Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
144.775.165 wizyt
Ponad 1060 autorów napisało dla nas 7269 tekstów. Zajęłyby one 28656 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Korea Północna zaatakuje
w 2018 r.
w ciągu kilku lat
nie zaatakuje
  

Oddano 2389 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Istnienie staje się, nieporównywalnie bardziej interesujące, gdy poszerza się nasz horyzont doznań, uczuć i przemyśleń. I gdy praktycyzm życiowy nie ogranicza widzenia świata do perspektywy tego co własne, jednostkowe. Nie wstydźmy się marzeń. Ich najgłębszym sensem jest bowiem pobudzenie nas do działania. Człowiek czynu stara się kształtować swoje życie na miarę własnych tęsknot i pragnień skrystaliz..
 Państwo i polityka » Państwo wyznaniowe

Biskup zamiast polewaczki
Autor tekstu:

Niejeden rząd i naród od wielu stuleci próbował uwolnić się od wpływów Kościoła. Że furię tegoż wywołuje najmniejsza nawet wzmianka o czymkolwiek, co zagrozić może jego władzy i pozycji — to banał, widoczny w Polsce od lat jak na dłoni. Że państwo, które z całych sił wielkimi środkami nie pilnuje nieustannie własnej suwerenności kończy jako zacofany protektorat papieski — to reguła historyczna. Tutaj biskupi i kardynałowie istotnie są wiernymi uczniami. Oczywiście nie Jezusa lecz Machiavellego.

O to, by gro Polaków w ogóle nie wyobrażało sobie rozdziału Kościoła od Państwa Kościół zadbał skutecznie i dba nadal. Dzięki temu za normę uchodzi to, co w innych krajach świadczy o państwie wyznaniowym. To tak jak z przysłowiową kozą — za postęp i "uregulowanie stosunków" uchodzi, gdy biskupi nie mówią na kogo głosować (bo nie ma dla nich różnicy) a poszczególni proboszczowie nie lżą z ambony rządzących i nie mówią o aborcji. Ale — jak mówi przysłowie — czego nie można pokonać z tym najlepiej się dogadać.

I tutaj właśnie biskupi — pasterze nasi — oddać by mogli nieocenione przysługi gdyby tylko chcieli, to znaczy, gdyby widzieli w tym interes. Jaki — to sprawa techniczna. Zawsze można zwolnić z jakichś podatków, jest jeszcze trochę węgla na Śląsku, ryb w Bałtyku, grzybów w lasach, cosik bursztynu, więc dogadać się można. Kościół wyświadczał takie przysługi monarchom, cesarzom, feudałom, kapitalistom i faszystom, więc niby czemu nie miałby by być pomocny dla władzy III Rzeczpospolitej, w kraju, którego lud woła: "Chleba i pielgrzymek Ojca Świętego!!!"? Zamiast budować wyklętą przez papieży demokrację czyż nie lepiej udoskonalić tak świetnie przez stulecia działający system? Zamiast spisać umowę i wejść w alians z Episkopatem jak równy z równym władza musi udawać, że państwo wyznaniowe jest demokratyczne a pluralizm to wolność wyłączania telewizora.

Biskupi sprawdzą się najlepiej przy gaszeniu strajków, demonstracji i innych dekadenckich wymysłów demokracji. Dobry biskup jest lepszy w pacyfikacji niż cały batalion ZOMO. Wiadomo jak to działa: biskup woła "Jezus, Jezus! Nie upatrujcie rozwiązania w walce!" a demonstranci — buzia na kłódkę, łepek spuszczony i swoje buty oglądają zamiast tłuc się z policją lejącą wodę z armatek i strzelającą gumowymi kulami. Szybko, bezpiecznie i z gwarancją skuteczności. A po wszystkim biskup wystawia rachunek — sto kilo bursztynu, dajmy na to. To się nazywa fachowo „partnerstwo publiczno-prywatne".

Można by też w ogóle znieść kampanie wyborcze — taniej zamówić u proboszczów agitkę za jakąś partią. Połowa diecezji załatwia głosy dla lewicy a połowa dla prawicy. Efekt podobny jak teraz, ale ile oszczędności!

W zasadzie można znieść Dziennik Ustaw. Wystarczy, że proboszczowie przeczytają nowe ustawy podczas „ogłoszeń duszpastersko-państwowych", to jeszcze świadomość i edukacja w narodzie wzrosną. Sędziowie, urzędnicy, rajcy; nawet kucharki — dosłownie wszyscy walą do kościołów z dyktafonami w rękach. Serce roście...

No?! Nie lepiej? W Polsce jak znalazł. Nie ma sensu męczyć się dłużej z fasadą ustroju "masońskiego" i "demoliberalnego". Pasterze swoje zarobią, państwo jeszcze zaoszczędzi a co najważniejsze — władza będzie mieć zapewniony spokój i posłuszeństwo. Tfu, pardon — respektować będzie wartości chrześcijańskie. A tę całą Unię niech diabli wezmą. Amen.


 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Bóg, partia, ojczyzna - religijna rewolucja demokratów
Ile mamy państwa wyznaniowego?

 Dodaj komentarz do strony..   


« Państwo wyznaniowe   (Publikacja: 21-04-2004 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Maciej Psyk
Publicysta, dziennikarz. Z urodzenia słupszczanin. Ukończył politologię na Uniwersytecie Szczecińskim. Od 2005 mieszka w Wielkiej Brytanii. Członek-założyciel Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów oraz członek British Humanist Association. Współpracuje z National Secular Society.

 Liczba tekstów na portalu: 91  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 2  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Monachomachia po łotewsku
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 3374 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365