 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-11-2014 10:44 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Pytania do niewierzących 0 na 2 | Proponuję, aby teiści z tego forum ujawnili się i zadawali pytania ateistom. Odpowiem na wszystkie mądre pytania i namawiam forumowych ateuszy do tego samego. Pytajcie o to, co chcielibyście wiedzieć na temat niewiary, prowokujcie, inteligentnie zagajajcie.
Żeby Was ośmielić, zadam pierwsze pytanie.
1. Ateiści, co przekonałoby Was do katolicyzmu? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej..#496 2 na 2 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Odp: Pytania do niewierzących | hej, Wspaniały Pat ... Wiara nie przekracza rozumu lecz od niego ucieka Szanując wiarę szanowałbym ignorancje i głupote pozdrawiam serdecznie ! makuś
szczególne pozdrowienia dla wegetarian |
#497 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > Załóżmy, że na polski to będzie: "brak świadectwa jest świadectwem braku".> Myślę, że nieco lepiej byłoby: "brak świadectwa x w czasie t jest świadectwem braku x w czasie t".> Czyli z braku aktualnej obecności "x" wynika aktualna obecność "braku x".> Czyli jeśli nie widzę Jana, to widzę, że Jana nie ma.> W sumie racja.Szkoda, że nie możesz swoich pokrzepiających tez powtórzyć człowiekowi, który wyrył w celi śmierci w Oświęcimiu napis "jeżeli Bóg rzeczywiście istnieje, będzie się musiał przede mną wytłumaczyć". Choć może powiem truizm ale dziwne, że człowiek nie ma czasu t=∞ (no, może wystarczyłoby coś koło 2 tys lat) a jeszcze w swoich kilkudziesięciu latach życia doświadcza czegoś, co go w wierze osłabia, albo i całkiem ją zabiera. Nawet być może tuż przed śmiercią. Nie uważasz, że to troszku wbrew zasadom fair play? Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
| Anna Salman (16360 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > Mam do niego żal, że wchłonął Andrzeja Trepkę. ...Nie znam tego wątku ... > Bardzo podoba mi się plastyczna sztuka meksykańska ...Sztuka tak, ale mentalnie mnie nie pociągają. Przy czym sztuka przepuszczona przez amerykańską maszynkę do homogenizacji przybiera formę niestrawnej papki. Peyotla też dotyczy. > Peryferyjność jest samym sednem "polskiej duszy"  A nie głupota przypadkiem? > Już alfabet nam o tym przypomina.Jak? > ... bo, że jesteśmy na linii ognia, to wydaje się aż nadto widoczne.Zostaniemy raczej zmarginalizowani, a owa "linia ognia" jest widoczna jedynie w polskich mediach, które trochę nie nadążają. PS. Jeśli w którejś z poprzednich wypowiedzi wydałam się zbyt szorstka, wybacz. Tak już mam, że czasem najeżam się niepotrzebnie. |
#499 11 na 11 | Andrzej.51 (15814 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > >Nikt z nas nie ma pojęcia co może obrazić twoją wiare ... może jakiś katalog podrzuć żebyśmy wiedzieli co wolno pisać aby twojej wiary nie obrazić> Chodzi o kulturę wypowiedzi bez wulgaryzmów i obrażania Wiary Katolickiej. Czy to dużo?Kilka dni temu skierowałem do Ciebie dwie wypowiedzi. W jednej z nich poprosiłem Cię, byś napisał, co rozumiesz pod pojęciem "obrażania wiary". W wypowiedzi tej podałem kilka możliwych przykładów, które moim zdaniem powinny Ci ułatwić udzielenie odpowiedzi i zajęcie w miarę jednoznacznego w tej sprawie stanowiska. Do tej pory nie uznałeś za stosowne odpowiedzieć na moje wypowiedzi, nadal jednak piszesz o obrażaniu Twojej wiary. Ponadto w wypowiedziach, o których powyżej wspomniałem, ustosunkowałem się do tego, co piszesz poddając jednocześnie kilka ciekawych wątków do dyskusji. Na co czekasz? Odpowiedz. Masz szanse wykazania się swoją wiedzą, o której jak na razie raczej tylko piszesz. Ja jednak w Twoich wypowiedziach jakiejś szczególnej wiedzy nie dostrzegam. Żebyś nie musiał zbyt długo szukać tych moich dwóch wypowiedzi, podaję Ci linki do nich: www.racjonalista.pl/forum.php/s,641451#w642742www.racjonalista.pl/forum.php/s,640550#w642815 Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog |
