Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
166.421.513 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7332 tekstów. Zajęłyby one 28943 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Kiedy będzie dostępna szczepionka na SARS-CoV-2 ?
Za miesiąc
Za pół roku
Za rok
Nie będzie możliwa
  

Oddano 547 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Prawda w kwestiach religijnych to po postu pogląd, który przetrwał.
 Kultura » Sztuka » Teatr » Dramaty

Królestwo [2]
Autor tekstu:

(po chwili ) Nie! Proszę, nie… Dlaczego? Nienawidzę! ( jego krzyk staje się coraz słabszy, Mężczyzna zaczyna tylko szeptać, bełkotać ) Nie, nie, przepraszam, przepraszam, twoje światło jest zbyt jasne dla mnie… Nie, przepraszam, proszę, nie, nie… Dziękuję… Nie! Przepraszam, dziękuję, dziękuję… Twoje światło jest zbyt jasne dla mnie… Dziękuję… Tak! Tak! Mocniej!

(po chwili ) Nie! ( po chwili ) Dziękuję, mocniej, jeszcze… Twoje światło jest zbyt jasne dla mnie...

Strażnik II słabnie, dostaje zadyszki, wypada mu z ręki pałka. Strażnicy zabierają miskę z łyżką, pałkę i wychodzą.

Mężczyzna leży w bezruchu. Następnie stara się podnieść w stronę żarówki, ale ból nie pozwala mu na to.

MĘŻCZYZNA

Dziękuję, twoje światło… jest zbyt jasne dla mnie...

Po dłuższej chwili spogląda w stronę drzwi. Czołga się do nich i, z trudem, zamyka je. Zasypia.

Wraca Strażnik I. Zauważa zamknięte drzwi, bawi się nimi, otwierając i zamykając je. Nagle przypomina sobie coś, puszcza drzwi, zamykając je. Spogląda na zegarek i gasi światło; odchodzi.

MĘŻCZYZNA

(tuż po zgaszeniu światła, jakby przez sen) Jeszcze! Chcę jeszcze, mocniej… Nienawidzę… Dziękuję, twoje światło jest zbyt jasne dla mnie...

Obaj Strażnicy wracają. Strażnik I spogląda na zegarek i zapala światło. Mężczyzna budzi się, czołga się w kąt — jak najdalej od światła. Kładzie się, kurcząc pod siebie nogi, rękami wykonuje takie ruchy jakby chciał chronić się przed ciosami, milczy. W stronę światła spogląda tylko raz — tuż po jego zapaleniu.

Strażnik II wnosi do pomieszczenia miskę z pożywieniem i łyżką, stawia ją na posadzce pod żarówką i wychodzi z pomieszczenia. Strażnik I zamyka drzwi na klucz. Strażnicy odchodzą.

Mężczyzna przez jakiś czas leży na posadzce „chroniąc" głowę przed ciosami; następnie wyczuwa węchem pożywienie, dostrzega miskę stojącą na posadzce, powoli wstaje, podchodzi do miski, siada na posadzce i zaczyna jeść. Po chwili spogląda na żarówkę, patrzy na nią przez moment, potem zwraca twarz ku misce. Je.

Chwilę po uciszeniu się kroków odchodzących Strażników, słychać zbliżające się do pomieszczenia kroki biegnącej osoby. W drzwiach pojawia się Kobieta ( wyprostowana, w ubraniu w kolorze walizki ), która zachowuje się podobnie do Mężczyzny - rzuca się na kraty, chcąc dosięgnąć żarówki.

Nadchodzą Strażnicy, którzy postępują wobec Kobiety tak, jak poprzednio wobec Mężczyzny — wrzucają ją do pomieszczenia. Jej niezrozumiałe krzyki również słychać dopiero po przekroczeniu progu; także dopiero wtedy dostrzega ją Mężczyzna. Kobieta, podobnie jak poprzednio Mężczyzna, jest pochłonięta widokiem żarówki. I także dla niej Strażnicy są niewidoczni.

STRAŻNIK I

Zapragniecie ciemności .

Strażnicy wychodzą, drzwi pozostawiają otwarte .

MĘŻCZYZNA

(gdy Kobieta prawie dotyka żarówki ) Nie dotykaj!

KOBIETA

(po chwili ) Dlaczego?

MĘŻCZYZNA

Bo zgaśnie.

KOBIETA

(cofając się z lękiem od żarówki ) Zgaśnie !?

MĘŻCZYZNA

Tak. I poparzysz się.

KOBIETA

(po chwili, wpatrując się w żarówkę ) Piękne...

MĘŻCZYZNA

Tak....

