 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-11-2014 10:44 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Pytania do niewierzących 0 na 2 | Proponuję, aby teiści z tego forum ujawnili się i zadawali pytania ateistom. Odpowiem na wszystkie mądre pytania i namawiam forumowych ateuszy do tego samego. Pytajcie o to, co chcielibyście wiedzieć na temat niewiary, prowokujcie, inteligentnie zagajajcie.
Żeby Was ośmielić, zadam pierwsze pytanie.
1. Ateiści, co przekonałoby Was do katolicyzmu? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej..#301 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52308 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | . > Najbardziej kuriozalneDla Pana wszystko, co jest niezgodne z Pańskim ograniczonym przez wiarę rozumieniem świata, jest kuriozalne. > było jednak to, że nie opisali społeczeństwa, jakie ma powstać w wyniku rewolucji.Po prostu ani nie byli, ani nie uważali się za proroków. Mieli ogromną - jak na XIX wiek - wiedzę, ale nie mieli mentalności Pana Elaspa i nie uważali, iż wszystkie rozumy pozjadali i pisali tylko o tym o czym mieli pojęcie. > Widać to bardzo dobrze na przykładzie ortodoksyjnych marksistów, jakimi byli bolszewicy, którzy po rewolucji październikowej zupełnie nie wiedzieli wedle jakich zasad ma działać państwo (jak wiadomo, istniały także rozbieżności co do jego polityki zagranicznej, tzn. co do tego, czy rewolucja ma być eksportowana, czy nie). Doprowadziło to do chaosu i anarchii, a w konsekwencji - do wojny domowej.Wielce Szanowny Panie, to stek - wprost przerażający głupotą - bzdur. > Marks przez kilkadziesiąt lat "pracy" i rozwodzenia się nad usterkami kapitalizmu nie ruszył mózgownicą i nie zadał sobie trudu sprawdzenia, jakie tak naprawdę ma być to społeczeństwo socjalistyczne/komunistyczne i czy w ogóle może istnieć w praktyce (tj. czy nie jest przypadkiem czymś w rodzaju kwadratury koła).Jestem zachwycony komputerami i internetem, ale ma to też swoje fatalne strony. Jedną z nich jest to, że każdy dureń ukryty pod nickiem może włączać się do dyskusji inteligentnych ludzi i wszelakie głupoty wypisywać. Pieprzy Pan tu jak ciężko potłuczony na tematy, o których nie ma Pan nawet zielonego pojęcia. > Taki to był z niego "mędrzec"...Wszystko jedno kim on był dla Pana, gdyż nie ma Pan na ten temat (jak i na znakomitą większość tu przez Pana tematów poruszanych) żadnej - nawet minimalnej wiedzy - upoważniającej Pana do zabrania głosu w poważnej rozmowie. Ewentualnie wie Pan to czego na katechezie się dowiedział, gdyż tam właśnie taki bełkot się uprawia. PS. Pan Hodża: www.racjon(*).php/z,0/d,19/s,640660#w642081@@@ . |
#302 5 na 5 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących |
