Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
162.385.342 wizyty
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7324 tekstów. Zajęłyby one 28895 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 2537 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Zawsze mnie dziwi brak wiary u pobożnych i logiki u rozumnych.
 Kultura » Historia kultury

Piwo - płyn ustrojowy cywilizacji [3]
Autor tekstu:

Popularne dziś obsypywanie nowożeńców ryżem, miast chmielem lub innymi płodami rodzimej ziemi, nie jest polską tradycją, lecz zwyczajem chińskim i indyjskim.

Choć zatem nie jest całkowicie pewne, czy haoma była chmielem, za pewnik natomiast możemy uznać, że w naszej kulturze chmiel był tym, czym w Aweście haoma — święta roślina z której wytwarzano obrzędowy napój.

Piwo czyli słowiański trop w starożytnej Macedonii

Dochodzimy wreszcie do zbożowego napoju fermentowanego opartego na chmielu, który wśród ogółu słowian zwie się pivo. Słowo to wyraża pradawność piwa w naszej kulturze — nawiązuje bowiem do tej jego pierwotnej funkcji, którą pełnił przy narodzinach cywilizacji. Otóż prasłowiańskie pivo wywodzi się z praindoeuropejskiego słowa *ph₃i-wo-m oznaczającego 'napój' (od PIE pi- 'pić'; w sanskrycie mamy słowo pivo/pivas 'bogaty, pożywny napój' [ 14 ]). Piwo było wówczas nie tyle napojem rekreacyjno-wyskokowym, lecz podstawowym napitkiem do pokarmów. Albo i wręcz pokarmem samym w sobie — czymś w rodzaju fermentowanej zupy (por. etym. karmi). Określenie piwa jako po prostu „pożywnego napoju" sięga najgłębiej w jego historię.

Nie wiadomo, jak stara jest ta nazwa, lecz z pewnością znacznie starsza niż Polska.

Arystoteles w IV w. p.n.e. pisał o napoju alkoholowym wytwarzanym z jęczmienia i określanym jako pinon. Prof. Max Nelson, historyk specjalizujący się w Grecji i Rzymie z Uniwersytetu w Windsorze pisze: „W istocie etymologia słowa pinon jest dość problematyczna. Niektórzy sugerują jego związek z greckim czasownikiem pino 'pić..., podczas gdy inni rozważają jego związek ze słowiańskim słowem piwo oraz staropruskim piwis. Być może nie jest zbyt daleko idącym stwierdzenie, że jest to określenie macedońskie, które Arystoteles znał ze swojej ojczyzny, które być może odnosiło się do trackiego piwa jęczmiennego" [ 15 ].

Związek pinon z greckim określeniem picia należy odrzucić z uwagi na to, że w ten sposób Grecy mogliby nazwać jedynie swój podstawowy napój codzienny, tymczasem wiemy, że Grecy bardzo nie lubili piwa i uważali je za napój barbarzyńców — obcokrajowców. Wspomniany fragment Arystotelesa jest jedynym miejscem, gdzie pojawia się słowo pinon, stąd można zakładać, że opis dotyczy napoju niegreckiego, lecz spotykanego na ziemiach zamieszkałych przez Greków. Prof. Nelson sugeruje, że pinon to macedońsko-trackie słowo związane z kręgiem bałtosłowiańskim. Okazuje się zatem, że piwo może wnieść nowe światło do współczesnego sporu o słowiańskie prawa do nazwy Macedonia — skoro starożytni Macedończycy, uważani w starożytności przez Greków za barbarzyńców, pili na dodatek piwo słowiańskiej proweniencji, to być może nie byli oni aż tak bardzo greccy, jak chcieliby tego współcześni Grecy?

Beczułka pszenicznego Piasta czyli jak piwo stworzyło Polskę

Choć w pierwszych wielkich kulturach — praindoeuropejskiej, sumeryjskiej oraz egipskiej — piwo odgrywało rolę fundamentalną i sakralną, w późniejszej kulturze Greków i Rzymian spadło do rangi „napoju barbarzyńskiego", co przejęte zostało przez kulturę chrześcijańską. W kulturze polskiej piwo miało taką samą rangę, jak w sumeryjskiej — nie tylko było podstawowym napojem, ale osią narodowej mitologii.

