Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
150.417.636 wizyt
Ponad 1062 autorów napisało dla nas 7289 tekstów. Zajęłyby one 28737 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 938 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
(..) dopóki stosujemy się do rygorów logiki akceptowanych w dociekaniach naukowych, dopóty nie ma śladów Boga, które dałoby się nieomylnie wyśledzić w świecie, niczego, co moglibyśmy z pewnością zidentyfikować jako Jego znaki.
 Nauka » Pseudonauka, paranauka

Jeszcze jeden van Daniken [1]
Autor tekstu:

Mój kolega polecił mi książkę Zacharii Sitchina The 12th Planet (Dwunasta Planeta). Pożyczyłem i przeczytałem. Zacharia Sitchin wychował się w Palestynie a obecnie mieszka w Nowym Jorku. Jest on osobą wszechstronnie wykształconą. Podobno włada hebrajskim, sumeryjskim i kilkoma semickimi i indoeuropejskimi językami. Ukończył Uniwersytet Londyński i uzyskał dyplom Historyka Ekonomii.

Nie mogłem zrobić dokładnej analizy, bo po pierwsze nie znam antycznych języków, nie jestem sumerologiem a ponadto nie mam niestety na to czasu. Skomentowałem parę rzeczy, na których się w miarę znam (strony podane przeze mnie mogą nie pokrywać się z Twoją wersją). Używałem Z. Sitchin, The 12th Planet (Santa Fe: Bear & Co. Publishing, 1976).

Na str. 13 Sitchin poddaje w wątpliwość szanse na ewolucję życia na Ziemi, zapominając, że najwcześniejsze formy żywe pojawiły się ok. 3,8 miliarda lat temu. Przy wieku Ziemi 4,5 miliarda lat, daje nam to 700 milionów lat.

Na str. 13 Sitchin argumentuje, że żywe formy składają się z za małej ilości pierwiastków i związków powszechnie występujących na Ziemi. Nic podobnego. Składamy się głównie z wody i związków węgla, które są w dużej obfitości na Ziemi. Podobnie ma się sytuacja we Wszechświecie.

Na str. 14 Sitchin stwierdza, że narzędzia używane przez Australopiteki i Człowieka Neandertalskiego były praktycznie takie same. Jest to wierutna bzdura. Wystarczy porównać w pierwszej lepszej książce na ten temat jak wielka była różnica pomiędzy narzędziami olduwańskimi a mousteriańskimi.

Na str. 14-15 Sitchin specjalnie wyolbrzymia i podkreśla kontrast pomiędzy Homo sapiens neanderthalis i Homo sapiens sapiens, celowo dokonując fałszerstwa. Ma to na celu stworzenie wrażenia nagłego skoku ewolucyjnego. Tak Neandertalczyk jak i Człowiek Współczesny posiadali kulturę, używali ogień, skomplikowane narzędzia, budowali też miejsca schronienia jeśli nie było dostępnych jaskiń. Pojemność mózgu Neandertalczyka była praktycznie rzecz biorąc taka sama jak współczesnych ludzi. Sitchin popełnia tu jeszcze jeden błąd zakładając, że Neandertalczyk był reprezentatywny dla populacji tego okresu. Typowy to eurocentryzm. Neandertalczyk był marginalną formą ludzką w Zachodniej Europie przez długi okres czasu odciętą przez lodowiec od reszty populacji świata.

Na str. 15 Sitchin próbuje stworzyć wrażenie skoku technologicznego w okresie neolitu jako niewytłumaczalnego naukowo. Skok technologiczny jest w korelacji z gęstością zaludnienia. Kiedy ludzie przeszli z ekonomii łowiecko-zbierackiej do rolnictwa nastąpiła eksplozja populacji. Według zwykłych praw statystyki musiało to spowodować również skok technologiczny.

Na str. 23 Sitchin podaje, że pismo z Krety zwane jako Linear A jest językiem semickim. W rzeczywistości nikt go jeszcze nie rozszyfrował choć próby łączenia go z semickimi językami były podejmowane. Niestety bez przekonywujących rezultatów. Jest oczywiście prawdopodobne, że w Linear A były zapożyczenia z języków semickich. Dla Sitchina to już oznacza semicki język, bo akurat jest mu tak wygodnie. Wiadomo jedynie, że Linear B jest archaiczną wersją greckich dialektów.

Na str. 53 Sitchin stosuje swój stary chwyt i twierdzi, że cywilizacja Sumeru pojawiła się nagle. Jest to wierutna bzdura obliczona na niewiedzę czytelnika. Rolnictwo w Mezopotamii datuje się na ok. 7000-6000 lat p.n.e. (kultura Hassuna) Około 5300 p.n.e. pojawia się kultura zwana Ubaidzką, powszechnie uznawana za protosumeryjską. Rozprzestrzenia się ona na prawie całe dorzecze Tygrysu i Eufratu. Rozrastające się osady rolnicze przeradzają się w pierwsze miasta ok. 4750 p.n.e. (Eridu). Od tego okresu przyjmuje się arbitralnie powstanie wczesnosumeryjskiej cywilizacji. Wszystko to jest udokumentowane archeologicznie. Jasno ukazując powolną ewolucję od pierwszych rolników do pierwszych miast.

