Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
178.396.115 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7340 tekstów. Zajęłyby one 28964 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 1890 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Entia non sunt multiplicanda sine necessitate."
« Ludzie, cytaty  
Obirek: Ojciec nieświęty [2]
Autor tekstu:

Nie ulega natomiast wątpliwości, że właśnie ów „imperialny kurz" za czasów Wojtyły znów się nawarstwiał. Wprowadzono wewnętrzną cenzurę, ograniczono swobodę dyskusji, każde odchylenia od watykańskiego pionu były piętnowane i srogo karane, wielu teologów za poglądy otrzymywało zakaz nauczania i traciło katedry. W 1998 r. watykańska Kongregacja Wychowania Katolickiego pozbawiła katedry prawa na katolickim Uniwersytecie Najświętszego Serca w Mediolanie profesora Luigiego Lombardi Vallauri za podważanie wiary w istnienie piekła, grzech pierworodny oraz podważanie władzy papieża. W tym samym roku ministerstwo Ratzingera wezwało belgijskiego jezuitę o. Jacquesa Dupuis na dywanik w związku z jego wypowiedziami teologicznymi. Teolog ten napisał książkę Na drodze do chrześcijańskiej teologii pluralizmu religijnego, w której niektóre tezy nie bardzo się godziły z nauką o synostwie Bożym Jezusa i o zbawczym działaniu Kościoła. Ratzinger wezwał go, aby udowodnił, że to co pisze da się pogodzić z ortodoksją. W cywilizowanym prawie dowodzi się prawdziwości zarzutów. W prawie imperialno- autorytarnym — oskarżony dowodzi swej niewinności... Nieco wcześniej, takoż pod zarzutem „relatywizmu religijnego" (czyt.: odchyłu od ortodoksji), Kongregacja Nauki Wiary wyklęła teologa ze Sri Lanki, Tissę Balasuriya. 22 sierpnia 1998 ten sam urząd kościelny oficjalnie ostrzegł przed pismami zmarłego w 1987 r. indyjskiego jezuity Anthony de Mello, który łączył religijność Wschodu i Zachodu. Warto w tym miejscu dodać, że polskim obrońcą indyjskiego jezuity jest właśnie o. Obirek, który zresztą pomimo zastrzeżeń Watykanu brał udział w wydawaniu jego pism (zob. więcej: S. Obirek, W obronie księdza Anthony de Mello). Interesujące jest, że Obirek swego czasu na łamach Tygodnika Powszechnego wyznał, że nie bałby się w tej sprawie przeciwstawić Ratzingerowi, który był głównym autorem napiętnowania de Mello: "tekst kardynała Ratzingera stanowi wykładnię oficjalną, ale nie nieomylną (...) nie bałbym się kard. Ratzingerowi powiedzieć, że w swoim rozwoju duchowym owocnie czerpię z de Mello". [ 4 ]

Poza nimi sankcjami kościelnymi objętych zostało wielu innych teologów, księży i profesorów katolickich, m.in. Uta Ranke-Heinemann, Hubertus Mynarek, Horst Herrmann, Hans Küng, Eugen Drewermann, Gustavo Gutiérrez. Zamknięto im usta, bo więcej w nich było filozofów, naukowców, myślicieli, niż posłusznych narzędzi papieskiej polityki i doktryny. To żniwo Jana Pawła II.

Czytamy dalej w rozmowie, która tak wstrząsnęła polskimi katolikami (którym dane było się z nią zapoznać...):

ObirekWydaje się, że Jan Paweł II, zwłaszcza pod koniec pontyfikatu ustawił swój Kościół w opozycji do współczesnego społeczeństwa...

Ten papież był paradoksalny z wielu powodów. Widzę, że w Izraelu czy w USA — krajach, które prezentowały postawę antagonistyczną lub wręcz wrogą Wojtyle, reakcje po jego śmierci pełne są pochwał, co potwierdza jego zdolność do otwartości. Jego nauczanie pełne było jednak elementów irytujących obrońców współczesnej kultury, która wywodzi się z Oświecenia. Myślę tu o jego deklaracjach o „społeczeństwie bez Boga" czy o „cywilizacji śmierci". Te słowa pozostawiają gorycz. Jednak, jako że zawsze mieliśmy skłonność do selektywnego traktowania nauczania Jana Pawła II, środowiska, które wzięły sobie do serca jedynie te elementy potępiające nowoczesność i Europę, przyczyniły się do szkodliwej polaryzacji pomiędzy Kościołem i Światem. Dało to wizerunek katolicyzmu egzotycznego, wręcz budzącego zdumienie wśród tych którzy rozumują w kategoriach kultury (civilisation)."

