Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
166.280.126 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7331 tekstów. Zajęłyby one 28936 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Kiedy będzie dostępna szczepionka na SARS-CoV-2 ?
Za miesiąc
Za pół roku
Za rok
Nie będzie możliwa
  

Oddano 500 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Religia jest sposobem, w jaki człowiek akceptuje swoje życie jako nieuchronną porażkę.
 Kultura » Sztuka » Teatr » Dramaty

Królestwo [4]
Autor tekstu:

STRAŻNIK I

Dobrze, a teraz włącz.

Strażnik II włącza światło.

STRAŻNIK I

Dobrze.

Strażnicy wyłączają latarki i odchodzą, pozostawiając drzwi otwarte.

Kobieta i Gość stoją przez chwilę nieruchomo. Kobieta, wpatrując się w nową żarówkę, podchodzi powoli, z lękiem, w jej stronę. Zaczyna się uśmiechać. Gość stoi nieruchomo przy ścianie, jest nadal przerażony.

KOBIETA

Twoje światło jest zbyt jasne dla mnie...

Kobieta biegnie po łyżkę i kontynuuje rysunek Mężczyzny, powtarzając nieustannie swoje zdanie i spoglądając co chwilę na żarówkę. Gość osuwa się na posadzkę, łapie się rękami za głowę, siedzi skulony pod ścianą.

KOBIETA

(zauważając, że drzwi są otwarte ) Drzwi! Drzwi muszą być zawsze zamknięte...

Podbiega do nich i zamyka je.( po chwili, w stronę żarówki ) Twoje światło jest zbyt jasne dla mnie...

Strażnicy wracają do pomieszczenia. Strażnik II podrzuca monetą, pokazuje Strażnikowi I wynik rzutu, ten kiwa twierdząco głową.

STRAŻNIK I

(nie wiadomo do kogo ) Nie powiesz teraz ani słowa.

Strażnik II podchodzi powoli do Kobiety, chwyta ją i zaczyna ciągnąć w stronę drzwi.

KOBIETA

Nie! Nie! Nie chcę, nie chcę! (w stronę żarówki) Dlaczego ?! To nie ja, to nie ja to zrobiłam…

STRAŻNIK I

(kopiąc lekko, od niechcenia, szkło rozbitej żarówki ) Wychodzisz na wolność.

Stuka palcem w tarczę zegarka.

KOBIETA

(patrząc na żarówkę, wskazując na Gościa ) To on! To on!

Strażnicy nie reagują na słowa Kobiety.

Gdy Kobieta krzyczy, Gość wstaje i podbiega do niej. Jednak na jej słowa:„ To nie ja…" zatrzymuje się (bądź cofa się ) i spuszcza głowę w dół.

KOBIETA

(tuż przed opuszczeniem pomieszczenia ) Zamknij drzwi!

Głos Kobiety urywa się za progiem. Kroki idących korytarzem Kobiety i Strażników stopniowo cichną.

Gość pada na posadzkę.

GOŚĆ

(po chwili ) Nie!

Przez dłuższą chwilę leży na posadzce, następnie podnosi się, podchodzi do drzwi, zamyka je, po czym gwałtownie otwiera. Przez chwilę stoi w otwartych drzwiach. Wychyla się za próg, chcąc wyjść. Jednak cofa się do środka. Odchodzi od drzwi, siada w kącie na posadzce (jak najdalej od światła, tyłem do niego).

Wraca Strażnik I, który spogląda na zegarek, gasi światło i odchodzi. Gość przez dłuższą chwilę siedzi nieruchomo. Po czym szuka czegoś dłońmi na posadzce. Znajduje łyżkę i przypadkiem uderza nią o miskę. Wraca z łyżką do swojego kąta i zaczyna nią coś rysować — plecami do widza. Tworzy w ciemności swój własny (nowy) rysunek. Następnie znowu czegoś szuka na posadzce. Uderza łyżką o miskę. Bierze miskę do ręki i zaczyna w nią uderzać — coraz bardziej rytmicznie. Zaczyna tańczyć w wybijany przez siebie rytm.

