Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
150.435.937 wizyt
Ponad 1062 autorów napisało dla nas 7289 tekstów. Zajęłyby one 28737 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 951 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Naród, który traci pamięć przestaje być Narodem - staje się jedynie zbiorem ludzi, czasowo zajmujących dane terytorium".
 Kościół i Katolicyzm » Doktryna, wierzenia, nauczanie » Święci i poświęceni

Męczeństwo i polityka [1]
Autor tekstu:

Męczeńska śmierć za wiarę
jest najdoskonalszym wzorem świętości

Jo Hermans

Na kanwie ekstazy jaka opanowała polskie media w kontekście zbliżającej się beatyfikacji (1.05.2011) Jana Pawła II w Rzymie, zachwytów komentatorów, kolejnemu wybuchowi irracjonalizmu polskich egzegetów watykańskiej machiny biurokratycznej i czołobitności elit kraju wobec decyzji Benedykta XVI warto jest przypomnieć pokrótce niektóre tylko mechanizmy kierujące wynoszeniem ludzi na ołtarze w Kościele katolickim. Nie są to procesy i decyzje mające w zamyśle poprzez taką personifikację cnót uważanych formalnie i powszechnie za katolickie, promocję owych wartości wśród „ludu bożego" i tym samym zaproponowanie odbiorcom określonego modelu życiowego postępowania. Te wymienione poprzednio elementy są jedynie tłem owych decyzji, owych procesów, owych ceremonii czy rytuałów oddawania czci świętemu i późniejszego im poświęconego kultu. To tylko retoryka i obliczona na społeczny wymiar głoszonej doktryny gestykulacja bądź symbolika. Podstawą tych decyzji, wybór czasu, miejsca czy samo uznanie (lub odrzucenie) męczeństwa — które jest wg nauki Kościoła najszczytniejszym sposobem potwierdzenia prawdy nauki chrześcijańskiej i w związku z tym nie może podlegać pospolitemu kupczeniu lub relatywizacji (bo chodzi tu o śmierć osoby „za wiarę") — jest przede wszystkim, najszerzej rozumianą polityką, by nie rzec — wymiarem cywilizacyjno-kulturowym. I to w dalekosiężnej skali.

Ks. Jerzy Popiełuszko (1947-1984) został zamordowany przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa PRL jesienią 1984 r. Był kapelanem „Solidarności" w Hucie Warszawa i duszpasterzem warszawskich środowisk medycznych, kapłanem ostro i bezkompromisowo występującym przeciwko stanowi wojennemu w Polsce, duchownym nadającym swoją postawą, społecznym zaangażowaniem oraz kazaniami, teologiczną i religijną podbudowę (a także w wymiarze moralnym i politycznym) głębszy sens działalności opozycji antysystemowej w owym czasie nad Wisłą, Bugiem i Odrą. Jest postrzegany nie tylko w tradycji „Solidarności" jako nieustępliwy bojownik o wartości narodowe, wolnościowe, demokratyczne i prawa człowieka. Jego męczeńska śmierć — chodzi o humanitarny, ludzki, uniwersalny jej wymiar oraz formę tej kaźni, a także o kompromitację i ostateczny uwiąd PRL-owskiego porządku w jej świetle (który sięgnął po tak drastyczne środki przymusu) — wzbudziła w owym czasie niesłychane oburzenie i odruch sprzeciwu. Zresztą ten wymiar pozostaje aktualnym po dziś dzień.

Lokalny, polski, a przede wszystkim — warszawski [ 1 ], kult męczeństwa ks. Jerzego począł kwitnąc tuż po jego śmierci. Zarówno miało to miejsce (i ma nadal) w Warszawie jak i miejscach związanych z jego działalnością eklezjalną, edukacyjno-duszpasterską i społeczną.

Wszczęcie diecezjalnej beatyfikacji dokonano w 1997 roku, ale oficjalne zajęcie się sprawą wyniesienia ks. Jerzego na ołtarze Kościoła we właściwej kongregacji watykańskiej (Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych) dokonano w 2001 r. 6.06.2010 w Warszawie na uroczystej mszy beatyfikowano jako męczennika Kościoła ks. Jerzego Popiełuszkę. Widać, iż sam proces dokonał się w ekspresowym tempie, niespotykanym często do tej pory w praktyce kościelnej. Nie obyło się to bez osobistego zaangażowania — zwłaszcza we wstępnej jego fazie - papieża Jana Pawła II.

