Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
153.403.400 wizyt
Ponad 1061 autorów napisało dla nas 7297 tekstów. Zajęłyby one 28797 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 2462 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"
Mariusz Agnosiewicz - Heretyckie dziedzictwo Europy
Anatol France - Bogowie pragną krwi

Złota myśl Racjonalisty:
Człowiek to jedyne zwierzę które się rumieni. I jedyne, które ma za co.
 Biblia » O Biblii ogólnie » Krytyka etyki biblijnej

Relatywizm etyczny Biblii [3]
Autor tekstu:

Jednak było to ślubowanie wobec Boga. Zapomina się ponadto o prostym fakcie: Duch Pana był nad nim kiedy to składał, a budowa narracji również oddala argumenty jakoby przysięga ta była „w ciemno": Jefte: "Jeżeli sprawisz, że Ammonici wpadną w moje ręce…"; — "...i Pan wydał ich w jego ręce". Świadomość znaczenia tej przysięgi dla Boga była tak oczywista, że nawet córka nie kwestionuje tego: "Skoro ślubowałeś Panu, uczyń ze mną zgodnie z tym, co wyrzekłeś własnymi ustami, skoro Pan pozwolił ci dokonać pomsty na twoich wrogach, Ammonitach!" Nie ma więc mowy, jakoby to miało być sprzeczne z wiarą i prawem (boskim). Analiza kontekstu również potwierdza to jednoznacznie.

Co najważniejsze: Biblia nie mówi jakoby czyn ten został potępiony lub choć zganiony. Czy Jahwe, który wśród swego ludu umiłowanego potrafił robić pogromy za jakieś drobne odstępstwo od prawa przezeń naznaczonego, który był raczej popędliwy niż opanowany — byłby pozostawił to bez swego komentarza? Czyn sprzeczny z religią mógłby być ukazany jako całkowicie indyferentny? Czyn był niebanalny, ale o jego naganie jednak nie ma ani słowa! A tu naraz List do Hebrajczyków głosi chwałę Jeftego. Ten sam list zresztą zapewnia nas: "Wszelkie przestępstwo i nieposłuszeństwo spotkało się ze słuszną odpłatą" (Hebr. 2, 2).

Chrześcijanin: Gdyby ofiara Jeftego była dla autora Listu do Hebr. aż tak istotna, to chyba powiązałby on te dwa wydarzenia (tj. Abrahama i Jeftego). Zwłaszcza, że wspomina o ofierze Abrahama.

Całkowicie nieuzasadniona supozycja: systematyzacja wyliczanki wspaniałych czynów nie opiera się na czynach podobnych, lecz na chronologii — wędruje przez dzieje i wymienia tych co dokonali czynów przez wiarę.

Chrześcijanin: Jest oczywiste, że autor Listu nie uświęcił całego żywota Jeftego, ani niczyjego innego. Dlaczego nie napisałeś np. że Paweł popiera nieformalne związki? Przecież uczynił bohaterem Samsona, który żył „na kocia łapę" z Dalilą.

Należy pamiętać, że mowa jest tutaj nie o arbitralnie dobieranych czynach do tego co nam pasuje, ale o czynach dokonanych przez wiarę. List do Hebrajczyków mówi o czynach, będących efektem wiary, aby podkreślić znaczenie wiary dla zbawienia ("Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy…" — czytamy na wstępie wyliczanki). Jefte wyrzekł się czegoś co było mu najdroższe wśród rzeczy ziemskich, ponieważ wiara była dlań ważniejsza. Że było to najbardziej przez wiarę świadczy jego reakcja, kiedy się połapał, że córka będzie przedmiotem jego ofiary i zobowiązania: "Ujrzawszy ją rozdarł swe szaty mówiąc: Ach, córko moja! Wielki ból mi sprawiasz! Tyś też wśród tych, co mnie martwią! Oto bowiem nierozważnie złożyłem Panu ślub, którego nie będę mógł odmienić!". Wniosek z tego, w kontekście jego całego życia, jest jeden: niczego innego nie dokonał bardziej „przez wiarę", a List do Hebrajczyków zachwala czyny „przez wiarę". Tylko dzisiejszy system wartości i oblicze krytyki blokuje otwartą zgodę na to. Gdybyś żył przed wiekami, nie miałbyś problemu z zachwalaniem postępku Jeftego.

Czas na kolejny argument: głosy egzegetów chrześcijańskich sprzed wieków. Otóż dawne opinie chrześcijańskich biblistów i ojców kościoła potwierdzają moją interpretację. Zasadnicze znaczenie mają słowa św. Hieronima (ok. 347-429) z Listu do Juliana: "Jefte ofiarował swą córkę Panu i dlatego apostoł kładzie go w liczbie świętych". 'Apostoł' to św. Paweł, gdyż jemu przypisuje się autorstwo Listu do Hebrajczyków. Hieronim to wybitny teolog i egzegeta, poprawiał przekłady Biblii, dokonał nowego przekładu ksiąg hebrajskich i ulepszył przekłady z Greki, autor Wulgaty i prac z egzegezy biblijnej.

