Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
159.373.030 wizyt
Ponad 1063 autorów napisało dla nas 7306 tekstów. Zajęłyby one 28828 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 1215 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Nie wiemy, skąd się wzięła w puli memów... Przypuszczalnie powstała wiele razy na drodze niezależnych mutacji. W każdym razie z pewnością jest bardzo stara. W jaki sposób się replikuje? Słowem mówionym i pisanym, wspomaganym przez wspaniałą muzykę i wielkie dzieła sztuki. Czemu ma tak wysoką przeżywalność?... Udziela prawdopodobnie brzmiącej odpowiedzi na głębokie i dręczące pytania o sens istnienia...
« Wprowadzenie  
My, opozycja... Racjonalista kontra cenzorzy [2]
Autor tekstu:

Telewizja zajmująca się „misją propagandową" nie tylko nie emituje żadnych programów dla ludzi, którzy nie wierzą w te wszystkie nauki, encykliki i opowieści religijne, ale i jeszcze pilnie cenzuruje nawet samo istnienie ludzi o odmiennych poglądach, którzy nawet jak już zagoszczą w tejże telewizji to jako podmioty specjalnej troski. Oto i cały duszny świat polskiego katolicyzmu!

OchNET.pl i cenzura w internecie

Racjonalista spotyka się z jednej strony z zainteresowaniem internautów (przybliżony, ciekawy obraz tego wszystkiego powinna dać ankieta, której wyniki wkrótce opublikujemy), a z drugiej — z bardzo częstą (na szczęście: wraz z upływem czasu jest to tendencja spadkowa a nie wzrostowa!) dyskryminacją w internecie. Oczywiście nie oczekuję, że w najbliższym czasie tygodnik Wprost poświęci nam recenzję, bo najpierw musimy przełamać, na ile to możliwe, naszych cenzorów w internecie.

Kiedyś portal Wirtualna Polska prowadził swój firmowy konkurs WWW — Nieustająca Lista Przebojów Wirtualnej Polski, na podstawie głosowania czytelników. Nasz serwis (jeszcze jako Klerokratia) szybko znalazł się w czołówce a wkrótce zajął pierwsze miejsce, które do nas należało przez wiele miesięcy. Moje zgłoszenia, że nasi konkurenci próbując nas dojść (m.in. dot. to serwisu Katolik) grają nieczysto — pozostawało bez reakcji i odpowiedzi. Lecz wciąż byliśmy najlepsi. Aż w końcu WP usunęło ten ranking, też bez żadnej informacji i wyjaśnienia, choćby dla uczestników. Nigdy też nie zostaliśmy tam wyróżnieni w katalogu, choćby z racji długiego prowadzenia w konkursie WP, choć takie wyróżnienia były przyznawane dużo bardziej skromnym witrynkom religijnym.

O praktykach Onetu pisano już u nas wiele, różne osoby się na to skarżyły. Naprawdę dużo jest do zrobienia w tym zakresie, kiedy wciąż w czołowym polskim portalu, który staje się niemal portalowym monopolistą, Racjonalista w katalogu stron tegoż portalu ma niższą ocenę niż szereg podrzędnych witryn religijnych — np. blisko siebie ocena największego serwisu wolnomyślicielskiego (z tendencyjnym opisem), a zaraz obok — wyższa! — ocena naprawdę nędznej stronki kreacjonistycznej, składającej się może łącznie z 10-20 stron (!!!). Ileż można, wbrew faktom, wierzyć, że to tylko nonszalancja redaktorów?!

Spróbujmy odnaleźć Racjonalistę w kategoriach popularnonaukowych. Jednak w dziale Biologia mamy ..Kreacjonizm, z opisem zaczynającym się: "strona poświecona dwóm przeciwstawnym sobie teoriom ewolucji i kreacjonizmowi". Racjonalista jest za to w „Politycznym hyde park" z opisem: "Według autorów serwis podejmuje krytyczną analizę kultów i wierzeń…". Nie ma tak jak w setkach tysięcy innych opisów: strona jest o tym i o tym, strona poświęcona temu a temu, lecz "według autorów" (!) strona jest o tym (tzn. uroiło im się, że podejmuje krytykę kultów, choć my wiemy lepiej).