MĘŻCZYZNA

(po chwili, żłobiąc łyżką swój rysunek i pokazując go Kobiecie ) Zobacz.

KOBIETA

Co to?

Mężczyzna podnosi głowę w stronę żarówki. Oboje patrzą w światło.

MĘŻCZYZNA

(po chwili ) Zbyt jasne, prawda?

KOBIETA

(odrywając wzrok od żarówki ) Tak, oślepia… trochę…

MĘŻCZYZNA

Masz teraz przed oczami… taki… obraz tego światła ?

KOBIETA

Tak...

MĘŻCZYZNA

Zamknij teraz oczy…

KOBIETA

(mając zamknięte oczy ) Nadal to widzę, tylko jaśniej.

MĘŻCZYZNA

Tak samo jak ja…

Kobieta wyczuwa węchem pożywienie, podchodzi do miski, która stoi blisko Mężczyzny. Mężczyzna początkowo nie chce dzielić się żywnością — przez chwilę wyrywają sobie nawzajem naczynie z rąk. Później jednak daje jej miskę, dostrzegając urodę Kobiety.

MĘŻCZYZNA

(zauważając, że drzwi są otwarte, ze zdenerwowaniem ) Drzwi!

Mężczyzna podbiega do drzwi i, z lękiem, zamyka je. Uspokaja się, wręcz się cieszy.

MĘŻCZYZNA

(zbliżając się do Kobiety ) Drzwi trzeba zamykać.

MĘŻCZYZNA

(po chwili, wskazując ręką żarówkę ) Dotknij.

KOBIETA

Nie, przecież zgaśnie.

MĘŻCZYZNA

Dotknij, później znów się zapali ...

Mężczyzna zaczyna delikatnie dotykać dłonią Kobietę po policzkach i szyi.

KOBIETA

Na pewno?

MĘŻCZYZNA

Już kilka razy tak było... ( po chwili ) Wiem, że tego pragniesz...

Kobieta po chwili wahań dotyka żarówkę, parzy się; Mężczyzna się śmieje.

MĘŻCZYZNA

(po chwili, dziwiąc się, że żarówka nie zgasła ) Co jest !? ( po chwili ) Ach, zapomniałem ...

(słychać zbliżające się do pomieszczenia kroki jednej osoby ) Powtarzaj za mną: twoje światło jest zbyt jasne dla mnie...

Kobieta i Mężczyzna powtarzają to zdanie kilka razy, patrząc w światło żarówki. W drzwiach pojawia się Strażnik I. Przez chwilę patrzy na zegarek, po czym gasi światło i odchodzi.

MĘŻCZYZNA

Nie bój się ...

Mężczyzna i Kobieta kochają się.

Wraca Strażnik I — zapala światło i zamyka drzwi na klucz. Odchodzi. Kobieta i Mężczyzna leżą na posadzce, przytuleni do siebie.

KOBIETA

(wskazując na sińce na ciele Mężczyzny ) Dlaczego to masz ?

MĘŻCZYZNA

(wstaje zdenerwowany) To nic!

Słychać coraz głośniej, że korytarzem ktoś biegnie.

KOBIETA

Chyba będziemy mieli gościa...

W drzwiach pojawia się Gość (wyprostowany, w ubraniu w kolorze walizki), który rzuca się na kraty. Ani Kobieta ani Mężczyzna nie zauważają go.

MĘŻCZYZNA

Co takiego ?! Gościa?

Mężczyzna nerwowo chodzi po pomieszczeniu.

KOBIETA

Tak…

MĘŻCZYZNA

Skąd wiesz?

W drzwiach, za Gościem pojawiają się Strażnicy; również dla niego są niewidoczni.

KOBIETA

Wiem...

STRAŻNIK II

(po rzucie monetą, pokazując Strażnikowi I monetę ) Możemy go nie wpuścić.


1 2 3 4 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Obywatel męczennik czyli dusza Kazika w opałach
Raj


« Dramaty   (Publikacja: 26-10-2004 Ostatnia zmiana: 05-03-2006)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Wojciech Hawryluk
Urodzony 1977 r., mieszka i pracuje w Lublinie, wykształcenie prawnicze, dramaturg (wyróżniony w 2007 r. główną nagrodą w ogólnopolskim konkursie na sztukę o tematyce współczesnej WINDOWISKO w Gdańsku - za dramat pt. Ateiści), autor tekstów i recytator w słowno-muzycznym projekcie ateiści pójdą do nieba, na koncie kilka małych, lokalnych koncertów.
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 5  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Domorosłe przemyśliwania
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 3710 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365