 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-11-2014 10:44 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Pytania do niewierzących 0 na 2 | Proponuję, aby teiści z tego forum ujawnili się i zadawali pytania ateistom. Odpowiem na wszystkie mądre pytania i namawiam forumowych ateuszy do tego samego. Pytajcie o to, co chcielibyście wiedzieć na temat niewiary, prowokujcie, inteligentnie zagajajcie.
Żeby Was ośmielić, zadam pierwsze pytanie.
1. Ateiści, co przekonałoby Was do katolicyzmu? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej..| Hodża (11172 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > >... użycie tego słowa niesprawiedliwie krzywdzi ludzi, których klimat zmuszał do ograniczania wysiłku. ...> Sam sobie przeczysz. Po pierwsze - życie w surowym klimacie zmusza do większego wysiłku.Który zabiera energię, a tej potrzeba, by namalować obraz, napisać poemat, piać wieczorami serenady pod balkonem Julii itd. itp. (to nie aluzja). > Po drugie - to północ właśnie stworzyła współczesną demokrację.Demokrację może tak. Chociaż to chyba na Islandii. Poza tym owe osiągnięcia Północy datują się raczej od czasu asymilacji kultury śródziemnomorskiej. Z Wikingami jak przypuszczam nie chciałabyś raczej wiecować. W Rosji, odkąd uzyskała formę państwową z tą demokracją nigdy nie było wesoło pomimo tego surowego klimatu - bardziej może wpływał na zachowania na poziomie kontaktów poziomych między ludźmi, niż pionowych. > Poza tym ani Kant, ani Tołstoj nie byli ludźmi południa. A muzyka?To już kultura śródziemnomorska. Geografia tu nie ma nic do rzeczy. > Zaczynasz dąć na nutę piewców krk, którzy przybyli do rzekomo prymitywnych ludów i je oświecili.Nie. Zapominasz, do czego to odnoszę - do "peryferyjności" jako istoty i samego początku naszej tożsamości. Nie obwiniam przodków ani Twoich, ani moich za to, że byli niezbyt rozgarnięci czy przedsiębiorczy, że nie napisali "Elementów" jak Euklides czy "Dialogów" jak Platon. I nie uważam też, by kultura sama w sobie była jakimś bezwzględnym dobrem. Właśnie ta śródziemnomorska pokazała, jak bardzo będąc wyrafinowaną jednocześnie nasączona jest niesłychanym okrucieństwem. > No, no, zabrzmiało prawie jak oświadczyny.No, no, koniec świata. Muszę bardziej ważyć słowa. > Cieszę się, że popierasz moją decyzję o odejściu."Śpieszcie się kochać ludzi, tak szybko odchodzo." Obiecuję, że jeśli nie odejdziesz, ja nie będę się śpieszył  Miło mi z Tobą zamienić parę słów - bez Ciebie byłoby mi tu smutno. Naprawdę.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony. |
#512 2 na 2 | niestadny (2492 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących |
> Pytanie, po co na coś / kogoś czekać, skoro mamy już wszystkie atuty żeby żyć godnie, rozwijać się, spełniać, odkrywać itp.> Po co Bóg?Obietnica życia wiecznego? Instynkt samozachowawczy jest niezwykle silny. Szczerze mówiąc chciałbym mieć możliwość oglądania dalszego ciągu "filmu" - losów najbliższych w skali mikro czy też ludzkości w skali makro. Trudno pogodzić się z faktem, że przyjdzie zasnąć i już się nie obudzić. 
