Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
150.582.477 wizyt
Ponad 1062 autorów napisało dla nas 7290 tekstów. Zajęłyby one 28739 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 1054 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
"...powiem o kimś, że umie myśleć naukowo, kiedy potrafi myśli swe formułować jasno, wyrażać jasno, kiedy uznaje i wypowiada tylko te przekonania, które uzasadnić potrafi, kiedy i od siebie, i od drugich z nałogu już wymaga, żeby uzasadniali to, co głoszą, kiedy potrafi ocenić logiczną wartość rozumowań, które napotka, kiedy skutkiem tego nie pyta, kto mówi, ale pyta, co kto mówi i jak to uzasadnia,..
Komentarze do strony Co z tą wolną wolą?

Dodaj swój komentarz…
Paweł - Zakopane - Nie ma wolnej woli   2 na 4
chociażby dlatego, że bez własnej woli znalazłem się na tym świecie. Nikt mnie pytał czy chcę tu być. Matka i ojciec mieli chwilę uniesienia i oto jestem ja. Osobiście to wolałbym się urodzić za jakieś 50 tysięcy lat - bo obstawiam, że do tego czasu będziemy podróżować miedzy planetami albo w czasach I Rzeczypospolitej, w połowie XVII wieku, oczywiście jako magnat mający ze 40 wsi. Piękne to były czasy - miód, wino, szlachcianki i wiejskie dziewki. Nie mogę się cholera zdecydować, ale cóż taka to ta nasza wolna wola jest.
Autor: Paweł - Zakopane  Dodano: 11-01-2013
Reklama
Scorp - Mam wolną wolę   1 na 1
Ja po prostu mam wolną wolę, cokolwiek by nie mówić o neuronach, genach, potencjałach elektromagnetycznych i mózgu. Neurony nie mają, geny nie mają ale ja mam, ponieważ jestem czymś więcej niż zbiorowiskiem atomów. Wolna wola jest po prostu cechą emergentną występującą na poziomie osoby, jednostki biologicznej. Dlatego poszukiwania jej źródeł na poziomie neuronowym czy genetycznym dają wynik negatywny - tam jej rzeczywiście nie ma. Wolna wola jest, moim zdaniem, adaptacją ewolucyjną przynoszącą korzyści w nieprzewidywalnym środowisku.
Autor: Scorp  Dodano: 11-01-2013
Czesław Szymoniak   1 na 1
Gdzies w eseju padło stwierdzenie że decyzje są generowane są przez mózg w czasie  iluś tam nanosekund. Owszem nieraz  tak bywa ale nie zawsze bo niektóre decyzje są rozważane w przeciągu  godzin, dni, miesiecy i nawet lat.
Ja odróżniłbym te decyzje tak błyskawicznie podejmowane jako raczej odruchy a nie akty wolnej woli od tych drugich, które poprzedza, długotrwała rozłożona na etapy refleksja. Jeśli rozum nie jest poddany presji czasu i analizuje decyzję  ważąc argumenty za i przeciw to mimo determinizmu mimo wpływów środowiskowych na mózg można tu mowić o akcie wolnej woli.

Pomyslałem nad sobą w kontekscie wolnej woli. Co wpływa na to (bo nie wiara religijna) że uważam za niedpuszczalne żeby zabijać, kraść. Staram sie nie oszukiwać, nie korumpować, nie kłamać a czasem nawet pomagać innym. Nie jestem nawet pewien że to wynika z ukrytego egoizmu (czyli nie rob drugiemu co tobie niemiłe by tobie tego nie robili).
Ale zadaję też sobie pytanie jak zachowałbym się w sytuacji ekstremalnej?
Czy zabiłbym w obronie własnego życia? Jakiejś idei? Czy przyłączylbym sie do "słusznego' linczu? Itp.
Nie umiem jednoznacznie odpowiedziec poniewaz nie przeszedłem takich prob.
Autor: Czesław Szymoniak  Dodano: 11-01-2013
grzmot   3 na 3
@Scorp - masz wrażenie posiadania wolnej woli - i to wrażenie może być korzystne ewolucyjnie. Samej wolnej woli być nie może, bo (co zostało wyjaśnione) musiałaby być tworzona poza mózgiem. Zjawiska emergentne, jakkolwiek często opisywane jako chaotyczne, są deterministyczne, i nawet przewidywalne (przy posiadaniu odpowiednio szczegółowego modelu i kompletnych danych).

