Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
184.075.377 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7352 tekstów. Zajęłyby one 29008 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 4023 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Formalny imperatyw katolickiej doktryny prawa naturalnego jest pustą formułą, z której nic nie wynika.
 Religie i sekty » Religioznawstwo

Zastępcy 'świętych królów' [2]
Autor tekstu:

Oto mamy zatem połączenie oby wątków: zastępczych zwierząt królewskich i bliźniąt.

Zdarza się i tak, że nawet najwyższe bóstwa z panteonów miały swoich bliźniaków, np. w Sumerze bogowi podziemnego oceanu zwanego abzu Enkiemu nieraz dodawano brata bliźniaka, którym był bóg burzy o imieniu Iszkur. Z kolei indyjski Harihara nosi imię samo w sobie zawierające „podwójność" (hari, hara) — wedle wierzeń byli to dwaj bogowie bliźniacy; po ukształtowaniu się hinduizmu uważani za Śiwę i Wisznu. Wisznu jest Zachowawcą świata, Śiwa -Niszczycielem.

Ważnym aspektem, o którym nie należy zapominać, rozpatrując motyw mityczny braci bliźniaków, jest walka, jaką staczają ze sobą bracia. Nawet w magii ten element jest aktualizowany, na przykład w Mezopotamii przy okazji opisu rytuałów magicznych pisma zalecają:"Namalujesz bliźniaczych zapaśników białą farbą na bramie; umieścisz figurki siłujących się zapaśników na progu, z lewej i prawej strony."

Figurki przedstawiające siłujących się zapaśników znamy już z czasów sumeryjskich. Dlaczego jednak walka? Motyw, który wielokroć się powtarza w Sumerze, także w obrazie walki, o której wyżej mówiliśmy, stoczonej między Gilgameszem a jego alter ego Enkidu, nie jest obcy, jak się zdaje, także kulturze minojskiej. Niewiele przecież jest przeszkód, by w ten sam wymiar znaczeniowy wpisać pewien fresk z wyspy Santoryn przedstawiający dwóch młodych chłopców walczących na pięści. Te zmagania miały niewątpliwie znaczenie nie tylko w obyczaju, ale i w rytuale. Oprócz waloru inicjacyjnego walki mogły mieć i inne znaczenie - obrazowały zmaganie dwoistych sił w świecie, jakkolwiek je pojmowano: jako przemienność dnia i nocy, życia i śmierci, wzrostu i upadku, światła i ciemności. Polluks jest nieśmiertelny i świetlisty, Kastor śmiertelny i mroczny. Jeden z Aświnów łączony jest w gwiazdą Zaranną, drugi - Wieczorną. A jednak nie ma w tym obrazie sugestii, że chodzi o fundamentalną wrogość między reprezentującymi dwoiste aspekty braćmi — raczej możemy wyczuć, że chodzi o równowagę, o dopełnianie się przeciwieństw. Nawet jeśli walka między braćmi zawiera element zabicia jednego z nich, mamy przeświadczenie, że śmierć jest tu symboliczna, ukazująca aktualną kondycję, stan Natury teraz właśnie „zwycięski". Na razie. Aż do następnej zmiany w odwiecznym cyklu...

Z terenów syryjskich pochodzi zabytek, na którym badacze rozpoznali wizerunek bogini Anathy z Ugarit patrzącej na walkę dwóch postaci; te postacie to walczący ze sobą bogowie:Aleyn (potem zwany częściej Baal) i Mot; ten pierwszy wbija zakrzywiony nóż pod żebro Mota. Baal i Mot to bracia bliźniacy, ich walka zaś ma zobrazować walkę Umniejszającego się i Rosnącego Ducha Roku. Otóż właśnie — bracia bliźniacy to forma pomagająca obrazować rytm przemian, dwoistą, choć w istocie nie dychotomiczną zasadę funkcjonowania uniwersum. To, że braci jest dwóch i że walczą — to symbol dwoistości, to jednak że są niemal tacy sami, są bliźniakami — to wyrażenie przekonania o fundamentalnej jedności świata.

