Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
189.224.705 wizyt
Ponad 1065 autorów napisało dla nas 7364 tekstów. Zajęłyby one 29036 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Wojna na Ukrainie skończy się w 2022?
Raczej tak
Chyba tak
Nie wiem
Chyba nie
Raczej nie
  

Oddano 184 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
(..) wydaje się, iż przedwczesny byłby wniosek, że twierdzenia o osobliwościach dowodzą początku Wszechświata, nie mówiąc już o jego stworzeniu.
 Biblia » Polemiki biblijne » Apologia Biblii

Wpływy innych religii [7]
Autor tekstu: T. Świątkowski i K. Sykta, Krzysztof Sykta

4.14. W jednym z trzech opisów nawrócenia Szawła zacytowany został utwór antyczny. Nie wiedzieć czemu robisz z tego wielkie halo! Są jeszcze dwa znane mi miejsca, w których Paweł przytacza antyczną literaturę: List do Tytusa 1:12, Dz. Apostolskie 17:28, z resztą w obu przypadkach podkreśla pochodzenie cytatu!

W takim razie czemu w tym miejscu nie ma źródła cytatu? Może dlatego, że przemawiającym jest Jezus a nie Paweł?

Słowa z Dz. Ap. 26:14 o ościeniu poganiacza chyba jednak nie są wzięte z literatury, Paweł relacjonując swe nawrócenie użył popularnego przysłowia,...

Sugerujesz, że sam ten fragment wymyślił i wcisnął w usta swemu bogu? Tak więc możliwe jest to że pewne wypowiedzi Jezusa nie są jego własnymi lecz włożonymi mu w usta przez późniejszych wyznawców? Skoro raz tak zrobili to jak możesz mieć do nich zaufanie ?

Kompletnie przy tym pomijasz:

> kontekst zdarzenia – Dionizos rozmawia ze swym prześladowcą

> dosłowność cytatu z Bachantek — Nawet taki szczegół jak rym wiersza, który zmusił Eurypidesa do użycia przy słowie „oścień" liczby mnogiej zamiast pojedynczej — zostaje przejęty przez Jezusa." [patrz: Wpływologie...]

...które wcześniej mogło niezależnie trafić także do innych dzieł. Jezus przemawiając do Pawła używał raczej aramejskiego a nie greki, ale cytat ten pochodzi z przesłuchania Pawła przez króla Heroda Agryppę II, nie wiem czy zeznawał przed tym zhellenizowanym władcą po grecku, ale na pewno po grecku relacjonował to potem Łukaszowi, a Łukasz po grecku to zapisał. Nie wiemy dokładnie jaka była myśl, którą chcieli oddać tymi słowami, wiemy tylko, że użyli w tym celu starego przysłowia. Grecki lekarz Łukasz oraz Paweł wychowany w silnym ośrodku kultury helleńskiej jakim był wówczas Tars, używali takiej greki jaką znali (patrz 5.1.), żywej greki pełnej idiomów i powiedzonek, osadzonej w kulturze. Czy to znaczy, że Paweł pozostawał pod przemożnym wpływem kultury helleńskiej?

Współcześnie często można spotkać kogoś kto mówi, gdy podejmuje ważną decyzję: „to nasze być albo nie być”, albo gdy idzie do pracy na nocną zmianę: „ktoś nie śpi aby spać mógł ktoś”, albo gdy zatrzymuje dziewczynę urywającą się z randki: „chcesz już iść, jeszcze ranek nie tak blisko…”. Czy to, że ci trzej mówią w ten sposób musi oznaczać, że są rozmiłowanymi w Szekspirze anglofilami?

4.15.Wstrzemięźliwość płciowa nie była nikomu i nigdzie w Nowym Testamencie nakazana! Paweł w 1 Liście do Koryntian 7 nauczając o małżeństwie mówi o pewnych korzyściach stanu bezżennego podkreślając wyraźnie, że mówi to od siebie: „nie mam nakazu Pańskiego…” Dla odmiany wcześniej zezwala na rozwód osoby nawróconej z niewierzącą, jednak znowu od siebie („Pozostałym zaś mówię ja, nie Pan”) dodaje, że lepiej może niech zostaną razem (czyli doceniał też pewne plusy małeństwa!).

Powód, dla którego Paweł osobiście preferował celibat nie miał nic wspólnego z jakąkolwiek rytualną lub etyczną czystością, chodziło o względy czysto praktyczne (większe oddanie służbie dla kościoła). Z kolei akceptuje argument za małżeństwem, właśnie ze względu na trudną do pohamowania pożądliwość płciową: „Lecz jeśli nie potrafiliby zapanować nad sobą, niech wstępują w związki małżeńskie. Lepiej jest bowiem żyć w małżeństwie, niż płonąć” (1 Koryntian 7:9) Pojęcie duchowieństwa (jako pewnej grupy ludzi) w ogóle nie występuje w Nowym Testamencie, są jedynie rózne służby duchowe. Paweł wymieniając kryteria jakie powinien spełniać biskup (I List do Tymoteusza 3:2) mówi, że ma to być „mąż jednej żony” (kościół starał się zwalczać pokutującą zapewne jeszcze wśród niektórych pogan bigamię).

Wprowadzenie w Kościele Katolickim celibatu duchownych było krokiem wstecz, pogłębiającym przepaść między duchownymi (zwanymi już wówczas kapłanami!) a zwykłymi wiernymi.

