Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
166.410.906 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7332 tekstów. Zajęłyby one 28943 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Kiedy będzie dostępna szczepionka na SARS-CoV-2 ?
Za miesiąc
Za pół roku
Za rok
Nie będzie możliwa
  

Oddano 542 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
John Brockman (red.) - Nowy Renesans

Znajdź książkę..
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Bezmyślnych wyzwala ze smutku czas, mądrych logika."
 Państwo i polityka » Stosunki międzynarodowe

Czy trwały pokój w Syrii i Iraku jest możliwy? [2]
Autor tekstu:

3. Syryjska Ba’ath Party

a. Alawici Assada

Dopiero właściwie w roku 1970[23] ojciec obecnego Prezydenta Baszszara (Bashara) al-Assada, Hafiz al-Assad mógł rządzić w sposób autorytarny do swojej śmierci dokładnie w trzy dekady później. Do szczególnych sojuszników systemu należałoby zaliczyć także wszystkie wyznania chrześcijańskie, które pod rządami alawickiej partii Ba’ath mogły czuć się bezpiecznie jak długo nie przejawiały nastrojów anty-reżimowych.[24] Rzeczywistą bazą ludnościową dla Alawitów jest Latakia, ale również cały pas wybrzeża wschodniej ściany morza Śródziemnego.[25] Z tego również powodu reżim nigdy nie pogodził się z utratą leżącej na północ od Latakii prowincji Hatay, która również jest zdominowana przez Alawitów wymieszanych po równi z Alewitami. Obie grupy czerpią swoją tradycję i wyjątkowość z tego, iż za szczególnie wyjątkową postać uważają zięcia Mahometa, Alego Ibn Abi Talib'a, który dla większości Alawitów staje się właściwie w głębszej teologii wąskiej grupy „wybranych/obdarzonych wiedzą" ważniejszy nawet od Proroka, ponieważ to Ali miał otrzymać właściwie dodatkowe uzupełnienie i najpełniejszy Koran i to jedynie Ali znał prawdę i potrafił zrozumieć właściwy przekaz objawienia nawet bardziej niż to miał potrafić sam prorok.[26] Oczywiście i to dla ortodoksyjnego Sunnity jest całkowitym wypaczeniem i niemalże równa się z wykluczeniem się ze wspólnoty ummy. Jednak większość Sunnitów się tak daleko nie posuwa, a Szyici uważają przeważnie Alawitów za jedną ze swoich grup (i w rzeczywistości tak jest).[27] To także odróżnia ich od już wcześniej wymienionych Druzów południa Syrii, którzy zarówno przez Sunnitów są uważani za całkowicie nie-muzułmanów (dodatkowo dochodzi fakt, że z Alawitami cały czas łączy ich „wyznanie wiary, po dorzuceniu Alego jako przyjaciela Bożego)", a z Druzami nawet to nie idzie w parze, ponieważ Druzowie wypracowali nie tylko inne teksty poza Koraniczne, ale również po zagłębieniu się w ich teologię widzi się, że nawet nie do końca zgadzają się z ideą jedynobóstwa (wg. sunnitów) i w swoich wierzeniach mają ideę czegoś co laik przyrównałby do swego rodzaju trójpostaciowości — lub w ogóle idei trójcy Boga.[28] Jednocześnie stanowią jedną z kilku podpór reżimu, o ile oczywiście nie zarzucają nic przeciw samemu klanowi Assada. Przez setki lat wypracowali swego rodzaju strukturę obronną i z tego powodu znakomicie sprawują się jako lojaliści w innych rodzajach sił zbrojnych reżimu.[29]

