.
>>>>Zgadza się. Ale zawsze można odpowiednią osobę poprosić, by wiedzę ową sobie uzupełnić.
>>>Niby wg jakiej logiki wypowiedź Wenancjusza o treści "o ekonomii z nim już nie podejmuję żadnych dyskusji. On nie skończył żadnych studiów ekonomicznych." miałabym uznać za zawierającą zarzut kłamstwa lub wymagającą dopytywania kogokolwiek o cokolwiek?
>>>Wypowiedź Wenancjusza daje podstawę do komentarza, który zamieściłam oraz nie zawiera niczego, co by uzasadniało Twój zarzut.
>>Żeby nie drążyć i łapać się za słówka. Napisałem, że nie skończył żadnych studiów, co nie oznacza, że może mieć tylko licencjat, a to nie jest skończeniem studiów. Licencjat upoważnia do nazywania się technikiem, w nomenklaturze nazewnictw w polskiej edukacji istnieje takie pojęcie. Ale ja pracując na budowach wolałem mieć do pomocy technika z pięcioletnim cyklem kształcenia, a nie jakiegoś licencjata. Z licencjatami były zawsze jakieś kłopoty. Bo to tak naprawdę to żaden niby technik. Jeszcze wyjaśnię dlaczego. W zawodowych szkołach technicznych cykl nauki obejmował także zajęcia w warsztatach szkolnych, gdzie uczono wiedzy praktycznej. (Obróbki skrawaniem, spawalnictwa, elektrotechniki praktycznej). Technik to jakby taki pośrednik umiejący rozmawiać z robotnikiem i go prowadzić z jednej strony i umie rozmawiać z inżynierem jak partner z partnerem. Licencjatus tego nie ma i w praktyce jest surowy i właściwie "zielony" jak gdyby z brakami wiedzy praktycznej. Zwłaszcza gdy projektant idzie na skróty/czyli bez rozpoznania w terenie, często dokumentację musi poprawiać. Licencjatus tego nigdy nie zauważy i spokojnie forsuje bezkrytycznie błędne rozwiązania podane w dokumentacji. Nic więcej nie mam do wyjaśniania. Technik ekonomista, łącznie z praktyką pozaszkolną, też podlega pięcioletniemu cyklowi nauczania. Krótko więc, nie mam zaufania do licencjatu. Myślę więc iż zauważyliście co wypisuje KHK i jak wypisuje posługując się językiem podobno polskim (gdyby był choć trochę oczytany to ten język by sobie w końcu przyswoił na tyle, że nie stosowałby "nowatorskiego" słowotwórstwa). Już i to znamionuje jego raczej skromniutką wiedzę. To jest oczywiście tylko moja opinia za którą biorę całkowitą odpowiedzialność i nie widzę sensu by z nim rozmawiać o ekonomii. (Pamiętam, że w technikum już mieliśmy także zajęcia z ekonomiki przedsiębiorstw, a na studiach technicznych zajęcia z ekonomii politycznej, bo tak się nazywała).
>>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

>>
>Tak mam LICENCJAT elektryku.
>Mówiłem ci o tym ze 2x, podobnie jak o Uniwesytecie Ekonomicznym we Wrocławiu ale ty byles, przypuszczam z powodu swojego szoku powodowanego tym, że ktoś śmie kwestionować twoje przekonania, w stanie umysłowego zaćmienia i nic do ciebie nie docieralo.
>Wciąż powtarzales swoje zale do Uniwersytetu Wrocławskiego.
>Teraz kiedy już się oswoiłeś i uspokoiłeś daje ci jeszcze więcej pewności, że we wszytkim masz rację. Proszę! Nakarm się tym.
>Uwierz, że ty sam i tobie podobni, w tym w szczególności twój przyjaciel szarley reprezentujecie wyższy stan świadomości, który dla nas, zwykłych zjadaczy chleba, jest nieosiągalny.
>Tylko czekałeś na sposobność, żeby odebrać mi znaczenie, więc proszę, częstuj się, używaj sobie, weź sobie jak wszystko sobie i tylko dla siebie wzięliście.
>Nie sądz jednak, że dzięki temu uda ci się wpoic mi poczucie niższej wartości.
>jackowi się nie udało a jest wysokiego poziomu manipulatorem.
>Otóż wiem kim jestem i nie wstydzę się tego kim jestem. Wprost przeciwnie czuję, że mam dużą wartość i dużo mi się w życiu należy.
>Nie zmienisz tego.
>Możesz się tylko zmówić ze swoimi kolesiami, że sami będzie to odmiennie o sądzac. To wszytko.

