Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
168.788.327 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7337 tekstów. Zajęłyby one 28957 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Kiedy będzie dostępna szczepionka na SARS-CoV-2 ?
Za miesiąc
Za pół roku
Za rok
Nie będzie możliwa
  

Oddano 975 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
Doświadczenie - nazwa jaką nadajemy naszym błędom.

Dodaj swój komentarz…
aljen - Dziękuję...   2 na 6
...serdecznie za mądry tekst.

Więcej na ten temat nic, bo tekstowi ni dodać, ni ująć.

Pozdrawiam.
Autor: aljen  Dodano: 28-07-2011
Reklama
domator - apele   13 na 15
Żeby to tylko było takie proste. Poza żoną dawno nie rozmawiałem z nikim szczerze na temat poważniejszy od pogody, bądź pracy. Dawno uznałem, że mija się to z celem i żadne apele nic nie pomogą.
Ciągłe słuchanie o teoriach spiskowych, cudach papieża, różdżkarzach, podłych homoseksualistach itd. skutecznie zamknęło mnie na ludzi. Czasem spróbuję przemówić komuś w grzeczny i kulturalny sposób do rozumu, ale zazwyczaj kończę jeszcze bardziej zawiedziony. Polskie społeczeństwo jest zacofane i ma ślepe wierzenia (i nie mam tu na myśli samej tylko religijności) i to że być może jest to dla kogoś krzywdzące nie zmienia faktu, że jest to prawdą. Naprawianie świata pozostawiam cierpliwym.
Poza tym zgadzam się z autorem. Staram się nigdy nie być napastliwy ze swoją ideologią wobec innych, chciałbym jednak by to działało i w drugą stronę.
Autor: domator  Dodano: 28-07-2011
CHOLEWA - Tekst jest słabiutki   3 na 17
i nie dla Racjonalisty. Autor jako matematyk powinien był wiedzieć, że porządek ab jest inny od ba. Dotyczy to równiez istot żywych z zachowaniem jednego porządku: ab, czyli najpierw rodzice a potem progenitura, ktora nolens volens jest skazana na wzorce rodzicow, społeczenstwa, mającego swój początek od Wielkigi Wybuchu w ewolucji materii, zycia i kultury. Dziedziczymy cały balast przeszlości razem z jej dobrodziejstwami. Faraday zwykł mawiać, ze do prawdy trzeba dochodzić samemu. Tak, ale jest to możliwe w wąskiej dyscyplinie. Oczywiście dojście do prawdy powinno ujawnić jedną, powszechną, dostępną prawde dla wszyskich, np. do najkrótszej definicji zera: a-a=0.
Autor: CHOLEWA  Dodano: 28-07-2011
Józefacki   16 na 16
Zapewne dobrotliwie i łagodnie rozmawialibyśmy  i spierali się o słuszność swoich poglądów religijnych i innych, gdybyśmy po wymianie poglądów razem, ramię w ramię poszli i zbudowali solidne, wytrzymałe zabezpieczenia przeciwpowodziowe. Niestety, katolicy zabierają kilofy, łopaty, piach i worki i idą budować umocnienia wokół kościoła, który i tak stoi na górce, pola nasze i nawet swoje zawierzając Maryi, co skutkuje niedostatkiem żywności.
Religia w Polsce to nie temat do wymiany poglądów. To poważne zagrożenie dla ogólnego poziomu umysłowego społeczeństwa a więc i jego przyszłości. 
Problem samej religii w Polsce właściwie nie istnieje, ponieważ jest to społeczeństwo niemalże niewierzące. Problemem są opętani żądzą absolutnej władzy szubrawcy, którzy dwadzieścia lat temu ze zdumieniem stwierdzili że przy pomocy takich samych jak oni łobuzów ubranych jedynie w kobiece stroje, mogą z milionami naiwnych, niemądrych, potulnych, niezdolnych do myślenia ludzi zrobić wszystko. Wystarczy powiedzieć że Bóg ich przysłał i chce pieniędzy. Uwierzą, jeżeli ksiądz to potwierdzi.
A w kwestii uprzejmej wymiany poglądów; Polscy Katolicy nie mordują dziś wrogów Krzyża tylko dla tego że jeszcze nie muszą.  
Autor: Józefacki  Dodano: 28-07-2011
Polonium   9 na 13
" Polscy Katolicy nie mordują dziś wrogów Krzyża tylko dla tego że jeszcze nie muszą "

Nie. Nie dlatego.
Nie robia tego dzisiaj dlatego ze dzisiaj poniesli by za to kare. 
Zamiast mordowania, robia niezliczona ilosc innych 'dirty tricks' za ktore nie ponosza kary. Ot, i cala filozofia.
Autor: Polonium  Dodano: 28-07-2011
ARGutowski - Dobry tekst.  -1 na 11
Trochę co prawda chaotyczny, ale główna teza bardzo słuszna: zarówno teiści jak i ateiści często ulegają różnego rodzaju uogólnieniom w ocenie tych po drugiej stronie "barykady". Autor wskazał także na rozbieżność pomiędzy katolicką teorią a praktyką w codziennym życiu wiernych, co z pewnością należy uznać za czynnik tłumaczący praktyczną "normalność" większości teoretycznie religijnych ludzi w tym kraju.