> Jestem zdecydowanym i konsekwentnym antyfideistą, ale ideologiczne przesłanie Manifestu komunistycznego jest mi emocjonalnie bliskie, No ba! Stosunkowo niedawno wpadł mi w ręce przypadkiem spatynowany egzemplarz "Manifestu". Poprzednio czytałem go ze 4 dekady temu. Przeczytałem ponownie - bardzo odświeżająca lektura, polecam wszystkim! A oto cytacik na zachętę: Burżuazja, tam gdzie doszła do władzy, zburzyła wszystkie feudalne, patriarchalne, idylliczne stosunki. Pozrywała bezlitośnie wielorakie więzy feudalne, które przykuwały człowieka do jego "naturalnego zwierzchnika", i nie pozostawiła między ludźmi żadnej innej więzi prócz nagiego interesu, prócz wyzutej z wszelkiego sentymentu "zapłaty gotówką". Świętobliwe dreszcze pobożnej egzaltacji, rycerskiego zapału, drobnomieszczańskiej rzewności zatopiła w lodowatej wodzie egoistycznego wyrachowania. Godność osobistą sprowadziła do wartości wymiennej, a zamiast niezliczonych uwierzytelnionych dokumentami, dobrze nabytych wolności wprowadziła jedną jedyną, pozbawioną sumienia, wolność handlu. Słowem, wyzysk osłonięty złudzeniami religijnymi i politycznymi zastąpiła wyzyskiem jawnym, bezwstydnym, bezpośrednim, nagim.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#303 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52308 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | . Jestem zdecydowanym i konsekwentnym antyfideistą, ale ideologiczne przesłanie Manifestu komunistycznego jest mi emocjonalnie bliskie, > No ba! Stosunkowo niedawno wpadł mi w ręce przypadkiem spatynowany egzemplarz "Manifestu". Poprzednio czytałem go ze 4 dekady temu. Przeczytałem ponownie - bardzo odświeżająca lektura, polecam wszystkim!Marksa i Engelsa przestudiowałem sam z własnej inicjatywy kilkadziesiąt lat temu. Zrobiłem to trochę na przekór ówczesnej władzy, która permanentnie się do nich odwoływała, ale zupełnie ich nie znała. Tak, czynią w większości wierzący. Sam autorytet istnienia autorytetu im wystarcza. Jaka jest znajomość biblistyki przez parafialnych księży pomimo konieczności stałego odwoływania się do ewangelicznych opowieści? Który ksiądz zna i rozumie zapisy w Breviarium Fidei, który zna Encykliki? Ma pojęcie o filozofii chrześcijańskiej? Jest to większa rzadkość niż dotrzymywanie celibatu lub brak pazerności na dobra doczesne. Podobnie było z marksizmem, do którego rozumienia i interpretacji miał prawo tylko Komitet Centralny, a profesura zajmująca się Marksem, to musiała walczyć z cenzurą o imprimatur lub wydawała swoje prace, w którymś tam obiegu. Ze sporą częścią profesury też jest śmiesznie, gdyż "twardzi marksiści" z tamtych lat dziś się go wypierają jak żaba błota, a tak jak go nie znali wtedy, tak teraz nawet nie wiedzą czego się wypierają. Teraz znawcami Marksa jest np. ks. Oko, a tu Pan Elasp. Pozdrawiam. @@@ . |
#304 7 na 7 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > Pozostaje nam postępować w sposób, który wydaje się najbardziej racjonalny. A taki polega na połączeniu wiary z niewiarą w stosunku 50/50. Fanatyzm religijny (100% wiary) jest szaleństwem tak samo jak ateizm (0 % wiary).Bredzi Pan. Racjonalnie myślącym ludziom wiara nie jest do niczego potrzebna. No chyba że do życia na koszt ciemnego ludu. |
#305 1 na 1 | pawel_wr (4297 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących |
> Bóg może być np. substancją tkwiącą pod znanym nam mikroświatem, do którego to poziomu (jeszcze) nie docierają dostępne nam narzędzia poznawcze. Świadomość może się okazać przejawem tego głębszego poziomuBóg może też być krasnoludkiem...