Przeczytaj to jeszcze raz i puknij się w ten Twój głupi łeb ile bzdur naupychałeś, nieraz w jednym zdaniu. Puknij się tym młotkiem, którego masa rośnie gdy uderzy w gwóźdź.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

Wenancjusz (16441 punktów)Odp: Własność jest władzą
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>> Gdyby to była tylko naiwność, nie wkładalibyacie tyle wysiłku
>> w tajnie mienia. Wasz wysiłek przeczy mojej naiwności.
>Miałeś kiedyś maila lub numer telefonu znany wielu firmom i instytucjom, gdzie zasypywano cię spaem?
>>> Ze swoimi roszczeniami do cudzego majątku jesteś na najlepszej
>>> drodze do więzienia. Powodzenia.
>> Do waszego wiezienia
>Wygodniej byłoby w twoim własnym ?
>>Bo roszczę wyjawienia i opodatkowania waszych posiadłości
>> w miejsce opodatkowania pracy i konsumpcji roboli?
>Ani te posiadłości utajone (są tylko niepubliczne) ani nie nieopodatkowane: nalicza się od nich co najmniej kilka opłat: podatek od gruntu i wybudowanych nań budowli, opłatę od odrolnienia, opłatę od deszczówki itd.
>Druga sprawa: w fe Francji, Polsce itd są progi podatkowe: osoby które zarabiają krocie muszą płacić więcej, niż osoby zarabiające mało.
>Skoro kiedyś byłeś członkiem zarządu firmy windykacyjnej i oszukiwałeś US na dużą skalę nie znaczy to zaraz, że robią tak wszyscy.

Miałem nadzieję, że końcu Hamerlik wyjaśni jako zwolennik katastry od wszystkiego, jak ona ma wyglądać w praktyce. Podatek katastralny od wszystkiego, ma być płacony jednorazowo, czy w składkach np. comiesięcznych? Bo wtedy nie wiem jak się ma do odpisów amortyzacyjnych. Amortyzacja to normalne, w czasie użytkowania obiektu, zużycie. On chyba nie wie co to jest bo nie rusza tematu. Tak to bywa z licencjatami. On nie rozumie potrzeby funduszu odtworzeniowego. Choćby na remonty bieżące czy średnie. Bo remonty kapitalne to już inne buty. A podatki od wartości od własności są ustalane jawnie w demokracji jawnej. Takiej bzdury naprawdę nie można akceptować absolutnie. Demokrację jawną można stosować tylko w naradach plemiennych w wigwamie wodza. "Idziemy na bój czy nie idziemy". We współczesnym społeczeństwie takie głosowanie jest zawsze źródłem korupcji i nadużyć. Hamerlik więc nakłania całą swoją "mocą" do akceptowania korupcyjnego systemu ustalania podatków. A jeśli jest tylko licencjatusem to rozumiem, że nie ogarnia całości.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Własność jest władzą
W odpowiedzi Jacek Głodzik

>Oporne oponenty jedne.
Owszem, negują fakty.

cr

#365
28-09-2020 17:52
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)Odp: Własność jest władzą
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>Druga sprawa: w fe Francji, Polsce itd są progi podatkowe: osoby które zarabiają krocie muszą płacić więcej, niż osoby zarabiające mało.

Ile płacisz podatku od wzrostu wartości twojego mieszkania?
Czy to nie zarobek?