Autor dotknął bardzo ważnej kwestii: agresywny antyteizm racjonalistów (rodem z Dawkinsa i jemu podobnych amerykańskich "neoateistów") raczej odpycha od nich przeciętnych ludzi. Sprawia - za sprawą wypowiedzi nielicznych, ale bardzo krzykliwych "klerożerców" i "zawodowych laickich naprawiaczy świata" - że jesteśmy postrzegani jako agresywni antyklerykałowie, skłonni do narzucania siłą laickiego światopoglądu innym, obrażeni na religię, "czepiający" się różnych błahych szczególików, chcący wyrugować religijność w ogóle.

A stąd prosta droga do wizerunkowej porażki. Dlatego dziękuję autorowi za głos rozsądku.
Autor: ARGutowski  Dodano: 28-07-2011
Oskar Wiśniewski - @ CHOLEWA   3 na 3
Witam,

zdaję sobie sprawę z przytoczonego przez Pana porządku. Zgodzi się Pan jednak ze mną, że "balast" który otrzymujemy nie jest tym samym, który istnieje od początku świata. Wartości, przekonania- to nie jest statyczne. Tolerancja (ta w pełnym tego słowa znaczeniu) i ogólnie pojęty humanizm też są takimi "cegiełkami" i, wydaje się, że być może wystarczy różnica jednego pokolenia, aby wpoić takie wartości. Swoją drogą- psychologowie i socjologowie nadal nie są zgodni do tego, czy rzeczywiście należy przypisywać tak dużą rolę socjalizacji pierwotnej. Myślę, że ten margines na własną prawdę jest dość spory- prawdy uniwersalne to domena pewnych dziedzin życia, te drugie- inny. Nie ma tu żadnej sprzeczności.
Autor: Oskar Wiśniewski  Dodano: 28-07-2011
Polonium   8 na 12
Autor dotknął bardzo ważnej kwestii: agresywny antyteizm racjonalistów
(rodem z Dawkinsa i jemu podobnych amerykańskich "neoateistów")"

???

Uwazam ze najbardziej drastycznym objawem agresywnosci ateisty jest to ze jest ateista, w swiecie zlozonym w 95% z wiernych.
A juz to ze masz czelnosc publicznie przyznawac sie do tego, moze byc porownywalne tylko z hitleryzmem.
Autor: Polonium  Dodano: 28-07-2011
CHOLEWA - Szanowny Studencie Oskarze   4 na 6
1. Mialem prawo ocenic Panski tekst
2. Mój komentarz zawiera więcej informacji o swiecie niz Pański Apel...
3. Mój światopogląd staram się utrzymywać w jedni dialektycznej na gruncie systemu filozoficznego T. Kotarbińskiego, czyli w koniunkcji: wiedza, czyn, etyka. Żadna religia takich podstaw nie daje.
4. Pański Apel... b. dobrze nadaje się na lekcje etyki lub religioznawstwa.
5. Margines na "wlasną prawdę" jest konieczny.
6. W naturze nie ma sprzeczności ani antynomii ani paradoksow.To czlowiek z niewiedzy lub swiadomie lamie prawa logiki. Przykłady choćby z teorii mnogości, faktów prakseologicznych w praktyce i czynów nagannych, nieetycznych.
Pozdrawiam
Autor: CHOLEWA  Dodano: 28-07-2011
Oskar Wiśniewski - Szanowny Panie   1 na 5
Jestem jak najdalszy od odmawiania Panu prawa do tego, to jasne :). Sądzę, że różnice wynikają z naszych światopoglądów i tu żadne nie "przegada" drugiego. Pozdrawiam i dziękuję za uwagi!
Autor: Oskar Wiśniewski  Dodano: 28-07-2011
Czesław Szymoniak
Obawiam się że położenie strony katolickiej i ateistycznej jest niesymetryczne nawet bardzo niesymetryczne na niekorzyść tej drugiej i to pod kazdym niemal względem. Dlatego nie zgadzam sie z autorem w tym sensie ze nakłania on do spolegliwosci stronę ateistyczną. Nic nie osiagniemy postawami grzecznych niemych owieczek wobec agresywnych, atakujacych wilków . Uwazam ze trzeba twardo stawiac swoje racje wchodzac jeśli to konieczne w skóre tego tego ostatniego.
Autor: Czesław Szymoniak  Dodano: 28-07-2011
fiedorek.t - Dialog z religiantami?   8 na 8
Niejednokrotnie na R. mamy okazję podyskutować z przedstawicielami religii.Gdyby nie wymóg kulturalnej formy komentarzy,wnet dowiedzielibyśmy się jacy to jesteśmy.Nieustannie musimy coś udawadniać.A to moralność,skąd ją mamy,a to że nie jesteśmy tylko ateistami na pokaz.Za kontrargumenty jesteśmy oskarżani o napastliwość i nie wiedzę.Ot i cała prawda o dialogu.Całe szczęście,że większość jest wykształcona i inteligentna na swój religijny sposób,bo gdyby przyszło nam rozmawiać z "prostym ludem bożym" dopiero by nasze niewierne facjaty zrozumiały co to tolerancja i miłość blizniego. 
Autor: fiedorek.t  Dodano: 28-07-2011
ARGutowski - @Czesław Szymoniak   3 na 3
Gdzie Pan widzi tą agresję, te "wilki"? Ja widzę tylko skromną grupkę napastliwych religiantów, związanych z toruńską rozgłośnią i podobnymi nurtami myślenia, która bardzo często udziela się na różnych forach i wypisuje agresywne anty-ateistyczne posty. Pozostała grupa ludzi religijnych w tym kraju (szacunkowo ok. 80%) nie jest zainteresowana swoją religią w ogóle, a co dopiero walką z ateizmem. Nie żyje zgodnie z wymogami swojego wyznania, na codzień nie myśli o sprawach religii, a w wielu sprawach (np. niechęci do bogacenia się kleru) mogłaby być grupą naszych sprzymierzeńców.

