W niektórych rejonach świata tradycje oświecenia i humanizmu nie pozwalają na zbyt wiele religijnej "dobroci". Tym niemniej "dobroć" nadal tli się w sercach milionów. Autorzy ksiąg tak "dobrych", że aż strach, nadal są poczytni, zaś ich imiona wymawiane są z pełnym namaszczenia szacunkiem. O jednym z takich "dobrych" bohaterów mówię w mojej kolejnej "Bezbożnej pogadance".
Do tekstu.. |