#500 5 na 5 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > Chodzi o kulturę wypowiedzi bez wulgaryzmów i obrażania Wiary Katolickiej. Czy to dużo?> > Tutaj jednak twoja wiara będzie obrażana - nie ma przebacz> Więc pod takimi postami nie odpowiadam i czuję się rozgrzeszonyTak szybko??  Mało ambitne. Zbyt szybko Ci to samo-rozgrzeszenie przychodzi, jeśli samym gadaniem o obrażaniu się zrażasz  Notabene Jezus w zdarzeniu z policzkiem nie taki przykład dawał. Poza tym jest jeszcze coś takiego, jak tolerancja. Moim skromnym zdaniem tylko ciężką obrazę powinniśmy karać odejściem, czy wendetą. A tak naprawdę jeszcze nikt Cię tu nie obraził. Przynajmniej w moim odczuciu nie masz podstaw. PS a mnie nie odpowiadasz boś obrażony, czy z innego jakiegoś tajnego powodu? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#501 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > Łatwo się zorientować co wychodzi poza ramy przyzwoitości.Mniej-więcej w potocznym znaczeniu to się zgadza. I my to rozumiemy - ba, również staramy się kulturalnie odpowiadać, choć czasem nas niewybrednie prowokujesz, jak z tym wyśmiewaniem racjonalizmu. Ok, zostawmy to. Znacznie już dla nas trudniej zrozumieć, o co chodzi Ci z tym obrażaniem Wiary Katolickiej. Tu już potoczne znaczenie znika i pojawia się jakieś szczegółowe, którym jak dotąd podzielić się z nami nie chciałeś. Piszesz mniej-więcej coś takiego: obrażanie Wiary Katolickiej to obrażanie Wiary Katolickiej. Tylko czym to obrażanie w swej istocie jest, a czym już nie jest? Andrzej.51 Cię o to zapytał kulturalnie, szeroko i z przykładami. A odpowiedzi z Twojej strony wciąż brak.. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
| Hodża (11172 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > >Mam do niego żal, że wchłonął Andrzeja Trepkę. ...> Nie znam tego wątku ...Czasem szukam informacji o autorach zapamiętanych z wczesnych lektur. Okazało się, że był jednym z założycieli "Partii X", wiesz, chodziło o to UFO z teczki Tymińskiego  Upadek intelektualny okrutny - a pamiętam kilka jego całkiem niezłych popularnych książek, np. "Zwierzęta wychodzą z mórz". > >Bardzo podoba mi się plastyczna sztuka meksykańska ...> Sztuka tak, ale mentalnie mnie nie pociągają. Przy czym sztuka przepuszczona przez amerykańską maszynkę do homogenizacji przybiera formę niestrawnej papki. Peyotla też dotyczy.Peyotl stanowi zdecydowanie najbarwniejszą część "Narkotyków" S. I. Witkiewicza. Przeczytałem ten reportaż z dużym przyznam zainteresowaniem, gdyż konfrontowałem jego doświadczenia z własnymi. Ponieważ eksperymentował z grubsza na tych samych substancjach. W skrócie - nie polecam eksperymentów. Czysta, zimna źródlana woda z górskiego potoku pita pod zielonym baldachimem jodły - nie ma niczego wspanialszego na całym bożym świecie. > >Peryferyjność jest samym sednem "polskiej duszy"  > A nie głupota przypadkiem?Nie. Peryferyjność. Głupota jako pewna niezdolność do używania mózgu poniekąd też, ale użycie tego słowa niesprawiedliwie krzywdzi ludzi, których klimat zmuszał do ograniczania wysiłku. Myślenie jest procesem bardzo energetycznie wyczerpującym i niemożliwe jest, by ludzie zimnych lasów Północy zdołali stworzyć Iliadę. Tu decyduje fizyka. > >Już alfabet nam o tym przypomina.