b. Alewici Kemala

Alewici nie różnią się specjalnie od Alawitów zestawem wierzeń, jednakże podział przebiega w ich przypadku na innej linii. Do Alewitów zaliczamy zazwyczaj nie ludność pochodzenia arabskiego, lecz tureckiego, czy turkmeńskiego (lub rzadziej kurdyjskiego). Wspomniane już zostało, iż prowincja Hataya ma w sobie dużą ich liczbę, lecz zdecydowanie nie jest to jedyne ich skupisko. Do najbardziej zaludnionych przez nich terenów należy środkowa Anatolia i jej obszar centralno-wschodni, lub zwyczajnie środkowa Turcja na wschód od stolicy Republiki — Ankary. To właśnie ta grupa, licząca około 15 milionów według danych szacunkowych (z czego 4 miliony Kurdów), czyli średnio do 18% ludności Turcji, była podstawowym oparciem dla reform Kemala Atatürka jeżeli chodzi o terytoria poza wykształconą ludnością miast takich jak Istambuł, czy właśnie nowo zakładana stolica — Ankara. Okazywali się często najważniejszą grupą oparcia jeżeli chodzi o rolniczą bazę poparcia dla jego — czasami bardzo daleko idących — reform w duchu nacjonalistycznym, równościowym i sekularyzującym.[30] To właśnie ta grupa nie miała większych oporów popierać reform w duchu Kemalizmu, jak rezygnacja z typowych ubrań tureckich, nakryć głowy, czy nawet z noszenia hidżabu. Reformy Kemala prowadziły bardzo daleko. Próbował on stworzyć wspólny naród turecko-kurdyjski pod wspólną nazwą Turcji, wprowadzając nie tylko alfabet łaciński, lecz będąc pełen zafascynowania dla kultury zachodu, już w 1923 roku wprowadzając równość wobec prawa zarówno kobiet jak i mężczyzn,[31] później znosząc formalnie kalifat, powołując wieczną republikę pod przodownictwem własnej partii.[32] Były to szeroko zakrojone reformy, o których duża część społeczeństwa słyszała, jednakże były też inne, mniej znane, których albo nie udało się wprowadzić mimo usilnych starań, lub z których w końcu zrezygnowano spodziewając się ogromnego oporu społeczeństwa. Sam Kemal uwielbiał muzykę bałkańską jak i klasyczną świata zachodniego, propagował zwyczaje typowo zachodnie, w radiu cały czas można było słuchać stacji nadających ją przez 24 godziny na dobę.[33] Do tego dochodziły inne próby Kemala i jego najbliższych współpracowników z CHP (partia kemalistyczna założona przez samego Atatürka), jak chociażby niezwykle popierana przez niego inicjatywa odnalezienia dowodów na to, iż Turcy w rzeczywistości nie pochodzą ze stepów centralnej Azji, lecz są natywistami na Półwyspie Anatolijskim. Słynne próby lat 30.-tych doszukania się powiązań z kulturą hetycką[34], czy wręcz czasami propagowanie tej kultury i jej dzieł (nawet święte miejsce Tureckiej Republiki — Mauzoleum Atatürka zostało zaprojektowane tak, aby do jego głównej części prowadziły rzędy ustawionych posągów lwów hetyckich i podobizn ze słynnych z wykopalisk „bramy lwów"). Inne plany Atatürka dotyczyły także kompletnej nacjonalizacji i de-arabizacji Islamu. Sięgały od tak daleko posuniętych propozycji reformy meczetów, aby przypominały strukturą synagogi, modlono się na stojąco, a dodatkowo wprowadzono do obrzędów organy; to mniej albo bardziej radykalne pomysły tłumaczenia Koranu na język Turecki i modlenia się i używania Świętego Tekstu tylko i wyłącznie w języku tureckim.[35] Te jednak reformy ze względu na swoją postępowość nie przeszłyby pewnie nawet wśród ludności alewickiej. Z tego też względu, po namowach zaufanych ludzi z partii i własnych przemyśleniach Atatürk zdecydował, że należy te plany odłożyć na później, a w ostateczności nie zostały nigdy wprowadzone, nawet kiedy w dziedzinach gospodarki i edukacji wielkiego dzieła reform dokończył jego zaufany Inönü jako drugi prezydent republiki. To wszystko dokonywało się jednak przy jednoczesnej polityce propagowania turkizacji całej ludności państwa. O ile w latach początku XX wieku większość ludności Kurdyjskiej pozostawała jeszcze przed momentem przebudzenia narodowego, ba, nawet większość ludności stała jeszcze przed etapem rozwoju identyfikacji narodowej i poza zwyczajami i specyficznym językiem indoeuropejskim, nie miała żadnego poczucia zbiorowości[36]; to jednak bardzo szybko po kilku latach obowiązywania powszechnej edukacji i początku zauważania różnic tego co jest wykładane w edukacji, a co obserwuje się w domu jeżeli chodzi o język, ubrania, zwyczaje etc. Doszło do stopniowego i bardzo przyspieszonego wykształcania się elit mniejszości Kurdyjskiej na terenie południowo-zachodnim. Tak naprawdę już w momencie kreowania się Republiki Tureckiej doszło do kilku poważniejszych rewolt ludności kurdyjskiej po wiadomości, iż te terytoria ( „Północnego Kurdystanu" jak chcieli je widzieć wodzowie plemion kurdyjskich) zostały wcielone do Turcji.[37] Jednakże wtedy jeszcze nie były to „zrywy narodowościowe" w naszym, zachodnim tego słowa rozumieniu, a raczej wystąpienia pojedynczych przywódców plemiennych, widzących zagrożenie swojej władzy w nowo tworzonej, odgórnie narzuconej hierarchii tureckiej. Jednakże zaledwie kilka dekad później było widać piętrzące się problemy z turkizacją południowego- wschodu. Stopniowo postępujące zakazy używania nie tylko na uniwersytetach, lecz również w edukacji podstawowej języka kurdyjskiego, niszczenie książek i zamykanie małych drukarni wydających w języku kurdyjskim stawało się coraz bardziej dla ludzi wyraźne, co zapowiadało dalszy konflikt, odsuwany na razie tylko w czasie, który miał wybuchnąć ze zdwojoną siłą w latach 80.-tych.[38]