Jeszcze mocniejszą wymowę mają uwagi poczynione przez Piotra Skargę SJ (1536-1612). Nie tylko z uwagi na to, że są to słowa czołowego polskiego „żywotopisarza", ale i dlatego, że jest to opinia pisana po tysiącu lat z okładem po Hieronimie. Otóż między świętymi w jego monumentalnych Żywotach Świętych (wyd. 2-tomowe, Wiedeń 1860) napotykamy bogobojnego sędziego Jeftę. Opis rozpoczyna się wprawdzie od jego dokonań militarnych, lecz wnet przechodzi do kwestii ofiarowania córki i przy niej pozostaje — niemalże cały życiorys poświęcony jest tej właśnie sprawie! Zawarte są tam praktycznie wszystkie moje ustalenia interpretacyjne, na czele z tym, że fragment Hebr.11,32 zawiera pochwałę Jeftego za ten jego czyn „przez wiarę". Czytamy tam m.in.: "...śluby, które kto Panu Bogu czyni w rzeczach przystojnych, winien je pełnić i takie obietnice, wielce się Panu Bogu podobają. [obok odesłanie: Hebr. 11] Ślubujcie, mówi prorok, a iśćcie się [wywiązujcie się — przyp. M.A.] Panu swemu straszliwemu, który dusze panom wydziera, i straszliwy jest po wszystkiej ziemi. A iż tego Jeftę Apostół (tj. św. Paweł — przyp. M.A.) między Święte kładzie, rozumiem iż się słusznie obmawia, iż osobne w tem zjawienie Boże i polecenie, dla figury jakiej i tajemnicy odkupienia naszego".

O córce pisze, iż była "dziwna a mężna", bo nie protestowała (na kartach słowa bożego przynajmniej). Dodaje: "Prawie mądra i nabożna panienka, dziewiczem a czystem sercem, umiała państwem, na które ojciec jej wstąpił, i światem i młodością swoją, i zdrowiem wzgardzić, tylko żeby P.Bóg uczczon był", „...wolała zdrowie stracić, aby Bóg dzięki i chwały z niej nie tracił", „Niemniej się też takiemu posłuszeństwu prostemu, panienki tej dziwuję... Do tak mężnej śmierci pobudziła ją cześć Boża, aby go grzechem ojciec jej nie obrażał… aby go od grzechu i niełaski Boskiej wybawiła. Niewypowiedziane to cnoty, których daj Boże nam naśladować."

W całej pełni zgadza się, że był to najważniejszy czyn przez wiarę (przez co logiczną konsekwencją jest rozumienie listu do Hebr. przez pryzmat tego właśnie czynu): "...kto się wydziwić może takiej cnocie jego wielkiej, iż wolał na jedynej i namilszej swej krew i śmierć patrzyć, a niźli rozgniewać Pana Boga, a jemu skłamać. Tak ciężką i trudną rzecz nad przyrodzenie ojcowskie, wolałby był zdrowiem swem odkupić, i znać że mu z wielkiego dobrodziejstwa, i z bojaźni i miłości ku Panu Bogu przyszła. Wiedzą rodzice którzy dzieci mają, co to za męztwo i jakiej jest miłości ku Bogu na tem pokazanie. Na takiej miłości skusił Pan Bóg Abrahama, i na niej jego onę wielką ku sobie chęć i ważenie doznał: iż się z tego nie wymawiał gdy mu syna jedynego ofiarować kazał"; dalej o Jeftem: "Zkąd jest wielki znak, jako się ten ojciec bał Pana Boga rozgniewać, iż jedyne dziecię swoje zgubić, i wszystko przyrodzenie i skłonność ojcowską ku miłej córce w sobie umorzyć wolał, na cześć Boską, aby się tylko ujścił (wywiązał — przyp. M.A.) P. Bogu, a uchronił się straszliwego gniewu jego. Potem sześć lat żyjąc, a sprawując lud Boży, zebran jest do ojców swych; a Królowi nad królmi, i Panu nad pany, pokłon i chwała na wieki, Amen."

Odnośnie oceny jego czynu na gruncie Biblii: "...jeźliby zgrzeszył w tem iż ślub on wypełniał, pismo nic znać nie dało". Faktem jest, że ci z interpretatorów (doktorów kościoła), którzy uważali, iż był to czyn pozytywny moralnie "mówią: iż to z Ducha Bożego i z osobnego natchnienia i objawienia uczynił". Ale Skarga dodaje: pomimo tych przychylnych opinii na gruncie katolickim nie godzi się składać ofiar z ludzi (signum temporis...)