Na przypomnienie też zasługuje tutaj inna wypowiedź Obirka o „egzotyce religijnej": „Warto by i nasz polski katolicyzm wzbogacić inicjatywami, które tylko na pierwszy rzut oka wydają się egzotyczne". Pisał to przy okazji propagowania na łamach „Gazety Wyborczej" (Magazyn 6.XII.01) książki „Fala jest morzem" benedyktyna Willis Jaegera OSB, która bogato przyswaja dla Zachodu Wschodnią tradycję religijną.

Na uznanie zasługuje podkreślenie, że współczesna kultura Zachodu wywodzi się z epoki Oświecenia. Co więcej, jest pewne, że Obirek nie był zaciętym wrogiem tejże, jeśli w ogóle był jej wrogiem... Oto bowiem mamy coś bardzo wymownego: w jednym z wykładów, wygłoszonym w trakcie Spotkań Otwartych UNICORN 2002 — Żyj z chorobą nowotworową, w Krakowie 9 marca 2002 roku, a zatytułowanym „Duchowy wymiar choroby i cierpienia", ojciec Obirek odwołuje się nie do chrześcijańskich cierpiętników, Matki Teresy czy stygmatyków, ale do twórczości tragików greckich oraz historii Hioba (zastanawiając się jednocześnie, czy aby historia ta nie powstała pod wpływem oddziaływań greckich). Natomiast we wstępie do tego wykładu Obirek powołuje się ni mniej ni więcej tylko na Woltera, przytaczając spory kawałek z jego „Poematu o zagładzie Lizbony". Teolog taki naturalnie zyskuje sympatię racjonalisty, wszelako ogarnięte syndromem parafiańszczyzny umysły polskie zarzucają mu, że „otwartością grzeszy", że miesza sobie w głowie przesadną naukowością i generalnie profanuje Największego z Polaków poprzez przypisywanie mu kreowania „wizerunku katolicyzmu egzotycznego". Cały problem w tym, że polski katolicyzm jest egzotyczny i że Karol Wojtyła był nieodrodnym synem polskiej ziemi, z całym balastem polskich uprzedzeń… Dostrzegano to za granicą, ale nie w Polsce.

Wybór nowego papieża napawa jednak nadzieją, że stan ten może ulec zmianie. Dotąd w ocenie pontyfikatu Jana Pawła II Polacy dostrzegali tylko, że to Wielki Swojak, dostrzegali i często recytowali banały o tym, że należy się miłować i przeciwstawiać „złu", a w ogóle nie dostrzegali jego reakcyjności i sposobu sprawowania władzy. Teraz będziemy mieli okazję ujrzeć najpewniej tę samą politykę, być może nawet jeszcze bardziej reakcyjną niż dotąd. Polacy ujrzą tę politykę u „obcego" papieża. Jest więc pewna szansa, że coraz częściej patrzeć na nią będą bez różowych okularów. Wybór Benedykta XVI jest więc pozytywny. Z pewnego punktu widzenia...

Z punktu widzenia Kościoła i katolików europejskich wybór ten jest fatalny. Wybrano bowiem antysoborową reakcję. Ratzinger nie może już otwarcie wycofać się z Soboru Watykańskiego II, dlatego wszystko pozostanie na poziomie frazesów i haseł. Czyny i duch, zwłaszcza „od kuchni" tego pontyfikatu będą antysoborowe. W nadziejach na otwartość Obirek się pomylił...

Obirek, "Przekrój"Czy możemy mieć nadzieję, że następca to zmieni?

Wszystko zależy od tego, co następca zaczerpnie z osobowości i niezwykle bogatego i pełnego paradoksalnego dziedzictwa tego papieża. Emerytowany Kardynał Martini czy wasz Kardynał Danneels, oboje nominowani przez zmarłego papieża, to przykłady prałatów opowiadających się po tej stronie dziedzictwa, które zostało naznaczone otwartością. Wolno myśleć, że to właśnie to optymistyczne dziedzictwo zostanie wybrane. Osobiście uważam, że fantazmy (majaczenia) Karola Wojtyły związane były z doświadczeniem przez niego dwóch totalitaryzmów — nazistowskiego i komunistycznego. Większość Kardynałów nie ma takich doświadczeń i można mieć nadzieję, że są wolni od tych lęków. (...)" [ 5 ]

W osobie Ratzingera wybrano „pesymistyczne dziedzictwo" Jana Pawła II, dziedzictwo lęków przed „cywilizacją śmierci", dziedzictwo ortodoksji i fruwających anatem.