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/ |
#513 3 na 3 lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | Odp: Pytania do niewierzących | > >Co jest idiotycznego w ateizmie?> Samo twierdzenie, że Bóg nie istnieje, a więc sam ateizm.Fakt że to stwierdzenie ma pewne braki, tym niemniej tyle samo w nim absurdalności, co w stwierdzeniu że nie istnieją wampiry. Próby sprowadzania takich stwiedzeń do absurdu są tylko usprawiedliwianiem własnej głupoty, obiawiającej się wiarą w pierdoły wymyślone przez starożytnych prostaczków pod wpływem upału. |
#514 1 na 3 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | Pan żongluje falsyfikowalnością hipotezy boga w zależności od własnych potrzeb (czytaj: antyklerykalnego fideizmu). Sam Pan podejmuje lub wchodzi w dyskusje o bogu i wtedy nic Panu nie przeszkadza, aby o nim rozmawiać. Dopiero gdy ktoś burzy pański świat (czytaj: daje temu Bogu szansę istnienia) Pan od razu wyskakuje z falsyfikowalnością. Podobnie podejmuje Pan dyskusje lub nie reaguje na posty w których posługujemy się "marnymi" defiicjami i to Panu nie przeskadza, ale juz w przypadku boga żąda Pan spójnej definicji... itd... To jest właśnie kryptofideizm, antyklerykalny. Rozmowa z Panem geenralnie nie ma sensu, ponieważ z fideistami i antyklerykałami ideologicznymi nie ma sensu rozmawiać, a i czasu szkoda. Co do pradopodobieństwa istnienia boga, to prawie na 100% istnieje uwzględniając iż materia istnieje od zawsze (a jest to przy dzisiejsszym stanie wiedzy najbardziej prawdopodobne) i już to wyjaśniałem, nie będę sie powtarzał, zwłaszcza, iż Pan doskonale potrafi wyszukiwać już napisane posty. |
#515 5 na 5 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Pytania do niewierzących |
> Co do pradopodobieństwa istnienia boga, to prawie na 100% istnieje uwzględniając iż materia istnieje od zawsze...Tak, tak. To juz wiemy bo znamy doskonale algorytm Brzostowskiego - istnieja latajace ssaki wiec i latajaca krowa jest prawie na 100% istniejacym zwierzaczkiem  U Ciebie wszystko jest prawie na 100% mozliwe  Szkoda tylko, ze istnienie tego boga to jak na razie w 100% oralne rzygowiny  Zero pomiaru, zero dowodu i zero tresci. Jedynie sumienne zapewnienie Brzostowskiego, ze prawie na 100% bo tak glosi algorytm Brzostowskiego  SZkoda, ze w ten sposob nie moge w Tesco za zakupy zaplacic: Panie, przeciez ja prawie na 100% zaplacilem. Przeciez to, ze w kasie nie ma pan pieniedzy a kamery nie zarejestrowaly abym dawal panu pieniadze to przeciez prawdopodobienstwo zaplaty wynosi prawie 100%. Niech mi pan udowodni, ze jest inaczej  |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > Zero pomiaru, zero dowodu i zero tresci.Oczywiście, że tak, ponieważ pewne rzeczy można wyłącznie wywnioskować, a nie zbadać. To tak jak z BB i osobliwością, już to tłumaczyłem, nie każdy jednak musi rozumieć analogie. To że był BB z osobliwości, to zmierzono, udowodniono czy wywnioskowano? To że materia istnieje od zawsze to zmierzno i udowodniono? Tak, tak Rafałek... antyklerykalny fideisto. |
#517 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Pytania do niewierzących |