Wracają Strażnicy. Strażnik I zapala światło. Gość przestaje grać i tańczyć. Strażnik II wchodzi do pomieszczenia i zabiera Gościowi miskę i łyżkę. Strażnicy odchodzą. Gość stoi nieruchomo. Po chwili Strażnik II wraca z miską i łyżką, stawia ją na posadzce i odchodzi. W misce znajduje się pożywienie. Gość jeszcze przez chwilę stoi nieruchomo, po czym powoli podchodzi do miski. Siada przy niej na posadzce i zaczyna jeść. Po chwili przerywa jedzenie, podnosi głowę w stronę żarówki, śmieje się, „grozi" łyżką żarówce, kiwając przecząco głową. Powraca do jedzenia.

Wracają Strażnicy. Strażnik II podrzuca monetą, pokazuje Strażnikowi I wynik rzutu, ten kiwa twierdząco głową. Strażnik II powoli podchodzi do Gościa, chwyta go i ciągnie w stronę drzwi.

GOŚĆ

Nie! Nie! Nie chcę! Nie!

STRAŻNIK I

(wskazując na zegarek ) Wychodzisz na wolność.

Gość przypadkiem wyrywa się Strażnikowi.

GOŚĆ

(jakby sobie coś przypominał ) Dojdziesz… do… swoich granic… Jak wielkie było… moje królestwo ?!

Gość chwyta za miskę i łyżkę; biegnie do kąta i w pośpiechu żłobi swój rysunek. Strażnik II łapie go ponownie i ciągnie w stronę drzwi. Gość wybija rytm na misce.

GOŚĆ

(po chwili ) Nie trzeba. Sam pójdę.

Strażnik II puszcza go. Gość, wystukując rytm, zbliża się do otwartych drzwi. Jednak tuż przy progu raptownie odwraca się i próbuje uciec do środka.

GOŚĆ

Nie! Nie! Nie!

Strażnik II natychmiast chwyta go i wyprowadza za drzwi. Strażnik I również wychodzi, zamyka drzwi na klucz i gasi światło. Głos Gościa urywa się za progiem. Jednak nadal słychać wybijany przez niego rytm. Słychać go nawet wtedy, gdy kroki Gościa i Strażników już całkiem cichną. Nagle rozlega się brzdęk uderzających o posadzkę miski i łyżki. Cisza.

Po chwili słychać coraz głośniej zbliżające się do pomieszczenia wolne kroki jednej osoby. W drzwiach pojawia się Strażnik I, który spogląda przez chwilę na zegarek i zapala światło.

KONIEC

*

Kilka słów komentarza

Królestwo jest moją, poetycką wizją narodzin świata, człowieka, religii, sztuki… Całą tę historię cywilizacji umieściłem w scenerii, która może kojarzyć się z ostatnim, współczesnym okresem dziejów świata.

Po korytarzu-wszechświecie przechadza się natura, podrzucając monetą. Przypadek — odpowiedni wynik rzutu monetą we właściwym czasie — odgrywa w sztuce ważną rolę, na początek zapala żarówkę-słońce. Przyciąga ona swoim światłem życie. Wrzucony przez naturę do świata człowiek-zwierzę-roślina, wzrasta, prostuje się ku słońcu.

Człowiek pochodzi z natury; natura tkwi w człowieku (ten sam kolor walizki i ubrań Mężczyzny, Kobiety i Gościa). Nieświadom natury, wykonuje jej nakazy. Odbiera je jako własne pragnienia. Wszystkie zachowania ludzi w Królestwie są realizacją poleceń natury.

Dojdziesz do swoich granic — to najważniejszy nakaz (jako jedyny na piśmie), w nim zawierają się wszystkie następne. Natura każe żyć — jak najpełniej. Każe ubarwiać człowiekowi jego istnienie — w imię życia — nawet fałszem. Mężczyzna pragnie poznać swój świat. Na skutek silnych emocji, zbiegów okoliczności, pozornych związków przyczynowo-skutkowych, zaczyna błędnie go pojmować. Z żarówki tworzy bóstwo; z przypadkowego zdania Twoje światło jest zbyt jasne dla mnie, powstaje jego modlitwa.

