Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
183.063.342 wizyty
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7351 tekstów. Zajęłyby one 29006 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 3558 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Żaden człowiek nie ma możliwości wyboru kraju, w którym przychodzi na świat, ani osobowości swoich rodziców. Dlatego nie istnieją racjonalne powody do prawnej dyskryminacji ludzi ze względu na ich płeć, rasę czy pochodzenie społeczne.
 STOWARZYSZENIE » Oświadczenia i wystąpienia

Czy Polska jest państwem neutralnym światopoglądowo? [4]
Autor tekstu:

W „Wiadomościach" KAI, nr 46 z 23.11.2003 przeczytałem: „Bp Piotr Libera zgłosił w imieniu Episkopatu postulat, aby projekty istotnych ustaw przygotowywanych przez rząd były przesyłane tytułem konsultacji do Sekretariatu Episkopatu" (na razie czynią tak niektóre ministerstwa). Nie da się tego pogodzić z wykładnią zasady "niezależności". Działania lewicy powinny zmierzać do tego, aby zasada „niezależności", na wszystkich szczeblach administracji państwowej, była stosowana na co dzień przy podejmowaniu wszystkich decyzji i to zgodnie z wykładnią kościelną. Jestem „za" w 100%.

Druga uwaga. Od 1998 r. nie widać chęci realizacji przepisu art. 22 konkordatu. Nakazuje on powołanie wspólnej komisji stron umowy, czyli Rzeczpospolitej Polskiej i Stolicy Apostolskiej. Od wejścia w życie konkordatu straciły rację bytu Komisja Wspólna Przedstawicieli Rządu i Episkopatu oraz obie komisje konkordatowe. Ale działają nadal i mają się dobrze. Po wejściu stosunków między państwem a Kościołem na szczebel umowy międzynarodowej, wszelkie sprawy winny być rozwiązywane poprzez nuncjaturę lub sekretariat stanu Stolicy Apostolskiej z polskim MSZ. Rozmowy rządu z przedstawicielami partykularnego Kościoła polskiego, zgodnie z Konwencją Wiedeńską o prawie traktatów, mogą być prowadzone jedynie pod warunkiem każdorazowego (do konkretnej sprawy) upoważnienia konkretnych osób kościelnych przez Stolicę Apostolską. Pani ambasador Suchocka przebywa od wielu lat w Watykanie, ale nie widzi żadnych spraw do załatwienia, a pan minister Cimoszewicz nadal ją tam trzyma. Dlatego chyba tylko, że należy jej się nagroda za złamanie konstytucji w 1993 r. i bez uprawnienia podpisanie konkordatu. Zamiast rozprawa przed Trybunałem Stanu spokojne wieloletnie wakacje w Wiecznym Mieście. Ale to jest Rzeczypospolita właśnie!

Muszą państwo zdać sobie sprawę, że jesteśmy w tej chwili świadkami „sądnego dnia" w sferze wewnętrznych spraw państwa. Paranoja, nie można nawet uchwalić ustawy bez zgody Episkopatu!

Pojawiła się jednak iskierka nadziei. Być może w państwie polskim, w SLD jeszcze nie wszystko stracone, jeśli chodzi o stosunki państwo-kościół i także o inne sfery życia. Może jeszcze SLD będzie tym, czym powinien być na scenie politycznej Polski. Zbudował mnie pan Jacek Zdrojewski. Jego wypowiedź „Nie jestem radykałem" zamieściła „Trybuna" w numerze 210 z 7 września br. Lepiej niż on nie ująłbym stanu stosunków państwo-kościół, jak i tego, co Sojusz powinien robić, aby jego wizerunek był przejrzysty i czysty dla potencjalnego wyborcy. Pan Zdrojewski w końcowym akapicie napisał: „Wystarczyło krytyczne wystąpienie i stałem się nieoficjalnym kandydatem na szefa partii". A dlaczego nie?! Dla mnie przynajmniej jest to ktoś, kto z pewnością nie jest tchórzem. A stwierdzenie non possumus, które tutaj kilka razy przywołałem, on może również, jeżeli zajdzie potrzeba, wzmocnić uderzeniem pięścią w stół, co pokazał w swoim artykule. I tacy ludzie są na wagę złota, bo w Sojuszu potrzebna jest zmiana działania o 180 stopni. I cieszy, że mają państwo już jednego kandydata do kierowania partią. Szukać trzeba następnych. Wyrazistych i posiadających poglądy, nie oglądających się na to, co powiedzą inni. Zmian muszą państwo dokonać jak najszybciej, by był czas pokazać, że zmiany w partii nie były tylko kosmetyką, ale są rzeczywiste. A wówczas elektorat wróci.