Widzę natomiast głęboko zakorzeniony w społeczeństwie stereotyp "agresywnego ateisty klerożercy", wzmacniany nie przez specjalne działanie jakichś złośliwców, lecz przez różne niefortunne publiczne wypowiedzi antyklerykałów. Nie bez znaczenia jest tu również pamięć o agresywnej laicyzacji i prześladowaniach religii prowadzonych przez komunistów, która to pamięć przetrwała 20 lat transformacji - zwłaszcza wśród starszego pokolenia. Bo kto sieje wiatr, ten w końcu musi burzę zebrać.

Nie jest konieczne klękanie przed teistami i błaganie ich o łaskę. Niech Pan jednak pamięta, że agresja nigdy nie jest oznaką pewności swoich racji. I bycie w mniejszości napastliwości nie usprawiedliwia.
Autor: ARGutowski  Dodano: 28-07-2011
jankes1234 - niezłe   5 na 7
AVE SATAN!hehehe:)Czarne koty to dobre są a zwłaszcza w sosie i z marchewką...mniam mniam...I z pomidorkiem i z cebulką.
Dobry tekst.Masz rację Oskar.Żyjemy w kraju katolickim , ale tak naprawdę większość tzw.katolików ma wywalone na tą "wiarę".Chodzą do tego kościoła bo chodzą ale nic poza ty.Poza tym grzeszą, piją,zdradzają żony itp.Jak cały przekrój społeczeństwa.Tak samo są powaleni katole jak i ateiści.My ateiści musimy żyć w tym otoczeniu katolickim.I powiem, że nie jest źle.A kilku to odciągnąłem od wiary.Co nam nie przeszkadzało kiedyś upić się z księdzem, który powiedział w końcu, że ma gdzieś tą religię i by został ateistą najchętniej, tylko że kasa jest dobra.I po to tam siedzi.
Musimy żyć z różnymi wyznaniami.Ja osobiście znam muzułmanów,żydów i prawosławnych.Są ok.Oni wiedzą, że ja jestem ateistą, ale nigdy żadnej agresji itp.Rozmawiamy normalnie.Nieraz na poważne tematy religijne i światopoglądowe.I się dogadujemy.Oskar, niezły tekst.Mój stary przyjaciel to jest Jehowy.Znamy się od lat.I nigdy się nie pokłóciliśmy.Rozmawiamy szczerze i lubimy się.No i o to chodzi.Jak ktoś se wierzy w cuda na kiju i 70 dziewic w raju to niech se wierzy...A co mnie to???...
Autor: jankes1234  Dodano: 28-07-2011
lorikeet   2 na 2
Zgoda, że problem istnieje w ludzkiej mentalności. Ale co i jak kształtuje ludzką mentalność? Śrowdwisko, w którym dziecko dorasta - rodzina, grupa rówieśnicza i właśnie szkoła. Uważam, że to szkoła jest powołana do tego by stanowić przeciw wagę dla ignorancji i przesądów powielanych w rodzinach. To zadanie szkoły leży u podstaw idei powszechnej edukacji.
Pozdrawiam.
Autor: lorikeet  Dodano: 28-07-2011
Józefacki - do ARGutowski   3 na 3
Bardzo zainteresowały mnie te "Różne niefortunne publiczne wypowiedzi antyklerykałów". Byłbym wdzięczny za podanie miejsc, w których te publiczne wypowiedzi miały miejsce. Stacje telewizyjne ? Radiowe ? Czasopisma, gazety? Które?  A może kilka nazwisk ? Chodzi mi oczywiście o te bardziej charakterystyczne, wyjątkowo agresywne napastliwych antyklerykałów. Kilka, kilkanaście przykładów. Dziękuję.
Autor: Józefacki  Dodano: 29-07-2011
Miły - Dialog z ludzmi relgijnymi.   7 na 7
Fiedorek poruszyły już wyżej problem dyskusji i dogadania się z ludźmi o wyraźnie mocno religijnych poglądach .Chciałbym opisać z doświadczenia pewną sytuację.Otóż swojego czasu prowadziłem polemiką z pewną osobą z rodziny na temat Boga, życia po śmierci, krk  itd. Kiedy wszedłem  na temat dotykający Boga z biblii stwierdziłem ,że żydowski Bóg w ogóle nie kleji się z wiedzą  i moralnością  , którą posiadamy dzisiaj.Zachowuje się jak nieobliczalny niebezpieczny człowiek, zsyła na ludzkość zarazy i katastrofy, pozwala brutalnie zamordować własnego syna,  wystawia swych wiernych na różne chore"próby" choćby Abraham ,któremu kazał rytualnie zabić własnego syna, rozkazuje zabijać rodzicom własne dzieci za drobne nieposłuszeństwa i za spięcia między rodzicami , które zdarzają się w każdej rodzinie,wyrok śmierci wydaje również na ludzi innej orientacji seksualnej od hetero.Po prostu tyrańska i przerażająca postawa "miłosiernego" Boga.W odpowiedzi dowiedziałem się że, jestem chory psychicznie z nienawiści do Boga, mam się pie**** . Byłem mocno zszokowany, zdenerwowany i zasmucony taka odpowiedzią.Wiem że nie wszyscy wierzący tacy są jednak ja znam bardzo mało wyrozumiałych i otwartych na inne poglądy teistów.
Autor: Miły  Dodano: 29-07-2011
Miły - Dialog z ludzmi religijnymi cd   3 na 3
Cieszę się że Jankes 1234 ma tak wyrozumiałych i mądrych znajomych wywodzących  się  z tak zróżnicowanych  kultur .Miejmy nadzieję ,że większość ludzi wierzących zacznie właśnie  podążyć   w stronę umiarkowanej wiary a nie chorego fanatyzmu.