@Czesław Szymoniak - to, że obserwujesz swoje myśli, nie oznacza, że sterujesz swoimi myślami świadomie. To, że masz jakieś preferencje dotyczące zachowania, jest wręcz argumentem przeciwko wolnej woli - bo jesteś przewidywalny. Wrażenie robienia tego, co się chce, to nie to samo, co robienie tego, co się chce. Tak samo niewiedza na temat zachowania w sytuacji ekstremalnej jest raczej kontrargumentem - przecież, gdybyś wolną wolę miał, to podjąłbyś decyzję i się jej trzymał. A tak to nie wiesz, co zrobisz, bo właśnie mózg + gruczoły podejmą decyzje bez konsultacji z tobą ;).
Autor: grzmot  Dodano: 11-01-2013
myprecious
@Scorp
Ale ta cecha emergentna jest determinowana dokładnie przez ułożenie atomów w twoim mózgu.
Autor: myprecious  Dodano: 11-01-2013
Bazinga - Wolna wola?   1 na 1
Wolna wola jest jak piękna kobieta, jak Angelina Jolie, z pełnymi ustami, falującym biustem wciśniętym w za małą, białą, mokrą koszulkę, z pistoletem seksownie wciśniętym pod skórzaną podwiązkę....


Komu "wolna wola "nie podrzuciła tego obrazu przed oczy? ;)
Autor: Bazinga  Dodano: 11-01-2013
Scarabaeus   1 na 3
" przez ułożenie atomów w twoim mózgu"

Właśnie w moim mózgu. Decyzja podjęta prze zemnie zależy właśnie od tego jak informacje/bodźce zewnętrzne zostaną przewożone przez mój mózg. To zjawisko ja nazywam wolną wolą( bo przecież sama wolna wola jest tylko pojęciem, które nie istnieje tak jak dobro, piękno i tym podobne)

Pytanie dla osób dowodzących że wolna wola nie istnieje.
Jak definiujecie pojęcie "JA" w stwierdzeniu "Ja nie mam wolnej woli"?
Autor: Scarabaeus  Dodano: 11-01-2013
jotvingai   1 na 3
Muzyka też jest determinowana budową instrumentu muzycznego, co nie znaczy, że wyjaśnimy fenomen muzyki Chopina, analizując budowę fortepianu.
Autor: jotvingai  Dodano: 11-01-2013
grzmot   3 na 3
@Scarabaeus - jeśli uznamy, że wolna wola jest tylko subiektywną koncepcją (jak dobro) lub wrażeniem (jak piękno) to w porządku. Albo jeśli jest tylko rozmytym synonimem na określenie indywidualnego mózgu. W takim sensie możemy powiedzieć, że wolna wola istnieje. Ale to chyba nie jest domyślne znaczenie tego określenia - nie przekłada się na "świadome, niezależne podejmowanie decyzji przez każdego człowieka".

Ja pojęcie JA rozumiem jako ten organizm, który teraz stuka w klawiaturę. Ten organizm ma wrażenie bycia świadomym, ma wrażenie podejmowania decyzji jaki klawisz wcisnąć. Ma czasami wrażenie latania we śnie. Ma całe mnóstwo wrażeń, które wynikają z działania układu nerwowego - na to wskazuje współczesny stan wiedzy.
Autor: grzmot  Dodano: 11-01-2013
Adrian Trybek - @Paweł   1 na 1
Ma Pan ogromne szczęście, że pojawił się na tym świecie. To, że Pana rodzice mieli chwilę uniesienia, nie znaczy, że z miliona kombinacji, akurat Pan musiał się narodzić. Odnośnie tego magnata z XVII wieku, to żyjąc dziś i tak nie musi się Pan niczego wstydzić - jakby powiedział Vonnegut: pochodzi Pan ze starej linii stanowczych i walecznych kijanek, z których każda wygrała swój wyścig i dopięła swego :)

