Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
189.285.854 wizyty
Ponad 1065 autorów napisało dla nas 7364 tekstów. Zajęłyby one 29036 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Wojna na Ukrainie skończy się w 2022?
Raczej tak
Chyba tak
Nie wiem
Chyba nie
Raczej nie
  

Oddano 198 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
"Być ateistą nie jest zresztą łatwo - autentycznym ateistą, a nie ot takim sobie gnuśnym "bezbożnikiem". Być ateistą to wielki wysiłek, zwłaszcza w Polsce, jak zwykł mawiać Kotarbiński."
Nowinki i ciekawostki naukowe
Różności
Prof. Lewenstein: Polska może przyciągać zagranicznych naukowców (13-10-2014)

Fot. PAP/ Paweł Kula
1. Fot. PAP/ Paweł Kula

Polska może być atrakcyjna dla uczonych z innych krajów. Najlepsze ośrodki oferują coraz lepsze pieniądze i wysoką jakość badań - mówi PAP prof. Maciej Lewenstein - polski fizyk, dwukrotny zdobywca prestiżowego grantu Europejskiej Rady ds. Badań.

"Polska może być atrakcyjna dla badaczy z zagranicy. Formalnie skończyłem pracować w Polsce w 1994 roku, od tamtego czasu wiele się w kraju zmieniło. Teraz również w Polsce jest dostęp do dużych pieniędzy, zwłaszcza dla uczonych pracujących w naukach doświadczalnych, co oczywiście wiąże się z wejściem kraju do Unii Europejskiej. Jest coraz więcej instytucji naukowych, w których dostaje się dobre pensje. Najlepsze ośrodki w Polsce już przyciągają zagranicznych badaczy" - powiedział PAP prof. Lewenstein z katalońskiego Instytutu Fotoniki (ICFO) w Castelldefels pod Barceloną (Hiszpania).

Walkę o zagranicznych badaczy - zdaniem naukowca - trzeba też wygrywać organizując ośrodki w atrakcyjnych miejscach. "Z tego powodu w ulotkach o moim instytucie jest oczywiście mowa o tym, że Barcelona jest kapitalna i że Leo Messi gra najlepiej w piłkę. Podobnie promocja wygląda w Gdańsku czy na Uniwersytecie Jagiellońskim. Tam zawsze są naukowcy, którzy przyjeżdżają na dłuższy pobyt" - podkreślił prof. Lewenstein.

O obecność badaczy - obcokrajowców w Hiszpanii postarała się m.in. wspierana przez kataloński rząd fundacja ICREA - Institucio Catalana de Recerca I Estudis Avançats (Kataloński Instytut Badań i Studiów Wyższych). W ciągu 12 lat swojego istnienia zaoferowała obcokrajowcom 250 miejsc we wszystkich dziedzinach nauki.

"Ściągnęła w ten sposób najlepszych ludzi z całego świata, w tym mnie i moją żonę. To nie wymaga znów tak dużego budżetu. Polska też mogłaby sobie na to pozwolić" - opisał rozmówca PAP.

W Instytucie Fotoniki (ICFO) w Castelldefels prof. Lewenstein pracuje od 2005 roku. Na teoretyczne badania w dziedzinie optyki kwantowej i fizyki ultrazimnych gazów dwukrotnie otrzymał prestiżowy grant Europejskiej Rady ds. Badań (ERC) wart około 2 mln euro. Wśród naukowców w Polsce tak prestiżowy grant to wciąż rzadkość. Od 2007 r. ERC Starting Grant otrzymało zaledwie dziesięciu polskich młodych badaczy, a trzech wybitnych, doświadczonych naukowców - ERC Advanced Grant.

Jak mówi prof. Lewenstein, przykład ICFO pokazuje, że warto walczyć o naukowców z zagranicy. "W moim instytucie, w którym jest 21 grup zajmujących się fotoniką, mamy 11 grantów ERC. Przy czym może dwa z tych grantów prowadzą Hiszpanie. Wszyscy inni to ludzie z zagranicy, którym tutaj stworzono dobre warunki do pracy" - opisuje naukowiec.

Jego zdaniem w Polsce szanse na otrzymanie grantów Europejskiej Rady ds. Badań mogą mieć przede wszystkim młodzi badacze, którym ta instytucja przyznaje Starting Grant. "Biorę udział w ewaluacji tych grantów. Każdy naukowiec, który otrzymywał Starting Grant jakiś czas spędzał w jednym z najlepszych ośrodków na świecie" - mówi prof. Lewentein. "Byłoby bardzo dobrze, gdyby w ciągu pierwszego okresu kariery naukowej, młody człowiek miał jak najwięcej kontaktów z najlepszymi ośrodkami na świecie. Bez tego bardzo trudno jest się przebić" - dodał naukowiec.