Na str. 56. Sitchin próbuje połączyć swoją teorie 3600 lat obiegu Marduka ze skokami cywilizacyjnymi 11000, 7400 i 3800 lat temu. Daty są arbitralne i żadnych skoków w tym czasie nie było. Natomiast archeologia potwierdza powolny i nieprzerwany rozwój ludzkości (oczywiście z małymi potknięciami). Wychodzi tu jeszcze parę ciekawych spraw. Według rachunków Sitchina Marduk musiał zbliżyć się do swojego perigeum ok. roku 200 p.n.e. a żadne źródła tego nie zanotowały. Zresztą pojawienie się tak ogromnej masy w środku Układu Słonecznego wywołałoby zmiany orbit planet, zakłócenia grawitacyjne i katastrofy na skalę planetarną. Jest to sprzeczne z tym co Sitchin pisze gdzie indziej, że 13000 lat temu zbliżenie się Marduka spowodowało biblijny Potop.

Na str. 64. przepychając swoje kolejne stwierdzenia Sitchin udaje, że nie wie, że nazwy bóstwa takie jak Zeus i indyjski Djaus pochodzą ze wspólnej indoeuropejskiej tradycji. Jak również litewski Dievas, słowiański „dziw" (zatracił pierwotne znaczenie), germański Tiw, rzymski Diaus Pitar etc.

Na str. 64 Sitchin udaje, że nie wie, że Grecy przybyli na Bałkany z północy przez Anatolię.

Na str. 164 Rysunek pieczęci z bóstwami i 24 gwiazdkami zinterpretowany przez Sitchina jako model Układu Słonecznego z 24 planetami i księżycami. Problem tu taki, że niedawno odkryto parę nowych księżyców Urana i Neptuna.

Na str. 188 Według Sitchina Księżyc był kiedyś „żywą planetą". Badania próbek księżycowych z 6 wypraw Apollo całkowicie zaprzeczają temu twierdzeniu. Zresztą Księżyc jest za mały żeby utrzymać atmosferę.

Na str. 211 Sitchin twierdzi, że na domniemanej planecie Tiamat między Marsem a Jowiszem była woda w dużych ilościach. Jednocześnie stwierdza na str. 191, że astronomowie uznają, że taka planeta istniała. Kiedyś może i tak myślano, ale żaden astronom dzisiaj tego nie twierdzi. Brak jest naukowych podstaw do stwierdzenia istnienia takiej planety. Istnienie asteroidów jest zazwyczaj tłumaczone faktem, że potencjalna planeta w tej odległości nie powstała z nagromadzonej tam materii. Bezpodstawne i niczym nie umotywowane jest twierdzenie, że na domniemanej planecie była woda.

Na str. 206-211 Sitchin podaje, że planeta Tiamat, między Jowiszem i Marsem, została trafiona przez księżyce Marduka. W wyniku kolizji jej część razem z księżycem Kingu weszła na orbitę między Marsem a Wenus i stąd właśnie wzięła się Ziemia i nasz Księżyc. Pomijając już fakt, że Kingu nie poleciałby z kawałkiem Tiamat, należy pamiętać, że izotopowe badania składu planet (Na tej zasadzie określono marsjańskie pochodzenie meteorytu, który prawdopodobnie zawiera pozostałości po marsjańskich organizmach żywych) wyraźnie potwierdzają, że Ziemia i Księżyc powstały w tej części Układu Słonecznego, gdzie się znajdujemy.

Na str. 224 Sitchin twierdzi, że kosmici Nefilim żyli i żyją na planecie Marduk. Okrążającej Słońce co 3600 lat z perigeum w okolicach Pasa Asteroidów między Jowiszem i Marsem. Jest to totalny nonsens. Powstanie życia na planecie z tak ekstremalnymi warunkami (Raz prawie jak na Marsie, raz blisko zera absolutnego -273 stopnie) jest niemożliwe. Choćby z faktu, że emisja wiatru słonecznego chroni planety przed twardym promieniowaniem kosmicznym. Nie byłoby to możliwe w przypadku planety, której orbita wychodzi tak daleko za Plutona. Jeśli nawet formy żywe powstałyby na takiej planecie (podejrzewa się, że życie może istnieć na księżycach Jowisza i Saturna) to mówimy o prostych formach żywych takich jak bakterie, może grzyby. Zapewne żyjące pod powierzchnią (ze względu na promieniowanie twarde). Formy żywe ze względu na ciemność panującą większość czasu byłyby w naszym zrozumieniu „ślepe". Nie widziałyby w paśmie światła widzialnego jak ryby żyjące w podmorskich jaskiniach i głębinach. Źródłem energii dla mardukowych form życia musiałyby być reakcje chemiczne inne niż na Ziemi. Na planecie takiej nie mogłyby istnieć rośliny ziemskie a więc cały łańcuch ewolucyjny i „łańcuch pokarmowy" musiałby być zupełnie inny. Jest totalnym absurdem twierdzić, że w tak odmiennych warunkach wyewoluowałyby człekokształtne istoty rozumne (ssaki naczelne) - czyli ludzie, lub choć trochę podobne istoty.