> Oczywiście, że tak, ponieważ pewne rzeczy można wyłącznie wywnioskować, a nie zbadać. To tak jak z BB i osobliwością, już to tłumaczyłem, nie każdy jednak musi rozumieć analogie.> To że był BB z osobliwości, to zmierzono, udowodniono czy wywnioskowano?> To że materia istnieje od zawsze to zmierzno i udowodniono?> Tak, tak Rafałek... antyklerykalny fideisto.Ale BB nie zrobi mi sadu ostatecznego ani nie wrzuci do piekla bo ogladam porno  Rowniez w portfel mi nie zaglada. > To że był BB z osobliwości, to zmierzono, udowodniono czy wywnioskowano?I dlatego bajka o 3w1 jest niby na 100% prawdziwa? > To że był BB z osobliwości, to zmierzono, udowodniono czy wywnioskowano?I dlatego trzezwo myslacy czlowiek moze p*****lic, ze cos takiego jak bog ma prawo byc tematem powaznej dyskusji?? A Zeus i milion bajek przed nim i po nim tez???? Poza tym ty nic nie wywnioskowales. p*****lisz tylko caly czas ze "cos tam" istnieje na 100%. Nie jestes w stanie podac dokladnej definicji tego cosa ale juz prawdopodobienstwo istnienia tego niezdefinioewanego czegos juz tak  |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > Ale BB nie zrobi mi sadu ostatecznego ani nie wrzuci do piekla bo ogladam porno  > Rowniez w portfel mi nie zaglada.No widzisz, potwierdzasz antyklerykalny fideizm. |
#519 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Pytania do niewierzących | > >Ale BB nie zrobi mi sadu ostatecznego ani nie wrzuci do piekla bo ogladam porno  > >Rowniez w portfel mi nie zaglada.> No widzisz, potwierdzasz antyklerykalny fideizm.To my byc potwierdzenie prawdziwosci Twojego belkotu na temat 100% prawdopodobienstwa istniena tego "cosa"? Niech Ci bedzie, ze jestem antyklerykalnym fideista (coz za wybitnie smieszne i wysublimowane poczucie humoru) - gdzie ten Twoj "cos"?? |
#520 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > Szczerze mówiąc chciałbym mieć możliwość oglądania dalszego> ciągu "filmu" - losów najbliższych w skali mikro czy też ludzkości w> skali makro. Trudno pogodzić się z faktem, że przyjdzie zasnąć i już się nie obudzić.Pytanie, czy Twoi potomkowie chcieliby, abyś ich podglądał. Taki jest koszt wynalazku rozmnażania płciowego versus pączkowania. W pączkowaniu nie ma śmierci, każdy osobnik jest po prostu kopią poprzedniego i nie odczuwa się braku po poprzedniku. Zróżnicowanie na przestrzeni lat jest małe, a budwa takiej istoty, która nie ma mózgu jest prosta. W osobnych jednostkach rozmnażających się płciowo, różnych od siebie a jednak podobnych tak już nie jest. Są wspomnienia, jest żałoba. Teiści zdaje się chcieliby mieć ciastko i zjeść ciastko. Z tego co napisałeś można wyciągnąć wniosek, że wiara w Boga wynika z protestu wobec tego co jest i wymyślonego postulatu co być powinno. Może dlatego teiści tak denerwują się, mając do czynienia z ludzmi, którzy zgadzają się na zasady rządzące światem takie, jakie są, żyjąc z nimi w harmonii nawet pomimo konieczności zaśnięcia bez możliwości obudzenia. Miłego dnia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#521 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > > Racjonalnie myślącym ludziom wiara nie jest do niczego potrzebna.> Tyś powiedział.Może Pan tego nie zauważa, ale to właśnie dyskwalifikuje religie z przed 2 tys. i więcej lat. Dlatego coraz późniejsze odłamy religii, porzucające ciążącą tradycję będą lepsze, co nie znaczy bardziej trafne. Można to zauważyć, patrząc na atrybuty późnego Boga np. Latającego Potwora Spagetti. Jest dużo bardziej racjonalny od Jahwe. Jezus również mógłby od niego co nieco wziąć. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#522 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > >No widzisz, potwierdzasz antyklerykalny fideizm.