Obraz braci bliźniaków musiał być odczuwany jako jeden z ważniejszych, skoro ich postaci „przeniesiono" także w inną sferę — na niebo; gwiazdy spięte wyobraźnią w konstelację Bliźniąt wskazywały miejsce ich pobytu tam, wysoko nad głowami. W kształtowanych przez setki lat systemie astrologicznym, który został zwieńczony jako Zodiak opracowany najwcześniej w Babilonie, znaki zodiaku reprezentowały tylko najistotniejsze elementy wierzeń mitologicznych. Panna (Bogini), Lew, Byk, Koziorożec — to najważniejsze obiekty czci i najważniejsi bohaterowie mitów. Znak zodiakalny Bliźniąt w sumeryjskiej ikonografii widziano jako dwóch nagich chłopców, ale np. w Fenicji dwie najjaśniejsze gwiazdy w gwiazdozbiorze widziano jako parę koziołków... Substytucja chłopców w koziołki (czy odwrotnie, to nie ma znaczenia) nie jest wcale taka zdumiewająca, zważywszy na łatwość z jaką mityczna myśl przekształcała jedne formy w inne; a przecież także grecka i indyjska para bliźniąt ma zarówno postać męską, jak i końską, jak świadczy o tym etymologia ich przydomków. Bliźnięta zatem musiały mieć spore znaczenie, tylko nigdy już nie dowiemy się czy ich ważność wywodzi się jeszcze z okresu, gdy w neolitycznych kulturach pojawił się Święty Król, a potem jego Zastępca, czy też raczej przemówiła tu intuicja widząca w bliźniętach poręczny znak dla symbolizowania „dwoistości w jedności".

Podwójność nie musiała być wyrażana tylko za pomocą jednego znaku — bliźniąt. Ekwiwalentne wobec niego mogły być inne „obiekty", których znamieniem była podwójność. Na przykład góry o podwójnych wierzchołkach. Jak zobaczymy, obrazowanie, w których wielkie znaczenie ma góra, występuje nieraz w powiązaniu z obrazem braci, nieraz nawet braci bliźniaków.

Tymczasem przywołajmy jeszcze hinduską legendę związaną zresztą z jedną z ważniejszych osobowości hinduizmu — Kriszną. Kriszna jednakowoż miał brata, o czym rzadko kto wie. A oto jakie zdarzenie powołało ich do istnienia: sam wielki bóg Wisznu pełni tu podstawową rolę, on to bowiem wyrwał sobie dwa włosy: jeden czarny, drugi biały i sprawił, że pierwszy zamienił się w Krisznę, drugi w Balaramę. Balarama to „człowiek z maczugą", w typie Heraklesa, ale ma też cechy herosa cywilizatora, jego atrybutem jest bowiem również pług (w jednej z legend zaoruje krąg wokół miasta, choć akurat nie po to, by je założyć, lecz zniszczyć). Był bogiem oraczy, rolników, zaś Kriszna — pasterzy. Kriszna zwany nieraz Czarnym, ma niebieską skórę, jak wiele zresztą bóstw związanych z wegetacją.