Pogrążony w wierze odrzuca rozum. |
#306 2 na 2 | Elasp (6862 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > .> > Najbardziej kuriozalne> Dla Pana wszystko, co jest niezgodne z Pańskim ograniczonym przez wiarę rozumieniem świata, jest kuriozalne.> >było jednak to, że nie opisali społeczeństwa, jakie ma powstać w wyniku rewolucji.> Po prostu ani nie byli, ani nie uważali się za proroków. Mieli ogromną - jak na XIX wiek - wiedzę, ale nie mieli mentalności Pana Elaspa i nie uważali, iż wszystkie rozumy pozjadali i pisali tylko o tym o czym mieli pojęcie. Z księgi proroka Marksa: "W społeczeństwie komunistycznym, gdzie nikt nie ma jedynego i wyłącznego zakresu działania (...) społeczeństwo reguluje podstawowe zasady produkcji i dlatego każdy człowiek będzie mógł jednego dnia zajmować się jedną rzeczą, drugiego dnia zaś zupełnie innym, rano będzie mógł polować, po południu łowić ryby, wieczorem zając się trzodą, po południu krytykować, mówić, co myśli, nie będąc myśliwym, rybakiem, pasterzem lub krytykiem". ("Ideologia niemiecka"). Żydowi z Trewiru zachciało się raju na ziemi - no i usmażył biblijny kotlet na pseudonaukowym oleju. |
#307 3 na 3 | Hodża (11172 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > Gówno jest smaczne! Miliardy much nie mogą się mylić.Oddajcie człowiekowi, co jest ludzkiego a muchom, co jest muszego.  > nie wszystko jest dla wszystkich i powtórzę tu za Stendhalem: Miałem i mam jeszcze gusty najbardziej arystokratyczne; zrobiłbym wszystko dla szczęścia ludu, ale wolałbym, jak sądzę, spędzić co miesiąc dwa tygodnie w więzieniu niż żyć ze sklepikarzami.Jeśli ten pisarz spędził kiedyś w więzieniu 2 tygodnie, pewnie wiedział, co pisze. A jeśli nie, trzeba tego rodzaju wypowiedzi brać w nawias odegranej egzaltacji, która należy do warsztatu dobrego artysty. > ideologiczne przesłanie Manifestu komunistycznego jest mi emocjonalnie bliskie, gdyż choć wiem jak zbrodniczym ustrojem był radziecki komunizm, to też wiem jaki raj miały masy społeczne w carskiej Rosji. Nie udałoby się bolszewikom przejąć władzy bez zła czynionego przez poprzedników.Ja też to wiem. Mój dziadek ze strony ojca, rocznik 73, został "przeczołgany" przez carskie wojsko, będąc powoływany trzy razy: do pięcioletniej służby w pułku strzeleckim stacjonującym w Odessie, na wojnę z Japonią i wreszcie na front pierwszej wojny światowej. Z jednej strony uzyskał tam pewne wykształcenie i nauczył się pisać i czytać - z drugiej przekazał rodzinie relacje o wszechogarniającym chaosie, który niszczył armię w czasie wojny z Niemcami. Brał udział w ataku który zresztą zakończył się pogromem Niemców, uzbrojony w łopatę. Podczas walk pozycyjnych był czwarty w kolejce do karabinu: żołnierz, który go miał, prowadził a za nim gęsiego truchtali następni. Kiedy padał, następny brał broń. Choroby, głód i ogólne, słowiańskie dziadostwo, wyrażające się m.in. w tak typowej wielkopańskiej pogardzie oficerów do prostych żołnierzy bardzo dokładnie zrelacjonował swojej żonie, mojej babci, której opowieści stały się jednym z elementów mojej osobistej wiedzy historycznej. > Boję się wszelkich rewolucji, gdyż one tylko niszczą i burzą, a nic nie budują, ale mądrzy władcy nie doprowadzają do sytuacji, gdy: (...)> Jakoś zawsze wolałem się uczyć niż handlować - choć życie mnie i do handlowania czasem przymuszało, ale jestem zdecydowanym wolnościowcem i demokratą, kto woli "pietruszkę" niech się "pietruszką" zajmuje, gorzej gdy tacy ludzie, którzy odnieśli np. sukcesy w biznesie z "pietruszką", teraz pouczają innych, jak mają myśleć i co wolno im czytać.> Pozdrawiam.Pełna zgoda.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony. |
