Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
166.538.377 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7332 tekstów. Zajęłyby one 28943 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Kiedy będzie dostępna szczepionka na SARS-CoV-2 ?
Za miesiąc
Za pół roku
Za rok
Nie będzie możliwa
  

Oddano 572 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Chrześcijanin przeżuwa sieczkę tak jak to czynią owieczki."
 Kultura » Archeologia

Starożytne wyprawy dalekomorskie [3]
Autor tekstu:

Sargon zapewne przejął szlaki Sumerów, tak jak potem Achajowie szlaki kreteńskie. Przecież wiadomo, że poprzednik Sargona, obalony przez niego król sumeryjski Lugalzaggisi z III dynastii z Uruk w roku ok. 2650 p.n.e. podjął wyprawę śródziemnomorską. Z kolei według sumeryjskich legend, jeszcze wcześniej król I dynastii z Uruk, rzekomo budowniczy tego miasta, Enmerkar, wyprawiał się do dalekich krajów, za morza i góry. Czy kryją się tu jakieś historyczne fakty?

Wszystkie „nasze" kraje, jak wszystkie szanujące się kraje handlowe posiadały placówki nieraz oddalone od swego kraju o setki kilometrów. Swoje faktorie na wyspach Morza Śródziemnego mieli Kreteńczycy. W Ugarit, czy inaczej Rasz Szamra (por. wyżej) znajdowała się potężna osada minojska, znaleziono na to liczne dowody archeologiczne, stąd wpływy kreteńskie promieniowały w różnych kierunkach, zaś Minojczycy także nie pozostawali obojętni na akcenty obcych kultur.

Sumerowie zakładali kolonie w odległości nawet do 900 km, ku północy od południowych krańców swego kraju, odnaleziono resztki śladów ich pobytu w miejscowości Hubaba Kabira. Stąd wyprawiali się do Anatolii oraz ku wybrzeżom morza Śródziemnego i Egejskiego. Mersin i Tars na przykład to bardzo stare osady portowe i miejsca dalekosiężnego handlu. Co najmniej od XIX w. p.n.e. istniała kolonia kupców babilońskich na ziemi anatolijskiej w Kanesz.

To wszystko oczywiście nie znaczy, że traktowana osobno każda z kultur nas interesujących nie miała własnych, tylko sobie właściwych już nie tylko cech, bo to oczywiste, ale preferencji handlowych, wynikających z takiego, a nie innego sąsiedztwa. Indie handlowały nie tylko ze Bliskim Wchodem, ale przede wszystkim z krainami z subkontynentu indyjskiego, a także z ośrodkami położonymi w Afganistanie, Turkmenii, centralnej Azji. Kreta - zapewne miała kontakty z Libią, może też z zachodnią częścią basenu morza Śródziemnego, Italią, Sycylią i innymi wyspami itd. Nie jest tak, że pomijając te kierunki kontaktów nie zdajemy sobie sprawy z ich istnienia - tyle, że nas interesuje fenomen wzajemnego współkształtowania, oddziaływania pomiędzy czterema wielkimi cywilizacjami.

O wzajemnym przenikaniu wielu rozwiązań pomocnych w działalności gospodarczej (inne, w tym podobieństwo pewnych motywów mitycznych, czy też rozwiązań architektonicznych w tym momencie nas nie interesują) świadczy również istnienie identycznego w Indiach i na wyspach Zatoki Perskiej oraz w Egipcie i na Krecie systemu miar i wag. Wszędzie używano systemu dziesiętnego; w Sumerze mieszanego — dziesiętnego i sześćdziesiętnego (z którego wywodzi się nasz podział na sekundy i minuty). W Egipcie używano dziesiętnego przez całą historię, tak jak i w Indiach. Jeśli idzie o Kretę, to naukowcy ostrożnie formułują tezy o istnieniu systemu dziesiętnego. „Dziesięć" miało być zapisywane jako koło, a np. tysiąc jako koło z czterema rozchodzącymi się od jego obwodu krótkimi kreskami usytuowanymi w równej odległości po czterech stronach. W miastach doliny Indusu z kolei znaleziono nawet specjalny liniał wykonany z dużej muszli, z widoczną dziesiętną podziałką. W Egipcie poszczególne liczby opatrzone były odpowiednimi hieroglifami, wymieńmy tu chociaż niektóre, może uda się odkryć jakieś pokrewieństwa między egipskimi symbolami liczbowymi a motywami z innych obszarów: 10 oznaczano przez znak otwartego u dołu owalu, 1000 — kwiat lotosu, 100 000 — żabę, 10 000 000 koło. I już możemy zapytać, choć z pewną rezerwą i półżartem: czy tylko przypadkiem w indyjskich systemach jogicznych, niebramińskich, zatem nie aryjskich, mówi się o "tysiąclistnym kwiecie lotosu"?

Podobne kształty odnajdziemy też pośród używanych odważników — małe i coraz większe w miarę zwiększania się wagi figurki leżących lwów, głowy byków, najbardziej rozpowszechnione na Krecie, ale obecne nie tylko tam. Ale były też miary wybitnie oryginalne — jak bryłki metalu w kształcie jaskółczego ogona, po których wszędzie, gdzie się je znajduje, poznaje się obecność Kreteńczyków; jak bryłki miedzi w kształcie bułek, świadczących, że w tym przypadku jakiś udział w handlu musieli mieć ludzie z Zatoki Perskiej.

To wszystko nie było przypadkowe, funkcjonował stały system, nieprzerwany nawet, gdy np. w Mezopotamii po Sumerach zapanowali Akadowie, którzy przejęli zresztą wiele z poprzedniej kultury. Właśnie ta systemowość i systematyczność kontaktów uprawnia nas do mniemania, że kraje, o których mówimy, były sobie bliższe niż się na ogół sądzi i wspólnie budowały rodzaj cywilizacyjnego „imperium". Wielobarwnego, współtworzonego przez wiele ludów, czerpiących od siebie nawzajem, a w IV, III tys. p.n.e. nastawionego bardziej na handel, niż na wojnę — jak później...


1 2 3 

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Terra Incognita: Baalbek
Archaiczne języki i nazwy starożytnych krain

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (1)..   


« Archeologia   (Publikacja: 03-10-2003 Ostatnia zmiana: 12-10-2003)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Joanna Żak-Bucholc
Zajmuje się etnologią i religioznawstem. Publikowała m.in. w: 'ALBO albo Inspiracje Jungowskie'; 'Nie z tej ziemi'; 'Czwarty Wymiar'; 'Tytuł'.

 Liczba tekstów na portalu: 90  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Kilka uwag na marginesie poprawności politycznej oraz innych wkurzających rzeczy
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 2765 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365