Dla mnie niezrozumiałe jest, że SLD nadal przewodzi pan Krzysztof Janik. Gdybyśmy wspólnie poszukali wśród przodków, może by się okazało, że wywodzimy się z jednego pnia. Czytałem artykuł pana Jacka Zdrojowskiego, miałem włączony telewizor. Usłyszałem w wiadomościach TVN wypowiedź pana Krzysztofa: „Z pensji polityka wyżyć się nie da"! Może, jako szef partii, chce dorównać poziomem życia prałatowi Jankowskiemu? A co mają powiedzieć emeryci i renciści, co ma powiedzieć sfera budżetowa, wreszcie, co ma powiedzieć odrzucona przez Boga i partię lewicową ponad 3-milionowa rzesza bezrobotnych? Inny Janik, mój nieżyjący ojciec, często powtarzał: "Ryba gnije od głowy". Muszą państwo natychmiast wymienić głowę, bo ryba zgnije do końca.

Kończąc, chcę przywołać kilka celnych zdań, z którymi zgadzam się całkowicie, wygłoszonych przez ludzi Sojuszu podczas krajowej konwencji SLD, która odbyła się 3 lipca br. Pani Elżbieta Michałek: „Nasza władza po prostu podlizuje się kościołowi. ... Zapomnieliśmy, że jesteśmy partią lewicową". Pani Teresa Jasztal: „Zacznijmy być odważni, nie w walce z religią, bo to przecież nie o to chodzi, tylko w obronie wolnego życia". Pan Krzysztof Machowski: „Odnoszę wrażenie, że straciliśmy ideowy kręgosłup". Pan Andrzej Piaskowski: „… spóźniona próba załatwienia tych spraw, to nie będzie walka z kościołem — jak chcą dla swej wygody postrzegać to nasi przeciwnicy polityczni — ale z kościelnym totalitaryzmem".

I kuriozalna wypowiedź, wygłoszona przez pana Bogusława Liberadzkiego: „Jesteśmy w strukturze internacjonalnej, ponieważ jesteśmy członkami kościoła katolickiego"! Czyżby pan Liberadzki wiedział o czymś, o czym ja nie mam zielonego pojęcia?

Nikt dzisiaj nie jest w stanie przewidzieć przyszłości, ja też nie, wszyscy jednak widzą ewidentne odejście od podstawowych oczekiwań demokracji. A więc, zanim zabierze głos pan Aleksander Merker, niech odpowiedzą sobie państwo, po krótkim namyśle, na pytanie: Jest Polska państwem neutralnym światopoglądowo? Dziękuję bardzo za okazaną mi cierpliwość.


1 2 3 4 

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
O neutralności światopoglądowej państwa i o sytuacji kobiet w Polsce
Państwo neutralne światopoglądowo – ujęcie komparatysty

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (3)..   


« Oświadczenia i wystąpienia   (Publikacja: 21-09-2004 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Czesław Janik
Prezes Stowarzyszenia na Rzecz Państwa Neutralnego Światopoglądowo "Neutrum"

 Liczba tekstów na portalu: 16  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Powrót do Cannosy? – Kościół wobec rozdziału
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 3635 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365