Pozdrawiam
Autor: Adrian Trybek  Dodano: 11-01-2013
Batigol  -2 na 4
Autor zapomniał wspomnieć o jednym bardzo ważnym aspekcie zagadnienia: nasze relacje z innymi ludźmi są i mogą być takie, jak obecnie, tylko dzięki wierze w istnienie wolnej woli. Inaczej głupi jest kogoś kochać, przyjaźnić się z kimś, rozmawiać i tak dalej: jeśli wolna wola nie istnieje, to człowiek, który siedzi naprzeciwko nas i z którym rozmawiamy jest tylko marionetką proceców biochemicznych zachodzących w jego mózgu. Kiedy Richard Dawkins "dyskutuje" z Samem Harrisem, to w rzeczywistości nie ma tam żadnej "dyskusji", każde wypowiedziane słowo, każdy gest to tylko rezultat jakiegoś procesu biochemicznego, który ułamek sekundy wcześniej zaistniał w mózgu każdego z nich.
Jeśli wolna wola nie istnieje, to świat jest makabrycznym absurdem a każda poszczególna jednostka jest skazana na nieuleczalną samotność(ponieważ wszystkie inne jednostki to tylko automaty). 
Jak dla mnie to jest dostateczna racja, żeby odrzucić wyniki naukowych badań. I, oczywiście, wasza uciecha z tego, że rozbijacie komuś jego przesądy jest bardzo głupia: wasze istnienie również jest bez sensu. 
Autor: Batigol  Dodano: 11-01-2013
piotrmb   5 na 5
@Batigol

Doprawdy bardzo sensowne podejście: nie podobają mi się wnioski wynikające z badań, więc odrzucam ich wyniki, bez żadnej sensownej podstawy.

Nikt nie twierdzi, że myśl o braku wolnej woli jest przyjemna. Uważam osobiście, że jest bardzo niepokojąca, a nawet odrzucająca. Nie zmienia to w niczym faktu, że brak rzeczywistej wolnej woli, przez którą ja rozumiałbym możliwość podejmowania decyzji niedeterminowanej w pełni budową sieci neuronowej własnego mózgu oraz dopływających bodźców, wynika niemal wprost z fizyczności naszego świata.