> Jak?Słowianie byli niepiśmienni a "wysoka" kultura przyszła do nas na podobnej zasadzie, co do Indian. Tak po prawdzie to Polanie Mieszka I jak wiele na to wskazuje znajdowali się na dużo niższym poziomie rozwoju kultury materialnej niż niektóre ludy Czarnej Afryki, nie wspominając już o plemionach mezoamerykańskich. Czasem mi się wydaje, że ów "narzucony" alfabet objawia się tym m.in. że wiele ważnych historycznych momentów nie ma zupełnie polskiego piśmiennictwa opisowego. Dla mnie interesujący jest przypadek I wojny - na tyle setek tysięcy Polaków wcielonych do wojsk zaborczych nie ma chyba znanego żadnego pamiętnika opisującego te lata. Tymczasem takich relacji w Niemczech, Francji czy Anglii są tysiące. > PS. Jeśli w którejś z poprzednich wypowiedzi wydałam się zbyt szorstka, wybacz.Wybaczam. Z mojej strony też, bywa, że czasem wyobraźnia dopełnia obraz osoby w bardziej ciemnych barwach, niż to jest w rzeczywistości. Chyba za bardzo się przejąłem słowami mojego ulubionego moralisty, x Bocheńskiego: "Uważaj każdego nowo poznanego człowieka za złośliwego idiotę do czasu, gdy upewnisz się, że jest inaczej". Mam nadzieję, że nigdy tego nie odczułaś, ale jeśli tak, to chciałbym Ci wyznać, że nie uważam, byś była jakoś szczególnie złośliwa czy niemądra  (Może jako komplement jest to kwiatek nieszczególnej urody, ale nie chcę Cię też chwalić bez potrzeby, bo wiem, jak bardzo tego nie lubisz...) Pozdrawiam ciepło. > Tak już mam, że czasem najeżam się niepotrzebnie.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony. |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > .> Proponuję, aby teiści z tego forum ujawnili się i zadawali pytania ateistom. Odpowiem na wszystkie mądre pytania...> >Jaki dowód, możliwy do pomyślenia dzisiaj, na istnienie boga (niech będzie katolickiego) byłby dla ateistów wystarczający, aby uznać iż bóg istnieje?> Już Panu pisałem, iż nie istnieje żaden możliwy do pomyślenia dowód na istnienie jakiejkolwiek nadprzyrodzoności...A to oznacza, że Pan z góry zakłada że bóg nie może istnieć i już! Bo tak! Gdyby nawet przyszedł Jezus, robił na pańskich oczach cuda, wskrzeszał zmarłych, pokazał Panu i "objawił" kawał wiedzy o świecie, pokazał film z Wielkiego Wybuchu, pokazał diabła i archaniołów, itp... to Pan i tak by nie uznał że On istnieje. To nie jest racjonalizm, tylko fideizm, taki jakiś antyklerykalny, antyreligijny w dodatku. I to moje pytanie i pańska odpowiedź obnaża tę panską fideistyczną naturę. |
#504 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących |
Jaki dowód, możliwy do pomyślenia dzisiaj, na istnienie boga (niech będzie katolickiego) byłby dla ateistów wystarczający, aby uznać iż bóg istnieje? Już Panu pisałem, iż nie istnieje żaden możliwy do pomyślenia dowód na istnienie jakiejkolwiek nadprzyrodzoności. Gdy Pan go zna, to niech Pan go tu przedstawi, choć rozumiem, iż to Pan o to pyta. Jedyną dla mnie możliwością uwierzenia w "Boga" jest choroba psychiczna. Sadzę, że podobnie jest z wszystkimi ateistami racjonalnymi, którzy swoją postawę niewiary mają dobrze przemyślaną i rozumieją dlaczego wybrali naukowe rozumienie istniejącej obiektywnie rzeczywistości - odrzucając wszelkie postawy fideistyczne.www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,635357#w635452> A to oznacza, że Pan z góry zakłada że bóg nie może istnieć i już! Bo tak!Tyle lat Pan czyta moje wypowiedzi i zupełnie nic, a nic Pan z nich nie zrozumiał. Mój światopogląd opieram na dorobku nauki przyswajanym przez dziesiątki lat, ale dla zrozumienia ludzi o podobnych do Pana poglądach skończyłem także kurs teologii. > Gdyby nawet przyszedł Jezus, robił na pańskich oczach