Swoją drogą to rozbawiła mnie informacja w tekście o tym  klasyfikowaniu ateistów jako satanistów, spotkałem  już się parę razy z takim dziwacznym poglądem.Do tego jeszcze to jedzenie kociaków.Ja jakiś dziwny jestem w takim razie jestem ,ale koty lubię i to bynajmniej nie jeść , po prostu lubię je ze  ich kocią naturę.Satanizmu nigdy nie kultywowałem  to jakiś wyjątkowy ze, mnie ateista heh:)
Autor: Miły  Dodano: 29-07-2011
Miły - Dialog z ludzmi religijnymi cd   1 na 1
Do tego jeszcze chory poglądy
zakładający, że taka czy inne grupa sceptyków w skutek swej
niewiary jest mniej ludzka od wierzących, właściwie pozbawiona
uczuć  jest  niestety w pewnych kręgach ludzi wierzących 
popularna.
Autor: Miły  Dodano: 29-07-2011
Polonium - Dobry ateista to ja   5 na 5
Glos poprawnego politycznie ( grzecznego) ateisty:
Jestem ateista bo rodzice mnie zmusili do tego, wychowujac mnie w duchu
niewiernosci.
Gdy przechodze kolo kosciola, to zazdroszcze tym nieprzebranym tlumom ich daru
otrzymania łaski boga, ktory to dar zostal mi odebrany przez moich rodzicow.
Co mam zrobic zeby stac sie normalnym czlowiekiem? Czy jest dla mnie ratunek?
Dodam jeszcze ze bardzo kocham przyrode, dzieci i jestem przeciwko wojnie.
Autor: Polonium  Dodano: 29-07-2011
Miły - Ciekawe poglądy   3 na 3
Oto próbka takich poglądów pewnego internauty:
"Powiem, że ateiści wierzą
w to, że Boga nie ma. Ze stanu gdzie wiadomym jest, że Stwórca
istnieje, oni przeszli do tego, że go nie ma , nie mając na to
dowodów. Uwierzyli w podaną przez kogoś teorię i wyznają ją.
Oczywiście każdy ateista stawia nas w sytuacji, gdzie każe
udowadniać istnienie Boga, ale to raczej on powinien udowadniać mi,
że ma rację ze swoją teorią. Dowody nie są potrzebne, jeśli
człowiek żyje w zgodzie ze swoim sumieniem i nie zamyka się na
sprawy wiary. Szanuję jedynie świadomy ateizm. Łączy się on z
braniem pełnej odpowiedzialności. Wyklucza istnienie podziału na
dobro i zło, pochodzącego z Biblii, odróżnienie człowieka od
zwierzęcia, brak czegoś takiego jak miłość, wolność, prawda,
życie pozagrobowe. Znaczna większość to tylko dzieciaki, którym
ciężko znieść ciężar jaki wymaga od nas wiara, łatwiej
powiedzieć "nie wierzę" i wmawiać sobie, że tak jest
dobrze. Problem niewiary dotyka najczęściej osoby w depresji,
osłabione psychicznie, rzadko odwrotnie".
Właśnie z takimi chorymi poglądami wyrażającymi się przez cytowanego przeze mnie internautę powinniśmy walczyć a nie z umiarkowanymi wierzącymi.Co gorsza nie pisał tego jakiś starzec ale 17 latek.
Autor: Miły  Dodano: 29-07-2011
brzezińska43   3 na 3
Pozostaje kwestia etyki.Dotąd nikt nie pokwapil się jej podjąć, a ona wydaje się najważniejszą.Zakodowany w glowach wierzących pogląd, że etyka zaczęla się od dziesięciorga przykazań to najszkodliwszy mit, bezustannie wpajany przez księży.Czekam wciąż na sensowne opracowanie tej kwestii.Nie uważam za sluszne odsylanie do opracowań, których dostępność nie jest powszechna.Coś tam napisala Magdalena Środa niedawno, ale ile osób ją czyta a ile slucha niedzielnych kazań? Dyskusję z wierzącymi nie od zakwestionowania Boga zaczynać należy a od wskazania tego, co nas lączy.To jest jedyna droga do zwalczenia naroslych od wieków mitów, powodujących nietolerancję w Polsce.Inne mity można pozostawić na póżniej.
Autor: brzezińska43  Dodano: 29-07-2011
jankes1234 - opowieść muzułmanina
Mam znajomego muzułmanina z Libii.Jak przyjechał do Polski to se poznał jakąś kobitkę.A jej rodzina to jacyś fanatyczni katolicy byli.I zaczęli mu wkręcać te swoje teorie.Gość był zszokowany, nic z tego nie kumał.Go wyzywali, że nie wierzy w Jezusa,że nie chodzi do kościoła w niedzielę itp.Chłopak przyszedł do mnie, żebym mu wytłumaczył, o co w tym chodzi.No to mu wytłumaczyłem , że oni są popier... i żeby sobie głowy tym nie zawracał.Kulminacja była przed Wigilią.Gość przyszedł do mnie i mówi, że nas to już całkiem pogięło.Pytam czemu?Że ludzie przynoszą drzewa do domu poświrowany naród.To mu wyjaśniłem , że jest takie święto u nas i się drzewka przynosi do domu.
Zasadniczo to fajnie , że są takie różne wyznania.Świat jest kolorowy i są różne ciekawostki.Bez tego by było nudno.Tylko żeby się nie bić o to.To jest filozofia.
Autor: jankes1234  Dodano: 29-07-2011
Oskar Wiśniewski - @ brzezińska43
Jest jeden problem: bez tej całej otoczki kilka przykazań jest rzeczywiście wskazówką nawet dla niewierzących (typu: nie zabijaj, nie kradnij). I jeżeli zaczyna się rozmowę o tym z jakimś fanatykiem czy radykałem to nie przemówi mu się do rozsądku i nie przekona do tego, że nie oni to wymyślili i nie tylko oni tego przestrzegają. No i zaraz będzie taki wymagać, żeby przestrzegać wszystkich dziesięciu...