Oskar A. Romero (1917- 1980) był arcybiskupem stolicy Salwadoru, San Salwador. Utożsamiono go — choć do końca nie była to prawda, zwłaszcza w początkowym stadium posługi arcybiskupiej (wyobrażenia i pragnienia wiernych, interpretacje teologów i kontekst sytuacyjny w kraju oraz na całym kontynencie spowodowały, iż konserwatywny oraz umiarkowanie zachowawczy O.A.Romero zaangażował się w sprawy społeczne i to jawnie kojarzone z proweniencją lewicową) — z tzw. teologiami wyzwolenia. W swych kazaniach i listach do wiernych piętnował ostro nadużycia salwadorskiej junty wojskowej, skrytobójstwa szwadronów śmierci, nieludzki wyzysk ludu wiejskiego (zwłaszcza pochodzenia metyso-indiańskiego). Stał się synonimem obrony podstawowych praw człowieka w tej części Ameryki Łacińskiej.

W liście do ówczesnego Prezydenta USA J.Cartera napisał m.in. "Mówi Pan, że jest chrześcijaninem. Jeśli naprawdę nim Pan jest, proszę nie udzielać pomocy wojskowej tutejszej armii, ponieważ jest ona używana do zabijania ludzi". List pozostał bez odpowiedzi Sekretariatu Stanu.

Watykańska optyka teologii wyzwolenia, zwłaszcza po wstąpieniu na tron piotrowy Jana Pawła II (wzmacniana stanowiskiem prefekta Kongregacji Doktryny Wiary — czyli dawnego i groźnego św. Officjum — kard. J.Ratzingera), pozostawała jednoznacznie negatywna. Uważano ją w Rzymie za forpocztę lewicy w doktrynie katolickiej (by nie rzec — komunizmu) co dla konserwatywnej mentalności kurialnych urzędników (i licznego establishmentu w kolegium kardynalskim i episkopacie światowym o takich właśnie poglądach) było zagrożeniem równie niebezpiecznym co istnienie bloku państw komunistycznych. A "takiego aparatu jakim jest Kościół katolicki i w szczególności kuria żaden papież nie może bezkarnie zaniedbywać" [ 2 ].

Jan Paweł II w przeciwieństwie do Pawła VI i Jana Pawła I (jego krótki pontyfikat nie daje podstaw do głębszych wniosków, ale sam A.Luciani jako metropolita Wenecji był umiarkowanym w poglądach na ten temat) podzielał wysoce negatywne stanowisko wobec teologii wyzwolenia i duchowieństwa kojarzonego z tą formą refleksji teologicznej czy praktyki eklezjalnej czemu dawał publicznie (formułowane w ostrej oraz jednoznacznej formie) liczne i różnorodne dowody [ 3 ].

Arcybp O.A.Romero w czasie swoich kontaktów z Janem Pawłem II również otrzymał od papieża sygnały o niezadowoleniu Stolicy Apostolskiej z jego działalności społecznej i postawy duszpasterskiej [ 4 ].

W marcu 1980 roku podczas celebrowania mszy O.Romero został zastrzelony w szpitalnej kaplicy przez niezidentyfikowanych napastników (wyrok i egzekucję na biskupie wiąże się powszechnie z ostrym i jednoznacznym, publicznym oraz głośno ogłoszonym, protestem i krytyką elit rządzących wówczas Salwadorem, jaki O.Romero sformułował wobec mordu grupy jezuitów, którzy wspomagali miejscowych wieśniaków i edukowali ich, w salwadorskim interiorze). Uważa się, iż zabójcy — w obu przypadkach - rekrutowali się z osławionych szwadronów śmierci z których dwóch ukończyło tzw. „Szkołę Obu Ameryk" [ 5 ]. Te opinie wyraził m.in. raport ONZ identyfikujący zabójców z kręgu Sojuszu Republikańsko-Nacjonalistycznego założonego i kierowanego przez majora R. D'Aubissona. Nigdy w tej sprawie nikogo oficjalnie nie oskarżono, ani nie skazano.

Arcybp O.A.Romero był wymieniany swego czasu jako kandydat do Pokojowej Nagrody Nobla w uznaniu jego zasług dla obrony pokrzywdzonych, wykluczonych, biednych i z tytułu promocji praw człowieka.

Podczas jego pogrzebu, w którym uczestniczyło ponad milion ludzi (z różnych części świata, przede wszystkim z Ameryki Środkowej) siły bezpieczeństwa Salwadoru zabiły 40 osób.

W 10 rocznicę tak spektakularnej śmierci arcybiskupa — 1990 r. - jak również biorąc pod uwagę rozprzestrzeniający się samoistnie i żywiołowo kult w całej Ameryce Środkowej rozpoczęto w macierzystej diecezji proces zbierania dowodów na męczeństwo O.Romero. Po przeanalizowaniu życia, działalności społecznej i eklezjalnej, pism i kazań O.Romero oraz po dokonaniu wstępnej oceny heroiczności jego cnót, w 1997 r. zebraną dokumentację przekazano do Rzymu celem rozpoczęcia oficjalnego procesu beatyfikacyjno-kanonizacyjnego.

Trzeba dodać, że męczeństwo (czyli śmierć „za wiarę") jest wystarczającym powodem uświęcenia takiej osoby bez potrzeby zaistnienia i udowodnienia cudów z nią związanych. To ważny aspekt wszystkich wspomnianych wyżej procesów i prawa kościelnego.