>Skoro kiedyś byłeś członkiem zarządu firmy windykacyjnej i oszukiwałeś US na dużą skalę nie znaczy to zaraz, że robią tak wszyscy.

Co robiłem?
Może powinienem zapytać czego nie robiłem

Hamerlik Konopka (19903 punktów)Odp: Własność jest władzą
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>> z objazdówki po Rumunii, finansowanej zasadniczo znowu przez
>> moją nastoletnią córkę, która całe wakacje pracowała na ten wyjazd.
>Kręcąc lizaki.
>A mogłaby pojechać sobie z jakimś kolegą.. szanując ojca w miejscu, gdzie sam dodarł i osiadł. Uniezależnić się emocjonalnie (finansowo doszła już znacznie dalej, niż tatuś).
>Szkoda córki.
>>Uwielbiam te wspólne wyjazdy.
>To zrozumiałe. W końcu ktoś coś ci daje za darmoszkę, nie musisz się starać.
>Takie najzwyklejsze w świecie pasożytnictwo na uczuciach własnego dziecka.

No przecież.
Zamiast tego mogłaby obcować z toba i dziedziczyć twoje "wartości".
Ale przyszłość nie będzie należała do chciwych dziadów więc po to jej to?
Lepiej niech uczy się dzielic, bedzie jej potem łatwiej, chciwe dziady garnące tylko do siebie będą passé

Hamerlik Konopka (19903 punktów)Odp: Własność jest władzą
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>> Musze się jakoś wyrwać z tego układu, znaleźć przestrzeń,
>> w której nie będę tylko najemnym robotnikiem całkowicie
>> zależnym od cudzego. Mam nadzieję u innych taką potrzebę
>> obudzić, która zaczną realizować niezależnie, przez co
>> wspólnymi siłami doprowadzimy do nowej konstelacji społeczeństwa.
>Dobrze rozumiem, że plan jest taki "przez innych do własnej niezależności"?
>Hm. A czy to nie jest przypadkiem wręcz książkowa definicja uzależnienia się od tych "innych"?

Sam niewiele zdziałam.
Potrzebuję wspoldzialania z innymi, z którymi połącza mnie wspólne cele.
Masz coś naprzeciw współdzialania?
Co?

Boisz się, że z tego wyjdzie jakiś związek zawodowy i trzeba będzie zapłacić więcej zamiast wszystko zachować tylko dla siebie?

#368
28-09-2020 18:10
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)Odp: Własność jest władzą
W odpowiedzi Wenancjusz
>>> Gdyby to była tylko naiwność, nie wkładalibyacie tyle wysiłku
>>> w tajnie mienia. Wasz wysiłek przeczy mojej naiwności.
>>Miałeś kiedyś maila lub numer telefonu znany wielu firmom i instytucjom, gdzie zasypywano cię spaem?
>>>> Ze swoimi roszczeniami do cudzego majątku jesteś na najlepszej
>>>> drodze do więzienia. Powodzenia.
>>> Do waszego wiezienia
>>Wygodniej byłoby w twoim własnym ?
>>>Bo roszczę wyjawienia i opodatkowania waszych posiadłości
>>> w miejsce opodatkowania pracy i konsumpcji roboli?
>>Ani te posiadłości utajone (są tylko niepubliczne) ani nie nieopodatkowane: nalicza się od nich co najmniej kilka opłat: podatek od gruntu i wybudowanych nań budowli, opłatę od odrolnienia, opłatę od deszczówki itd.
>>Druga sprawa: w fe Francji, Polsce itd są progi podatkowe: osoby które zarabiają krocie muszą płacić więcej, niż osoby zarabiające mało.
>>Skoro kiedyś byłeś członkiem zarządu firmy windykacyjnej i oszukiwałeś US na dużą skalę nie znaczy to zaraz, że robią tak wszyscy.
>Miałem nadzieję, że końcu Hamerlik wyjaśni jako zwolennik katastry od wszystkiego, jak ona ma wyglądać w praktyce. Podatek katastralny od wszystkiego, ma być płacony jednorazowo, czy w składkach np. comiesięcznych? Bo wtedy nie wiem jak się ma do odpisów amortyzacyjnych. Amortyzacja to normalne, w czasie użytkowania obiektu, zużycie. On chyba nie wie co to jest bo nie rusza tematu. Tak to bywa z licencjatami. On nie rozumie potrzeby funduszu odtworzeniowego. Choćby na remonty bieżące czy średnie. Bo remonty kapitalne to już inne buty. A podatki od wartości od własności są ustalane jawnie w demokracji jawnej. Takiej bzdury naprawdę nie można akceptować absolutnie. Demokrację jawną można stosować tylko w naradach plemiennych w wigwamie wodza. "Idziemy na bój czy nie idziemy". We współczesnym społeczeństwie takie głosowanie jest zawsze źródłem korupcji i nadużyć. Hamerlik więc nakłania całą swoją "mocą" do akceptowania korupcyjnego systemu ustalania podatków. A jeśli jest tylko licencjatusem to rozumiem, że nie ogarnia całości.
>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.