Pozdrawiam!
Autor: Oskar Wiśniewski  Dodano: 29-07-2011
FemiRenia - Punkt widzenia   6 na 6
"(...)zaufajcie czasem rozumowi drugiego człowieka i pozwólcie mu myśleć i działać, na tyle na ile pozwala mu jego wiek i doświadczenie, a nie siłą przekonujcie go do swoich racji. Może akurat w tym, pojedynczym wypadku, jego będą lepsze?"
Jest takie powiedzonko - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Jako kobieta muszę tutaj stanąć w opozycji do Pańskiej wizji ateisty ugrzecznionego i pokornego wobec wiernych KK. Bynajmniej nie zamierzam rzucać w nich kamieniem, ale mój sprzeciw musi być silny, skoro oni siłą (przy pomocy oddziaływania na prawodawstwo polskie) narzucają swoje poglądy mojemu prywatnemu, ba intymnemu życiu. Pragnę też zwrócić szczególną uwagę na fakt, że to z płaconych przeze mnie podatków (notabene uzyskanych dzięki mojemu rozumowi, przypomnę, że rozumowi Autor poleca zaufać) Polska utrzymuje całe zastępy katechetów, instytucji kościelnych czy nawet radio i telewizję indoktrynujące przeciw mojemu prawu do samostanowienia i korzystania z rozumu.
Czy wobec tak zaprezentowanych argumentów Autor dostrzega sprzeczność przytoczonych przez siebie argumentów? Proszę pamiętać, że są w polskim społeczeństwie grupy dyskryminowane i krzywdzone za sprawą oddziaływania KK na tworzenie niezgodnego z zasadami równości i sprawiedliwości społecznej prawa.
Autor: FemiRenia  Dodano: 29-07-2011
Oskar Wiśniewski - @FemiRenia
Witam! :)

Nie uważam, że ateista musi być ugrzeczniony i pokorny, tak samo jak nie uważam, że katolik musi ciągle widzieć wszędzie wrogów. Zaznaczyłem tylko, nie wierząc w żadne zbiorowe winy czy zasługi, że warto rozpatrywać te kwestie przez pryzmat jednostek. Zgadzam się z Panią, że odpowiedź musi być adekwatna do tego, jakimi środkami posługuje się "druga strona". I w pełni zgadzam się z Panią również w tym, że niedopuszczalne jest indoktrynowanie. Indoktrynowanie, które jest uskuteczniane właśnie przez taką wąską grupę. Jakieś jednostki wpływają na uległość władz państwowych, jakieś jednostki, mające odpowiednią siłę przebicia, namawiają pozostałych do wchodzenia z buciorami w życie prywatne, zarówno Pani, jak i moje. I również jednostki napędzają klimat sprzyjający dyskryminacji. Nie społeczeństwo. Chyba w tym się zgadzamy. Sprawa konkordatu to osobna kwestia, również, jak Pani, uważam, że media wykorzystywane są przez niektórych przedstawicieli KK w niewłaściwy sposób.