cuda, wskrzeszał zmarłych, pokazał Panu i "objawił" kawał wiedzy o świecie, pokazał film z Wielkiego Wybuchu, pokazał diabła i archaniołów, itp... to Pan i tak by nie uznał że On istnieje.To wszystko mi się przydarzyć może. Miałem możliwość wizytowania kilku zakładów psychiatrycznych i oprowadzany byłem po nich przez wybitnych psychiatrów. Przeczytałem też parę książek na ten temat. > To nie jest racjonalizm, tylko fideizm, taki jakiś antyklerykalny, antyreligijny w dodatku. I to moje pytanie i pańska odpowiedź obnaża tę panską fideistyczną naturę.I co ja biedny mogę, że mój światopogląd jest dla Pana tak samo niewyobrażalny (niepojęty) jak i Pański Bóg. Napiszę tu na przykład w rewanżu, że jest Pan ateistą, afideistą i jak Pan sądzi, kto się takim stwierdzeniem ośmieszy? Dlatego lepiej głupot nie pisać. @@@ . |
#505 2 na 6 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | Niestety, zakładanie z góry, że nie może być w ogóle dowodu na istnienie boga, prowadzi wprost do wniosku, że jest Pan antyklerykalnym fideistą. I można pisać setki postów, a ta jedna pańska odpowiedź mówi wszystko w tym akurat temacie. Nie trzeba już nic więcej pisać. Racjonalista bowiem, nie może zakładać z góry, że dowód na coś, jest nie do pomyślenia. Pan o tym wie, ja o tym wiem i wie większość czytelników fR. Gdyby bowiem chodziło nie o dowód na istnienie boga, ale o dowód na istnienie baby jagi, to z łatwością by Pan taki dowód określił. W przypadku boga jednak - nie i już! Cóż to jest jak nie kryptofideizm? |
#506 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > > gdyby miłosierny Bóg istniał, to już dawno odebrałby wszelkim fideistom> > pełnomocnictwo do pieprzenia głupot w Jego imieniu. Skąd oni mogą> cokolwiek o nim wiedzieć? NO SKĄD?Niektórzy z nich w pewnym momencie życia czują się przez Niego wybranymi. A inni w to, co oni mówią, czasem niewiedzieć z jakiego powodu wierzą. Pół bidy, gdy są to tylko abstrakcyjne wywody. Zabawa zaczna się wtedy, gdy wywody odnoszą się do rzeczywistości ożywionej, czy też nieożywionej. * Jest taki świątobliwy ojciec Semen, który uzdrawia w Karpatach na Ukrainie. Można to zjawisko "wybrania" bardzo łatwo u niego zaobserwować i dziś. O tyle jest to ciekawe, że można tam samemu pojechać i pewne rzeczy zweryfikować, co zrobił m.in. pewien student i wszystko nagrał na youtube. Semen jest tam popularny, ludzie płacą krocie, żeby do niego pojechać i doznać 'cudu'. Wydaje mi sie, że ten schemat jest w 'poznaniu zamysłów Boga' kluczowy. Jeśli sprzymierzymy się z Bogiem i czujemy łączność z nim - czujemy się silniejsi, pewniejsi siebie, mamy cel. Ponieważ, jak mówi puenta popularnego dowcipu "podstawa to odpowiedni promotor". Wyżej z promotorem już się chyba nie da. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#507 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | . > Niestety, zakładanie z góry, że nie może być w ogóle dowodu na istnienie boga, Czego istnienie - boga, a co to jest bóg? Proszę o definicję.Pan Brzostowski: Moja robocza definicja boga, też jest taka: niedoskonała, ale chyba zrozumiała. Ty oczekujesz aby definicja boga była była lepsza, aby podać więcej cech, itd ... Słusznie, ja też bym chciał, ale nie potrafię nic innego napisać, aby było niesprzeczne. I o ile żądanie lepszej definicji jest słuszne, to w przypadku jej braku wyciąganie wniosku o nieistnieniu czegoś z powodu słabej definicji tego czegoś jest już zwyczajnie nieuczciwe.Pan Fizyk: Wielokrotnie na tym forum pokazywałem, że szanse na istnienie Boga opisanego w Biblii są praktycznie zerowe. www.racjon(*).php/z,0/d,32/s,640660#w642948Pan Doppelganger: Hipoteza