#308 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52308 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | |
#309 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52308 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | . Wiem o tym, iż handel pietruszką oraz inne proste prace są ciągle koniecznością i dobrze, iż są tacy, którzy to wybierają, ale nie wszystko jest dla wszystkich i powtórzę tu za Stendhalem: Miałem i mam jeszcze gusty najbardziej arystokratyczne; zrobiłbym wszystko dla szczęścia ludu, ale wolałbym, jak sądzę, spędzić co miesiąc dwa tygodnie w więzieniu niż żyć ze sklepikarzami. > Jeśli ten pisarz spędził kiedyś w więzieniu 2 tygodnie,Nie wiem, czy Marie-Henri Beyle spędził jakiś czas w więzieniu. > pewnie wiedział, co pisze.Dobrym pisarzom jest to niekonieczne. Potrafią zgromadzić dostateczne informacje i tak wczuć się w rolę, iż nawet pojawiają się na ich ciele krwawe wybroczyny w miejscach ran opisywanych bohaterów. > A jeśli nie, trzeba tego rodzaju wypowiedzi brać w nawias odegranej egzaltacji, która należy do warsztatu dobrego artysty.Może i egzaltacji, ale jakoś zawsze bliską była mi arystokracja - tyle iż nie krwi co ducha, jakaś tam elita intelektualna - i chyba dlatego zawsze pogardzałem głupotą (nie mylić z niewiedzą) i małością (nie o wzrost mi tu chodzi). Jestem zdecydowanym i konsekwentnym antyfideistą, ale ideologiczne przesłanie Manifestu komunistycznego jest mi emocjonalnie bliskie , gdyż choć wiem jak zbrodniczym ustrojem był radziecki komunizm, to też wiem jaki raj miały masy społeczne w carskiej Rosji. Nie udałoby się bolszewikom przejąć władzy bez zła czynionego przez poprzedników.> Ja też to wiem. Mój dziadek ze strony ojca, rocznik 73, został "przeczołgany" przez carskie wojsko, będąc powoływany trzy razy: do pięcioletniej służby w pułku strzeleckim stacjonującym w Odessie, na wojnę z Japonią i wreszcie na front pierwszej wojny światowej. Z jednej strony uzyskał tam pewne wykształcenie i nauczył się pisać i czytać - z drugiej przekazał rodzinie relacje o wszechogarniającym chaosie, który niszczył armię w czasie wojny z Niemcami. Brał udział w ataku który zresztą zakończył się pogromem Niemców, uzbrojony w łopatę. Podczas walk pozycyjnych był czwarty w kolejce do karabinu: żołnierz, który go miał, prowadził a za nim gęsiego truchtali następni. Kiedy padał, następny brał broń.W miarę dobrze znam historię i to taką z różnych pozycji pisaną, ale polecam wszystkim inteligentnym, którzy tej książki jeszcze nie znają "Cichy Don" Michaiła Szołochowa. > Choroby, głód i ogólne, słowiańskie dziadostwo, wyrażające się m.in. w tak typowej wielkopańskiej pogardzie oficerów do prostych żołnierzy bardzo dokładnie zrelacjonował swojej żonie, mojej babci, której opowieści stały się jednym z elementów mojej osobistej wiedzy historycznej. Kapralska mentalność jest wieczną, a nie masz większego tyrana niż z chama zrobisz pana. Im mniejszy placyk tym większy kacyk. Dlatego tak bardzo cenię sobie mądrość ludzi prostych i tak bardzo pogardzam mentalnością prostaków (nawet dyplomowanych i utytułowanych), którzy wszystkich oceniają własną miarą. Boję się wszelkich rewolucji, gdyż one tylko niszczą i burzą, a nic nie budują, ale mądrzy władcy nie doprowadzają do sytuacji, gdy: (...) Proletariusze nie mają w niej nic do stracenia prócz swych kajdan.