Jakiś czas temu
popełniłem tekst o koniach. Bez głębszej przyczyny, ukrytego zamiaru; taki
nastrój widać miałem. Na wstępie zaznaczam, że koniarzem nie jestem i być nim
nie zamierzam, stąd też poważniejszych aspiracji na nieomylność w tym temacie
nie mam. Zarazem przyznam, że mylić się nie lubię. To cecha zodiakalnych baranów
(baran też ssak kopytny, aczkolwiek w przeciwieństwie do konia - parzysto).
Zgadzam się natomiast z opinią, że koń jest pięknem roślinożernym, tak jak
kot jest wariacją piękna w wersji mięsożernej.
Do tekstu.. |