boga jest niefalsyfikowalna, a tym samym pozbawiona wszelkiego sensu empirycznego. W poważnej pracy poznawczej takich hipotez nie bierze się w ogóle pod uwagę, uznając je za bezsensowne. Ponieważ nie odnotowano absolutnie żadnego dowodu istnienia jakiegokolwiek boga, co więcej, nie istnieją nawet szanse, by taki dowód został kiedykolwiek podany (z powodu chronicznej niejasności wszelkich koncepcji boga, wewnętrznych sprzeczności tychże oraz programowego ignorowania w nich ludzkich władz poznawczych), człowiek ma prawo umieścić bogów, ich synów, niepokalane matki tych synów, pojęcie tzw. "nieśmiertelnej duszy" oraz duchy swoich przodków razem z wilkołakami, krasnoludkami, jednorożcami, czarodziejami itd. w miejscu dla nich najbardziej naturalnym: w świecie tworów wyobraźni literackiej. Ateista to ktoś, kto korzysta z tego prawa.Bogusławski: Wszelkie rozważania o Bogu - jak i on sam, w naukach przyrodniczych - są dla ludzi bez sensu. Nigdy, nigdzie i nikt nie natknął się na najmniejsze, dostępne ludzkim zmysłom, przesłanki jego istnienia. Oczywiście można spekulować na jego temat, ale tylko tam, gdzie naukowe dowody nie mają większego znaczenia oraz w naukach społecznych, w których mity odgrywają bardzo poważną rolę. Ponieważ Bóg jest umysłowym tworem - jest ważnym aspektem psychiatrii i psychologii.> prowadzi wprost do wniosku, że jest Pan antyklerykalnym fideistą.Istnieje logika oraz logika Pana Brzostowskiego jedna drugą nie ma nic wspólnego. Ja niczego nie zakładam, ja czekam. Prosiłem Pana już kilkakrotnie aby Pan od jakiejś w miarę spójnej definicji zaczął, a później spróbował jej bronić. Prosili o to też inni i co? I Gucio! > I można pisać setki postów, a ta jedna pańska odpowiedź mówi wszystko w tym akurat temacie. Nie trzeba już nic więcej pisać.www.racjon(*).php/z,0/d,34/s,635357#w638556> Racjonalista bowiem, nie może zakładać z góry, że dowód na coś, jest nie do pomyślenia.Drugi po panie Elaspie poucza racjonalistów co im wolno myśleć i jak im wolno myśleć. Przedstawiony przez Pana wywód jest całkowicie nieracjonalny, czyli jest bzdurą, a racjonaliści przynajmniej starają się bzdurami nie zajmować. > Pan o tym wie, ja o tym wiem i wie większość czytelników fR.Tyle, iż zupełnie nie rozumiem o co Panu tu chodzi? www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,633408#w634175> Gdyby bowiem chodziło nie o dowód na istnienie boga, ale o dowód na istnienie baby jagi, to z łatwością by Pan taki dowód określił.www.racjon(*).php/s,612740/z,0/d,47#w625662www.racjon(*).php/s,612740/z,0/d,47#w626090> W przypadku boga jednak - nie i już! Cóż to jest jak nie kryptofideizm?Nie jest to żadna kryptonieprzemakalność jest to całkowita teflonowowość fideisty. Tyle lat, tyle postów i wszystko spłynęło jak woda po kaczce. Nic do Pana nie dotarło. @@@ . |
#508 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > Dopuszczaj możliwość, że Bóg, którego uznajesz, nie istnieje.> Ale po co?No właśnie. Dobre pytanie. > >>No i jak już dotrzesz do właściwej idei Bóstwa, po czym poznasz, że ta jest właściwa?> > Myślę, że o to zadba już Bóstwo.> Też mi się wydaje, że powinno to zrobić i to już dawno temu.To stara śpiewka Żydów. Nasz kol. Elasp nawet sobie nie zdaje sprawy, jak jest nią przesiąknięty. Już od stworzenia świata Żydzi czekali na przyjście Mesjasza. W końcu jedni uznali że przyszedł - inni nadal czekają. Pytanie, po co na coś / kogoś czekać, skoro mamy już wszystkie atuty żeby żyć godnie, rozwijać się, spełniać, odkrywać itp. Po co Bóg? Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > >>Jeśli by ktoś wykazał, że opłatek naprawdę zamienił się w kawałek serca ludzkiego - to by wystarczyło?> Wykazali to już profesorowie z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.Niczego takiego nie wykazali, czerpiesz wiedzę z "przerobionego" przez media stanowiska tychże profesorów. Tymczasem oni pisali: "przysłany do oceny materiał (...) w ocenie dwóch niezależnych patomorfologów (...) wskazuje na tkankę mięśnia sercowego, a przynajmniej, ze wszystkich tkanek żywych organizmu najbardziej ją przypomina" i tyle. |