(...)Jakoś zawsze wolałem się uczyć niż handlować - choć życie mnie i do handlowania czasem przymuszało, ale jestem zdecydowanym wolnościowcem i demokratą, kto woli "pietruszkę" niech się "pietruszką" zajmuje, gorzej gdy tacy ludzie, którzy odnieśli np. sukcesy w biznesie z "pietruszką", teraz pouczają innych, jak mają myśleć i co wolno im czytać.> Pełna zgoda.Czytuję i cenię sobie Pańskie przemyślenia. Pozdrawiam. @@@ . |
| Elasp (6862 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących |
> Racjonalnie myślącym ludziom wiara nie jest do niczego potrzebna. Tyś powiedział. |
#311 2 na 2 | Hodża (11172 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > polecam wszystkim inteligentnym, którzy tej książki jeszcze nie znają "Cichy Don" Michaiła Szołochowa.Tematyka wojny domowej została znakomicie odmalowana w filmie "Czterdziesty pierwszy". Nie z perspektywy "historii" i procesu masowego, ale indywidualnych losów dwojga ludzi. Ten film uważam za jeden z najpiękniejszych w kinematografii światowej. > >Pełna zgoda.> Czytuję i cenię sobie Pańskie przemyślenia.Dziękuję, bardzo mi to pochlebia, tym bardziej czuję się zobowiązany przez ten miły kredyt udzielony przez jednego z zacniejszych bywalców tego Forum, aby nawiązywać do wyższych standardów, które Pan tu reprezentuje. Pozdrawiam serdecznie.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony. |
#312 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | > Mieli ogromną - jak na XIX wiek - wiedzę, ale nie mieli> mentalności Pana Elaspa i nie uważali, iż wszystkie rozumy pozjadaliCytat:Kiedy Alfred wyszedł, dwaj starzy przyjaciele wstali, przeciągając się, gdy tymczasem sekretarka dyrektora Epsteina postawiła na stole talerz ze strudlem jabłkowym z orzechami. Usiedli i skubali go w milczeniu, kiedy robiła herbatę. - A zatem, Hermann, to jest oblicze przyszłości? - powiedział dyrektor Epstein. - Nie chcę patrzeć na taką przyszłość. Cieszę się z gorącej herbaty - przebywanie z nim przejmuje chłodem. - Jak bardzo powinniśmy się martwić o tego chłopca, o jego w pływ na kolegów z klasy? Przesunął się cień - uczeń przeszedł korytarzem obok i Herr Schafer wstał, żeby zamknąć uchylone drzwi. - Jestem jego wychowawcą od samego początku. Uczęszczał na wiele moich zajęć. Dziwne, ale w ogóle go nie znam. Jak widzisz, jest w nim coś mechanicznego i jakiś dystans. Widuję chłopców zajętych żywą rozmową, ale Alfred nigdy się nie włącza. Bardzo dba o to, żeby dobrze się ukrywać. - Trudno powiedzieć, że w ciągu ostatnich kilku minut się ukrywał, Hermann. - To było zupełnie nowe. Wstrząsnęło mną. Zobaczyłem innego Alfreda Rosenberga. Lektura Chamberlaina go ośmieliła. - Może to jest jakaś jasna strona. Może jeszcze znajdą się książki, które obudzą w nim zapał do innych rzeczy. Mówisz jednak, ze nie jest miłośnikiem książek? - Dziwne, ale niełatwo odpowiedzieć na to pytanie. Niekiedy myślę, że kocha samą ideę książek, albo ich aurę, albo może tylko okładki książek. Często paraduje po szkole z naręczem książek pod pachą: Hauptmann, Heine, Nietzsche, Hegel, Goethe. Jego pozy są czasem niemal komiczne. To sposób na popisywanie się swoim wyższym intelektem, chwalenie się, że woli książki od bycia lubianym. Często miałem wątpliwości, czy rzeczywiście czyta te