Mówienie o pełnej wolnej woli to jak mówienie, że gdzieś w głowie człowieka znajduje się niematerialny ośrodek, który generuje decyzje w sposób oderwany od naszej fizyczności (pewnie niektórzy by to nazwali duszą), ale to nie ma żadnego naukowego sensu.
Autor: piotrmb  Dodano: 11-01-2013
ratus   3 na 3
Badania nad "wolną wolą" traktuję analogicznie jak osiągnięcia fizyki kwantowej. Teoria badająca zależności między czasem, masą i prędkością, choć będąca bez wątpienia genialnym osiągnięciem nauki, jest mi absolutnie zbędna, gdy poruszam się na rowerze...
Być może istotnie dysponuję nie wolną wolą, a jedynie jej namiastką, ale dopóki nikt nie usiłuje mnie jej pozbawić, mogę z tym żyć. A "wolę boską" - pozostawiam teologom. Zaś filozofom pozostającym w rozkroku, pomiędzy nauką a teologią przypominam - nie da się długo jeździć jednocześnie na dwóch motocyklach :-)
Autor: ratus  Dodano: 11-01-2013
Batigol - @ piotrmb  -4 na 6
Może i tak, ale jeśli macie rację, to jedynym "sensownym" rozwiązaniem wydaje się samobójstwo. 
Nauka to tylko relatywna metoda badania rzeczywistości, stworzona przez ludzki umysł, a eksperymenty naukowe, o których jest mowa w tekście, tak naprawdę niczego ostatecznie nie przesądzają, co najwyżej "sugerują".  Poza tym, nie znam się na nauce, ale podobno taki prawdziwy "determinizm" został już porzucony przez fizyków: zaobserwowano, że poszczególne atomy zachowują się w sposób indeterministyczny, jakby nie podlegały żadnym prawom, więc...W każdym razie są dwie egzystencjalne możliwości: albo wiara w wolną wolę, albo rozpacz i nihilizm.
Autor: Batigol  Dodano: 11-01-2013
zakleszczony - moja dywagacja   4 na 4
"dywagacje"
(słownik wyrazów obcych)
rozwlekłe, niespójne, bezładne mówienie lub pisanie; nietrzymanie się tematu: Zanudzała ich dywagacjami na temat ubiegłorocznych wczasów na Majorce, zamiast przedstawić rzetelną ofertę tegoroczną.
UWAGA: wyraz dywagacje nie znaczy: ‘uwagi, spostrzeżenia, rozważania’, a dywagować to nie: ‘rozważać, roztrząsać coś’fr. divagation\' \'i divaguer ‘schodzić na manowce, odbiegać od tematu’ z łac. divagari ‘zabłąkać się’
To, że coś brzmi mądrze nie jest równoznaczne z oznaczaniem rzeczy mądrej.
Autor: zakleszczony  Dodano: 11-01-2013
myprecious
@jotvingai
Analogia zła - gdyż wkradł ci się do niej przedmiot dysputy - ludzki umysł.
Autor: myprecious  Dodano: 11-01-2013
mieczysławski - dostosowanie społeczne   1 na 1
Społeczne zachowania są też uwarunkowane genetycznie i myślę, że odczucie wolnej woli zmniejsza agresję. Osoby agresywne często mają odczucie ograniczonej woli - nakazy i zakazy budzą złość, bo to jest zamach na wolność.
Ponadto poczucie wolnej woli daje sens życia, determinacja absolutna to przekreśla.
W skrajnych warunkach budzą się pierwotne instynkty i kiedy mija zagrożenie pozostaje poczucie dychotomii i wielu ludzi uświadamia sobie co to jest walka byt i że człowiek to też zwierzę podlegające prawom przyrody.
Odczucie przyjemności, zadowolenie, to też wynalazek ewolucyjny. Przykładem, może być miłość rodzicielska, a jej znaczenie dla ekspansji "samolubnych genów" jest oczywiste.
Wolna wola może oznaczać zaniedbanie obowiązków rodzicielskich, ale geny odpowiedzialne za te zachowania nie rozprzestrzeniają się.
Umysł też produkuje iluzje, które poprawiają nasze samopoczucie, szczególnie tam, gdzie życie jest ciężkie.
Myślę, że odczucie wolnej woli to ewolucyjne dostosowanie do życia społecznego.
Autor: mieczysławski  Dodano: 11-01-2013
Kacperek - Primo et secundo   5 na 5
Po pierwsze - wielkie dzięki Michałowi Gądalskiemu za wyczerpujące i kompetentne opisanie tematu. Niewiele tu takich prac z dziedziny nauk przyrodniczych.
Po drugie: cóż to takiego ta wolna wola? Wrażenie ,ze robię to, co chcę - czyli mogę bez przeszkód zaspokajać jakieś swoje zachcenia? No to ją mam - dopóki nie odczuwam przymusu działania wbrew nim, bo wtedy jestem zniewolony.
A że dysponuje jakąś wiedza na temat tego, skąd się moje zachcenia biorą, to co? Dlaczego miałoby mi to przeszkadzać? A jeżeli komuś przeszkadza, to się nie musi uczyć. Zresztą znakomita większość tak właśnie czyni - i dobrze im z tym.
Autor: Kacperek  Dodano: 11-01-2013
darekpiotrek - ...do tekstu
"Natomiast myśl, że jedynie geny (czy też wyłącznie czynniki środowiskowe) bezpośrednio determinują nasze zachowanie i stanowią o naszym neurobiologicznym i behawioralnym przeznaczeniu jest po prostu błędna"                                                                  

-Owszem, jest błędna. Chociażby dlatego, że występuje interakcja, między genem a środowiskiem. Życie powstało W środowisku, -nie obok środowiska.