Pozdrawiam serdecznie!
Autor: Oskar Wiśniewski  Dodano: 29-07-2011
Ławreszuk - To nie jednostki...   3 na 3
Zgadzam się w pełni z wezwaniem Autora do indywidualnego traktowania każdego człowieka, niezależnie od jego wyznania, bądź jego braku, ale jak zawsze jest pewne "ale". Nie zgodzę się, że to jednostkom "zawdzięczamy" nasze ostentacyjnie katolickie Państwo. Historii nie kształtują jednostki, one mogą co najwyżej być emanacją silnych nurtów społecznych. Niezwykle rzadko zdarzają się przypadki self made manów, ludzi z nikąd, którzy kształtują dowolnie zastaną rzeczywistość. Naszą rzeczywistość kształuje około25% silnie zorganizowanego ruchu religijnego i ciężko z tym walczyć, bo chociaż jest ich mniejszość, to jest to najsilniejsza tak skonsolidowana, zorganizowana i, co najważniejsze, ZDETERMINOWANA grupa społeczna w Polsce.

Popieram też wezwanie do wiary w ludzki rozum, który wreszcie sam oczyści się z niepotrzebnych zabobonów (na ogół). Jest jednak "mały" wyjątek: jak pozwolić na indoktrynację religijną dzieci już od przedszkola? Czy to aby nie zbrodnia zaniechania?
Autor: Ławreszuk  Dodano: 29-07-2011
Czesław Szymoniak   5 na 5
@ARGutowski 

A gdzie pan widzi te wypowiedzi publiczne antyklerykalów (mam na mysli glowne media w tym TV publiczna)? Bo ja widze głownie klerykalny ton. To pieprzenie o wartościach chrzescijanskich o zasługach Kościoła i papieża Polaka dla całego swiata o ceremoniach o relikwiach o cudach...
Agresywna laicyzacja za komuny? Nastepna bzdura. Ile pan ma lat? Pytam dlatego bo próbuję ustalic źrodło tej pańsiej opinii. Domyslam sie ze tym źrodlem sa wlasnie zaslyszane opinie klerykałów IIIRP.
Ja znam to z własnych doswiadczeń , jeszcze w pierwszych klasach szkoly powszechnej mialem lekcje religi w szkole prowadzone przez ksiedza później była salka katechetyczna. Ale zapewniam ze KK w Polsce mial sie doskonale przypuszczam ze dużo lepiej niz tym czasie kościół w takiej np Francji. Nie bylem nigdy swiadkiem zakazow czy naciskow co do praktykowania religijnosci chyba ze dotyczylo to członkow PZPR to tego nie wiem. Chodziły natomias słuchy ze niektorzy ksieza kolaborowali z komuną.
Autor: Czesław Szymoniak  Dodano: 29-07-2011
Czesław Szymoniak   1 na 1
@Ławreszuk
W pelni popieram opinie ze to ogół społeczenstwa robi ostentacje katolicką. A że prawdopodobnie nie jest ona szczera to tym gorzej. Komfornizm, zakłamanie. Władza jest taka jak naród i schlebia tłumowi dla własnych korzysci.
Autor: Czesław Szymoniak  Dodano: 29-07-2011
KORIUS   2 na 4
Cału błąd przedstawionego tu rozumowania to, że wszyscy chcą na siłę wpajać swoją prawdę. Otóż nie wszyscy! Wierzący to robią, fakt i tyle. Ale ateiści? To raczej negacja wszystki świętych i jedynie słusznych prawd. Np. z całą pewnością możemy stwierdzić, że wszystkie religie są bzdurami. Tu kompromisu nie ma i nie jest potrzebny.
Autor: KORIUS  Dodano: 29-07-2011
myprecious   3 na 5
Drogi autorze: apelowanie do racjonalistów by używali rozumu/zdrowego rozsądku jest zbędne gdyż racjonalizm to kierowanie się rozumem; apelowanie o to samo do ludzi religijnych także jest marnowaniem energii:) ponieważ ci rozum zniewolili idiotyzmami w postaci dogmatów. To, iż postrzegasz tu symetrię jest dla mnie frapujące (w bardzo negatywnym sensie).
Autor: myprecious  Dodano: 30-07-2011
Oskar Wiśniewski - @ myprecious   1 na 1
Osobiście znam kilka osób, które uważają się za praktykujących chrześcijan, a które postępują naprawdę kierując się racjonalnymi przesłankami, ba! są wykształcone w kierunku nauk ścisłych, przyrodniczych. Pytanie tylko na ile odrzucenie dogmatów to jednocześnie odrzucenie religii. KORIUS- a dla osób religijnych odrzucenie świętych to bzdura i nic na to nie poradzimy :)dlaczego zabraniasz innym wierzenie w to, co im się podoba? Możesz uważać to za bzdury, ale póki trzymają to dla siebie, to nie ma z tym problemu, prawda?
Autor: Oskar Wiśniewski  Dodano: 30-07-2011
KORIUS   3 na 5
"I tak samo krzywdzące są dla
katolików opinie o ich zacofaniu, ślepych wierzeniach, sprzeciwie wobec
nowoczesność etc. Po pierwsze należałoby odróżnić to, co głoszą święte
księgi katolików od tego, co obecnie wciela w życie kościół
instytucjonalny."