książki. Dzisiaj nie wiem, co myśleć. - Taka namiętność do Chamberlaina - zauważył dyrektor - Czy pasjonowały go jakieś inne rzeczy? - To jest pytanie. Zawsze bardzo mocno trzymał swoje uczucia na wodzy, ale pamiętam błysk podniecenia, kiedy zajmowaliśmy się lokalną prehistorią. Kilka razy zabrałem niedużą grupę uczniów, żeby obejrzeli wykopaliska archeologiczne na północ od kościoła św. Olafa. Rosenberg zawsze się zgłaszał na takie wyprawy. Na jednej z wycieczek pomógł odkopać narzędzie z epoki kamienia oraz prehistoryczne palenisko i był tym bardzo przejęty. - Dziwne - powiedział dyrektor przeglądając teczkę Alfreda. - Wybrał naszą szkołę, a nie gimnazjum, gdzie mógłby uczyć się łaciny i greki, żeby potem pójść na uniwersytet i studiować literaturę albo filozofię, co chyba go interesuje. Dlaczego idzie na politechnikę? - Myślę, że z powodów finansowych. Jego matka umarła kiedy był dzieckiem, a ojciec ma gruźlicę i pracuje tylko dorywczo jako urzędnik w banku. Herr Purvit, nowy nauczyciel uważa, że Rosenberg całkiem dobrze rysuje i zachęca go, żeby wybrał zawód architekta. - Tak więc trzyma się z dala od innych - powiedział dyrektor zamykając teczkę Alfreda - a jednak wygrał wybory. Czy nie był też przewodniczącym klasy dwa lata temu? - Myślę, że to ma niewiele wspólnego z popularnością. Uczniowie nie szanują tej funkcji i lubiani chłopcy na ogół unikają jej z powodu obowiązków, jakie ma przewodniczący oraz przygotowań do przemówienia na zakończenie szkoły. Nie sądzę, żeby chłopcy traktowali Rosenberga poważnie. Nigdy nie widziałem, żeby był wewnątrz grupy, ani żeby żartował z kolegami. Częściej to jemu inni robią psikusy. Jest samotnikiem, zawsze sam chodzi po Rewalu ze szkicownikiem. Tak wiec nie martwiłbym się zbytnio tym, że rozpowszechnia tutaj swoje skrajne poglądy.
"Problem Spinozy", Irvin D. Yalom Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
| Elasp (6862 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących |
> Nie było zadaniem Marksa opisywanie społeczeństwa, tylko procesu historycznego w jego materialistycznym ujęciu (jako ścierania się sprzecznych interesów klas) i określenie jego kierunku. Można się sprzeczać co do tego, czy kierunek ów został wskazany właściwie, ale wiele ekonomicznych zwłaszcza spostrzeżeń jest zupełnie trafnych, Które na przykład? > na tyle, że teoria Marksa stanowi żelazny element wykładów kierunków filozoficznych i ekonomicznych chyba wszystkich liczących się uniwersytetów. Poza tym Marks był teoretykiem. Praktyka weryfikuje wszystkie bez wyjątku teorie społeczne. Chyba nieracjonalnie jest nawoływać do przyspieszenia rewolucji, jeżeli się nie wie, jak będzie wyglądać porządek porewolucyjny - ? > Do chaosu i anarchii doprowadziła Rosję I wojna światowa i porażka, połączona z głodem i ogólną nędzą. Tak, ale działania bolszewików po październiku 1917 r. doprowadziły do już całkowitej katastrofy, a w konsekwencji do wojny domowej. Najpierw próbowano anarchii, by skończyć na dyktaturze partyjnej nomenklatury. Aby wiedzieć, jak niezborne, idiotyczne i amatorskie były pomysły Lenina co do organizacji państwa socjalistycznego, wystarczy zerknąć do jego pracy "Państwo a rewolucja". Nic dziwnego, że próba wcielania tych "idei" w życie doprowadziła do katastrofy. Można tylko wyrazić żal, że tak lekko obchodziły się władze carskie z tą kreaturą. Miejscem Uljanowa był albo cmentarz, albo dom wariatów (nie zrobiono tego z