Podsumujmy więc całą argumentację: Pomimo tego, iż na kartach NT nie ma wyrażonego czynu złożenia córki przez Jeftego expressis verbis, jednak o tym właśnie czynie jest tam mowa, gdyż:

1. Tak samo jak milczy o ofierze z córki, tak i milczy o innych typach czynów jakie dokonać mieli wspominani bohaterowie. Wymienione są jedynie kategorie czynów.
2. W kategoriach czynów są takie, które zawierają w sobie potencjalnie ten typ.
3. Uprawdopodobnieniem zaś rzeczywistego przypisania tego akurat typu jest fakt, że akurat ten jest najbardziej w Biblii wyeksponowany jako czyn przez wiarę. Życiorys „biblijny" Jeftego jest dość ubogi. Najbardziej charakterystycznym jego czynem jest właśnie ten, a najbardziej oczywistym czynem przez wiarę jest wybitnie ten czyn. Stąd mówiąc o czynach Jeftego przez wiarę właśnie to jest pierwszym kandydatem.
4. To rozumowanie podzielili m.in.: 1) ojciec kościoła, uważany za patrona biblistów; 2) autor najważniejszych polskich żywotów świętych, który po upływie ponad tysiącu lat umieścił Jeftego wśród świętych.

Podsumowanie

Biblia nie jest obiektywnie księgą o szczególnej wzniosłości i doniosłości etycznej i moralnej. Nie zawiera niczego w dziedzinie moralności czego nie powiedzieliby już wcześniej inni filozofowie i etycy. Ideał powszechnej miłości głosił już czterysta lat wcześniej chiński filozof Mo-Cy. To co miał powiedzieć Jezus o miłowaniu bliźniego swego jak siebie samego zostało wypowiedziane przez wielki autorytet moralny żydowskich szkół rabinicznych: rabbiego Hillela, żyjącego na przełomie er. Rzekł on: "Nie czyń bliźniemu twemu co i tobie nie miłe — oto całe prawo, wszystko co ponad, to tylko objaśnienia". Ponadto, w istocie rzeczy wszystko to co się przedstawia jako wartościowe jest mniej lub bardziej zrelatywizowane lub ukazane w dwuznacznym świetle w kontekście całości. Można wskazać na wiele innych pism filozoficznych, które zawierają równie wzniosłe zasady moralne, często wyrażone w lepszych słowach i które są znacznie bardziej jednolite i spójne w swym przesłaniu (by wspomnieć choćby Myśli Seneki, stoika).

Poglądy o rzekomej szczególnej wzniosłości etycznej Biblii gruntują się przede wszystkim na ignorancji, wynikającej już to z nieznajomości całego jej tekstu, już to na nieznajomości większej części dorobku filozoficzno-literackiego ludzkości. Kiedy opowiada się jak chrześcijanie walczyli o zniesienie niewolnictwa, na ogół nie wspomina się o tym, że Biblia służyła zwolennikom jego utrzymania, gdyż w dziesiątkach miejsc powiada, że jest ono miłe Bogu i pożyteczne dla samych niewolników, tudzież jest ogólną karą ludzkości za jakiś tam występek mitycznego Żyda z zamierzchłych czasów...

Podobnie współczesny humanitaryzm i prawa człowieka wzięły się z ruchów antychrześcijańskich z czasów Oświecenia i późniejszych przemian demokratycznych. To racjonaliści oświeceniowi zmienili prawo karne humanitaryzując kary i ich wykonywanie. Ateista C. Beccaria propagował zniesienie kary śmierci, większą względność w wykonywaniu kar, zniesieniu tortur i poniżającego traktowania skazanego, wreszcie zniesienia procesów o czary (ta pionierska książka o humanitaryzacji prawa karnego, do dziś stawiana za wzór, do końca XIX. wieku była na Indeksie Ksiąg Zakazanych). Robili to ci, którzy nie mieli zapisanych żadnych norm etycznych w jakimś świętym piśmie, czy encyklice. Natomiast chrześcijanie, którzy mieli ustanowiony radykalny nakaz Jezusa: „Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni", wcale tego nie słuchali. O wszystkim bowiem przesądza ius in corda scripta...


1 2 3 4 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Nauka moralna Jezusa
Najlepsza religia na świecie

 Zobacz komentarze (32)..   


« Krytyka etyki biblijnej   (Publikacja: 02-12-2002 Ostatnia zmiana: 08-08-2006)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 931  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 3  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Fałszywe recepty 'Wiosny'
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 2076 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365