"Nie możemy wpływać na przetwarzanie bodźców opracowywanych przez nasz umysł
bardziej, niż zaprogramowany komputer nie może sam zmienić swojego
programu "
     

- Możemy. Wystarczy wypić szklankę wódki..,-możemy "wpływać" na wiele sposobów


<h5></h5>
Autor: darekpiotrek  Dodano: 12-01-2013
Rafał Poniecki - @Batigol   2 na 2
"jedynym "sensownym" rozwiązaniem wydaje się samobójstwo"
Przecież to nie ma kompletnie sensu. Nawet jeśli ktoś oczekiwał jakiegoś życia wiecznego, i nagle dowiedział się, że to tutaj i teraz to wszystko, to warto to przeżyć do końca. Stwierdzając, że to nie ma sensu i lepiej skończyć z sobą jest przyznaniem, że zmarnowalo się dotychczasowe życie, że żyło się nie dniem dzisiejszym, tylko żyło się złudzeniem, w wiecznym oczekiwaniu na coś innego, na coś co dopiero ma nastąpić.
I to nie odnosi się tylko do problemu, na ile nasza wolna wola jest nasza, a na ile nam się to tylko wydaje.
@autor: Tą tzw. wolną wolą interesuje się od jakiegoś czasu i wielkie dzięki autorowi za ten dogłębny artykuł. Potwierdza on w zasadzie mój wcześniejszy pogląd, że to nasze świadome JA jest niejako interfacem miedzy moim prawdziwym JA, czyli nieswiadomym JA a tym JA, które świadomie chcę pokazać komuś innemu. Np. tzw. głośne myślenie nie jest niczym innym jak zastanawianiem się nad tym, jak przekazać innym to, co podświadomie wymyśliliśmy. Do tego rzeczywistego myślenia w zasadzie nie mamy wglądu. Czasami tylko wyskakuje to jak to "jabłko Newtona".
My naprawdę bardzo niewiele wiemy o sobie. W szczególności o procesach mózgowych, które definiują kim jesteśmy.
Autor: Rafał Poniecki  Dodano: 12-01-2013
marcin kwiek   2 na 2
To, że nasze myśli i pragnienia nie zależą od nas, świetnie obrazują pokazy mentalistów, np. Darrena Browna.
www.youtube.com/watch?v=jC7ej5Wf-Ik
Autor: marcin kwiek  Dodano: 12-01-2013
relatysta - memy
Do naszej decyzyjności dochodzą jeszcze Memy, które gdzieś mają naszą wolną wolę.
www.polityka.pl(*),na-tropie-atomow-kultury.read
Autor: relatysta  Dodano: 12-01-2013
yaro - batigol   1 na 1
Batigol napisał.
Może i tak, ale jeśli macie rację, to jedynym "sensownym" rozwiązaniem wydaje się samobójstwo. 
Nauka
to tylko relatywna metoda badania rzeczywistości, stworzona przez
ludzki umysł, a eksperymenty naukowe, o których jest mowa w tekście, tak
naprawdę niczego ostatecznie nie przesądzają, co najwyżej "sugerują".
 Poza tym, nie znam się na nauce, ale podobno taki prawdziwy
"determinizm" został już porzucony przez fizyków: zaobserwowano, że
poszczególne atomy zachowują się w sposób indeterministyczny, jakby nie
podlegały żadnym prawom, więc...W każdym razie są dwie egzystencjalne
możliwości: albo wiara w wolną wolę, albo rozpacz i nihilizm.

Rozpacz  mnie ogarnia jak czytam twoją radosną twórczość ,która generalnie polega na obrażaniu adwersarzy. W każdym swoim wpisie negujesz  wszystkie dowody naukowe przytaczane na tym forum dotyczące różnych dziedzin życia.Ale nie można również się z tobą nie zgodzić i nie przytaknąć że na nauce  się nie znasz jak sam to napisałeś. Więc jeśli na nauce się nie znasz to nasuwa się wniosek że jesteś ,,chłopek roztropek" i wszystko co nie narodzi się w twojej łeptynce to jest be.
Autor: yaro  Dodano: 13-01-2013
PiotrM2011 - @Batigol
Nie widzę związku między samobójstwem a przekonaniem o nieistnieniu wolnej woli. Przeanalizujmy, są dwie możliwości:
a) albo popełniający samobójstwo dokonał rzeczywistego wyboru korzystając z wolnej woli - a więc zabił się z błędnych pobudek,
b) albo popełniający samobójstwo dokonał pozornego wyboru, bo nie ma wolnej woli - a więc jego śmierć jest dowodem, że był zaprogramowany na samozniszczenie.
Tak czy inaczej ten gest (akt samobójstwa) niczego nie dowodzi i niczego nie pokonuje (a już w szczególności determinizmu).