Amortyzacja jest kosztem uzyskania przychodu.

Co mnie obchodzą koszty uzyskania przychodu skoro neguję podatek dochodowy?

W moim modelu nie ma żadnej amortyzacji.
W moim modelu jest podatek od własności okreslany w demokracji bezpośredniej, płacony od wartości własności systematycznie.
Dopóki pozostajesz właścicielem płacisz podatek od posiadania.

Nie wiem czy ty tego nie potrafisz zrozumieć czy tylko udajesz, że nie rozumiesz.

Są tacy, którzy potrafiliby do doskonale zrozumieć.

#369
28-09-2020 18:10
 0 na 2
szarley (54913 punktów)Odp: Własność jest władzą
W odpowiedzi Hamerlik Konopka
>Ile płacisz podatku od wzrostu wartości twojego mieszkania?

PRZEPROŚ ZA KŁAMSTWO ŻE SKOŃCZYŁEŚ EKONOMICZNE STUDIA!
NASRAŁEŚ SWOIM KŁAMSTWEM NA STÓŁ

Jeśli kupię mieszkanie za milion a sprzedam za 2 miliony to zapłacę w Polsce 330 000 złotych podatku od wzrostu wartości mieszkania

PRZEPROŚ ZA KŁAMSTWO ŻE SKOŃCZYŁEŚ EKONOMICZNE STUDIA!

>Czy to nie zarobek?
Jeśli wzrost wartości mieszkania generuje zarobek, to płaci się podatek
PRZEPROŚ ZA KŁAMSTWO ŻE SKOŃCZYŁEŚ EKONOMICZNE STUDIA!

>>Skoro kiedyś byłeś członkiem zarządu firmy windykacyjnej i oszukiwałeś US na dużą skalę nie znaczy to zaraz, że robią tak wszyscy.
>Co robiłem?
>Może powinienem zapytać czego nie robiłem
Nie splamiłeś się uczciwą pracą

A co robiłeś?
Nachodziłeś staruszki, którym ktoś wcisnął cudowne garnki
przystawiałeś wiertarkę do kolana ojcu, który pożyczył pieniądze na leki dla dziecka

A teraz chcesz eksmitować starych ludzi pozbawionych emerytur z ich domów bo powinni odsprzedać łazienkę na zapłacenie podatku


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

#370
28-09-2020 18:46
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)Odp: Własność jest władzą
W odpowiedzi szarley
>Jeśli kupię mieszkanie za milion a sprzedam za 2 miliony to zapłacę w Polsce 330 000 złotych podatku od wzrostu wartości mieszkania

Chyba od dochodu.

Nie obchodzą mnie podatki dochodowe.
Obchodzi mnie wyłącznie podatek od posiadłości.

Wy chciwe dziadostwo możecie się rozliczać między sobą jak tam chcecie. Bylebyś nie roscil żadnego podatku od pracy i konsumpcji od uczciwych ludzi.