Warto tu jeszcze zrobić jeden eksperyment myślowy. Sitchin twierdzi na str. 187, że Marduk jest znacznie większy niż Ziemia ale mniejszy niż Jowisz. Na to żeby po nim chodzili ludzie musi mieć więc twardą powierzchnię, nie tak jak gazowy Jowisz. Przyjmijmy więc dla uproszczenia, że gęstość Marduka jest taka sama jak Ziemi. Jednocześnie załóżmy minimalistycznie że „znacznie większa od Ziemi a mniejsza od Jowisza" oznacza rozmiary Neptuna, którego średnica jest 3,95 razy większa niż Ziemi. (Chociaż na rysunku na str. 189 jest on prawie tak duży jak Saturn). Siła ciążenia na takiej planecie byłaby również prawie czterokrotnie większa. Jakiż to kościec musieliby mieć Nefilim, żeby nie rozpłaszczyć się na „ziemi" jak wylany kisiel! Tak więc znacznie większa siła ciążenia na Marduku jest jeszcze jednym dodatkowym kluczowym dowodem na niemożliwość wyewoluowania form człekokształtnych na tej planecie. Sitchin twierdzi ponadto, że niektórzy Ziemianie byli zabierani na Marduk. Przy ciążeniu 4 razy większym od ziemskiego ludzie nie przeżyli by tam długo. Są to przeciążenia, które doznają piloci doświadczalni i to na bardzo krótki okres czasu mierzony w sekundach. Wychodzi więc kolejny absurd i to wszystko przy moich minimalistycznych założeniach.

Na str. 227 Sitchin twierdzi, że rok Marduka, czyli 3600 lat ziemskich powoduje, że Nefilim żyją 3600 razy dłużej niż istoty ziemskie. Kolejny totalny nonsens. W żadnym przypadku długość życia istot ziemskich nie jest uzależniona od czasu obiegu naszej planety wokół słońca. Postulowanie czegoś takiego jest zwyczajną bzdurą lub liczeniem na bezdenną ignorancję czytelników.

Według Sitchina 450 tysięcy lat temu przylecieli na Ziemie Nefilim (str. 261-263). Wybudowali 7 miast: Eridu, Lagash, Bat-Timbira, Larak, Sippar, Shuruppak i Nippur. Przebywali na Ziemi do około 13 tysięcy lat p.n.e. Kopali minerały, budowali miasta, fabryki, kosmodromy. etc. Sam Nipur podobno budowano 21600 lat (str. 264-265). Dziwne, że jak dotychczas nie znaleziono żadnego przedmiotu, ruin czy czegokolwiek co by sugerowało wyższy poziom technologiczny niż kontekst archeologiczny istniejących znalezisk. Argument, że wszystko to zniszczył i zatarł Potop jest śmieszny (str. 271-272, 364). Potopu na skalę globu nigdy nie było. W warstwach geologicznych nie ma osadów po powodziowych z jednego okresu na całym globie (tak jak np. są osady irydu w warstwie 65 milionów lat temu, sugerujące uderzenie ogromnego meteorytu, który spowodował wymarcie dinozaurów). Nie ma na Ziemi takiej ilości wody, aby pokryć wszystkie kontynenty. Nawet gdyby ta woda pochodziła nie wiadomo skąd do jej wyparowania potrzebna by była taka ilość energii, że do dziś na Ziemi byłaby jedną wielką Antarktydą. Nawet gdyby Potop rzeczywiście miał miejsce, jak chcą np. fundamentalni chrześcijanie, jest rzeczą niemożliwą, aby coś się nie uchowało. Np. fragmenty betonowych płyt kosmodromu.


1 2 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Enuma Elish wg Zecharii Sitchina
Oszustwa Sitchina - Enuma Elish

 Zobacz komentarze (22)..   


« Pseudonauka, paranauka   (Publikacja: 18-03-2005 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Roman Zaroff
Doktor historii, mediewista. W latach 1999-2001 wykładał historię w University of Queensland (Australia), obecnie związany jest z School of Historical and Religious Studies w Monash University. Redagował pierwszy internetowy magazyn racjonalistów, sceptyków i ateistów - HORYZONT, istniejący w latach 1997-2001. Od wielu lat mieszka w Australii.

 Liczba tekstów na portalu: 27  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Dlaczego jestem ateistą a nie agnostykiem?
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 4020 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365