Scena „pałowania" ukazuje bezsens niezawinionego cierpienia, „naturalnego" zła. Bity Mężczyzna próbuje zracjonalizować, „oswoić" swój ból — wiąże go z bóstwem i popada niemal w obłęd. Cierpienie kojarzy również z otwartymi drzwiami, które stara się zamknąć. Natura jednak ostentacyjnie bawi się drzwiami — ukazując swoją moc a ludzką bezradność. Z tego świata (przez otwarte drzwi) łatwo jest wyjść, a trudno jest do niego się dostać, gdy drzwi są zamknięte.

Natura popycha ku sobie Mężczyznę i Kobietę. Nie mówi jednak wprost: rozmnażajcie się, a tylko: Zapragniecie ciemności. W psychice ludzkiej, pożądanie i świadomość możliwości poczęcia dziecka, na skutek sprytnego kłamstewka natury, często jakoś nie idą w parze.

Kolejny nakaz natury to: Możemy go nie wpuścić. Ale możemy i wpuścić. Natura sprzyja życiu. Ale czyjemu życiu?! Mężczyzna, gdy dowiaduje się o Gościu, wpada we wściekłość, nie chce go: A miska tylko jedna! Zaczyna wręcz się modlić o to, żeby Gość się nie pojawił; ulega jednak Kobiecie. Ukazany jest tutaj konflikt między instynktem macierzyńskim a egoizmem (także kobiecym, ale akurat w tym przypadku — męskim). Tę scenę można traktować jako dotknięcie problemu aborcji.

Gość rozbija żarówkę. Ze wściekłości na swoją niemożność zrozumienia świata? Z bezradności wobec odejścia Mężczyzny? Scena wkręcenia nowej żarówki w ruchomym świetle latarek oraz scena tworzenia i tańca w ciemności symbolizują przewrót w myśleniu o świecie. Jednak nie wszyscy tę rewolucję sobie uświadamiają — Kobieta wraca do bóstwa.

Po nakazie: Nie powiesz teraz ani słowa, to Gość milczy - nie przyznaje się do zbicia żarówki, chcąc w ten sposób uchronić swoje życie. Jednak przyznanie się nic by nie zmieniło (znaczące kopnięcie przez Strażnika szkła rozbitej żarówki).

Gość „przypomina sobie" pierwszy nakaz natury. Jego treść tkwiła w nim od urodzenia, ale uświadomiona, pobudza jeszcze bardziej do działania. Gość chwyta za miskę i łyżkę — pragnie powiększać swoje królestwo do ostatniej chwili życia. Gdy z własnej woli zbliża się do otwartych drzwi, możliwe, że kontempluje zbliżającą się śmierć, ale może tylko próbuje przechytrzyć Strażników...

W finale, Gość, swoją twórczością, ujawnia kolejne kłamstwo natury: Wychodzisz na wolność. Natura każe wierzyć w życie (w lepsze życie!) nawet po śmierci.

Świat Mężczyzny, Kobiety i Gościa tylko nam może wydawać się surowy, a nawet straszny. Dla nich jest on wspaniały. Pomimo obietnic wolności, wcale nie chcą go opuszczać. Pragną żyć: radować się dniem i „ciemnością", tworzyć i podziwiać piękno, i poszukiwać prawdy. Świat, mimo wszystkich jego okropności, jest zadziwiający i dlatego świat to Królestwo.


1 2 3 4 

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Obywatel męczennik czyli dusza Kazika w opałach
Raj

 Dodaj komentarz do strony..   


« Dramaty   (Publikacja: 26-10-2004 Ostatnia zmiana: 05-03-2006)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Wojciech Hawryluk
Urodzony 1977 r., mieszka i pracuje w Lublinie, wykształcenie prawnicze, dramaturg (wyróżniony w 2007 r. główną nagrodą w ogólnopolskim konkursie na sztukę o tematyce współczesnej WINDOWISKO w Gdańsku - za dramat pt. Ateiści), autor tekstów i recytator w słowno-muzycznym projekcie ateiści pójdą do nieba, na koncie kilka małych, lokalnych koncertów.
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 5  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Domorosłe przemyśliwania
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 3710 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365