#371
28-09-2020 19:00
 Ocena 1 na 3
szarley (54913 punktów)Odp: Własność jest władzą
W odpowiedzi Hamerlik Konopka
>>Jeśli kupię mieszkanie za milion a sprzedam za 2 miliony to zapłacę w Polsce 330 000 złotych podatku od wzrostu wartości mieszkania
>Chyba od dochodu.
Tak, od dochodu, jeśli wzrost wartości jest moim dochodem

>Nie obchodzą mnie podatki dochodowe.
Bo go płacisz

>Obchodzi mnie wyłącznie podatek od posiadłości.
Bo go nie zapłacisz

Ciebie interesują tylko takie podatki, które inni będą płacić na ciebie

>Wy chciwe dziadostwo możecie się rozliczać między sobą jak tam chcecie. Bylebyś nie roscil żadnego podatku od pracy
1 Nie ma podatków od pracy
2 To ja płacę na ciebie a nie ty na mnie

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

#372
28-09-2020 19:33
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)Odp: Własność jest władzą
W odpowiedzi szarley
>>>Jeśli kupię mieszkanie za milion a sprzedam za 2 miliony to zapłacę w Polsce 330 000 złotych podatku od wzrostu wartości mieszkania
>>Chyba od dochodu.
>Tak, od dochodu, jeśli wzrost wartości jest moim dochodem
>>Nie obchodzą mnie podatki dochodowe.
>Bo go płacisz
>>Obchodzi mnie wyłącznie podatek od posiadłości.
>Bo go nie zapłacisz
>Ciebie interesują tylko takie podatki, które inni będą płacić na ciebie
>>Wy chciwe dziadostwo możecie się rozliczać między sobą jak tam chcecie. Bylebyś nie roscil żadnego podatku od pracy
>1 Nie ma podatków od pracy

Pańszczyzna już była i się nie sprawdzila. Wielu ludzi mowi o nie z pogarda i wstydem. Po co powielac bledy przodków? Mało ci jeszcze wojen?

>2 To ja płacę na ciebie a nie ty na mnie

Takimi przekonaniami poicie zwykłych ludzi w szkołach, w telewizji, w książkach zatrudniając do tego za gruba kase z podatków najlepszych ideologów, psychologow, socjologów.

I to właśnie potrzebujesz przede mną utajnic? To, że ty płacisz na mnie a nie ja na ciebie?
Nie bądź śmieszny.
Gdyby tak było, byłbyś pierwszy za wyjawieniem kapitału i jego przepływów.

Opowiadaj o tym dzieciom robotników w waszych katolickich szkołach a nie mi. Ja już jestem za stary, żeby się na to nabrać.

Wyjawimy kapitał to się okaże kto tu na kogo płaci.

Zniszczyć społeczeństwo, żeby się paru cwaniakow nachapalo?
Bez sensu!

#373
28-09-2020 19:54
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)Odp: Własność jest władzą
W odpowiedzi Hamerlik Konopka
>Nie obchodzą mnie podatki dochodowe.
Bo go płacisz
>Obchodzi mnie wyłącznie podatek od posiadłości.
Bo go nie zapłacisz
Ciebie interesują tylko takie podatki, które inni będą płacić na ciebie

>Pańszczyzna już była i się nie sprawdzila.
W Europie od dawna niema pańszczyzny

>>2 To ja płacę na ciebie a nie ty na mnie
>Takimi przekonaniami poicie zwykłych ludzi w szkołach,
To ja płacę na ciebie a nie ty na mnie, Od każdej filiżanki kawy w Berlinie płacę na twój Kondergeld i dopłaty do czynszu, w Polsce płacę za twoje zaległości w alimentach

>I to właśnie potrzebujesz przede mną utajnic?
Taję co chcę taić
Taję przed kimś, kto "nie uznaje mojej własności" więc deklaruje, że chce mnie okraść