Co za bzdury, jak to niby oddzielić i po co?! To nie wiedzą osły w co wierzą i mają się za mądrzejszych!? A jeśli wierzą w to ślepo to są zacofani.
Autor: KORIUS  Dodano: 30-07-2011
Oskar Wiśniewski - KORIUS
Ale ja mówię jedynie, że taka opinia jest krzywdząca dla KATOLIKÓW a nie KATOLIKA, tego, jakiegoś, konkretnego. Odróżnij fanatyków od normalnych ludzi. Ślepa wiara to zacofanie, fakt. Ale w rzeczywistości (a nie w teorii) nie w każdym przypadku katolik (lub osoba nazywająca się katolikiem)=ślepa wiara w coś. Tak jak w każdej instytucji i u nich są skrzydła liberalne, fanatycy, itd. . Są katolicy którzy negują dogmaty i w ogóle kościół jako instytucję. Nie podważam tego, że ślepa wiara we wszystko to kretynizm, tylko uznaję, że nie każdy jest kretynem.
Autor: Oskar Wiśniewski  Dodano: 30-07-2011
RX500   4 na 4
Kolejny mądrala traktuje nas jak wariatów, których trzeba uspokajać. Typowa gadka ludzi, którzy nie często spotykają się z wściekością katoli i nie mają zielonego pojęcia jak wygląda życiwe wśród większości wierzących. Przykład? Już nie liczę ile razy moja znajomość kończyła się gdy powiedziałem, że jestem ateistą. Oczywiście mam mnóstwo zalet, ale Ateista?! Jezu kochany!
Autor: RX500  Dodano: 30-07-2011
Oskar Wiśniewski
I właśnie Twój przykład świadczy o tym, że trafiłeś na kretynów. To o czym piszemy obaj, to najgorszy przykład braku myślenia, jaki może być.
Autor: Oskar Wiśniewski  Dodano: 30-07-2011
KORIUS - Oskar   5 na 5
A ja twierdzę, że KAŻDA WIARA, która nie jest poparta argumentami,
choćby nikłymi wskazującymi na prawdopodobieństwo jej słuszności jest
ślepa. Mamy
XXI wiek, można się dowiedzieć wszystkiego, a kto uważa się za
WIDZĄCEGO i myślącego powinien chociaż spróbować poznać prawdę.
-Jedno
rozróżnienie. Nie każdy wierzący w Boga czy jakąś tam siłę NAD jest tym
ślepakiem, tylko każdy wyznawca religii, czyli idiotycznych schematów
oddawania czci Bogu w określonym miejscu i czasie. Bo kto tego nie
robi, katolikiem przecież nie jest.
Autor: KORIUS  Dodano: 30-07-2011
Oskar Wiśniewski - KORIUS
Amen. Pozdrawiam serdecznie!
Autor: Oskar Wiśniewski  Dodano: 30-07-2011
myprecious   4 na 4
Drogi Oskarze!
Jakakolwiek wiara bezpodstawna jest wyrazem irracjonalności i irracjonalni są ludzie ją posiadający; niezależnie od wykształcenia i poziomu IQ. A jeśli ktoś mądrzejszy ode mnie nie potrafi skorzystać z wiedzy (którą ma na wyciągnięcie ręki) by zweryfikować swoje wierzenia to jego 'mądrość' jest terminem sztucznym;) pozdrawiam
Autor: myprecious  Dodano: 30-07-2011
perun   5 na 5
Tekst przypomina mi troche łajania matki która mówiła ...,, Maruś , jesteś starszy i mądrzejszy , więc ustąp młodszym ...,, nigdy nie dodawała   i  głupszym ;) . Problem w tym , że takie postepowanie raczej nie działa. Ustępując wierzącym utwierdzamy ich tylko w tym , że to oni maja racje , a wierzący naszą ustępliwość traktują  na swoją korzyść  myślać  że brak nam argumentów. Najwyższy czas , żeby przestać wierzących traktowac jak niedorozwinietych , tylko jak normalnych ludzi .  Jeśli krytyka ich wiary i zachowania denerwuje wierzących .. nie mój problem . Zawsze można im polecic jakieś uspokajające ziółka , albo nerwosol.
Autor: perun  Dodano: 30-07-2011
myprecious   4 na 4
@perun
Wierzącym na uspokojenie można polecać homeopatię;) hehe
Autor: myprecious  Dodano: 30-07-2011
galvani   4 na 4
@myprecious, szkoda cukru:)
Autor: galvani  Dodano: 30-07-2011
Łukasz Sobala - prawda   1 na 1
zgadzam się z tezą artykułu, mnie samego od dawna irytują ci mesjasze ateizmu (może oprócz Dawkinsa i PZ Myersa). Chociaż sam ateistą jestem od kiedy pamiętam
Autor: Łukasz Sobala  Dodano: 30-07-2011
Miły - Koty   5 na 5