c. Kurdowie Öcalan'a

Specyficznym fenomenem dla Turcji jest, choć założenia Kemala były bardziej nacjonalistyczne niż socjalistyczne, wykształcanie od lat 60.-tych w Turcji popularności ruchów właśnie opartych na socjalizmie, nawet ugrupowań stricte komunistycznych. Wszystko zaczęło się powoli zmieniać właśnie od końca lat 70.-tych i szczególnie początku 80.-tych, gdy obawy przed zbytnim popieraniem ideałów socjalizmu nie zmniejszyły ducha narodowego — zwłaszcza w armii, co spowodowało ponowne (po ostatnim puczu) propagowanie przywiązania państwu narodowemu, jak i ponowne wprowadzenie nauczania Islamu do szkół.[39] Jednakże w latach 60.-tych ideologia mocno przesiąknięta socjalizmem miała zacząć powoli stawać się podporą jednej z mniejszości, właśnie kurdyjskiej. Ostatecznie w latach 70.-tych uformuje się z tej części elit kurdyjskich partia, dziś przez większość państw świata uznawana za terrorystyczną — PKK. Dzieło Ocalana (do uzupełnienia chyba Demokratyczny Konfederalizm) stało się od kilku lat podstawowym wyznacznikiem dla działań kurdyjskich ugrupowań rewolucyjno-niepodległościowych, od tych najbardziej radykalnych Kurdish Freedom Falcons[40], przez PKK i PYD do Irańskiego odłamu tej partii.


1 2 3 4 5 6 Dalej..


« Stosunki międzynarodowe   (Publikacja: 14-11-2016 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Adam Pawłowski
Student historii UW i pracownik Muzeum Wojska Polskiego. Religiosceptyk, z zamiłowaniem do fizyki teoretycznej i geopolityki, amator psychologii ewolucyjnej i kofeiny.

 Liczba tekstów na portalu: 17  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Czy trwały pokój w Syrii i Iraku jest możliwy? cz. 3
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 10059 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365