Czy w tej krytycznej wypowiedzi profesora w sutannie było coś szokującego? Patrząc z Zachodu nie, absolutnie nie, wypowiedź jakich wiele. Patrząc od strony Wschodniej — jak najbardziej. Za znacznie bardziej niewinne słowa pod adresem Karola Wojtyły „leciały głowy" w Polsce. Przydałby się Polsce jakiś nietuzinkowy i wybitny zbuntowany teolog, jakich wielu w Niemczech potworzył Karol Wojtyła do spółki z Józefem Ratzingerem. Czym zajmują się niepokorni teologowie? Pisaniem niepokornych książek i wygłaszaniem niepokornych odczytów. Główny kanon literatury krytycznej pod adresem Kościoła, którym sycą się intelektualnie m.in. wolnomyśliciele, jest pisany właśnie przez różnej maści teologów, których Rzym uciska i „banuje". Jest w Polsce trochę niepokornych i otwartych duchownych, jak choćby ks. prof. Michał Czajkowski czy zwłaszcza Stanisław Musiał (takoż jezuita!), który swego czasu publicznie wyznał, że polska pomnikomania go przeraża, i że polskiego papieża popiera tylko jedna trzecia niemieckich kapłanów; który w jednym ze swych felietonów wyznał: "Uważam się jednak za człowieka wierzącego, choć tak naprawdę udaje mi się nim być i 'przeżywać' siebie jako takiego tylko od czasu do czasu, 'błyskowo', jak aparat fotograficzny w akcji", oraz: "Jestem przekonany, że gdyby biskup Jan żył dzisiaj w Polsce, mielibyśmy zamiast monstrualnej bazyliki w Licheniu fundację stypendialną dla dzieci z byłych pegeerów. Zamiast sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie budowalibyśmy Zakład Helclów nr 2 i zamiast o pomniki Papieża, w których ani on, ani Pan Bóg nie mają upodobania, zadbalibyśmy o darmowe katechizmy i Pismo Święte dla dzieci z ubogich rodzin. Zaiste, biskup Jan potrzebny od zaraz!" [ 6 ]. Nie oznacza jednak, że każdego duchownego, który krytykuje to i owo w Kościele można od razu kreować na polskiego Künga. Po swym ostatnim wystąpieniu Obirek jest aktualnie głównym kandydatem na „polskiego Künga". Wszak to nie jest jakiś zbuntowany klecha z Koziej Wólki, lecz profesor teologii, katolicki filozof i myśliciel z Grodu Kraka, ergo: człowiek nietuzinkowy, któremu wydano zakaz publicznego wypowiadania się i nauczania.

Tak wielu świątyń katolickich jak za czasów komunizmu w Polsce nie zbudowano na przestrzeni tysiąca lat.
Obirek [ 7 ]

1 2 3 4 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Ojciec Obirek nie lubi kremówek
Wiara dobra, niewiara dobra

 Zobacz komentarze (45)..   


 Przypisy:
[ 4 ] Debata Tygodnika: sprawa ojca de Mello, Tygodnik Powszechny z 13 września 1998 roku.
[ 5 ] Cały tekst wywiadu w serwisie Lewica.pl: Kler także krytykuje papieża. Zachęcam też do zapoznania się z jazgotliwą nagonką i pospiesznym kamienowaniem o. Obirka przez wyznawców „miłości bliźniego" po linii twardej ortodoksji: czytaj...
[ 6 ] S. Musiał, Dwanaście koszy ułomków, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2002, z przedmową Stanisława Obirka.
[ 7 ] Ten i poniższe cytaty w ramkach pochodzą z wywiadu udzielonego dla tygodnika „Przegląd": „Polski ksiądz musi się zmienić", 2002.

« Ludzie, cytaty   (Publikacja: 20-04-2005 Ostatnia zmiana: 14-03-2006)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 949  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 4  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Kultura narzekania
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 4089 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365