Nasz pierwszy kronikarz chrześcijański, Gall Anonim, swą opowieść o Polsce rozpoczął od wzbogacenia wierzeń chrześcijańskich cudem piwnym: Dwaj tajemniczy wędrowcy przybyli na dwór Popiela, by wziąć udział w obrzędzie postrzyżyn książęcego syna. Zostali jednak przegnani ze dworu. Udali się więc do pobliskiej chaty chłopskiej Piasta. Ten ofiarował im jedyną beczułkę piwa, jaką miał przygotowaną na postrzyżyny syna. Wędrowcy okazali się posłannikami bożymi, którzy dokonali cudu rozmnożenia piastowskiego piwa. Jednocześnie piastowski syn został wyrokiem Bożym namaszczony na przyszłego władcę Polski, zaś księstwo Popiela zostało skazane za zniszczenie. Mit o Piaście i Popielu oparty został na motywach Starego i Nowego Testamentu: opowieści o zniszczeniu Sodomy i Gomory (poprzedzonej wizytą dwóch wędrowców, którzy okazali się aniołami), cudu rozmnożenia chleba oraz cudu w Kanie Galilejskiej. W polskiej sakralności wino zostaje zastąpione piwem.



W opowieści naszego pierwszego kronikarza cudowna obfitość piwa jest fundamentem powstania Polski, z czego można wnosić, że piwo odgrywało kluczową rolę społeczną i kulturową od samych początków państwa polskiego. Świadczyć o tym może przydomek pierwszego króla Polski, który u Thietmara nie jest nazywany Chrobrym, lecz Piwoszem.

Jan Długosz opisując początki państwowości polskiej podaje: „Wino rzadko tu używane, a uprawa winnic nie znana. Ma jednak kraj Polski napój warzony z pszenicy, chmielu i wody, po polsku piwem zwany; a gdy nic nadeń lepszego do pokrzepienia ciała, jest nie tylko roskoszy mieszkańców, lecz i cudzoziemców wybornym smakiem więcej niż w innych krajach zachwyca".

Niemiecki kronikarz Herbord opisując zwyczaje Polaków z początku XII w. podaje w biografii św. Ottona z Bambergu: „Wina nie mają ani go nie szukają, gdyż zapobiegliwie przyrządzone miodne napoje i piwo przewyższają wina falernijskie". Wina falernijskie to najsławniejsze wina rzymskie.

Na początku XIV w. książę Konrad II Garbaty odmówił objęcia arcybiskupstwa bawarskiego wówczas Salzburga (dziś piwna stolica Austrii), wskazując, że nie mają tam polskiego piwa pszenicznego. Piwo pszeniczne dominowało aż do wieku XVII, kiedy zostało wyparte przez piwo jęczmienne.

Wedle badań Zakładu Hiegieny poznańskiego Uniwersytetu Medycznego, w okresie średniowiecza szlachta wypijała 2-3 litry piwa dziennie, chłopi i służba — 1-1,5 litra dziennie. U schyłku śedniowiecza stosunek wypijanego miodu do piwa wynosił 1:3.

Ulubionym daniem królewicza Zygmunta I była gramatyka, czyli zupa piwna z grzankami. Polskie zupy piwne, o których pisze jeszcze Adam Mickiewicz w Panu Tadeuszu, są świadectwem tego, jak praindoeuropejskie określenie zupy dało nazwę europejskim określeniom piwa. [ 16 ]

Piwo bardzo głęboko osadziło się w języku polskim. Wszystkie podziemne pomieszczenia naszych domów nazywamy dziś piwnicami, choć ich pierwotną funkcją było przechowywanie piwa. W restauracjach dajemy dziś napiwek, czyli sumkę na piwo za dobrze wykonaną robotę.

Przemysł piwny zaczął podupadać w XVII w., kiedy popularność zaczęła zdobywać wódka. Później rozpoczęło się naśladownictwo piw angielskich. Wraz z upadkiem krajowych browarów rozpadła się Rzeczpospolita.

Wódczany upadek Polski

W XIX w. przemysł piwny stał się sprawą najwyższej wagi politycznej w Polsce i w Niemczech. U nas jego ekspansja finansowała odbudowę narodową i niepodległościową. W Niemczech stała się czołowym zagadnieniem zjednoczenia: Bawaria, która w 1516 roku wprowadziła Reinheitsgebot (prawo stanowiące, że piwo może się składać jedynie z jęczmienia, chmielu i wody) postawiła warunek, że wejdzie do zjednoczonych Niemiec tylko, gdy te przyjmą owo prawo — w ten właśnie sposób Bawaria stała się niemieckim centrum piwa, gdyż w efekcie przyjęcia „bawarskiego prawa czystości piwa" poupadało większość browarów w innych częściach Niemiec o innych tradycjach warzelniczych. Na fali tego piwnego uniesienia Polacy z Niemcami zaczęli się spierać o pierwszeństwo w wynalezieniu piwa. Władysław Syrokomla napisał wówczas wierszyk:

"Niemcy nam chcieli ukraść Kopernika:
Z przywłaszczonego odarto ich blasku,
Chcieli nam dowieść że piwo wynika,
Z ich wynalazku.