Dochodzi do takich absurdów, że wyraźnie parodystyczna i prześmiewcza witrynka dotycząca antyklerykalizmu — Antyklerykalna czytelnia im. Freuda — nie tylko ma wystawioną ocenę wyższą niż serwis Racjonalista, ale i jest opatrzona opisem: "Strona zawiera teksty dotyczące zjawiska znanego jako „antyklerykalizm". Celem istnienia tej strony nie jest atakowanie kogokolwiek, ale jest to próba odpowiedzi z naukowego punktu widzenia na pytania „czym jest antyklerykalizm?", „jakie są jego objawy?", „jak można się przed nim bronić?", „jak pomóc osobie zarażonej?", itp.". Jak można pisać, że parodia, jaką jest ewidentnie wspomniana witryna, na temat antyklerykalizmu jest próbą odpowiedzi z naukowego punktu widzenia na pytanie czym jest antyklerykalizm, a zarazem przy opisie Racjonalisty pisać: "Według autorów jest to…"?! Dla jasności dodam, że bynajmniej nie potępiam tej strony anty-antyklerykalnej, bo przede wszystkim nie dotyczy ona antyklerykalizmu jako takiego, lecz jego zaangażowanej i fanatycznej części (autorzy piszą we wstępie: "Obiektem badania są m.in. tzw. antyklerykalni dresiarze których można spotkać prawie na każdym forum, czy czacie"), a poza tym — tylko człowiek zaślepiony nie byłby w stanie akceptować prześmiewczości na temat poglądów, z którymi sympatyzuje. Rzecz jednak w tym, że jeśli nawet przy stronie parodystycznej podaje się opis jaki sugerują sami jej autorzy, to dlaczego serwis, który zdobył sobie niekwestionowaną pozycję wśród internautów zainteresowanych sprawami światopoglądowymi, traktuje się niczym obiekt specjalnej troski ("Według autorów…")?

I jeszcze te "dwie przeciwstawne teorie" przy kreacjonizmie… Pozostaje tylko załamać ręce nad tym, że religijno- pseudonaukowe fałszowanie rzeczywistości obejmuje także czołowy polski portal!

Jak wspomniałem, Racjonalista, serwis ponad setki wykształconych publicystów zawierający ponad 2200 artykułów, nierzadko pisanych przez pracowników naukowych, ma tam wystawioną NIŻSZĄ ocenę (gwiazdki) nie tylko niż ta witrynka kreacjonistyczna, ale wiele innych równie skromnych. Jak to możliwe, że serwis tak duży i cieszący się uznaniem nie tylko wśród ateistów, ale i coraz częściej wśród katolików i innych ludzi religijnych, którzy zostają nawet naszymi publicystami, ma niższą ocenę niż np. „strona grupki kumpli z Politechniki Koszalińskiej"? Odpowiedzcie sobie sami.

Jednocześnie redaktorzy (a przynajmniej jeden z nich) tego najważniejszego polskiego katalogu wystawiają ocenę swej przenikliwości: partner Racjonalisty — Stowarzyszenie Neutrum (nie wiedzieć czemu zresztą w podkatalogu Filozofia), zostało opisane jako "organ serwisu Racjonalista.pl". Kiedy ja na stronie głównej podaję, że Racjonalista jest wirtualnym organem Neutrum (oraz The American Rationalist), to znaczy tyle, że Racjonalista jest wirtualnym organem Neutrum i nic więcej. Z pewnością fakt, iż Racjonalista jest wirtualnym organem Neutrum nie jest równoważny z tym, że Neutrum jest organem serwisu Racjonalista. Neutrum ma swoją wirtualną emanację poprzez nasz serwis, lecz nasz serwis nie ma dziś swojej społecznej emanacji.