4.16. Jezusnie wymyślił żadnego nowego przykazania.
Budda i Lao Tse mówili, żeby nastawiac drugi policzek, Jakiś rabin już w I w. p.n.e. głosił „złotą zasadę” (Mat 7:12), itd. Twierdzisz, że Jezus wcale nie stworzył żadnej nowej etyki.
4.16.1.
OCZYWIŚCIE ŻE NIE STWORZYŁ NOWEJ! Stara etyka była wystarczająca, a jej poprawianie nie wnosiłoby żadnej nowej jakości.

To po co w ogóle na świat zstępował ? Skoro wszystko już było wiadome ?

Większość agnostyków i ateistów (a także ludzi religijnych) postrzega światowy system religii, jak konkurs na najlepszy kanon moralny. Niektórzy mianują się sędziami w tym konkursie, rozstrzygają kto w jakiej kategorii zwyciężył. Sąd konkursowy wydaje też werdykty o tym kto na kim popełnił plagiat.

Może zresztą istnieje taki konkurs. Ale jedno jest pewne: chrześcijaństwo w nim nie bierze udziału! Badacz mitów i filolog, Clive Staples Lewis (ateista nawrócony w wieku 33 lat) …

:))Takich pseudo-ateistów jest ci u nas dostatek, a na cóż się on nawrócił? Śmierci się przestraszył?

...napisał o tym tak: „Jestem daleki od zamiaru zaprzeczenia, że w etyce chrześcijańskiej znajdujemy pewne pogłębienie, uduchowienie moralnego kodeksu, i pewne zmiany w rozmieszczeniu akcentów w tym kodeksie. Ale tylko całkowita nieznajomość żydowskiej i pogańskiej kultury może prowadzić kogoś do wniosku, że jest to radykalnie coś nowego. W istocie rzeczy CHRZEŚCIJAŃSTWO NIE JEST GŁOSZENIEM MORALNEGO ODKRYCIA....

Całe życie uczono mnie czegoś innego. Skoro nie jest… to po co w ogóle jest? W każdym razie ja za współczesną seksistowsko chrześcijańską moralność dziękuję, pornografia szkodzi, ale alkohol nie szkodzi...

...Jest ono tylko skierowane do skruszonych grzeszników, tylko do tych, którzy przyznają się do swego nieposłuszeństwa wobec znanego prawa moralnego. OFIAROWUJE ONO PRZEBACZENIE za złamanie prawa i nadprzyrodzoną pomoc w jego zachowaniu, i w ten sposób potwierdza to prawo. Chrześcijanin, który rozumie własną religię, śmieje się, kiedy jego adwersarz spodziewając się, że wprowadzi go w zakłopotanie, powie, iż Jezus Chrystus nie sformułował ani jednego prawa, które nie byłoby znane rabinom — a niewiele takich, których paraleli nie można byłoby się doszukać w klasycznych tekstach staroegipskich, z Niniwy, babilońskich czy chińskich.” (C.S.Lewis, „O etyce”, podkreślenia moje). Jezus podobnie jak inni przywódcy religijni zachęcał swych uczniów do etycznego życia, lecz w przeciwieństwie do innych nauczycieli nie łudził swych uczniów, że etyczne życie da im gwarancje zbawienia.

W oparciu o kazanie na górze, dowodzisz, że Jezus plagiatował nauki rabinów i faryzeuszy, zwłaszcza Hillela. Ale Jezus otwarcie chwalił faryzeuszy za teorię, (potępiając jedynie za praktykę): „Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie.” (Mat 23:3)

Te słowa są czystym wymysłem ‘Mateusza’.

4.16.2. Cytujesz artykuł „Jezus w Indiach”, w którym opisana jest dziwaczna historia o jakichś relacjach z pobytu Jezusa w Indiach i Nepalu, gdzie ponoć miał się uczyć zasad nowej religii. Jakiś Rosjanin w XIX wieku miał to przeczytać i przetłumaczyć, potem kilkakrotnie wydał w różnych krajach, ale jakaś „niewidzialna ręka” wykupiła cały nakład i dodruki (dziesiątki tysięcy egzemplarzy!). Gdy jakiś katolik zająknie się, że np. masoni kontrolują media, rozlega się szyderczy śmiech lewaków (zazwyczaj ateistów i agnostyków), że wierzy w „spiskową teorię dziejów”, a tu proszę! Agnostycy WIERZĄ, że ktoś był w stanie wykupić z księgarń cały nakład(!!) książki wydanej w kilku miejscach. (Paryż, Lizbona, Nowy Jork). Są świadectwa, że ktoś to kiedyś przeczytał, ale nie zachował się ani jeden(!!!) egzemplarz, lub choćby fragment (nawet w archiwach wydawnictw! Jak to się ma do manuskryptów Biblii? patrz p.6.7.). Nieosiągalny jest również oryginał, choć wiadomo w którym klasztorze w Indiach tekst został przetłumaczony. Mimo to agnostycy WIERZĄ w to, co ponoć było napisane w tej książce!! Racjonalista sądziłby raczej, że książka taka nigdy nie istniała, ale agnostycy są ludźmi wielkiej wiary!
W jednym z indyjskich miast do dziś istnieje grób Jezusa (być może z IV wieku – tego nie wiadomo, bo nikt tego nie badał).

1 2 3 4 5 6 7 

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Apologia Biblii: Sprzeczności biblijne
Wpływy innych religii

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (3)..   


« Apologia Biblii   (Publikacja: 19-05-2002 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Krzysztof Sykta
Zajmuje się głównie biblistyką i religioznawstwem. Prowadzi stronę synopsa.pl. Skończył ekonomię, jest dyrektorem w izbie gospodarczej i redaktorem w Magazynie Przedsiębiorczości i Integracji Lokalnej IMPULS. Był redaktorem naczelnym ezinu Playback.pl
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 102  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Niezmienność Pisma
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 277 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365