uwagi na jego urzędnicze pochodzenie). Fragment z tej rozprawy: "Z nauką Marksa dzieje się obecnie to, co już nieraz w historii zdarzało się z naukami rewolucyjnych myślicieli i wodzów klas uciskanych w ich walce wyzwoleńczej. Klasy uciskające nieustannie prześladowały wielkich rewolucjonistów za ich życia, na nauki ich odpowiadały dziką wściekłością, szaloną nienawiścią, niepohamowaną powodzią kłamstw i oszczerstw. Po ich zgonie usiłuje się z nich uczynić nieszkodliwe obrazy święte, kanonizować ich niejako, otoczyć pewną sławą ich imię w celu "pocieszenia" i ogłupienia klas uciskanych, wyjaławiając treść rewolucyjnej teorii, przytępiając jej ostrze rewolucyjne, trywializując ją. Burżuazja i oportuniści znajdują obecnie wspólny język wewnątrz ruchu robotniczego na gruncie takiego "obrobienia" marksizmu. Przeoczają, zacierają, wypaczają rewolucyjną stronę nauki, jej ducha rewolucyjnego. Wysuwają na plan pierwszy i sławią to, co możliwe jest do przyjęcia lub wydaje się, że jest możliwe do przyjęcia dla burżuazji. Wszyscy socjalszowiniści są dziś "marksistami"- bez żartów! I coraz częściej niemieccy uczeni burżuazyjni, wczorajsi specjaliści od unicestwienia marksizmu, rozwodzą się na temat "narodowo niemieckiego" Marksa, który jakoby wychował związki robotnicze, tak wspaniale zorganizowane dla prowadzenia wojny grabieżczej!" Od razu widać, że autor jest wariatem - niebezpiecznym paranoikiem, którego miejsce znajduje się w szpitalu psychiatrycznym. |
#314 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52308 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących | . Nie było zadaniem Marksa opisywanie społeczeństwa, tylko procesu historycznego w jego materialistycznym ujęciu (jako ścierania się sprzecznych interesów klas) i określenie jego kierunku. Można się sprzeczać co do tego, czy kierunek ów został wskazany właściwie, ale wiele ekonomicznych zwłaszcza spostrzeżeń jest zupełnie na tyle, że teoria Marksa stanowi żelazny element wykładów kierunków filozoficznych i ekonomicznych chyba wszystkich liczących się uniwersytetów. Poza tym Marks był teoretykiem. Praktyka weryfikuje wszystkie bez wyjątku teorie społeczne.> Chyba nieracjonalnie jest nawoływać do przyspieszenia rewolucji, jeżeli się nie wie, jak będzie wyglądać porządek porewolucyjny - ? (Może Pan podać źródło, gdzie Marks do przyspieszenia rewolucji nawoływał?) "Wszystko wiedzący" wziął się teraz za krytykę Marksa i marksizmu, znając i dorobek z katechezy, rekolekcji i wypowiedzi ks. Oko, ja po sporym zapoznaniem się z ich dorobkiem Zdecydowanie boję się prostych wniosków, jak dla mnie proste wnioski łącza się najczęściej z prymitywizmem intelektualnym. Historia naszego człowieczeństwa (stawania się człowiekiem) to bardzo długi i skomplikowany proces biologiczny, na który nakłada się proces kulturowy. Jak na razie w poważnej literaturze nie spotkałem prostych wniosków, ale może Pan Elasp będzie tu pierwszym. (Gdzie Marks nawołuje do przyspieszenia rewolucji?)> >>>Do chaosu i anarchii doprowadziła Rosję I wojna światowa i porażka, połączona z głodem i ogólną nędzą.