"Widzę coraz częściej, że trzeba tu ogromnej i głębokiej metanoi" — powiem słowami prof. Świeżawskiego. Gdyby nasi Czcigodni Cenzorzy się na nią zdobyli, powinniśmy przede wszystkim doczekać się rzetelnej i uczciwej oceny, opisu i skatalogowania, gdyż to co nam zaserwował choćby Onet jest jawną kpiną i laurką wystawioną wiarygodności twórców katalogu. Jeśliby redaktorzy poświęcili ocenie i przeglądowi więcej niż parę minut powinni stwierdzić, że Racjonalisty należałoby poszukiwać w takich kategoriach katalogu jak:
- Religie (ewentualnie: Chrześcijaństwo; ewentualnie: Katolicyzm),
- Religia — dyskusje,
- Religioznawstwo,
- Biblia,
- Sekty,
- Filozofia,
- Społeczeństwo — dyskusje,
- Serwisy edukacyjne,
- Zdobywanie wiedzy,
- Prawo,
- Alternatywa, kultura niezależna,
- Prasa społeczno-polityczna.

Czy jednak ci co traktują nas niesprawiedliwie, sami z siebie nawrócą się na rzetelność? Chyba tylko nasz dalszy rozwój i nasi czytelnicy mogą pomóc przełamać opór ideologiczny...

Zburzyć zagrody dusznego zaścianka

Dziś pilnie potrzeba, żeby ludzie niepoddający się państwowej i publicznej ideologii, jak dawniej opozycjoniści wobec komuny, pokazywali, że istnieją, że nie są nic nie znaczącym odchyleniem od normy, lecz wartościową grupą społeczną.

Efekt żenującego boju o wartości obce współczesnej Europie w jej fundamentalnym akcie — Konstytucji dla Europy, kiedy uznawane jeszcze wczoraj za jednolicie i tradycyjnie katolickie państwa, jak Irlandia czy Hiszpania, bez większych wahań odmówiły swego poparcia dla podkreślenia rzekomych zasług cywilizacyjnych chrześcijaństwa — powinien być dla nas solidną lekcją. Oglądaliśmy obrazek jak z teatru groteski: ostatnimi obrońcami chrześcijaństwa okazują się być nie spadkobiercy inkwizytorów hiszpańskich czy irlandzkich mnichów ocalających cywilizację europejską przed zalewem barbarzyństwa, lecz — byli komuniści znad Wisły, którym spod komeżek, w jakich pojawili się na europejskich salonach, wystawały czerwone koszule.

Rozsierdzonych druzgocącą porażką polskich biskupów obłaskawiano twierdzeniami, że w tej bezbożnej Konstytucji będą jednak zapisy dotyczące poszanowania kościołów oraz regularnego z nimi dialogu. Przy okazji jednak nie wyjaśniono, iż te regulacje zapowiadają zarazem, że np. organizacja racjonalistyczna jest szanowana na równych zasadach i że dialog obejmuje ją w równym zakresie, po wzmiance o poszanowaniu dla kościołów, art. 51 ust. 2 i 3 stanowi:

"2. Unia szanuje na równi status organizacji filozoficznych i niewyznaniowych.  
3. Uznając tożsamość i szczególny wkład tych kościołów i organizacji, Unia utrzymuje z nimi otwarty, przejrzysty i regularny dialog."

To wszystko skłania nas do niepoddawania się nastrojowi zrezygnowania i pesymizmu. Zmiany są tylko kwestią czasu i zaangażowania poszczególnych JEDNOSTEK. Jakże intrygująco i buńczucznie brzmią słowa Gandhi’ego:

"Najpierw cię ignorują, potem cię wyśmiewają, potem cię atakują, a na końcu ty zwyciężasz"...


1 2 

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Powrót do rozumu
Portal młodych racjonalistów

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (19)..   


« Wprowadzenie   (Publikacja: 16-07-2004 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 936  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 3  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Krajobraz po bitwie
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 3516 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365