W przekazie o Krisznie i Balaramie sporo jest interesujących i uniwersalnych elementów: dwaj bracia, z których jeden jest patronem oraczy, drugi pasterzy nie może nie przywołać w pamięci biblijnego mitu o braciach: Kainie — rolniku, i Ablu — pasterzu; pamiętajmy też, że Kriszna uważany był za króla; mamy tu też element „czarności" Kriszny i jasności Balaramy (biały włos Wisznu) — zatem jak w micie o Kastorze i Polluksie. A skoro już przywołaliśmy ponownie greckich Dioskurów… Jest inna indyjska opowieść o braciach, choć w micie nie jest powiedziane wprost, że to bliźniacy. Za to zrodzeni zostali z jaj — jak Kastor i Polluks. Otóż Praojciec ludzkości o imieniu Kasjapa miał dwie żony — jedna urodziła mu sto węży (świętych istot hinduizmu, zwanych nagami), druga zaś dwa jaja. Ona to powodowana niecierpliwością zajrzała do jednej ze skorupek — ale „dziecko" nie było jeszcze gotowe do wyklucia, a przedwczesna ingerencja matki „uszkodziła" płód. Z tego jaja urodził się Aruna, którego imię można przełożyć jako Rudy. Aruna był patronem słynnej świętej góry Arunaczali — „Domu Rudego Płomienia", a także woźnicą słonecznego rydwanu. Z drugiego, nieuszkodzonego jaja wykluł się jego brat — biały orzeł, ptak słońca, zwany Garudą, którego tradycja widziała jako wierzchowca samego Ramy. Biały Garuda i rudy Aruna… W mitycznych dwumianach orła dopełnia często jego „uszkodzone" przeciwieństwo — kruk. I jak orzeł związany jest z niebiosami, tak ten ostatni — z podziemiem. Ale szukający znaczeń w analogiach umysł starożytnych poszukiwał wciąż nowych analogomów… Aruna był patronem Góry, jego płomienna rudość była zobrazowaniem zachodzącego nad górami Słońca. Jasność Garudy — jego wschodu. Mitologem podwójnej Góry nie musiał mieć naturalnego odpowiednika, choć nieraz miał. W Sumerze, Egipcie żywy był mitologem podwójnych wierzchołków. Z czasem myśl mitologiczna, wciąż szukując powiązań wyrażających lepiej daną ideę, przydała jednemu wierzchołkowi — zachodniemu, barwę zachodzącego słońca, czerwoną, rudą, zaś wschodniemu — białą. Góry o rozwidlonym szczycie odsyłają nas też do idei lunarnej i solarnej. Jeden wierzchowej „należy" do księżyca, drugi — Słońca. Jeszcze i w Biblii znajdziemy tego ślady - góra Synaj to góra księżycowa, której nazwa wywodzi się od imienia mezopotamskiego boga księżyca Sina, zaś góra Horeb to góra słońca, żaru. (Por. A. Szyjewski, Symbolika kruka, Kraków 1991)

I tak rozpatrując prosty zdawałoby się motyw braci bliźniaków, musieliśmy jednak przywołać inne motywy: sakralnych królów, zastępczych zwierząt, podwójnych gór. Bowiem wedle mniemania autorki, rozpatrując jakikolwiek określony mitologem, nie można na nim tylko poprzestawać — przestrzeń dla jego zrozumienia buduje się bowiem dzięki szerokiemu kontekstowi. Trzeba tak uczynić, bo tego wymaga specyfika starożytnych mitologii. Budowanie analogii, szukanie związków miedzy poszczególnymi hierofaniami i epifaniami, w jakich objawia się świętość i boskość — to był sposób na uchwycenia sensu, którym posługiwali się starożytni. My dekodując mityczne wątki, by nie sprowadzać ich do prostych historyjek, musimy iść tym tropem. Musimy ogarniać większe, nie izolowane całostki. Za obrazami mitycznymi dostrzegać idee, które stały za wyobrażeniami. Szukać myśli za formą.

Za formą, obrazem, opowieścią, w których dostrzeżemy figurę braci, bliźniaków znajdziemy idee o dwoistości przejawiającej się w świecie. To dlatego tę intuicję można było oddać w obrazie bliźniąt, ale także poprzez obraz podwójnej góry albo podwójnych jaj. Albo podwójnych zwierząt — zaprzęgowych. Czyż bowiem przydomek „końscy" nie przywodzi nam także i tego na myśl?


1 2 

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Góra i Byk, Góra Podwójna
Drzewo Życia w mitach starożytnych

 Dodaj komentarz do strony..   


« Religioznawstwo   (Publikacja: 13-08-2002 Ostatnia zmiana: 27-02-2004)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Joanna Żak-Bucholc
Zajmuje się etnologią i religioznawstem. Publikowała m.in. w: 'ALBO albo Inspiracje Jungowskie'; 'Nie z tej ziemi'; 'Czwarty Wymiar'; 'Tytuł'.

 Liczba tekstów na portalu: 90  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Kilka uwag na marginesie poprawności politycznej oraz innych wkurzających rzeczy
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 1806 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365