Samobójstwo "depresyjne" to akt rozpaczy umysłu nie widzącego żadnej możliwości wyjścia z życiowych opresji. Ciekawe jest to, że myśli samobójcze mają charakter totalny w tym sensie, że nie dopuszczają wątpliwości. "Typowy" samobójca jest zwykle święcie przekonany, że jego życie nie ma sensu i wszyscy ludzie którzy myślą inaczej, mylą się. Samobójca ma trudności z poddaniem w wątpliwość własnych samobójczych myśli. Zwykle nie zadaje sobie pytania: "Czy to, że życie nie ma sensu, to obiektywna prawda, czy tylko mi się tak wydaje?".
Autor: PiotrM2011  Dodano: 13-01-2013
PiotrM2011 - @Batigol c.d.
Po drugie, "filozoficzny samobójca" (przejściowy stan depresyjny po
"rzuceniu" wiary, jest raczej normą) sens życia zwykle postrzega jako
coś transcendentnego i danego z zewnątrz. Gdy pojmie, że obiektywny,
uniwersalny, wszechogarniający sens istnienia nie istnieje, odczuwa to
jako wielki brak i psychiczny ból. To paradoks, bo właśnie brak
narzuconego z zewnątrz sensu powinien dawać mu *poczucie* większej
wolności: oto teraz jego przyszłość, jego życie i jego szczęście to
biała plama na mapie - wreszcie ma szanse stać się jej odkrywcą, czyż to
nie fascynujące?

Skoro więc nie ma wolnej woli, to dlaczego
czujesz, że możesz *podjąć decyzję* o zakończeniu swojego życia?
Przecież to sprzeczność.

Ja wiem, że Słońce nie wschodzi tylko
Ziemia się obraca dookoła swojej osi. Czy myślisz, że w czymkolwiek
przeszkadza mi to kontemplować piękno tego zjawiska?
Autor: PiotrM2011  Dodano: 13-01-2013
Hotbit - Bład NieKartezjusza
Wolna wola i natura świadomości - bardzo ciekawe tematy.

Przyznam, że w perspektywie 5 stron tego artykułu skończyłem lekturę na 1szej stronie w miejscu, z którego wynika że Phineas Gage był pacjentem Damasio. Oznaczałoby to, że Damasio ma ponad 150 lat praktyki. W połowie 1szej strony był to 2gi lub 3ci fragment wskazujący na dążenie przez autora raczej do ilości niż jakości tekstu.

A szkoda, bo to był jedyny tytuł na 1szej stronie serwisu na który chciało mi się kliknąć; bez względu czy to chcenie było wynikiem mojego oprogramowania i okoliczności, czy też wolnej woli - rozczarowanie z przerwanej lektury jest realne.

Przykro mi że piszę uwagę negatywną do tekstu.

Rozmyślając o wolnej woli zauważyłem, że:
1) filmy w kinie są jak najbardziej deterministyczne
2) oglądamy te filmy chętnie
stad:
3) nawet jeśli nie mamy wolnej woli, nasze życie nie traci na wartości i ciekawości. Przeżywamy życie równie realnie jak dotychczas, przy czym łatwiej nam o pewien dystans do wydarzeń.
Autor: Hotbit  Dodano: 14-01-2013
Hotbit
PS Uwaga pozytywna