> Tak, ale działania bolszewików po październiku 1917 r. doprowadziły do już całkowitej katastrofy, a w konsekwencji do wojny domowej. Najpierw próbowano anarchii, by skończyć na dyktaturze partyjnej nomenklatury.A może już po czterdziestce, to warto wyjść z poziomu wiedzy historycznej i rozumienia procesów historycznych wyniesionego chyba z mniejszego seminarium duchownego. > Aby wiedzieć, jak niezborne, idiotyczne i amatorskie były pomysły Lenina co do organizacji państwa socjalistycznego, wystarczy zerknąć do jego pracy "Państwo a rewolucja".Mam wielce krytyczny stosunek do jego dorobku intelektualnego, a jeszcze większy do działań praktycznych, ale pokaż Pan jeden swój kawałek tekstu z naszego forum, który mógłby się intelektualnie równać z jego tekstami pisanymi na początku XX wieku? Przecież facet więcej książek przeczytał i przemyślał niż Pan zajrzał do ich środka. > Nic dziwnego, że próba wcielania tych "idei" w życie doprowadziła do katastrofy.Wiara w idee wraz z próbami wcielania ich życie zawsze prowadzi do katastrofy Wydaje mi się, że trochę znam historię powszechną i rolę w niej wierzeń wszelakich. Na podstawie tej wiedzy niczego bardziej się nie boję od wiary niezależnie od tego czy wierzy się w Jahwe, Allaha, Jezusa, Józefa czy Adolfa. Niezależnie od tego czy organizatorem tych wierzeń jest Święty Kościół Katolicki, czy Mateńka Partia. Wiara i państwa wyznaniowe przynosiły ludzkości głównie ogromy nieszczęść. Może Pan uprzytomni mi nieszczęścia, które przyniosła świeckość.> Można tylko wyrazić żal, że tak lekko obchodziły się władze carskie z tą kreaturą.7 grudnia 1895 został aresztowany za spiskowanie przeciw carowi Aleksandrowi III, przez dwa lata kierował związkiem z więzienia. W lutym 1897 został zesłany do miasteczka Szuszenskoje w guberni jenisejskiej we wschodniej Syberii, skąd wrócił w początku 1900.> Miejscem Uljanowa był albo cmentarz, albo dom wariatów (nie zrobiono tego z uwagi na jego urzędnicze pochodzenie). Lenin ukończył symbirskie gimnazjum klasyczne, zdobywając wykształcenie średnie. Inteligencję, w kręgu której się obracał, cechowała w ogólności wiara w rewolucję. W 1892, po złożeniu eksternistycznych egzaminów z prawa w Uniwersytecie Petersburskim, został pomocnikiem adwokata przysięgłego. zmarł 21 stycznia 1924. > Fragment z tej rozprawy:> "Z nauką Marksa dzieje się obecnie to, co już nieraz w historii zdarzało się z naukami rewolucyjnych myślicieli i wodzów klas uciskanych w ich walce wyzwoleńczej. www.marxists.org/polski/lenin/1917/par/01.htm "Wszystko, co mogę w związku z tym powiedzieć o sobie, to że nie jestem marksistą", jak wyznał kiedyś z ponurą goryczą Marks, na wieść, że kolejna partia we Francji ogłosiła się ugrupowaniem marksistowskim. Słowem, Marksowskie marksistowskiemu nierówne, o czym zwłaszcza w Polsce warto od czasu do czasu przypomnieć.Lenin był marksistą (i rewizjonistą), ale nie był Marksem. > Od razu widać, że autor jest wariatem - niebezpiecznym paranoikiem, którego miejsce znajduje się w szpitalu psychiatrycznym. Czytając Pańskie posty jestem o tym święcie przekonanym, ale sceptycyzm mi nakazuje sporą dozę wątpliwości. Może to tylko niedouczenie i fideistyczna mentalność.Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami. Pan jest wściekły na mnie sądząc, iż to ja wykazuję Pańską głupotę, ale mój udział jest w tym zdecydowanie niewielki. Pan sam robi to znakomicie. @@@ . |
| Elasp (6862 punktów) | Odp: Pytania do niewierzących |
> (Gdzie Marks nawołuje do przyspieszenia rewolucji?) Niech Pan nie zadaje głupich pytań i przeczyta sobie choćby pierwszą i ostatnią tezę o Feuerbachu. Przecież praktyka rewolucyjna to istota marksizmu. Być marksistą = działać na rzecz rewolucji. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|