> To my byc potwierdzenie prawdziwosci Twojego belkotu na temat 100% prawdopodobienstwa istniena tego "cosa"?Nie, to potwierdza "sens" dyskusji z Tobą. > Niech Ci bedzie, ze jestem antyklerykalnym fideista (coz za wybitnie smieszne i wysublimowane poczucie humoru) - gdzie ten Twoj "cos"??No właśnie. Z antyklerykalnymi fideistami (Bogusławski, Ty) nie ma sensu dyskutować. Dlatego prosiłem już chyba kiedyś i proszę nadal, dajcie sobie spokój z odpowiedziami na moje posty. Ja obiecuję, że nie będę na Twoje odowiadał (chyba że zaprosisz akurat mnie). Dyskusja nie ma sensu i tylko trolluje forum. Gdybyś był zatem tak miły i nie odpowiadał na moje posty? Byłoby super. Niestety ignorowanie ma ograniczoną moc bo jednak te Wasze posty się pojawiają. |
#523 7 na 7 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących |
> Samo twierdzenie, że Bóg nie istnieje, a więc sam ateizm. I będzie troll szedł w zaparte.... byle nie pojąć, że Bóg to pojęcie teizmu/ów. Teizm wprowadza to pojecie do obiegu, definiuje Boga, i wysuwa twierdzenie o jego istnieniu. Wszelka zatem dyskusja na ten temat odbywa się na gruncie teizmu. Wszelkie za i przeciw stawiane i rozpatrywane są na gruncie teizmu. Ateizm nie wysuwa twierdzeń o nieistnieniu Boga, nie wysuwa żadnych twierdzeń w ogóle, w istocie jest jedynie brakiem twierdzeń o istnieniu Boga/bogów. Przez głupotę i nienawiść wierzących powstało w ogóle to pojęcie, bodaj jedyne jakie znam określające brak jakiegoś poglądu. > Pozostaje nam postępować w sposób, który wydaje się najbardziej racjonalny. A taki polega na połączeniu wiary z niewiarą w stosunku 50/50. Hmmmm... a coś bliżej, jakiś konkret? Jak wygląda połączenie wiary z niewiarą 50/50? Jak w ogóle definiujesz wiarę i niewiarę czyli jak możesz opisać bez używania tych dwóch słów pogląd na prawdziwość twierdzenia "istnieje Bóg poza wyobraźnią wierzących" wedle swojej recepty na najlepsze połączenie? Uwzględnij w wyjaśnieniach kwestię "uznawania czegoś czego może nie ma": > Dopuszczaj możliwość, że Bóg, którego uznajesz, nie istnieje.> Fanatyzm religijny (100% wiary) jest szaleństwem tak samo jak ateizm (0 % wiary). Cóż, wiara jeśli w ogóle występuje to w 100 %. A jak nie to w 0%. Każda wiara jest fanatyczna, gotowa jest zniszczyć, upodlić opanowany przez siebie umysł byle nie ustąpić i często jest w tym skuteczna. Ty mylisz pojęcia - fanatyzm o jakim zapewne mówisz to nie jest 100% wiary - bo w każdej wierze jest 100% wiary - ale niezgodne z cywilizowanymi normami twierdzenia objęte wiarą. Nawet moc przeróżnych twierdzeń objętych wiarą, ale nie skierowanych przeciw innym ludziom nazywana jest co najwyżej dewocją. Dopiero wiara w konieczność agresji "zyskuje" miano fanatyzmu. > Jedni i drudzy to godni siebie idioci i powinni być umieszczeni w tym samym szpitalu psychiatrycznym. Mógłbyś wyjaśnić bliżej to podobieństwo? Zwłaszcza w nawiązaniu do poprzednich wypocin o racjonalizmie wyboru wiary, czy ateizmie dla głąbów? Jedni wierzą w Boga pojedynczego, inni potrójnego, jeszcze inni w trzech. Na przykład. Jedni wierzą w Boga co sobie życzy by do świątyni wchodzić w czapce, inni w takiego co wręcz nie znosi by do świątyni wchodzić w czapce. Kolejny przykład. Jaką definicją racjonalizmu trzeba się posługiwać by takie poglądy uznać za racjonalne, a człowieka co puka się tylko w czoło na widok tych dziwacznych głupstw nazwać głąbem? Może pomyliłeś racjonalizm z racjonalizowaniem? Oczywiście racjonalizowanie własnej głupoty jest w pewien sposób racjonalne (by nie oszaleć!), ale stawianie tu znaku równości jest nieuprawnione. > Racjonalnie jest znaleźć środek między skrajnościami. Innymi słowy: znajdź sobie jakąś religię, I ciągle jak woda po kaczce... to religia znajduje człowieka a nie człowiek