Przeczytałem kilka fragmentów na dalszych stronach - wywarły pozytywne wrażenie, więc myślę że wrócę do lektury (środek nocy nie jest najlepszy ;) ;  warto by jednak na początku tekstu poprawić zbyt pobieżny i niejasny fragment o determiniźmie (gdzie pojawia się Laplace, Newton, Heisenberg) oraz z Damasio i Gage'm.
Autor: Hotbit  Dodano: 14-01-2013
elfff - Jest Wolna Wola   1 na 1
Wolna wola to prawo wyboru - wiesz co jest dobre a co złe,możesz wybrać jedno albo drugie ponosząc wszystkie tego konsekwencje , dobre albo złe. Najczęściej musimy wybierać między dobrem osobistym a dobrem innych ludzi kosztem rezygnacji z siebie,zapewniam,lepiej jest dawać niż brać. Ktoś napisał że nie chciał tu być i że jego obecność to wina matki i ojca /cóż,ktoś musi być winny/, bzdura,każdy decyduje za siebie,i sam wybiera środowisko i warunki(rodzinę) potrzebne do rozwoju.Można tkwić w miejscu albo przyjść tutaj i czegoś się nauczyć.
Zamiast rozmyślać o tajemnicach życia (które po cośzostały zakryte) lepiej jest się nim poprostu zacząć cieszyć,zacząć je aktywnie przeżywać tu i teraz,w rzeczywistości a nie w zabłąkanym umyśle.
Autor: elfff  Dodano: 25-01-2013
Po co? - Tytuł   1 na 1
"Ostatnio aktywnie do dyskusji zaczęli się włączać neuronaukowcy, zajmujący się badaniem żywego mózgu za pomocą najnowszych technologii i wydają się zbierać dowody potwierdzające, że wolna wola jest jedynie iluzją (Smith 2011). Klasyczne i kontrowersyjne doświadczenie Libeta (oraz eksperymenty jego następców) sugerują, że nieświadome procesy w mózgu są prawdziwymi inicjatorami naszych czynów, a wolna wola nie gra żadnej roli w ich inicjacji (...)"- Panie Michale G. Omówiłam już temat na swoim blogu, ale nie mogę odmówić sobie komentarza- rzeczywiście, takie jest obecne stanowisko. Zagadnienie wolnej woli, badane przez nauki szczegółowe a rozpatrywane w kontekście zjawiska ogólnego jest w zasadzie badane niewłaściwie. Przy nieuchronnym udziale błędu metodologicznego. Sama natura zjawiska jest płynna i wątpliwa. Jestem zdania, że nie ma wręcz możliwości potraktowania go w kategoriach "uniwersalnych". Pozwolę sobie na odniesienie do artykułu w którym przedstawiam w jasny sposób problematykę zagadnienia :
racjonalist-ka.(*)015/01/01/dylemat-wolnej-woli/
Oczywiście może Pan usunąć artykuł, natomiast oszczędza mi on czasu.
Autor: Po co?  Dodano: 10-01-2015
DalejLama - Do Kacperek
W tych badaniach nad wolną wolą szuka się bardziej odpowiedzi Religijnej niż naukowej,szuka się dokładnie tego czy jest tam jakiś duch a jak się nie znalazło to się stwierdza że wolnej woli Religijnej nie ma.
Na razie na 100% wiadomo że my to mózg + reszta ciała.
Plamki ze skanów mózgu mówią jedynie tyle że możemy sobie popatrzeć co się dzieje jak robimy to lub tamto,widać które rejony się uaktywniają.
Nie ma żadnych dowodów że istnieje nieświadomość,eksperyment z guzikiem i decyzje na 0,2 sek czy 7 sekund nie są żadnym dowodem na istnienie nieświadomych wrażeń lub jeszcze bardziej tym że decyzje są podejmowane nieświadomie.
Jest zupełnie inaczej ,większość  decyzji podejmujemy właśnie świadomie,
Znane nam dobrze sytuacje nie wymagają namysłu przy wyborze nieraz robimy to natychmiastowo,ale nieznane wymaga dłuższego namysłu.

WOLNOŚĆ to nic innego jak poczucie tego że robię co chcę lub na przekór temu czego potrzebuję lub chcę i wiele innych kombinacji. To jest fakt który obserwujemy na codzień.

Nie obchodzi mnie wobec tego czym jest wolna wola,albo jak ktoś ja definiuje lub rozumie.
Autor: DalejLama  Dodano: 06-02-2015

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365