Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
187.972.962 wizyty
Ponad 1065 autorów napisało dla nas 7363 tekstów. Zajęłyby one 29029 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 5500 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Jest prawdą, że kult cierpienia, wyrosły z neoplatońskich korzeni chrześcijaństwa, był przez wieki organem nieskończenie i bezwstydnie przez rządców Kościoła używanym do usprawiedliwiania krzywdy i ucisku, i że służył bez miary układom uprzywilejowanym w ich trosce o utrwalenie swojego przywileju.
 Kościół i Katolicyzm » Organizacja i władza » Watykan i papiestwo

La Popessa Pasqualina [2]
Autor tekstu:

W czasie jego pontyfikatu praktycznie nie opuszczała papieskiego pałacu, nikt nie miał takiego dostępu do papieża jak właśnie ona, bez jej wiedzy i przeciw jej zdaniu trudno było cokolwiek przeforsować, reszta personelu pomocniczego zatrudnionego w watykańskim pałacu trzymana była przez nią w żelaznej dyscyplinie.

Towarzyszyła Pacellemu w jego zagranicznych wyjazdach (np. w 1936 do Ameryki Północnej). Wpływała również na porządek papieskich audiencji, decydując kto się z nim spotka, a kto nie (o audiencję z papieżem musiała się u niej starać nawet jego najbliższa rodzina! – dopuszczana raz do roku). Kardynał Tisserant, drugi po papieżu hierarcha Watykanu, na audiencję musiał oczekiwać niemal 60 dni! Co więcej, zdarzyło mu się innego razu, iż umówione spotkanie zostało odwołane, gdyż Pasqualina zajęta była Gary Cooperem, którego filmy były widać dla niej czymś istotniejszym niż problemy kardynalskie...

O władzy jaką posiadała świadczy anegdota o jednej z audiencji. Otóż kiedy spotkanie papieża z amerykańskim sekretarzem stanu Johnem Fosterem Dullsem przedłużyło się ponad miarę, do sali miała wkroczyć Pasqualina i napomnieć Piusa XII, że ...zupa stygnie już w talerzu. Amerykański sekretarz stanu widać niezbyt żywo poderwał się z siedzenia, gdyż siostrzyczka dała do zrozumienia, że nie jest to li tylko sugestia. Sprawę załagodził Pacelli, mówiąc jakby żartem: „...żadna siła na ziemi nie zmusi naszej dobrej matki Pasqualiny do wyjścia, kiedy zupa czeka na stole”. Czy ta niesamowita historia jest prawdziwa? Po latach Pasqualina zaprzeczyła, jakoby było to prawdą, lecz faktem jest, że powtarza ją wielu watykańskich kronikarzy.

Po audiencjach obmywała papieżowi dłonie, dezynfekując je po niezliczonych pocałunkach. Osobiście prowadziła księgi papieskich wydatków, w imieniu papieża udzielała pomocy finansowej podupadłej włoskiej arystokracji, jak i biedocie rzymskiej. Pełniła również rolę sekretarki, podług swojej woli filtrującej dokumenty, które trafiały do papieża. W jego imieniu prowadziła rozmowy telefoniczne. Niejednokrotnie też spisywała listy, które dyktował jej Pacelli, po Rzymie jeździła watykańskim powozem. Pracownicy Kurii zarzucali jej, iż wywierała wpływ nawet na niektóre nominacje biskupie i kardynalskie. To przez nią Giovanni Battista Montini, późniejszy Paweł VI, miał zostać odsunięty na dziewięć lat od watykańskiej polityki i objąć arcybiskupstwo Mediolanu.

O tym jak wielka była do niej niechęć świadczy fakt jej błyskawicznego zejścia ze sceny po śmierci jej pana (o ile o Pacellim tak można powiedzieć). Jedyne czym się jeszcze zajęła to budowaniem legendy o świętości Piusa XII. To ona jest głównym źródłem anegdot i informacji o prywatnym życiu tego papieża. Zresztą nie tylko źródłem, ale i w jakiejś części ich twórczynią, jak się okazało. Była mu na tyle oddaną, że zawsze, nawet po jego śmierci, dbała o jak najlepszy image papieża, przemilczając jedne fakty, inne koloryzując.

*

Jest zupełnie zrozumiałym, że Franciszka Lehnert budziła w swoim czasie tak wiele emocji, niechęci, czy wręcz nienawiści, zwłaszcza ze strony tych, którzy pozostawali w stosunku zależności od papieża, gdyż tym samym byli niejako zależni od niej, co gorsza, była to zależność niewidoczna i nieoficjalna, czyli jeszcze bardziej uciążliwa. Z drugiej jednak strony, może ona budzić słuszny podziw jako kobieta, która osiągnęła najbardziej wyrafinowany rodzaj władzy nad mężczyzną. Eugenio Pacelli nie był zależny od zakonnicy, czy współpracownika, lecz – od kobiety, bez znaczenia czy był to stosunek matczyny, czy innego rodzaju. Nie trzeba tedy być feministką, aby rządzić mężczyzną. Wystarczy być kobietą, nawet w habicie. Władza subtelna jest stokroć większą i skuteczniejszą niźli krzykliwy feministyczny ferment.

*

Źródła faktograficzne:
— Papież Hitlera. Tajemnicza historia Piusa XI, John Cornwell, Da Capo, Warszawa 1999
— Tajne sprawy papieży, Robert A. Haasler, rozdział: Siedem kobiet, które wstrząsnęły Watykanem
— Polityka papieska w XX wieku, K. Deschner, Uraeus, Gdynia 1997, T.2
— Książęta Kościoła, Horst Hermann, Uraeus, Gdynia 2000


1 2 

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Kto rządzi za Spiżową Bramą?
Nie tylko kod Leonarda da Vinci

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (3)..   


« Watykan i papiestwo   (Publikacja: 27-07-2002 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 959  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 5  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Oceanix. Koreańczycy chcą zbudować pierwsze pływające miasto
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 1465 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365