religię. Nie wiem co trzeba zrobić by Elasp pojął elementarz. Masz pokiereszowany umysł ale w krasnoludki chyba nie wierzysz. I w Świętego Mikołaja pewnie też nie. Spróbuj zatem pojąć, że dla mnie tak samo racjonalnym, oczywistym i pociągającym jest szukanie sobie religii jak dla Ciebie szukanie krasnoludków i Świętego Mikołaja. Ty ze względu na upośledzenie swego umysłu wiarą nie jesteś w stanie samodzielnie dostrzec podobieństwa sytuacji mimo iż bóstwa wszelkich religii i krasnoludki należą do tej samej kategorii postaci i nie potrafisz (nikt nie potrafi) wykazać, że jest inaczej.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#524 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących |
> Z antyklerykalnymi fideistami (Bogusławski, Ty) nie ma sensu dyskutować.Pomimo Pańskich obelg i epitetów świadczących o całkowitej merytorycznej bezsilności. Pomimo pewności, że z wiarą nie ma dyskusji, gdyż nikt wierzącego nie przekona, iż białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej - uważam, że na wypisywane tu przez przeróżnych fideistów głupoty należy reagować i wykazywać bezsens ich wywodów i intelektualną pustkę stojącą za ich racjami. To otwarte forum i szkoda, że przez tyle lat uczestnictwa nie zapoznał się Pan z jego linią i panującymi tu zasadami. Natomiast Pan sobie wybrać opcję nie wyświetlania się Panu moich wypowiedzi, skorzystał z tej opcji już pan Konowal. @@@ . |
#525 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | . > Pan żongluje falsyfikowalnością hipotezy boga w zależności od własnych potrzeb (czytaj: antyklerykalnego fideizmu). Sam Pan podejmuje lub wchodzi w dyskusje o bogu i wtedy nic Panu nie przeszkadza, aby o nim rozmawiać. Dopiero gdy ktoś burzy pański świat (czytaj: daje temu Bogu szansę istnienia) Pan od razu wyskakuje z falsyfikowalnością.I cóż ja biedny z faktem, że racjonalne wywody są poza Pańskimi możliwościami intelektualnymi, zrobić. Nic poza wyrażeniem współczucia. Wiem, że mój światopogląd i moje wywody są spójne, ale gdybym gdzieś się pomylił lub nie był dość komunikatywnym, to trzeba konkretnie wykazać, tak abym mógł się do konkretu odnieść. > Podobnie podejmuje Pan dyskusje lub nie reaguje na posty w których posługujemy się "marnymi" defiicjami i to Panu nie przeskadza, ale juz w przypadku boga żąda Pan spójnej definicji... itd... To jest właśnie kryptofideizm, antyklerykalny.> Rozmowa z Panem geenralnie nie ma sensu, ponieważ z fideistami i antyklerykałami ideologicznymi nie ma sensu rozmawiać, a i czasu szkoda.Wyzwiska, epitety, próby złośliwej dyskredytacji, to cały arsenał różnych fideistów, ale w tym to Pan Elasp jest niedościgłym mistrzem, a Pan go tylko goni. Natomiast merytorycznie, to nigdy nie przedstawił Pan tu spójnego wywodu dotyczącego koncepcji istnienia jakiegokolwiek boga. Przecież jakieś tam chore rojenia różnych fantastów nie nadają się do poważnej dyskusji. No może poza problem istnienia takich fantastów. > Co do pradopodobieństwa istnienia boga, to prawie na 100% istnieje uwzględniając iż materia istnieje od zawsze (a jest to przy dzisiejsszym stanie wiedzy najbardziej prawdopodobne) i już to wyjaśniałem, nie będę sie powtarzał, zwłaszcza, iż Pan doskonale potrafi wyszukiwać już napisane posty.Ależ Wielce Szanowny Panie, taka jest Pańska wiara, a z wiarą nie ma dyskusji. Może Pan sobie wierzyć we wszystko co się Panu podoba, tylko niech Pan tego swojego kitu innym nie wciska, a szczególnie na racjonalistycznym forum. @@@ . |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|