Muszę jeszcze dodać coś na temat z pozoru tylko dość błahy.Już w jednej z wcześniejszych moich wypowiedzi odwołałem się do dziwacznego poglądu jaki rozprzestrzenia kościół,że ateiści to inaczej sataniści, którzy rzeczy jasna znęcają się nad kotami.Tylko jaka szkoda że, to właśnie kościół  rzymsko- katolicki a nie sataniści,wyrządził tym zwierzakom największą krzywdę.Przecież w okresie średniowiecza z powodu prymitywnych poglądów jakie żywiono wobec tych zwierzaków - szczególnie koloru czarnego- jakoby były one demonami ukrywającymi się w materialnym kocim ciele, przynoszącymi pecha i mordującymi niemowlęta, masowo je likwidowano.Palenie na stosach pożytecznych futrzaków, było na porządku dziennym a  głupota oczywiście na kościele się zemściła.Koty skutecznie likwidują gryzonie, kiedy zaczęło być ich za mało,  gryzonie bardzo szybko zaczęły się rozmnażać,wkrótce potem roznosić pchły ,które rozniosły szkodliwe zarazki i Europę nawiedziła  fala zaraz, które dręczyły ją również w okresie renesansu.Nawet na podstawie takich jak może się wydawać na początku mało znaczących  zarzutów, można dojść do totalnej hipokryzji i obłudy  kościoła i tego w jaki destruktywny i szkodliwy  sposób potrafi działać na wielką skalę.
Autor: Miły  Dodano: 30-07-2011
fiedorek.t - @Miły   3 na 3
No i teraz zostałeś heretykiem;-) Przecież oni ciągle powtarzali, że te zarazy to kara boska za grzechy. Spodziewaj się rychłej anatemy, oni nie cierpią jak ktoś mówi inną prawdę. A wystarczyłoby gdyby częściej się myli. Od czasu do czasu deratyzacja. Ogólnie higiena, a nie ciągle szatan i szatan.
Autor: fiedorek.t  Dodano: 31-07-2011
brzezińska43
A ja tylko proszę o powalenie mitu o pierwotności dekalogu.
Autor: brzezińska43  Dodano: 02-08-2011
Duath - To jest tytuł komentarza
Zaufać rozumowi ludzi (religijnych)? Czy autor aby na pewno to sobie przemyślał i zebrał odpowiednie dane do tych przemyśleń? O wiekach ciemnych słyszał? A jeśli kontr-argumentem byłoby to już nie te czasy, to czym in-vitro ludzkości zawiniło, że takie szatańskie? Pewnie tym samym co szczepionka, albo prezerwatywa.
Ponadto jeśli ktoś krytykuje Dawkins'a, to nie wydaje mi się by miał większe pojęcie o religii i jej wpływie na ludzi, ba cywilizacje w każdym zakątku świata od tysięcy lat.
Ile złego religie wyrządziły w historii ludzkości nie starczyłoby chyba wikipedii by wszystko opisać, ale jedna statystyka jest wyróżniająca się, najwięcej ludzi w naszej historii zabito w imieniu boga, lub bogów. "Religia to opium dla ludu." i to jest bardzo niebezpieczna mieszanka. Hitler użył nazizmu (narodowego socjalizmu) do zabicia kilku milionów ludzi, samo chrześcijaństwo może się "poszczycić" kilkoma setkami milionów trupów, z nakazami zabijania nie jednym i nie dwoma w natchnionej książeczce. Nazizm dziś jest tępiony na każdym kroku, a chrześcijaństwo ma same przywileje, może mi ktoś racjonalnie wyjaśnić dlaczego?
Chyba już czas najwyższy, byśmy my ateiści i agnostycy wstali i głośno powiedzieli, że to nie my jesteśmy Ci pomyleni, bo nie wierzymy w gadające krzaczki i węże!
Autor: Duath  Dodano: 08-08-2011
zeta - pozytywnie
Bardzo pozytywne.
Autor: zeta  Dodano: 29-06-2016
Paurbanski - Tolerancja/nietolerancja
Rozumiem to nawoływanie do wzajemnej tolerancji. Jednak musimy zrozumieć, brak tolerancji plus aktywne zdobywnie wyznawców jest wpisane w każdą religię, która odniosła sukces rynkowy, a spotkanie tolerancyjnego z nietolerancyjneym to przepis na porażkę tego telerancyjnego. Dlatego niewierzący ostatnimi laty zradykalizowali się i stali się walczący, zajmują się wynajdywaniem spreczności, paradoksów, kłamstw i manipulacji w religiach. To taka forma obrony przez atak.
Autor: Paurbanski  Dodano: 26-04-2020

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365