Ale w Dytmara pismach zostawiona
Pamiątka stara, kronikarska, żywa,
Bolesław Wielki przyjmował Ottona
Kufelkiem piwa."

Piwo jak widać nie tylko stworzyło cywilizację, jest także swoistym płynem ustrojowym Polski, która w pełni dzieli wszelkie jego wzloty i upadki.

Tuż przed wybuchem I wojny światowej na ziemiach Polski działało 500 browarów. Narodziła się II RP. Niestety, przemysł piwny zamiast rosnąć począł się kurczyć. U schyłku Dwudziestolecia działało już tylko 137 browarów. Polacy spożywali wówczas 4 l piwa rocznie plasując się na przedostatnim miejscu w Europie. Urosło znaczenie wódki: w 1913 udział wódki wynosił 73%, w 1938 aż 92% całej sumy czystego alkoholu wypijanego w kraju stanowiła wódka i spirytus. Nie twierdzę, że piwo decyduje w sposób bezpośredni o być albo nie być Polski. Jest ono natomiast bardzo wrażliwym miernikiem kompatybilności z rdzeniem kulturowym. II RP nie zdała egzaminu kulturowo-politycznego. Najjaśniejszą gwiazdą tej republiki był Piłsudski, który rozumiał dziedzictwo sarmackie, tyle że rządził on za krótko i za szybko umarł.

PRL kontynuowała zapaść sztuki browarniczej. U schyłku PRL pozostało już tylko 80 browarów.

Po upadku komuny Polacy zaczęli pić coraz więcej piwa. Przełom przyszedł z początkiem XXI wieku. Otóż rok 2000 był pierwszym od XVIII wieku, kiedy piwo przejęło ponad połowę konsumpcji alkoholu w Polsce. Tym niemniej zapaść browarnictwa narodowego była kontynuowana. Niemal cały rynek został sprzedany dla kilku międzynarodowych koncernów. Dno ostateczne zostało osiągnięte w roku 2010 — liczba browarów spadła do 64.

Od tego czasu zaczęła się odbudowa. W samym tylko 2016 roku powstało aż 60 nowych browarów i mamy ich obecnie 210. Jak wyliczyło The Brewers of Europe, browary w Polsce zatrudniają dziś ok. 10 tys. ludzi, co plasuje je na trzecim miejscu w Europie (za Niemcami 27 tys. i UK 14 tys.), zaś całkowite zatrudnienie związane z produkcją i sprzedażą piwa w Polsce kształtuje się na poziomie 200 tys. etatów.

Wbrew wielkomiejskim stereotypom, wódka nie stanowi już polskiego napoju narodowego (spożycie per capita 20. miejsce na świecie). Tak jak i w Niemczech polskim napojem narodowym jest właśnie piwo. Polska jest jego trzecim producentem w Europie (za Niemcam i Wielką Brytanią). Pod względem konsumpcji piwa jesteśmy na 4. miejscu w Europie z 98 l na głowę rocznie. Niemcy ze 104 l są na miejscu 2., przy czym tendencja w Niemczech jest spadkowa, podczas gdy w Polsce — rosnąca. Czechy na 1. miejscu.



Źródło


1 2 3 4 Dalej..
 Zobacz komentarze (28)..   


 Przypisy:
[ 14 ] za: F. Kluge, Etymological dictionary of the German language, Monier Monier-Williams, A Sanskrit-English Dictionary.
[ 15 ] The Barbarian's Beverage. A History of Beer in Ancient Europe
[ 16 ] Marcin Wnuk, Barbara Purandare, Jerzy T. Marcinkowski, Struktura spożycia alkoholu w Polsce w ujęciu historycznym, Probl Hig Epidemiol 2013, 94(3): 446-450).

« Historia kultury   (Publikacja: 17-01-2019 Ostatnia zmiana: 18-01-2019)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 943  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 4  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Rzeki to kręgosłup kraju
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 10242 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365