I tu dochodzimy do różnic w sytuacji obu duchownych, walczących słowem i uczynkami z autokratyczno-opresyjną władzą w swoich krajach (zarówno Polska jak i Salwador to kraje w chwili śmierci obu duchownych — i tak jest po dzień dzisiejszy — uważane za na wskroś katolickie).

Podstawową pracę administracyjno-dokumentacyjną w macierzystej diecezji kandydata na świętego wykonano gdy następcą O.Romero był bp A.Rivera y Dimas (1923-1994). Kolejnym arcypasterzem San Salwador został Hiszpan z pochodzenia, członek Opus Dei F.Saenz-Lacalle, znany ze swego wrogiego i nieprzejednanego stosunku zarówno do samej teologii wyzwolenia jak i do przedstawicieli tej teologiczno-filozoficzno-politycznej refleksji. Należy w tym miejscu podkreślić, że F.S.Lacalle w 1979 r. (gdy armia zamordowała w bestialski sposób 6 jezuitów i który to mord dramatycznie wstrząsnął samym O.Romero) był kapelanem salwadorskiego wojska. Trudno więc z wielu względów mniemać, że członek ultra-prawicowego Dzieła Bożego, konserwatysta i powiązany z armią czasów junty duchowny, wróg wszystkiego co związane jest z teologami wyzwolenia, będzie promotorem w Rzymie „świętości" osoby, która utożsamiana jest przez znaczną część „ludu bożego" w Salwadorze (i całej Ameryce Łacińskiej) właśnie z owymi trendami czy refleksjami.

Jak stwierdzają znawcy tematu i co potwierdza sposób działania biurokracji watykańskiej, w tym przedmiocie bez zabiegów ze strony macierzystej diecezji (głównie chodzi tu o reprezentantów danej diecezji w episkopacie światowym czy kontynentalnym) i silnego, wielopłaszczyznowego lobbingu, kandydatura pretendentów do świętości może być odkładana ad calendas greacas. Ważny jest też kontekst polityczny, społeczny, kulturowy jaki niesie ze sobą postać danego kandydata.

Nie można się więc dziwić, że pomimo masowego kultu jakim otacza się postać O.A.Romero w regionie Mezoameryki, pomimo jawnie męczeńskiej formy jego śmierci (wg kościelnych reguł), pomimo 14 lat od skompletowania wszelkiej dokumentacji i złożenia jej w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych oficjalnie proces beatyfikacyjny O.A.Romero jeszcze się nawet nie rozpoczął [ 6 ].


1 2 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Podstępnie zagmatwany unik Alistera McGratha
Racjonalizm, empatia i prawa człowieka

 Zobacz komentarze (12)..   


 Przypisy:
[ 1 ] Ks. Jerzy Popiełuszko był wikarym w kościele p/w św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu
[ 2 ] H.Herrmann, Jan Paweł II złapany a słowo, Gdynia 1995, s. 99
[ 3 ] Represje jakie spadły na L.Boffa, o. F.Betto, braci Cardenal, o. B.Forcano, niechęć i ostracyzm wobec generała Towarzystwa Jezusowego o. P.Arrupe, bp. D.Heldera-Camary są tego najlepszym przykładem
[ 4 ] R.Morozzo della Rocca, Primero Dios. Vita dei Oscar Romero, Milano 2005, ss. 298-299
[ 5 ] "Szkoła Obu Ameryk" — to fundacja założona przez Departament Obrony USA dla wybranych ludzi z establishmentu oraz służb mundurowych Ameryki Łacińskiej (m.in. owe przeszkolenie przeszli tacy ludzie jak M.Noriega, J.E.Rios, H.Banzer czy R.D'Aubisson) celem szkolenia do walki, likwidacji i zapobieganiu rozprzestrzeniania się idei lewicowych w tej części świata. Szacuje się iż od 1946 r. przez mury tej „uczelni" (zlokalizowanej w bazie wojskowej Fort Berning, Georgia) przeszło ok. 65 tys. osób.
[ 6 ] Arcybp F.Saenz-Lacalle jest obecnie (od 2008) arcybiskupem-seniorem przeniesionym na emeryturę i nadal ważną personą w CELAM.

« Święci i poświęceni   (Publikacja: 03-03-2011 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Radosław S. Czarnecki
Doktor religioznawstwa. Publikował m.in. w "Przeglądzie Religioznawczym", "Res Humanie", "Dziś", ma na koncie ponad 130 publikacji. Wykształcenie - przyroda/geografia, filozofia/religioznawstwo, studium podyplomowe z etyki i religioznawstwa. Wieloletni członek Polskiego Towarzystwa Religioznawczego. Mieszka we Wrocławiu.

 Liczba tekstów na portalu: 129  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Return Pana Boga
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 1075 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365