| Anna Salman (16360 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > ... Upadek intelektualny okrutny ...Słyszałam o gorszych. > ... Przeczytałem ten reportaż z dużym przyznam zainteresowaniem, gdyż konfrontowałem jego doświadczenia z własnymi. ...??? LSD też miało swoją legendę, później amfa (ponoć żadne nie uzależniało  ). A o marihuanie powstawały filmy - takie ... wolnościowe. > ... użycie tego słowa niesprawiedliwie krzywdzi ludzi, których klimat zmuszał do ograniczania wysiłku. ...Sam sobie przeczysz. Po pierwsze - życie w surowym klimacie zmusza do większego wysiłku. Po drugie - to północ właśnie stworzyła współczesną demokrację. Jak? Bo do życia w trudnych warunkach konieczna jest współpraca. Gdyby nie kilkusetletnia przerwa wywołana dominacją krk, może zmiany nastąpiłyby o wiele szybciej. Hellenowie stworzyli Iliadę, ale Egipcjanie - feudalizm i to w formie wręcz niewolniczej, którą to strukturę przywlókł na ziemie północy ów kościół. Ideologie patriarchalne i struktury oparte na niewolnictwie powstały na południu. Poza tym ani Kant, ani Tołstoj nie byli ludźmi południa. A muzyka? > Słowianie byli niepiśmienni a "wysoka" kultura przyszła do nas na podobnej zasadzie, co do Indian.Nie do końca, najpierw pojawili się misjonarze z kościoła wschodniego i stworzyli alfabet. > Tak po prawdzie to Polanie Mieszka I jak wiele na to wskazuje znajdowali się na dużo niższym poziomie rozwoju kultury materialnej niż niektóre ludy Czarnej Afryki, nie wspominając już o plemionach mezoamerykańskich.I co niby na to wskazuje, skoro postarano się o wytarcie naszej kultury gumką. Resztki zostały tam, gdzie posługiwano się cyrylicą i językami narodowymi. Poza tym, jeśli chodzi o cywilizacje amerykańskie i afrykańskie, to nie plamiona, lecz narody i państwa (które zresztą zanikły), ale obok nich istniały plemiona również niepiśmienne i stokroć bardziej pierwotne, niż nasze. Zaczynasz dąć na nutę piewców krk, którzy przybyli do rzekomo prymitywnych ludów i je oświecili. Gdyby nie pomoc Niemców i Rusinów, nie daliby rady. Czy prymityw może być tak dobrze zorganizowany? A jeśli tak, to czemu nie oceniamy w taki sam sposób 1939, gdy zostaliśmy pokonani dużo szybciej, prawie tymi samymi siłami - Ruś Kijowską (Ukraina) zastąpił ZSRR. > ... Dla mnie interesujący jest przypadek I wojny - na tyle setek tysięcy Polaków wcielonych do wojsk zaborczych nie ma chyba znanego żadnego pamiętnika opisującego te lata. Tymczasem takich relacji w Niemczech, Francji czy Anglii są tysiące.Może dlatego, że większość mieszkańców Galicji i Kongresówki była niepiśmienna, a mieszkańcy Prus ulegali germanizacji. Zresztą dla Francji to nadal jest największa trauma XX w., bo później aż tak nie ucierpieli, a w Niemczech ta trauma wyniosła do władzy Hitlera. > Wybaczam. ...Dziękuję > ..."Uważaj każdego nowo poznanego człowieka za złośliwego idiotę do czasu, gdy upewnisz się, że jest inaczej". ...Ponownie dziękuję > ...chciałbym Ci wyznać, że nie uważam, byś była jakoś szczególnie złośliwa czy niemądra ...No, no, zabrzmiało prawie jak oświadczyny. Cieszę się, że popierasz moją decyzję o odejściu. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|