Jego zdaniem resort nauki i środowisko naukowe powinno zwrócić uwagę na młodych, zdolnych ludzi, którzy mogą być liderami w swoich dziedzinach nauki. "Jest ich w Polsce bardzo wielu. Trzeba wysyłać ich do dobrych ośrodków, ale potem pilnować, aby tam nie zostali, ale wrócili do Polski i mieli tu dobre warunki pracy: wyższą pensję i możliwość zatrudniania doktorantów, by mogli sobie stworzyć swoją grupę badawczą" - mówi prof. Lewenstein.

Kluczem do zdobycia grantu np. ERC jest też dobrze przygotowany wniosek o grant. W Hiszpanii wielu naukowców korzysta z pomocy profesjonalnych firm, które zajmują się przygotowywaniem takich wniosków. W 2007 roku, gdy prof. Lewenstein po raz pierwszy ubiegał się o fundusze ERC, katalońskie ministerstwo edukacji i nauki zaoferowało mu pomoc brytyjskiej firmy, która specjalizowała się w przygotowywaniu wniosków o granty Unii Europejskiej.

"Na początku myślałem: co mi mogą tacy ludzie pomóc, skoro nie mają pojęcia o fizyce. Oczywiście to nie jest firma, która powie, co mam badać, ma zaś pojęcie o formalnych aspektach pisania wniosku. Bardzo mi pomogli przez odpoetyzowanie grantu, skupienie mojej uwagi na tym, co jest ważne w konkursie, na przedstawieniu życiorysu. Czasem są to drobiazgi, które odgrywają bardziej psychologiczną niż merytoryczną rolę w przygotowywaniu wniosku" - powiedział prof. Lewenstein.

Gdy kilka lat później składał drugi wniosek o grant ERC, nawet nie musiał korzystać z zewnętrznej firmy. "Mój instytut ma dwóch ludzi, którzy się na tym doskonale znają. W czołowych instytutach są komórki, które zajmują się takimi sprawami" - opisał. "Zresztą ja sam prawie wcale nie zajmuję się formalnościami związanymi z obsługą grantu, bo tutaj jest bardzo dobra i efektywna administracja, która zajmuje się takimi rzeczami" - podkreślił badacz.

Zdaniem prof. Lewensteina, niewielka aktywność Polaków w staraniach o granty wynika też z prowincjonalności, która widoczna jest również w Katalonii. "Tylko w najlepszych ośrodkach jest świadomość, że trzeba zdobywać granty i że przegrana nie jest wstydem. Czasem profesor boi się, że jeśli wystąpi o grant, a go nie dostanie to będzie wstyd. A nie jest i trzeba się tego nauczyć. Częste jest też myślenie, że oni tam na pewno mają jakieś układy" - opisał uczony.

Prof. Maciej Lewenstein urodził się w 1955 roku w Warszawie. Pracował m.in. w Centrum Fizyki Teoretycznej PAN, na Uniwersytecie w Essen i francuskim Centrum Badań Jądrowych w Saclay. W 2011 roku otrzymał Nagrodę Fundacji na rzecz Nauki Polskiej za dokonania w obszarze optyki kwantowej i fizyki ultrazimnych gazów, czyli tzw. Polskiego Nobla. Jest też laureatem m.in. Nagrody Naukowej Humboldta, Nagrody Fundacji Hertza Uniwersytetu w Hamburgu, Nagrody Gutenberga Uniwersytetu w Moguncji oraz Nagrody Wydziału Kwantowej Optyki i Elektroniki Europejskiego Towarzystwa Fizycznego.

PAP - Nauka w Polsce, Ewelina Krajczyńska. Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl


Dodaj komentarz do wiadomości..

Nauka - sondaż Racjonalisty

 Neuroenhancement, czyli chemiczne wspomaganie pracy mózgu to:
sposób na optymalne wykorzystanie ludzkiego potencjału
pożyteczna dziedzina badań naukowych
kolejny krok ku dehumanizacji człowieka
chwyt marketingowy przemysłu farmaceutycznego
zwykła życiowa konieczność
nie mam zdania
  

Oddano 25973 głosów.


Reklama

Racjonalista wspiera naukę. Dołącz do naszych drużyn klikając na banner!
 
 
 
Więcej informacji znajdziesz TUTAJ
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365