UDOWODNIJ że ujawnienie wartości mojego domu ma dla ciebie znaczenie
Problem w tym, że ja nie znam rynkowej wartości mojego domu i to mnie nie interesuje

>To, że ty płacisz na mnie a nie ja na ciebie?
>Nie bądź śmieszny.
Udowodniłem

>Gdyby tak było, byłbyś pierwszy za wyjawieniem kapitału i jego przepływów.
Wtedy też będę musiał na ciebie płacić darmojadzie

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

#374
28-09-2020 20:12
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)Odp: Własność jest władzą
W odpowiedzi szarley
>W Europie od dawna niema pańszczyzny

A czymze jest podatek od pracy na cudzym przeznaczony na dotacje dla właścicieli?

>To ja płacę na ciebie a nie ty na mnie, Od każdej filiżanki kawy w Berlinie płacę na twój Kondergeld i dopłaty do czynszu, w Polsce płacę za twoje zaległości w alimentach

Nic podobnego. To same kłamstwa. Dlatego chcę wyjawienia kapitału, żeby dowieść, że w tym nie ma nawet jednego wyrazu prawdy.

>Taję co chcę taić

I ok ale od nikogo uznania zatajonej własności nie oczekuj.

>Taję przed kimś, kto "nie uznaje mojej własności" więc deklaruje, że chce mnie okraść

Uznanie zatajonej i nieopodatkowanej własności jest niemoralne, nie mówiąc już o jej przymusowej egzekucji, bo to juz zwykła bandytka.

>UDOWODNIJ że ujawnienie wartości mojego domu ma dla ciebie znaczenie

Wyjawienie kapitału ma znaczenie dla wszytkich, również dla ciebie, dowodem jest to, że chcesz go zataic.

>Problem w tym, że ja nie znam rynkowej wartości mojego domu i to mnie nie interesuje

I ok, inni go mogą przecież wycenic i wtedy dowiesz się jak wartościowe dla innych zasoby posiadasz.

>>To, że ty płacisz na mnie a nie ja na ciebie?
>>Nie bądź śmieszny.
>Udowodniłem
>>Gdyby tak było, byłbyś pierwszy za wyjawieniem kapitału i jego przepływów.
>Wtedy też będę musiał na ciebie płacić darmojadzie

Gdybyś coś na mnie wydał, to byś się chyba od tego udlawil. To niemożliwe ani z tajnym ani z jawnym kapitałem.

#375
28-09-2020 20:19
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)Odp: Własność jest władzą
W odpowiedzi Hamerlik Konopka

>Uznanie zatajonej i nieopodatkowanej własności jest niemoralne, nie mówiąc już o jej przymusowej egzekucji, bo to juz zwykła bandytka.

p*****lisz czy piszesz prowokacyjnie?

> mam nadzieje że dopisałeś im najważniejsze
>>Jesli użyjesz przemocy lub kogokolwiek do niej uprawnisz na drodze do egzekucji >własności utajnionej i nieopodatkowanej to będziesz bandyta.
>Ja wciąż czekam na odpowiedź kto uprawnia kogo

>Napisałem to prowokacyjnie i widać prowokacja zadziałała, teraz opiszę to mniej >prowokacyjnie.

>NIE WOLNO przymusowo egzekwować utajnionej i nieopodatkowanej własności!

>NIE WOLNO, bo to jest złe.

>Kto utajnioną i nieopodatkowaną własność egzekwuje przemocą lub do tego uprawnia, >namawia, przekonuje tej jest złym człowiekiem.

Kto jest Bandytą Prezydent Polski? Posłowie? Polacy? napiszesz to tchórzu w końcu?

Napiszesz czy Polak z własnym mieszkaniem jest bandytą? A może tylko złym?

A może złym jest człowiek który był na wyborach a było ich ostatnio 20 milionów tych wyborców w Polsce?

jesteś tchórz.

Tu masz link tchórzu.
www.racjon(*).php/z,0/d,30/s,808979#w811051

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365